<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BlogKsiazki.pl &#187; Wydawnictwa</title>
	<atom:link href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogksiazki.pl</link>
	<description>Blog o książkach - recenzje, zapowiedzi, bestsellery...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2009 16:39:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>&#8220;Odlot malowanego ptaka&#8221; Henryk Dasko</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/odlot-malowanego-ptaka-henryk-dasko/2009/07/27/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/odlot-malowanego-ptaka-henryk-dasko/2009/07/27/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 20:19:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pawel Ilecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rosner]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[68]]></category>
		<category><![CDATA[emigrant]]></category>
		<category><![CDATA[esej literacki]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Dasko]]></category>
		<category><![CDATA[Odlot malowanego ptaka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2637</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam z jaką niecierpliwością, uniesieniem i pietyzmem niosłem przed wielu laty do domu, skrzętnie za pazuchą ukrytą, troskliwie owiniętą w gazetę, z takim trudem wyproszoną do szybkiej, dwudniowej lektury książkę. Był to zaczytany, w sfatygowanej ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętam z jaką niecierpliwością, uniesieniem i pietyzmem niosłem przed wielu laty do domu, skrzętnie za pazuchą ukrytą, troskliwie owiniętą w gazetę, z takim trudem wyproszoną do szybkiej, dwudniowej lektury książkę. Był to zaczytany, w sfatygowanej czarnej okładce z kilkoma &#8220;picasami&#8221; na wierzchu, egzemplarz pierwszego wydania, kultowego wówczas &#8220;Złego&#8221; Leopolda Tyrmanda.<br />
Czytałem ten pierwszy powojenny polski bestseller z zapartym tchem, tym bardziej, że pod koniec szalonych lat 60-tych w Warszawie wciąż można było odnaleźć wiele miejsc, stanowiących tło powieści, a z takim wyczuciem formy i treści odwzorowanych przez Tyrmanda.<span id="more-2637"></span></p>
<p><strong>&#8220;Malowany ptak&#8221;</strong> Kosińskiego, mimo że to już zupełnie inne lata i inny poziom percepcji, również był przeze mnie niecierpliwie wyczekiwany, by stać się źródłem nowych przeżyć, przemyśleń i inspiracji.</p>
<p>Andrzej Brycht ze swym &#8220;Dancingiem w kwaterze Hitlera&#8221; i &#8220;Raportem z Monachium&#8221; &#8211; to już zupełnie inna bajka. Nie lubiłem nigdy tej prozy, głównie chyba ze względów ideologicznych, co jednak nie przeszkadzało mi fascynować się niezwykle burzliwym, prawie romantyczno-buntowniczym, i co tu ukrywać, pobudzającym marzenia i wyobraźnię, życiem autora.<br />
Dlatego też, mając w pamięci wzruszenia i sentymenty dawnych lektur, z wielką nadzieją wziąłem do ręki zbiór erudycyjnych esejów Henryka Dasko &#8211; &#8220;Odlot malowanego ptaka&#8221; i nie zawiodłem się.<br />
<strong><br />
Henryk Dasko</strong> urodził się w 1947 roku. Jako 21 letni student SGPiS usunięty został z uczelni za udział w demonstracjach marcowych, rok pózniej opuścił Polskę, tak jak i  13 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego. Doświadczenia z tego tragicznego czasu zawarł w książce &#8220;Dworzec Gdański. Historia niedokończona&#8221;.</p>
<p>&#8220;Tułacz, wygnaniec, niedobitek jednego z umarłych światów&#8221; w tych słowach Dasko charakteryzuje swoje dzieje, ale są to również losy opisywanych bohaterów. W jego twórczości mieszają się naprzemian dwa oglądy rzeczywistości &#8211; warszawskiego chłopaka z lat 60-tych i emigranta wygnanego z komunistycznej Polski. Ciekawili go więc tacy jak on wygnańcy, żydowskiego pochodzenia, przemieleni emocjonalnie przez tryby holocaustu, komunizmu i nietolerancji.</p>
<p>Z każdego zdania książki emanuje pasja, jaką miał Dasko w stosunku do ludzi i do mitów o tych ludziach. Dlatego przedmiotem jego rozważań, wspomnień i podsumowań są Kosiński, Tyrmand, Brycht, czy Nabokov &#8211; twórcy dzieł wybitnych i słabych, żywoty pełne chwały i porażki, blasku i tajemnicy na miarę Muenchausena, biografie pokrętne i wieloznaczne, ale z pewnością niebanalne.</p>
<p>Poszukiwania odpowiedzi w kwestii, czy gdy znika nasz świat &#8211; istniejemy nadal ? Kim jesteśmy, pozbawieni nie tylko korzeni, ale i miejsca w utrwalonym porządku rzeczy ? Jak pogodzić się ze zniknięciem tego, co miało być wieczne i nieśmiertelne ? &#8211; oto pytania, które stawiają sobie zarówno Henryk Dasko, jak i bohaterowie jego esejów &#8211; literaci wychodźcy, którzy nie mają dokąd wrócić.</p>
<p>Eseje zawarte w &#8220;Odlocie malowanego ptaka&#8221; napewno nie są suchą, krytyczno-literacką analizą losów i dokonań poszczególnych pisarzy. To pełen ciepła, sprawiedliwości i mądrości przyczynek do wspomnień o ludziach, z których Dasko większość znał osobiście, rozmawiał, przyjaźnił mimo, że tak jak w przypadku Brychta, było to trudne.<br />
Mimo jednak olbrzymiej sympatii autora do jego bohaterów, nie przeczy on, ani nie omija drastycznych, nieprzyjemnych wydarzeń z ich życiorysów. Dlatego właśnie książka ma ogromny walor wiarygodności i niezależnie od subiektywnych ocen, wzbudza w czytelniku chęć zrozumienia i współczucia dla przymusowych tułaczy.<br />
Jest też bezcennym dokumentem, obrazującym życie wychodźctwa z lat powojennych, losów, które były udziałem nie tylko literatów, ludzi sztuki i kultury, ale wielkiej rzeszy emigracji ekonomicznej.</p>
