vicodin | cialis online | viagra online
Czytelnicy

Recenzje i artykuły naszych Czytelników.

Polecamy

Książki, które powinienieś mieć na swojej półce.

Top artykuły

Najczęściej czytane i najlepiej oceniane książki.

Video

Materiały video o książkach – oglądaj zanim przeczytasz.

Wydawnictwa

Nowości, zapowiedzi, fragmenty książek od Wydawców.

Home » Red Horse, Wydawnictwa+RSS

Ogień i woda – Pauline Rowson

Dodał redhorse, 10 Wrzesień 2008Komentuj »
Tagi: , , , , ,

Fragment powieści:

Prolog
Prawdopodobnie nigdy nie zaangażowałbym się w te wydarzenia, gdyby nie włamanie w dniu pogrzebu. I gdyby nie wiadomość od Jacka, w której prosił, żebym zaopiekował się jego żoną, Rosie. Zawiodłem go, gdy żył, nie zamierzałem go zawieść po śmierci.

Nigdy nie szukałem ryzyka, nie kusiłem losu. Wolałem pozwalać wydarzeniom przybierać swój obrót. Jednak przeszłość ma paskudny nawyk – dogania nas, kiedy uciekamy, znajduje, gdy się przed nią chowasz. Moja właśnie to zrobiła. Stojąc nad grobem Jacka na ponurym cmentarzu w Portsmouth w jeszcze bardziej ponury grudniowy dzień, poczułem, że wracają wspomnienia innego pogrzebu – sprzed piętnastu lat. Wróciły z pełną siłą, niemal mnie dusząc.

Próbowałem odpędzić te obrazy, ale nie mogłem. Niektóre wydarzenia nigdy nie odchodzą. Leżą tylko przyczajone i czekają na ciebie. Chciałem zostawić to wszystko, ale czułem, że nie mogę.

Zamknąłem oczy i raz jeszcze spróbowałem zapomnieć. Bez rezultatu. Kiedyś uciekłem przed własną przeszłością. A teraz wiedziałem, że drugi raz już mi się to nie uda.
Rozdział 1
Obudziłem się z potwornym kacem. A właściwie obudziła mnie moja żona Faye krzątająca się po domu. Jęknąłem i po omacku sięgnąłem po zegarek, ale nie trafiłem ręką. Z wysiłkiem otworzyłem oczy. Elektryczne światło raziło jak laser. Był dzień po pogrzebie Jacka, a ja oczywiście leżałem w salonie. Źle spałem. Usta miałem jak papier ścierny, a język o dwa numery za duży.

Co, u licha, robi Faye? Hałasowała, jakby próbowała pobić rekord w bieganiu po domu w podkutych butach i jednoczesnym żonglowaniu naczyniami. Domyśliłem się, że chciała mnie ukarać, bo poszedłem wczoraj pomóc Rosie. Tylko co innego miałem zrobić? Rosie ledwo co pochowała męża, a tu wraca do domu i odkrywa, że miała włamanie. Nie mogłem jej zostawić samej z tym wszystkim. Nie mogłem zawieść Jacka. „Adam, chcę, żebyś zaopiekował się Rosie”. Ostatnie słowa nieżyjącego przyjaciela, choćby napisane na zwykłej pocztówce, zobowiązują. Zresztą poszedłbym i tak.

Zazwyczaj nie jestem zwolennikiem surowych kar, ale wczoraj zmieniłem zdanie. Dla tych włamywaczy stryczek wydawał mi się za łagodny. Dziwne było jednak, że nic nie zginęło. Tak przynajmniej po wstępnych oględzinach stwierdziła córka Rosie, Sarah. Biżuteria leżała gdzie zawsze i mimo tego strasznego chaosu i bałaganu, kwiatów i kartek z kondolencjami, nawet ja zauważyłem, że telewizor i sprzęt grający pozostały nietknięte. Do gabinetu Jacka tylko zajrzałem, ale trudno było przeoczyć zniszczony komputer, a tuż obok nietkniętą drukarkę. Dlaczego? To nie miało żadnego sensu… podobnie jak śmierć Jacka.

