<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blogksiazki.pl &#187; bartłomiej bartolini</title>
	<atom:link href="http://blogksiazki.pl/tag/bartlomiej-bartolini/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogksiazki.pl</link>
	<description>nasz blog o książkach</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Dec 2011 21:10:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 11:02:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>blogksiazki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[baltazar gąbka]]></category>
		<category><![CDATA[bartłomiej bartolini]]></category>
		<category><![CDATA[dobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[don pedro]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Pagaczewski]]></category>
		<category><![CDATA[Porwanie Baltazara Gąbki]]></category>
		<category><![CDATA[smok wawelski]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2215</guid>
		<description><![CDATA[<p><p><a href="http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka">Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</a></p><p>Porwanie Baltazara Gąbki po popularna kiedyś bajka i książka Stanisława Pagaczewskiego wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na&#8230; <a href="http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka" class="read-more"><span>Więcej...</span></a></p></p><p><a href="http://blogksiazki.pl">blogksiazki.pl - nasz blog o książkach</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka">Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</a></p><p><strong>Porwanie Baltazara Gąbki</strong> po popularna kiedyś bajka i książka <strong>Stanisława Pagaczewskiego</strong> wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla wyrusza do Krainy Deszczowców uwolnić profesora Baltazara Gąbkę. W podróży towarzyszą mu kucharz Bartłomiej Bartolini i medyk Doktor Koyot, a za nimi podąża Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców. Przygody bohaterów śmieszą zarówno dzieci jak i ich rodziców, a książka i bajka jest ponadczasowa i jeszcze wielu dzieciom sprawi radość. Porwanie Baltazara Gąbki jako pierwsza cześć serii ukazało się w roku 1965, ale dopiero dobranocka o tym samym tytule uczyniła Porwanie Baltazara Gąbki znane szerszej publiczności dziecięcej. Poniżej cytuję fragment książki <strong>Porwanie Baltazara Gąbki:</strong></p>
<blockquote><p>- Siadaj na stole &#8211; powiedział Smok i zgarnął na ziemię stos młotków, obcążków, pilników, gwoździ i skrawków blachy.<br />
- Czy to niczym nie grozi? &#8211; zapytał Krak.<br />
- Bądź spokojny.<br />
Książę usiadł więc na stole i zaraz począł machać nogami jak mały chłopiec. W mieszkaniu Smoka czuł się młodszy o trzydzieści lat i chętnie zapominał o swej książęcej godności. Żeby już nic nie brakowało mu do szczęścia, wyjął z kieszeni dwa lizaki. Jednym poczęstował Smoka, drugi włożył sobie do ust z wyrazem niewysłowionej błogości.<br />
- Anyżkowy? &#8211; zapytał Smok.<br />
- Uhm &#8211; mruknął książę, nie wyjmując lizaka z ust.<br />
- W porządku. Bardzo lubię anyżkowe lizaki. Masz do mnie jakąś ważną sprawę?<span id="more-2215"></span><br />
- Ja mam zawsze i wyłącznie ważne sprawy &#8211; powiedział Krak. &#8211; Ostatecznie jest się tym księciem, czy nie?<br />
- Jeszcze jak &#8211; rzekł Smok. Było to jego ulubione powiedzenie.<br />
- Jedenasta trzydzieści osiem &#8211; przypomniał Krak. &#8211; Jedenasta trzydzieści osiem. Czas przystąpić do rzeczy.<br />
Smok zauważył, że książę przestał machać nogami.<br />
- To będzie z całą pewnością sprawa poważna &#8211; powiedział Krak. &#8211; Znacznie poważniejsza niż zeszłym razem, kiedy prosiłem cię o zmajstrowanie zegara z kukułką.<br />
- Przepraszam, a jak się zegar sprawuje?<br />
- Doskonale. Tylko mam kłopot z ptakiem.<br />
- Kłopot?<br />
- Wyobraź sobie: kuka co piętnaście minut przez całą dobę. Obojętne, czy to dzień, czy noc. Nie mogę spać.<br />