<p>Paweł Ilecki.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005-edward-zajicek/2009/06/17/" rel="bookmark" title="Czerwiec 17, 2009">Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005, Edward Zajicek</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/benigier-media-poleca-z-cyklu-historia-siatkowki-igrzyska-olimpijskie/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Benigier-Media poleca z cyklu Historia Siatkówki &#8220;Igrzyska Olimpijskie&#8221;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/" rel="bookmark" title="Listopad 29, 2008">Stosunek seksualny nie istnieje</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/bestseller-spragnione-dusze/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Bestseller Spragnione dusze</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/75-sposobow-na-depresje-richard-rybolt-gwp/2008/11/18/" rel="bookmark" title="Listopad 18, 2008">75 sposobów na depresję, Richard Rybolt, GWP</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.003 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/odlot-malowanego-ptaka-henryk-dasko/2009/07/27/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005, Edward Zajicek</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005-edward-zajicek/2009/06/17/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005-edward-zajicek/2009/06/17/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 10:35:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Norbertinum]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Edward Zajicek]]></category>
		<category><![CDATA[kinematografia]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[poza ekranem]]></category>
		<category><![CDATA[Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2654</guid>
		<description><![CDATA[Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005, Edward Zajicek &#8211; jest to zaktualizowana i poprawiona przez autora wersja książka &#8220;Poza ekranem: Kinematografia polska 1918-1991&#8243; wydanej w 1992 roku. Jesto to chyba jedyne tego typu oparte ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005" href="http://czytamksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005.html"><strong>Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005, Edward Zajicek</strong></a> &#8211; jest to zaktualizowana i poprawiona przez autora wersja książka &#8220;Poza ekranem: Kinematografia polska 1918-1991&#8243; wydanej w 1992 roku. Jesto to chyba jedyne tego typu oparte na źródłach opracowanie. Pewnie dlatego książka <strong><a title="Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005" href="http://czytamksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005.html"><strong>Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005</strong></a></strong> stała się także podręcznikiem dla studentów Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi oraz Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.<span id="more-2654"></span></p>
<blockquote><p>Jest to książka wręcz porywająca. Edward Zajicek był przez długie lata kierownikiem produkcji wielu polskich filmów, był też szefem produkcji Zespołów Filmowych, obecnie wykłada reguły produkcji w łódzkiej szkole filmowej. Jego książka miała być więc, w pierwotnym założeniu, po prostu historią produkcji i ekonomiki filmowej w Polsce. Ale starła się czymś znacznie więcej. Opisując sposoby produkowania filmów w Polsce &#8211; przed wojną i teraz &#8211; autor, obdarzony wspaniałym zmysłem ironii w duchu &#8220;z cicha pęk&#8221;, wprowadza nas po prostu w świat branży filmowej. Przedwojennej &#8211; sklepikarskiej i kombinatorskiej oraz powojennej &#8211; zbiurokratyzowanej ale niemniej bystrej, grającej skomplikowaną grę pomiędzy pieniędzmi, ideologicznymi hasłami, ambicjami artystów, sensem nonsensem, a czasem również prawdziwym talentem. Czyta się to jak powieść. Niekoniecznie o ekonomii filmu. Raczej o ludziach, którzy przez lata stali &#8220;poza ekranem&#8221; naszej kinematografii.<br />
Krzysztof Teodor Toeplitz</p>
<p>Natomiast dzięki &#8220;Poza ekranem&#8221; udało mi się dobrze prześledzić drogę Zespołów Filmowych od spółdzielczych idei Startu do własnych doświadczeń Zespołu X. Myślę, że ta walka o samorządność była najprawdziwszym działaniem i jest jedyną odpowiedzią na dręczące dziś wielu pytanie: Jak to jest możliwe?<br />
Andrzej Wajda w liście do Autora</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/gomorra-roberto-saviano/2008/10/16/" rel="bookmark" title="Październik 16, 2008">Gomorra &#8211; Roberto Saviano</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/butelki-zwrotne-literacki-scenariusz-filmowy-sverak-zdenek-swiat-literacki/2008/11/19/" rel="bookmark" title="Listopad 19, 2008">Butelki zwrotne. Literacki scenariusz filmowy, Sverak Zdenek, Świat Literacki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/trzech-kumpli-znak/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">Trzech kumpli &#8211; Znak</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zwyciezca-jest-sam-paulo-coelho/2009/04/06/" rel="bookmark" title="Kwiecień 6, 2009">Zwycięzca jest sam, Paulo Coelho</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-trafi-na-ekrany/2008/11/03/" rel="bookmark" title="Listopad 3, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana trafi na ekrany</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.638 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005-edward-zajicek/2009/06/17/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inne tempo Jacka Gutorowa nominowane do Nagrody Mediów Publicznych COGITO</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/inne-tempo-jacka-gutorowa-nominowane-do-nagrody-mediow-publicznych-cogito/2009/06/16/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/inne-tempo-jacka-gutorowa-nominowane-do-nagrody-mediow-publicznych-cogito/2009/06/16/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 09:29:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biuro Literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Inne tempo]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Gutorow]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Mediów Publicznych COGITO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2651</guid>
		<description><![CDATA[Inne tempo Jacka Gutorowa nominowane do Nagrody Mediów Publicznych COGITO.