Sarah zabrała matkę do siebie, ja zostałem, żeby porozmawiać z policją i załatwić ślusarza do wymiany zniszczonego zamka. Przynajmniej tyle mogłem zrobić.

- A więc wreszcie się obudziłeś?

Pełen wyrzutu głos Faye darł mi mózg jak drut kolczasty. Ponownie otworzyłem oczy i stęknąłem. Patrzyła na mnie, jakbym był czymś, co kot zwrócił na dywan. Nie dziwiłem się, biorąc pod uwagę wczorajszą kłótnię. Faye chciała, żebyśmy gdzieś wyszli uczcić zdobycie jej pierwszego klienta po awansie w tej londyńskiej firmie reklamowej. Ja wolałem iść do Rosie.

Próbowałem się uśmiechnąć, ale musiało to tylko pogorszyć sytuację, bo Faye cmoknęła z niezadowoleniem i poprawiła włosy – chyba jeszcze jaśniejsze niż zwykle.

- Adam, ile wczoraj wypiłeś?

Podniosła pilota i położyła na telewizorze. Faye lubiła, kiedy rzeczy leżały na swoim miejscu. A ja nie byłem na swoim miejscu. Przypominałem worek kartofli na środku salonu – psujący wystrój, ale zbyt ciężki, żeby go wziąć w dwa palce i wynieść. Ledwie to pomyślałem, Faye zmarszczyła czoło i z obrzydzeniem – właśnie dwoma palcami – podnosiła pustą butelkę po whisky.

- Czy to ma znaczenie? – uniosłem się na łokciu.

- Oczywiście, że ma. Nie chcę być żoną pijaka.

Wróciła z kuchni i patrzyła na mnie swymi pięknymi oczyma, z dłońmi opartymi na szczupłych biodrach. Ubrana już do pracy w elegancką czarną garsonkę i spodnie.

- Która godzina? – zapytałem.

- Najwyższy czas, żebyś się wziął do roboty. Za długo już trwa ta twoja stypa. Jack nie chciałby, żebyś tak wyglądał.

Od czasu telefonu Rosie, kiedy to powiedziała mi o śmierci Jacka, nawet nie spojrzałem na pędzle. To było dziesięć… nie, dwanaście dni temu. Zastanawiałem się, czy w ogóle będę jeszcze kiedyś malował.

- Ucieknie ci pociąg – wymamrotałem, próbując wstać i bardzo starając się nie zatoczyć. Wyraz twarzy Faye dał mi do zrozumienia, że nie to chciała usłyszeć.

- Zabieram samochód. Do piątku będę w Londynie w służbowym mieszkaniu. Tak dla informacji, gdybyś nie zauważył, Boże Narodzenie za niecałe trzy tygodnie. Mam mnóstwo przygotowań.

- Kiedy tak zdecydowałaś? – zapytałem ze zdziwieniem, o mało nie przewracając się o naszą kotkę Boudiccę, która miauknęła głośno, rzucając mi złe spojrzenie.

„Ciebie też zostawia” – pomyślałem do zwierzaka, pstrykając przykrywką czajnika. Obróciłem głowę w stronę Faye, ale zrobiłem to za szybko – nagły ból sprawił, że natychmiast tego pożałowałem.

- Wczoraj, po tym jak wypadłeś biegiem, zadzwoniłam do Stewarta. Powiedział, że mam wolną rękę.

Czy to miała być kara za udzielenie pomocy wdowie po moim najlepszym przyjacielu? Nigdy nie poznałem szefa Faye, ale też mało mnie on obchodził. No i miałem dość ciągłego wysłuchiwania, że Stewart to, Stewart tamto…

- Pomyślałam, że będziesz miał więcej czasu na pracę i przygotowania do sobotniej wystawy – ciągnęła. – Dużo mnie kosztowało przekonanie jednej z najlepszych londyńskich galerii, nie mówiąc już o potwierdzonej obecności burmistrza Portsmouth, jak i naszego posła.