- To drobiazg &#8211; powiedział Smok.<br />
- Jaki drobiazg &#8211; oburzył się książę. &#8211; Po dniu wypełnionym Bardzo Ważnymi Sprawami mam chyba prawo do spokojnego snu.<br />
- Miałem na myśli, że poprawka będzie drobiazgiem. Każ przynieść zegar do mnie, a naprawię go na poczekaniu.<br />
- A teraz do rzeczy, bo czas mija &#8211; powiedział Krak i zeskoczył ze stołu. Grzebał przez chwilę w głębiach kieszeni książęcego płaszcza, potem wyciągnął płaską, zgrabną koronę i włożył ją sobie na głowę. Wyglądał teraz imponująco. Smok poczuł się nieswojo w szlafroku i przydeptanych pantoflach. Krak odłożył swój lizak na talerzyk i powiedział:<br />
- Jesteś jeszcze moim przyjacielem?<br />
- Czyżbyś miał jakieś wątpliwości co do tego?<br />
- A więc dobrze. Poproszę cię o przysługę ważną dla całego państwa. Tylko ty możesz mi pomóc.<br />
- Skądże znowu &#8211; zaprotestował Smok, gdyż był nie tylko uprzejmy i gościnny, ale także niezwykle skromny. Ale na pewno zrobiło mu się przyjemnie, bo komuż nie jest miło, gdy się go chwali?<br />
- Wiem, co mówię. Tylko ty możesz mi pomóc &#8211; powtórzył Krak. &#8211; Jak wiesz, w poniedziałki, środy i piątki mogą przychodzić do mnie obywatele ze wszystkimi sprawami, jakie uważają za ważne dla siebie. Proszą wówczas o pomoc w wychowaniu dzieci, skarżą się na nieudolność, a często także na nieuczciwość urzędników, zapraszają mnie na placek ze śliwkami, zapytują o budownictwo mieszkaniowe, i tak dalej, i tak dalej.<br />
Na wspomnienie placka ze śliwkami Smok głośno przełknął ślinkę. Przepadał wprawdzie za grysikiem z cynamonem, ale bynajmniej nie gardził plackiem, zwłaszcza gdy było na nim dużo śliwek, grubo posypanych mączką cukrową.<br />
- Uważaj, co teraz powiem &#8211; ciągnął książę, poprawiając od czasu do czasu koronę, która przekrzywiała mu się to na prawo, to na lewo. &#8211; Przyszedł do mnie czcigodny Hipolit Gąbka, właściciel znanej ci gospody „Pod Trzema Gwiżdżącymi Kotami” przy ulicy Poczciwych Flisaków, brat słynnego uczonego Baltazara Gąbki, autora wielu rozpraw z dziedziny biologii, a zwłaszcza cennej pracy o zakończeniach nerwowych w pysku ślimaka winniczka.<br />
- Momencik &#8211; powiedział Smok i podszedł do półki z książkami. &#8211; Mam to dzieło z dedykacją autora.<br />
Wyjął z biblioteki gruby tom w skórzanej oprawie, otwarł go na tytułowej stronie i przeczytał głośno: „Wielce Kochanemu Smokowi Wawelskiemu, chlubie Grodu Kraka, z serdecznymi pozdrowieniami od autora”. &#8211; Tak. To właśnie ta rozprawa. Była tłumaczona na piętnaście języków, między innymi na język ki-shaweli oraz narzecze szczepu Niam-Niam. Jej autor jest profesorem naszej Akademii i członkiem wielu zagranicznych towarzystw naukowych. Pięć lat temu wybrał się do Krainy Deszczowców, aby zebrać nowe obserwacje do pracy na temat rozwoju poczucia wspólnoty u żab latających Rhacophorus reinwardti Boie. Kraina Deszczowców ma odpowiednie warunki naturalne do studiowania tego zagadnienia. Żab jest tam znacznie więcej niż ludzi.<br />
- I jeszcze stamtąd nie wrócił?<br />
- Skąd wiesz? &#8211; zdziwił się książę.<br />
- Domyślam się tylko. Pewnie w tej sprawie przyszedł do ciebie poczciwy Hipolit Gąbka.<br />
Książę skinął głową.<br />
- Tak jest. Hipolit Gąbka obawia się, że tak długi pobyt brata w Krainie Deszczowców może niekorzystnie wpłynąć na jego zdrowie. Klimat jest tam okropny.<br />
- Wilgoć. Bagna. Mgła. Reumatyzm &#8211; wyrecytował Smok jednym tchem.<br />
- Deszczowcom to nie szkodzi &#8211; ciągnął Krak &#8211; ale normalny człowiek nie może tam przebywać dłużej niż dwa lata.<br />
- O ile mi wiadomo, Deszczowcy uważają siebie za normalnych, a nas traktują jak gorszy gatunek ludzi.<br />