Najnowszy tom znanego tłumacza i krytyka literackiego to prawdziwa niespodzianka tego roku. Doceniony przez kapituły najważniejszych nagród poetyckich w Polsce &#8211; nominowany do Nagrody Nike i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a title="Inne tempo - księgarnia czytamksiazki.pl" href="http://czytamksiazki.pl/inne-tempo.html">Inne tempo Jacka Gutorowa</a></strong> nominowane do Nagrody Mediów Publicznych COGITO.</p>
<p>Najnowszy tom znanego tłumacza i krytyka literackiego to prawdziwa niespodzianka tego roku. Doceniony przez kapituły najważniejszych nagród poetyckich w Polsce &#8211; nominowany do Nagrody Nike i Nagrody poetyckiej Gdynia, teraz znalazł się w finałowym gronie najlepszych tytułów poetyckich, według jury Nagrody Mediów Publicznych COGITO w dziedzinie literatury pięknej, pod kierunkiem Julii Hartwig.</p>
<p><span id="more-2651"></span></p>
<p>Według Konrada Wojtyły:  &#8220;Gutorow, jak na Owidiusza polskiej poezji przystało, &#8217;stąpa tu i ówdzie leniwymi kroki&#8217; po drogach wiodących do mety wiersza. Lawirując między epoką dantejską i wergiliańską, między zaszłością a przyszłością, między tym co było, a tym, co już nigdy się nie wydarzy.”</p>
<p>Książka ukazała się nakładem Biura Literackiego.</p>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/tytul-wielkiego-ambasadora-polszczyzny-dla-tadeusza-konwickiego/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Tytuł Wielkiego Ambasadora Polszczyzny dla Tadeusza Konwickiego</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/tadeusz-konwicki-laureat-nagrody-literackiej-miasta-warszawy-biografia/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Tadeusz Konwicki &#8211; laureat Nagrody Literackiej miasta Warszawy, biografia</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nominacje-do-nagrody-ksiazka-roku-2008-polskiej-sekcji-ibby/2008/11/17/" rel="bookmark" title="Listopad 17, 2008">Nominacje do nagrody Książka Roku 2008 Polskiej Sekcji IBBY</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/dolina-nicosci/2008/05/28/" rel="bookmark" title="Maj 28, 2008">&#8216;Dolina nicości&#8217;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/pustynia-jean-marie-gustave-le-clezio-instytut-wydawniczy-pax/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Pustynia, Jean-Marie Gustave Le Clezio, Instytut Wydawniczy Pax</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.301 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/inne-tempo-jacka-gutorowa-nominowane-do-nagrody-mediow-publicznych-cogito/2009/06/16/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ruszyły nagrania „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/ruszyly-nagrania-narrenturm-andrzeja-sapkowskiego/2009/06/10/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/ruszyly-nagrania-narrenturm-andrzeja-sapkowskiego/2009/06/10/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2009 12:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[SuperNowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sapkowski]]></category>
		<category><![CDATA[audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[Narrenturm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2645</guid>
		<description><![CDATA[Radiowa Agencja Fonograficzna oraz audioteka.pl rozpoczęły największą dotychczas produkcję audiobooka na polskim rynku. Blisko 200 aktorów bierze udział w nagraniach „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego. Audiobook wzbogacony będzie wyjątkowymi efektami dźwiękowymi, specjalnie skomponowaną muzyką oraz pieśniami stworzonymi ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Radiowa Agencja Fonograficzna oraz audioteka.pl rozpoczęły największą dotychczas produkcję audiobooka na polskim rynku. Blisko 200 aktorów bierze udział w nagraniach <strong><a title="narrenturm księgarnia czytamksiazki.pl" href="http://czytamksiazki.pl/trylogia-husycka-narrenturm-bozy-bojownicy-lux-perpetua.html">„Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego</a></strong>. Audiobook wzbogacony będzie wyjątkowymi efektami dźwiękowymi, specjalnie skomponowaną muzyką oraz pieśniami stworzonymi na potrzeby tej produkcji.</p>
<p>Produkcja „Narrenturm” – pierwszej części Trylogii Husyckiej Andrzeja Sapkowskiego – jest realizowana w Teatrze Polskiego Radia, jedynej w Polsce instytucji dysponującej warunkami technicznymi i zespołem posiadającym niezbędną wiedzę, by podołać tak wielkiemu przedsięwzięciu.</p>
<p>Dla miłośników audiobooków będzie to wyjątkowe wydarzenie, a dla osób, które nie miały jeszcze przyjemności obcowania z literaturą w tej formie, będzie to najlepsza okazja, aby poznać zalety słuchania książek. Nagranie „Narrenturm” budzi silne emocje – wzrusza, zatrważa, fascynuje. Sądzę, że premiera tej powieści w formie audiobooka może się okazać wydarzeniem, które zmieni nie do poznania polski rynek audiobooków – mówi Błażej Kukla, współtwórca serwisu internetowego audioteka.pl, który to serwis udostępni audiobook w formie plików do pobrania w formacie .mp3.<span id="more-2645"></span></p>