- Wiem, nie zapomniałem – mruknąłem.

Nie zapomniałem, chociaż miałem na to wielką ochotę. Faye zdecydowała się zadbać o moją karierę, oczywiście swoimi metodami. Branżowymi. Tak jak o to całe badziewie, którego człowiek tak naprawdę nie potrzebuje, ale firmy reklamowe potrafią sprawić, żeby nie mógł bez tego żyć. Mnie osobiście ta wystawa była obojętna. Zawsze czułem zakłopotanie w trakcie publicznych prezentacji mojej sztuki. Fakt, to duża wada w moim zawodzie.

Sięgnąłem po kubek i nalałem sobie trochę kawy. Otworzyłem usta, aby dodać coś jeszcze na temat Rosie, ale Faye była szybsza.

- Czy masz zamiar dzisiaj malować? – Spojrzała na mnie z pogardą.

- Idź już, bo samochód odjedzie bez ciebie – poradziłem spokojnie.

Chwyciła dyplomatkę, kluczyki, rzuciła mi złowieszcze spojrzenie i wypadła.

- I koniec – oznajmiłem kotce.

Boudicca podniosła łeb, jakby chciała powiedzieć: „A czego się spodziewałeś?”, i z godnością wyszła przez swoją klapkę w drzwiach.

Piłem kawę, leżąc rozciągnięty na sofie. Nie jestem dobry w kłótniach. Moją specjalnością jest ustępowanie pola. Dlatego Faye była taka zła. Zamiast dać jej tę przyjemność i pozwolić się pognębić jeszcze trochę, zdezerterowałem. Może powinienem zadzwonić i przeprosić? Nie, za szybko. Zadzwonię później…

Zamknąłem oczy, ale to nie pomogło. Nie mogłem wymazać z pamięci zdarzeń tamtego wieczoru. Policja uważa, że za włamanie odpowiedzialni są narkomani. Ale jacy narkomani zostawiliby biżuterię i inne cenne przedmioty, które można by bardzo szybko spieniężyć. Głośno podzieliłem się wówczas tą wątpliwością z młodszym, okrągłym policjantem.

- Proszę pana, jak tacy są na haju, to nie wiadomo, co się w ich głowach kotłuje – odpowiedział.

A ja od razu sobie przypomniałem moją ostatnią rozmowę z Jackiem.

- Jestem śledzony – wyszeptał do słuchawki dwa tygodnie temu.

- Zwariowałeś? – Zaśmiałem się. – Dlaczego ktoś miałby cię śledzić?

- Jeszcze nie wiem, Adam. To bardzo niebezpieczne, ale jestem blisko.

- Blisko czego?

- Blisko prawdy. Daj mi parę dni.

Niestety Jack nie dostał tyle czasu. Następnego dnia wszedł do opuszczonego starego budynku, który ktoś podpalił. Jego zawodem było gaszenie pożarów. Mogło się to zdarzyć każdemu strażakowi, ale zdarzyło się jemu. Z miejsca przestało mi już być wesoło.

Wylałem resztkę kawy do zlewu, patrząc jednocześ­nie przez okno na targany wiatrem ogród i majaczące w oddali stoki Portsdown Hill. Dostrzegłem też dwa konie na pastwisku, które chyba trzęsły się z zimna. Jack nie miał tendencji do halucynacji. Jeśli mówił, że ktoś go śledzi, to tak było. Tylko kto i dlaczego? Komu mógł przeszkadzać, komu zagrażać mógł strażak?

Narzuciłem starą kurtkę i przeszedłem przez ogród do pracowni. Cienka warstwa śniegu, która pokryła wczoraj okolice cmentarza, zniknęła w ciągu nocy, pozostawiając wilgotny i ponury chłód szarego dnia.