- Niestety &#8211; westchnął książę. &#8211; Pan Hipolit wysyła listy do brata, namawiając go do powrotu, ale uczony tak się pogrążył w swych badaniach, że nawet słyszeć o tym nie chce. Zresztą od pewnego czasu przestał odpisywać na listy. Obawiam się, że jest na najlepszej drodze do przyjęcia obywatelstwa Krainy Deszczowców. Pomyśl, to byłoby okropne: sława naszej nauki, członek Akademii &#8211; przyjeżdżający w wannie wypełnionej deszczówką! Nie, nie chciałbym dożyć takiej chwili !<br />
Książę Krak zdjął koronę i z rozpaczy wydarł sobie garść włosów.<br />
- Postanowiłem więc posłać do niego kogoś &#8211; ciągnął dalej &#8211; kto potrafi przemówić mu do rozsądku. Jako książę nie mogę dopuścić do tego, żeby tak wielki uczony zmienił się w Deszczowca. Byłaby to niepowetowana strata dla naszej kultury.<br />
- No dobrze &#8211; powiedział Smok. &#8211; Ale co ja mam z tym wspólnego? Nigdy nie interesowałem się żabami.<br />
- Chcę cię prosić, żebyś tam pojechał i nakłonił go do powrotu.<br />
- Ja?<br />
- Tylko ty możesz wybrać się w tak długą, i po prawdzie, niezbyt bezpieczną podróż. Mnie nie pozwalają na to ważne sprawy państwowe. Muszę być stale na miejscu.<br />
- Wiesz dobrze, że od czasu ostatniej wyprawy do Krainy Smutnego Kaktusa postanowiłem zerwać z podróżami i poświęcić się dokonywaniu wynalazków. Jestem właśnie na najlepszej drodze do skonstruowania zdalnie sterowanej i niezwykle ekonomicznej polewaczki.<br />
- Byłbym złym władcą, gdybym o tym nie wiedział &#8211; rzekł Krak. &#8211; Ale pomyślałem sobie, że dobrze by ci zrobiła taka przejażdżka. Jesteś znany jako słynny podróżnik i autor wielu książek podróżniczych.<br />
- Zestarzałem się trochę &#8211; rzekł Smok ze smutkiem w głosie. &#8211; To straszne, ale najlepiej czuję się w pantoflach i szlafroku.<br />
Krak zamachał rękami, jakby się opędzał przed rojem pszczół.</p>
<p>- Nie mów tak &#8211; zawołał. &#8211; Jesteś nieśmiertelny, więc nie ma mowy o starzeniu się!</p></blockquote>
<p>Inne książki z serii Porwanie Baltazara Gąbki:</p>
<p><strong>Misja profesora Gąbki</strong><br />
Profesor Baltazar Gąbka, wybitny badacz przyrody, wyrusza na wyprawę do Krainy Mypingów, aby zbadać ich obyczaje i uwolnić Krakostan od corocznej plagi tych tajemniczych, żarłocznych stworzeń. W ekspedycji biorą udział znani już czytelnikom przyjaciele profesora: Smok Wawelski, kucharz Bartolini i doktor Koyot. Niebezpieczna wyprawa obfituje w liczne przygody, m.in. spotkanie z dinozaurami czy rozgrywki z bandą zbójów, dowodzoną przez Debiliusza Rudobrodego. Dzięki odwadze i sprytowi przyjaciół misja Profesora Gąbki kończy się szczęśliwie -wybudowanie kanału i nawodnienie Krainy Mypingów pozwoli tym zagadkowym stworzeniom zaprzestać wędrówek, a bohaterowie po powrocie do Krakostanu spotkają się z księciem Krakiem na wspaniałej uczcie.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki111.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2253" title="misja-profesora-gabki" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki111.jpg" alt="" width="200" height="297" /></a><br />
<strong>Gąbka i latające talerze</strong><br />
Za sprawa przybyszów z kosmosu Profesor Gąbka, Bartłomiej Bartolini, Smok i książę Krak trafiają w czasy nam współczesne &#8230; i to i owo nie bardzo im się podoba. Drażni ich i przygnębia brudna Wisła czy niezbyt czyste powietrze nad Krakowem. Na dodatek przychodzi im się zmierzyć z gangsterami &#8211; jeden z nich, Mr Joe Pietruszka z Barpiwonii, postanawia porwać Smoka Wawelskiego. Na szczęście gangsterzy ponoszą sromotną klęskę, a bohaterowie, również z pomocą kosmitów, wracają do swojej epoki, za którą bardzo już im było tęskno.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze111.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2255" title="gabka-i-latajace-talerze" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze111.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a></p>
<p><a href="http://blogksiazki.pl">blogksiazki.pl - nasz blog o książkach</a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