<p>Od dawna zajmujemy się wydawaniem płyt muzycznych, ale to będzie nasz pierwszy audiobook. Czekaliśmy na dogodny moment, by zaistnieć w świecie książki mówionej i myślę, że Trylogia Sapkowskiego stwarza ku temu świetną okazję. Oczekujemy, że naszą produkcję będzie można porównać do premiery audiobooka „Harry’ego Pottera” czy „Władcy Pierścieni” w Niemczech, które to produkcje de facto rozpoczęły niezwykle dynamiczny i nieustający do dziś wzrost największego w Europie rynku audiobooków – mówi Wojciech Kwapisz, kierownik Radiowej Agencji Fonograficznej.</p>
<p>W ciągu 60 dni blisko 200 aktorów weźmie udział w nagraniach audiobooka o łącznym czasie ok. 1500 minut. Całość reżyseruje Janusz Kukuła, który ma w swoim dorobku wiele uznanych i nagradzanych produkcji Teatru Polskiego Radia, jak np. „Trylogię” Sienkiewicza czy „Quo Vadis”.</p>
<p>Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z tak wielkim przedsięwzięciem. Realizowanie tego wspaniałego utworu jest dla mnie nie tylko wyzwaniem artystycznym, ale również intelektualnym. Trylogia Sapkowskiego jest doskonałym przewodnikiem po historii Dolnego Śląska i wymaga dużego przygotowania, chociażby ze względu na różne języki, którymi się posługują bohaterowie powieści – mówi Janusz Kukuła.</p>
<p>Autorem muzyki jest Adam Skorupa – kompozytor ścieżki dźwiękowej do uhonorowanej wieloma międzynarodowymi nagrodami gry komputerowej „Wiedźmin”, uznany przez amerykański portal IGN najlepszym twórcą oryginalnej muzyki do gier komputerowych w 2007 roku.</p>
<p>Dotąd uczestniczyłem w produkcjach, w których zawsze był obecny element wizualny. Komponowanie muzyki do „Narrenturm” jest dla mnie zatem pewnym eksperymentem – czymś nowym, ale ekscytującym, gdyż mam szansę tworzyć coś więcej niż tylko specyficzny klimat fabuły. Muzyka jest tu bowiem elementem nośnym i będzie bardziej świadomie odbierana przez słuchacza – mówi Adam Skorupa.</p>
<p>Obsada aktorska to gwiazdy polskich scen, stale współpracujące z Teatrem Polskiego Radia oraz młodzi aktorzy, którzy już zdążyli zyskać uznanie środowiska. Narratorem będzie Krzysztof Gosztyła – laureat „Wielkiego Splendora’98”. Główną rolę reżyser powierzył Lesławowi Żurkowi – znanemu z roli w filmie „Mała Moskwa” i serialu „Londyńczycy”. W obsadzie znajdą się także m.in.: Marian Opania, Henryk Talar, Krzysztof Wakuliński, Mariusz Benoit, Anna Dereszowska, Magdalena Różdżka, Adam Ferency, Artur Barciś  i wielu innych.</p>
<p>Fragmenty powieści  będą emitowane na antenie Programu I Polskiego Radia w ramach tegorocznego „Lata z Radiem”, a całość audiobooka będzie do pobrania w serwisie  audioteka.pl w formacie .mp3. Polskie Radio wyda audiobook również na płycie CD, wzbogaconej o książeczkę ze zdjęciami i wywiadami z artystami. Audiobook będzie dystrybuowany przez RUCH w ramach akcji „Ruch w Kulturze” oraz  przez Empik w dziale książki. Tradycyjna książka drukowana ukazuje się nakładem wydawnictwa SuperNOWA, które od 1992 r. wydała jedenaście książek Andrzeja Sapkowskiego.</p>
<p>***</p>
<p>Trylogia Husycka to cykl historyczno-fantastyczny o wojnach husyckich,  których akcja  toczy się w piętnastym wieku na terenie Czech, Moraw, Śląska, Węgier, ówczesnej Polski i Niemiec. Sapkowski w niepowtarzalnym stylu opisuje okrucieństwo wojny, zwłaszcza bratobójczej i piętnuje nietolerancję religijną. W swojej powieści stworzył szereg barwnych postaci, którym przyszło żyć w czasach pogardy. Główny bohater &#8211; Reynevan z Bielawy &#8211; medyk, romantyczny kochanek i z konieczności husycki szpieg, określa sam siebie jako Ślązaka – nie Czecha ani Niemca, ani tym bardziej Polaka, choć biegle posługuje się językami wszystkich tych nacji. Studiował w Pradze, ale w trakcie swych rozlicznych peregrynacji odwiedził wiele czeskich i śląskich miast i miasteczek. Miejsca owe opisał Sapkowski z niezwykłym pietyzmem: średniowieczna Praga i Wrocław pod jego piórem wprost tętnią życiem. Wieloletnia, wręcz benedyktyńska kwerenda historyczna, jaką przeprowadził autor Trylogii  została doceniona przez  czytelników i recenzentów.