Patrzyłem na płótna przedstawiające morskie pejzaże i szczerze ich nienawidziłem. Wszystkie były mierne i nijakie. Moje oczy spoczęły na pocztówce od Jacka. Przyszła dopiero wczoraj, chociaż data na stemplu wskazywała dzień, w którym zginął. Pewnie utknęła na poczcie w stosach życzeń świątecznych. Nie musiałem jej czytać ponownie, bo wciąż miałem przed oczami każdy wyraz. Jednak odpiąłem kartkę ze ściany i odwróciłem obraz Turnera na drugą stronę.
Adam, chcę, żebyś zaopiekował się „Rosie”. Jesteś wybitnym artystą i najlepszym przyjacielem. Szczęśliwego Żeglowania!

Wszystkiego dobrego, Jack

4 lipca 1994

Dlaczego 4 lipca, skoro wysłał ją w grudniu? Dlaczego rok 1994, skoro był 2006? Dlaczego podkreślił niektóre litery? DCHBYAOKWRSIWYYĄINYOŻWWTKDE. Jakiś szyfr? Nigdy nie byłem dobry w krzyżówkach, tym bardziej takich szaradach, ale Jack owszem. Jedyne słowa, jakie udało mi się ułożyć z tej rozsypanki, to CHOROBA, KONIEC, TOKSYNA, o ile oczywiście reguły dopuszczały powtórne używanie już wykorzystanych liter.

Czyżby Jack wiedział, że umrze? Ale to przecież niemożliwe! Gdyby podejrzewał, że gdy wejdzie do środka, ten zbiornik z gazem eksploduje, to przecież by nie wchodził! Opuszczony dom, żadnych ludzi, dla których musiałby się narażać…

c.d. w książce

Podobne artykuły:

Oceń ten artykuł: 1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading ... Loading ...
Powiadom znajomych o tym artykule!

Dodaj komentarz

Możesz śledzić komentarze przez RSS lub dodać trackback ze swojego bloga.

Nie zamieszczaj tu proszę linków do nielegalnych e-book'ów - będziemy usuwać takie komentarze. Promujemy czytelnictwo i uwielbiamy szelest przewracanych kartek...
Jeśli chcesz dodać swój avatar (fotkę) do komentarza to zarejestruj się w serwisie gravatar.com.

Najnowsze książki, recenzje, fragmenty »

“Odlot malowanego ptaka” Henryk Dasko
“Odlot malowanego ptaka” Henryk Dasko

Pamiętam z jaką niecierpliwością, uniesieniem i pietyzmem niosłem przed wielu laty do domu, skrzętnie za pazuchą ukrytą, troskliwie owiniętą w gazetę, z takim trudem wyproszoną do szybkiej, dwudniowej lektury książkę. Był to zaczytany, w sfatygowanej …

Nowoczesna komedia 3. Mijajacy się w mroku. Łabędzi śpiew

Kontynuacja "Sagi rodu Forsyte’ów", pasjonującego cyklu powieściowego, który przyniósł Johnowi Galworthy’emu literacką Nagrodę Nobla!Wielka epicka opowieść o angielskich wyższych sferach przełomu XIX i XX wieku."Nowoczesna komedia" to kolejna trylogia powieściowa poświęcona rodzinie Forsyte’ów. W jej …

Rytuał ostatniej nocy

Bohaterką powieści jest dziewczyna imieniem Waria, która pracuje w agencji towarzyskiej. Pewnego ranka stwierdza, że jej klient Olew, z którym spędziła noc w luksusowym hotelu, leży martwy, z zabytkowym nożem wbitym w pierś. Ostatnie zlecenie …

Hotel Transylvania

Pierwszy tom cyklu o hrabim Saint-Germain.Paryż, rok 1743. Hrabiego Saint-Germain otacza atmosfera tajemniczości. Jest zawsze ubrany na czarno, przystojny i niedostępny. Jaki skrywa sekret i czy jego wizerunek jest prawdziwy?W tej napisanej z …

Taktyka działań ochronnych. Ochrona osób

Taktyka działań ochronnych. Ochrona osób to kompendium specjalistycznej wiedzy z zakresu ochrony osób, przeznaczone przede wszystkim dla formacji, instytucji i agencji ochronnych zajmujących się szkoleniem i realizowaniem zadań z zakresu ochrony bezpośredniej. Podręcznik jest efektem …

Kwiatki zagadki

Dzieci lubią zagadki. Okazją do świetnej zabawy będzie lektura tej bogato zilustrowanej książeczki. Zadaniem dzieci jest rozpoznanie o jakim kwiatku opowiada wierszyk, odszukanie naklejki z rozwiązaniem zagadki i wklejenie obrazka w miejsce tytułu.
Sugerowana cena:10,00 …

Wszystkie odcienie pereł

Serena traciła nadzieję na to, że będzie miała dzieci. Tymczasem jest matką dwóch chłopców. Niemniej jej radość stopniowo zamienia się w rozpacz. Czy macierzyństwo było dobrą decyzją?Ambitna prawniczka, Tawana, próbuje uporządkować swoje życie, ale tragiczne …

Madryt 3 w 1. Przewodnik. Atlas. Mapa. ExpressMap

Nowa jakość wśród przewodników. Wyjątkowe połączenie barwnych opisów i szczegółowych map.Przewodnik* mapy tras zwiedzania przedstawiające lokalizację wszystkich opisywanych miejsc* bogata treść – liczne informacje praktyczne, jak i ciekawostki historyczne* przejrzysty układ graficzny umożliwiający łatwe wyszukiwanie …

Polska według Czejarka. Przewodnik po miejscach niezwykłych

„Polska według Czejarka” to przewodnik po niezwykłych miejscach w naszym kraju. To wyprawa tropami tajemnic, zagadek, ciekawostek oraz niewyjaśnionych historii, które warto poznać.Autor książki jest znanym dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Od ponad 20 lat z …

Pod Anodynowym Naszyjnikiem

Trzecia część wielotomowego cyklu, którego bohaterem jest Richard Jury, przystojny, inteligentny inspektor Scotland Yardu. Dwa pierwsze tytuły to Pod Huncwotem i Pod Przechytrzonym Lisem. Seria ta zapewniła autorce czołowe miejsce wśród mistrzów powieści kryminalnych.Złośliwy przełożony …

Moje projekcje

Zbiór esejów Moje projekcje jest prawdziwym kalejdoskopem motywów kinematograficznych: od Lotu nad kukułczym gniazdem, przez figurę wątłego inteligenta w typie allenowskim, przygody Janosika i intymne kino Tsai Ming-Lianga, po melancholię Nosferatu, katusze nieśmiałych kochanków i …

Heros powinien być jeden. Księga 2

„Ciekawe, to dobrze czy nie — być nierobem?” Iolaos uśmiechnął się, wygodniej chwytając wodze, i w celu zrobienia rundy dokoła Teb skierował rydwan w kierunku wybrzeża Attyki, zamierzając za dobę albo i dwie dotrzeć do …

Ogród kości

Najnowszy bestseller mistrzyni thrillera medycznegoZręcznie splecione losy bohaterów żyjących w dwóch różnych epokach. Cołączy zamieszanego w handel zwłokami ubogiego studenta medycyny,posądzonego w odległym 1830 roku o podwójne morderstwo z makabrycznymodkryciem, jakiego dokonuje w swym ogrodzie …

Dom córek

Trzy siostry, winnica w Szampanii, stary dom i mnóstwo sekretów. Wszystko to miesza się ze sobą w tej błyskotliwej powieści! Clementine jest jedyną spadkobierczynią wytwórni szampana Domu Peine, a także winnicy, która od pokoleń należy …

Ojciec chrzestny z Sherwood

"Wyjawię światu prawdę o krwawym banicie i bezlitosnym mordercy, o zwycięskim wodzu i wielkim panu…o człowieku, którego ja znałem po prostu jako Robin Hooda". Anglia, wiek XII. Król walczy z synem o tron, krajem rządzą …