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-audiobookiem-roku-w-usa/2009/06/02/" rel="bookmark" title="Czerwiec 2, 2009">Księga cmentarna Neila Gaimana audiobookiem Roku w USA</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkanie-z-krzysztofem-daukszewiczem/2008/10/01/" rel="bookmark" title="Październik 1, 2008">Spotkanie z Krzysztofem Daukszewiczem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/protokol-le-clezio/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Protokół &#8211; Le Clezio</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkanie-ze-stanislawem-michalkiewiczem/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Spotkanie ze Stanisławem Michalkiewiczem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/najnowsza-ksiazka-stanislawa-michalkiewicza/2008/06/13/" rel="bookmark" title="Czerwiec 13, 2008">Najnowsza książka Stanisława Michalkiewicza</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.851 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/ruszyly-nagrania-narrenturm-andrzeja-sapkowskiego/2009/06/10/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wampiry, strzygi i spółka</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/wampiry-strzygi-i-spolka/2009/06/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/wampiry-strzygi-i-spolka/2009/06/02/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 16:54:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[SuperNowa]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[ekspozycja]]></category>
		<category><![CDATA[spotkanie]]></category>
		<category><![CDATA[Wampiry strzygi i spółka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2643</guid>
		<description><![CDATA[Wampiry, strzygi i spółka
Wystawa &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221; prezentowana jest w Muzeum Etnograficznym w Warszawie przy Kredytowej 1. Oprócz samej ekspozycji odbywają tam się różne atrakcje towarzyszące, m.in. pokazy filmowe, wykłady i LARPy. Jedną z ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wampiry, strzygi i spółka</p>
<p>Wystawa &#8220;Wampiry, strzygi i spółka&#8221; prezentowana jest w Muzeum Etnograficznym w Warszawie przy Kredytowej 1. Oprócz samej ekspozycji odbywają tam się różne atrakcje towarzyszące, m.in. pokazy filmowe, wykłady i LARPy. Jedną z tych atrakcji jest jednodniowe (06.06) seminarium z udziałem polskich pisarzy, organizowane przy współudziale Stowarzyszenia Avangarda: „Wizerunek wampirów i innych demonów okiem twórców fantastyki&#8221;. Wśród zaproszonych gości Witold Jabłoński, Łukasz Orbitowski, Tomasz Bochiński i Robert Foryś.<br />
Pisarze wygłoszą indywidualne odczyty na wybrane przez siebie tematy.<span id="more-2643"></span></p>
<p>godz. 11.00 &#8211; &#8220;Wampiry i strzygi w wierzeniach Słowian. Mity i rzeczywistość&#8221; &#8211; Robert Foryś autor &#8220;Za garść czerwońców&#8221; z cyklu &#8220;W służbie Ich Królewskich Mości&#8221;.<br />
godz. 12.00 Wampir w literaturze: rozwój czy degradacja? &#8211; Tomasz Bochiński<br />
godz. 13.30 &#8211; &#8220;Jak kochają wampiry? Wampirzy erotyzm w literaturze i filmie&#8221; &#8211; Witold Jabłoński, autor cyklu historyczno-fantastycznego o alchemiku Witelonie  &#8220;Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer&#8221;.<br />
godz.14.30 &#8211; &#8220;Nowe wątki wampiryczne. Od Anny Rice do Stephanie Meyer.&#8221; &#8211; Łukasz Orbitowski, autor &#8220;Horror show&#8221; i &#8220;Tracę ciepło&#8221;. Redaktor, publicysta, badacz twórczości związanej z grozą i horrorem.</p>
<p>6 czerwca, start g. 11.00, Warszawa, Muzeum Etnograficzne, u. Kredytowa 1<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stawisko-w-nowym-swiecie/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Stawisko w Nowym Świecie</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/szczepan-twardoch-w-empiku/2008/10/21/" rel="bookmark" title="Październik 21, 2008">Szczepan Twardoch w Empiku Manufaktura w Łodzi</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wampir-biografia-symboliczna-maria-janion/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Wampir. Biografia symboliczna &#8211; Maria Janion</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkanie-z-krzysztofem-daukszewiczem/2008/10/01/" rel="bookmark" title="Październik 1, 2008">Spotkanie z Krzysztofem Daukszewiczem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkania-norman-daviese/2008/10/07/" rel="bookmark" title="Październik 7, 2008">Spotkania autorskie z Normanem Daviesem</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.517 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/wampiry-strzygi-i-spolka/2009/06/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Księga cmentarna Neila Gaimana audiobookiem Roku w USA</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-audiobookiem-roku-w-usa/2009/06/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-audiobookiem-roku-w-usa/2009/06/02/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 16:29:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Mag]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Audie Awards]]></category>
		<category><![CDATA[audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[Księga cmentarna]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda]]></category>
		<category><![CDATA[Neil Gaiman]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2640</guid>
		<description><![CDATA[Księga cmentarna Neila Gaimana została  audiobookiem Roku w USA &#8211; informacja prasowa wydawnictwa Mag
Na uroczystej 14. corocznej Gali  the Audie Awards, najważniejszej nagrody przemysłu audiobooków w USA, organizowanej i sponsorowanej przez the Audio Pulishers ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a title="Księga Cmentarna, Neil Gaiman" href="http://blogksiazki.pl/ksiega_cmentarna_neil_gaiman/2008/10/02/" target="_self">Księga cmentarna Neila Gaimana</a> została  audiobookiem Roku w USA</strong> &#8211; informacja prasowa wydawnictwa <a title="wydawnictwo Mag" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/mag/" target="_self">Mag</a></p>
<p>Na uroczystej 14. corocznej Gali  the Audie Awards, najważniejszej nagrody przemysłu audiobooków w USA, organizowanej i sponsorowanej przez the Audio Pulishers Organization (APA), która odbyła się 29 maja w Nowym Jorku, ogłoszono zwycięzców najlepszych audiobooków roku w 29 kategoriach.</p>
<p>W najwyższej kategorii &#8211; Audiobook Roku &#8211; zwyciężyła Księga cmentarna Neila Gaimana, w jego własnej interpretacji i wykonaniu.<span id="more-2640"></span></p>
<p>Księga cmentarna Neila Gaimana, notowana na 1 miejscu listy bestsellerów New York Times została wydana w USA w 2008 roku. W Polsce wydana została przez Wydawnictwo Mag w październiku 2008 roku i była notowana na wszystkich listach bestsellerów łącznie z Top 20 Empik. Księga cmentarna otrzymała w Polsce wyróżnienie w konkursie IBBY na Dziecięcy Bestseller 2008.</p>
<p>Neil Gaiman jest uznanym przez krytyków i autorem bestsellerowych powieści, scenarzystą radiowym, filmowym i komiksowym, autorem sztuk teatralnych. Słownik Biografii Literackich wymienia go wśród pierwszej dziesiątki najważniejszych żyjących pisarzy postmodernistów. Jest laureatem ponad 50. międzynarodowych nagród.</p>
<p>The Audie Awards jest najważniejszą nagrodą przyznawaną w Stanach Zjednoczonych dotyczącą audiobooków. Do konkurencji the Audie Award wydawcy audiobooków zgłaszają tytuły w różnych kategoriach, audiobooki wyróżniające się i zasługujące na uznanie.</p>
<p>Ponadto, oprócz 29 kategorii, nagrody przyznawane są w dwóch najważniejszych kategoriach: The Distinquished Achievement in Production Award (Wyjątkowe Osiągnięcie w Produkcji) przyznawana jest audiobookowi, który reprezentuje najwyższą jakość na wszystkich polach wykonania oraz Audiobook Roku ( The Audiobook of the Year) temu audiobookowi, który reprezentuje poprzez swoje wysokiej jakości wykonanie, innowacyjność, marketing i sprzedaż największy wkład w rozwój audiobooków.</p>
<p>The Audio Publishers Association (APA) jest organizacją not-for-profit. Została założona 1987 roku w celu zbliżenia producentów audio i zwiększenia świadomości społeczeństwa dotyczącej audiobooków poprzez prowadzenie ogólnopaństwowych badań, ankiet, wystaw, wysyłki newsletterów, organizację corocznej konferencji APA – APAC oraz corocznego konkursu the Audie Awards i Gali.</p>
<p>Członkami APA mogą zostać wydawcy audiobooków, dostawcy wydawców audiobooków, podmioty prowadzące sprzedaż detaliczną audiobooków, osoby fizyczne z branży audiobooków, aktorzy, lektorzy i media.</p>
<p>Więcej w serwisie TheAudies.com<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-bestsellerem-sieci-barnes-noble/2008/10/08/" rel="bookmark" title="Październik 8, 2008">Księga cmentarna bestsellerem sieci Barnes &amp; Noble</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega_cmentarna_neil_gaiman/2008/10/02/" rel="bookmark" title="Październik 2, 2008">Księga cmentarna &#8211; Neil Gaiman</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-w-telerank/2008/10/22/" rel="bookmark" title="Październik 22, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana w Teleranku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-trafi-na-ekrany/2008/11/03/" rel="bookmark" title="Listopad 3, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana trafi na ekrany</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/witajcie-w-swiecie-christophera-moorea/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Witajcie w świecie Christophera Moore’a!</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.856 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-audiobookiem-roku-w-usa/2009/06/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwycięzca jest sam, Paulo Coelho</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/zwyciezca-jest-sam-paulo-coelho/2009/04/06/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/zwyciezca-jest-sam-paulo-coelho/2009/04/06/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 17:55:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Drzewo Babel]]></category>
		<category><![CDATA[Coelho]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Paulo]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Zwycięzca jest sam]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2608</guid>
		<description><![CDATA[Już 22 maja ukaże się nowa książka Paulo Coelho &#8211; Zwycięzca jest sam, nakładem wydawnictwa Drzewo Babel. Już dziś na blogu autora można przeczytać fragmenty książki.