Miłość i jej nastepstwa

Dżidda, Arabia Saudyjska, rok 1989. W kraju, gdzie rządzi surowe prawo szariatu, młody Naser, emigrant z ogarniętej wojną Erytrei, przeżywa niewiarygodną przygodę: spotyka dziewczynę, która wyznaje mu płomienną miłość. Ciężko doświadczony przez życie, samotny i …

Wrogowie publiczni

Pierwsza wyczerpująca opowieść o wojnie FBI z przestępczością w Ameryce, trwającej od 1933 do 1936 roku, o czasach powstania i upadku sześciu głównych gangów: Johna Dillingera, Baby Face Nelsona, Pretty Boy Floyda, Barkera i Karpisa, …

Umrzeć w Kalifornii

Do Kalifornii większość jedzie po nadzieję na nowe życie. Ale Chris Hook znalazł tam śmierć. I to podobno samobójczą- tak twierdzi policja. Ale David Hook nie wierzy, że jego dziewiętnastoletni syn mógł sam sie zabić, …

Za kwietnymi polami

Japoński bestseller! Fascynująca powieść, oparta na prawdziwej historii Ginko Ogino, pierwszej japońskiej lekarki.Ginko Ogino spotkał los przeciętnej japońskiej dziewczyny: szybkie zamążpójście i pokorne życie usłużnej żony w zdominowanym przez mężczyzn społeczeństwie dziewiętnastowiecznej Japonii… Kiedy jednak …

Zespoły napięć

Przychodzą, odchodzą, znikają i pojawiają się znowu. Najczęściej jednak po prostu są. Jak wschody słońca, tyle że przez kilka dni w miesiącu. Są epicentrum kobiecości, misternym tworem ewolucji. Według Natalie Angier, autorki książki „Kobieta. Geografia …

Kronos 1-2/2009 Powrót Schellinga

W podwójnym tomie kwartalnika KRONOS (1-2/2009) Czytelnik znajdzie pierwsze polskie przekłady kluczowych ustępów ostatniej filozofii Schellinga. W dziale Eseje zgromadzone zostały natomiast teksty współczesne, konfrontujące myśl Schellinga z różnymi nowoczesnymi ideami: od Habermasa do Heideggera, …

1989 Koniec systemu

Rok 1989 przebiegł tak, iakby został wyznaczony dla tej części Europy na główny akt szczęśliwego dramatu. W styczniu zapowiedzi zmian systemowych w naszych krajach były zaledwie znikome. W grudniu byt niepodległy stał się rzeczywistością Polski, …

Niepodległość socjalisty

„Chadzałem tedy po naszym siole i jego niezabrukowanych ulicach poprzez nieprawdopodobne roztopy grząskiego błota, ustrojony w czarną pelerynę, kapelusz z szerokim rondem, spodnie nienagannie zaprasowane, a w dodatku w krawat mickiewiczowski, owijający całą szyję. Odcinało …

Terapia narodu za pomocą seksu grupowego. Zapiski kobiety spełnionej

Odważnie, obrazowo, dosłownie i prawdziwie o życiu seksualnym kobiety spełnionej. Bez pruderii, z pasją i namiętnością autorka – osoba z polskiego show-biznesu ukrywająca się pod pseudonimem Arundati – opisuje swoje erotyczne przygody: seks bez zobowiązań, …

Królowa Tiramisu

Powieść nominowana do NIKE 2009!Henryk Bereza, Przegląd: ?Moim zdaniem najwybitniejszy debiutant ubiegłego roku (…)?.Dariusz Nowacki, Opcje: "Królowa Tiramisu jest wypowiedzią własną i "cudzą", jednogłosową i wielogłosową, utworem zawieszonym między idiomatycznością i naśladowaniem (…)". Agnieszka Wolny-Hamkało, …

 

You need to log in to vote

The blog owner requires users to be logged in to be able to vote for this post.

Alternatively, if you do not have an account yet you can create one here.

Powered by Vote It Up