&#8220;Zdecydowałem się stworzyć portret moich czasów, jak zresztą każdy pisarz. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już 22 maja ukaże się nowa książka Paulo Coelho &#8211; Zwycięzca jest sam, nakładem wydawnictwa Drzewo Babel. Już dziś <a title="zwycięzca jest sam, coelho, fragment" href="http://paulocoelhoblog.com/2009/01/27/the-winner-stands-alone-chapter-i-by-paulo-coelho/" target="_blank">na blogu autora można przeczytać fragmenty książki</a>.</p>
<blockquote><p>&#8220;Zdecydowałem się stworzyć portret moich czasów, jak zresztą każdy pisarz. Punktem wyjścia do namalowania tego portretu stało się pytanie: na co ludzie zwracają dzisiaj uwagę?&#8221;</p>
<p>&#8220;Sławna osoba posiada olbrzymią moc, by wyrażać swoje poglądy, ale można starać się być sławną osobą tylko przez wzgląd na samą sławę, co jest całkowicie bezużyteczne. Wydaje się, że ludzi dzisiaj obchodzi o wiele bardziej sama potrzeba bycia gwiazdą niż potrzeba bycia gwiazdą, która ma coś do powiedzenia. Na początku trzeba zaznaczyć, że nie umniejszam znaczenia ludzi znanych jako celebrities, bo sam się do nich zaliczam. Ale wydaje się, że to, co w latach 60. powiedział Andy Warhol: &#8220;Każdy chce być sławnym przez 15 minut i będzie sławny tylko przez 15 minut&#8221; &#8211; jest tym, co obserwujemy dzisiaj.&#8221;<br />
Paulo Coelho</p></blockquote>
<p><span id="more-2608"></span><br />
Tematem dwunastej powieści brazylijskiego prozaika(&#8230;), jest świat współczesnej mody oraz fenomen celebrities. Zbierając materiały do książki, pisarz spędził kilka miesięcy, podglądając modeli i modelki na pokazach znanych projektantów oraz za kulisami, a także odwiedzając gwiazdorskie rauty na festiwalach filmowych, m.in. w Cannes. Samo pisanie zajęło mu jak zwykle niewiele &#8211; około dwóch tygodni.</p>
<p>- Starałem się stworzyć portret moich czasów. Punktem wyjścia było pytanie: na co ludzie zwracają dzisiaj uwagę? &#8211; odpowiada indagowany o przesłanie nowej powieści.</p>
<p>Zdaniem Coelho kultura celebrities &#8211; do uczestnictwa w której on sam się przyznaje &#8211; jest naturalną konsekwencją epoki telewizji oraz internetu. Ale samo w sobie bycie celebrytą nie jest zjawiskiem negatywnym, jeśli medialną sławę wykorzystuje się w słusznej sprawie, na przykład do propagowania ekologii lub handlu fair trade. &#8211; Wydaje się jednak, że ludziom chodzi dziś o to, żeby być gwiazdą, a nie gwiazdą, która ma coś do powiedzenia. W latach 60. Andy Warhol powiedział: `Każdy chce być sławnym przez 15 minut i będzie sławny tylko przez 15 minut`. Dziś jego słowa wcieliły się w życie.</p>
<p>O polskiej wersji najnowszej powieści Paulo Coelho z całą pewnością można powiedzieć, że będzie kolejnym bestsellerem, tak jak wszystkie jego dotychczasowe publikacje. Ten 62-letni Brazylijczyk sprzedał na całym świecie ponad 100 milionów egzemplarzy swoich książek, z czego 3 mln rozeszły się w Polsce. &#8220;Alchemika&#8221;, największy bestseller Coelho, kupiło aż 560 tys. Polaków. Ta sztuka od lat nie udała się żadnemu innemu zagranicznemu pisarzowi.</p>
<p>Niewiarygodna popularność książek nie robi wrażenia na krytykach, którzy zgodnie uważają go za &#8211; najdelikatniej mówiąc &#8211; autora drugiego sortu. O twórczości Coelho poważne piszą bardzo rzadko, a jeśli już nie zajmują się wątpliwymi walorami literackimi jego utworów, lecz traktują jego dorobek jako fenomen socjologiczny i kulturowy. Z prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, można więc zawyrokować, że &#8220;Zwycięzca jest sam&#8221; zostanie zmasakrowany lub w najlepszym wypadku zignorowany przez krytykę. Zaś autor &#8220;Alchemika&#8221; kolejny raz zostanie obwołany &#8220;królem kiczu&#8221;.<br />
Cezary Polak, źródło: www.dziennik.pl<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/" rel="bookmark" title="Listopad 29, 2008">Stosunek seksualny nie istnieje</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/czy-michalkiewicz-jest-jasnowidzem/2008/07/17/" rel="bookmark" title="Lipiec 17, 2008">Czy Michalkiewicz jest jasnowidzem?</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/dolina-nicosci/2008/05/28/" rel="bookmark" title="Maj 28, 2008">&#8216;Dolina nicości&#8217;</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.980 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/zwyciezca-jest-sam-paulo-coelho/2009/04/06/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polowaneczko, Tomasz Matkowski</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/polowaneczko-tomasz-matkowski/2009/04/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/polowaneczko-tomasz-matkowski/2009/04/02/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 16:24:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Polowaneczko]]></category>
		<category><![CDATA[polowanie]]></category>
		<category><![CDATA[sadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Matkowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2603</guid>
		<description><![CDATA[Zabieram się za czytanie Polowaneczka, Tomasza Matkowskiego, wydanej nakładem wydawnictwa Nowy Świat. Recenzja wkrótce, a tymczasem dziś prezentuję notę o książce i jej fragment&#8230;
Dlaczego akurat o tej dziedzinie sadyzmu napisałem? Bo ją znam. Jest wiele ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zabieram się za czytanie <strong>Polowaneczka</strong>, <strong>Tomasza Matkowskiego</strong>, wydanej nakładem wydawnictwa <a title="Wydawnictwo Nowy Świat" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/nowy-swiat/" target="_self">Nowy Świat</a>. Recenzja wkrótce, a tymczasem dziś prezentuję notę o książce i jej fragment&#8230;</p>
<p>Dlaczego akurat o tej dziedzinie sadyzmu napisałem? Bo ją znam. Jest wiele innych drastycznych praktyk uprawianych przez ludzkość, mogła by powstać cała seria książek, każda poświęcona innego rodzaju podłości: rzeziom w krajach Trzeciego Świata, seryjnym zabójstwom, torturom zadawanym przesłuchiwanemu przez policje wielu krajów, i tak dalej, lista jest długa, bardzo długa. Była by to chyba najdłuższa seria wydawnicza w historii edytorstwa. Zresztą wiele takich książek istnieje. Ja mogłem napisać tylko o tym, co widziałem na własne oczy. Tak się złożyło, że na własne oczy widziałem polowaneczko.<br />
&#8220;Polowaneczko&#8221; to opowieść o sadystycznym morderstwach, których sprawcy cieszą się powszechnym szacunkiem. O ludzkim okrucieństwie, starannie zamaskowanym eufeministycznymi zwrotami i nazwami. Oraz o tym, że możemy i powinniśmy to zmienić.</p>
<p><strong>Polowaneczko, Tomasz Matkowski </strong>- <a title="polowaneczko - fragment" href="http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=343" target="_blank">fragment</a>:</p>
<blockquote><p>Dlaczego akurat o tej dziedzinie sadyzmu napisałem? Bo ją znam. Jest wiele innych drastycznych praktyk uprawianych przez ludzkość, mogła by powstać cała seria książek, każda poświęcona innego rodzaju podłości: rzeziom w krajach Trzeciego Świata, seryjnym zabójstwom, torturom zadawanym przesłuchiwanemu przez policje wielu krajów, i tak dalej, lista jest długa, bardzo długa. Była by to chyba najdłuższa seria wydawnicza w historii edytorstwa. Zresztą wiele takich książek istnieje. Ja mogłem napisać tylko o tym, co widziałem na własne oczy. Tak się złożyło, że na własne oczy widziałem polowaneczko.</p>
<p>* * *</p>
<p>Wiele osób postronnych nie wie, co tak naprawdę się dzieje na polowaniach, lub ma całkowicie mylne wyobrażenie. Wiele osób sympatyzuje z myśliwymi: „O, patrz, z polowania wracają, jak tam, udało się polowanko? O, jakie ładne pieski!”<br />
I to do nich kierowana jest ta książeczka. Żeby wiedzieli, co się odbywa pod szyldem „darz bór, ognisko, piórko w kapelusiku, bigosik myśliwski, tradycja”.<br />
<span id="more-2603"></span><br />
* * *</p>
<p>Myślistwo uważane jest za coś marginalnego. I w pewnym sensie słusznie. Rzeczywiście, myśliwych jest niewielu. Ale efekty ich działalności już takie marginalne nie są. Pamiętam, jak pewien starszy myśliwy wspomniał mimochodem przy kolacji: „Strzeliłem w życiu coś koło pięćset saren…”. Przemnóżmy to przez sto tysięcy myśliwych zrzeszonych w Polskim Związku Łowieckim. Ile wyszło? 50 000 000. Słownie: pięćdziesiąt milionów saren.<br />
Oczywiście nie każdy myśliwy w swoim życiu zabił aż pięćset. Ale przecież ta wypowiedź dotyczyła tylko saren! Jeżeli dodamy inne zwierzęta &#8211; dziki, zające, kuropatwy, jelenie, daniele, kaczki, gęsi &#8211; to ogólna liczba chyba nie jest zawyżona. Dziesiątki milionów zwierząt zabitych przez jedno tylko pokolenie myśliwych w jednym tylko kraju!</p>
<p>* * *</p>
<p>Ta książeczka jest dla normalnych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z masowości tych mordów, i z tego, że za każdą z tych milionów śmierci kryje się strach, cierpienie i agonia stworzenia, którego system nerwowy niewiele się różni od ludzkiego… Za każdą śmiercią kryje się ból &#8211; bo nie ma zabójstw „czystych”, to nie bajeczka dla grzecznych dzieci gdzie myśliwy robi „pif, paf!”, a zając posłusznie robi „fajt” i już leży i nic nie czuje.</p>
<p>* * *</p>
<p>SZTAFAŻ</p>
<p>Nie wiem, czy zwrócili Państwo uwagę na charakterystyczne słowa w którymś z cytowanych tu podręczników: „w całym świecie kulturalnego łowiectwa”. Albo: „pretendował do miana sztuki”. To jeszcze jedna, dość subtelna, próba legitymizacji. Polega na podczepianiu się pod kulturę. O ile w dawnych czasach łowiectwo, jako zdobywanie pożywienia, rzeczywiście zasługiwało na otoczkę kulturową, o tyle teraz, gdy wyrodziło się w zabawę, hobby, kolekcjonerstwo &#8211; z całą pewnością na taki sztafaż nie zasługuje.<br />
Odkąd wiemy, że zwierzęta to istoty nie różniące się zasadniczo od nas, poza tym, że miały trochę mniej szczęścia w procesie ewolucji, powinniśmy całkowicie zrewidować nasz stosunek do nich. Badania inteligencji i wrażliwości zwierząt, a nawet zwykła obserwacja zwierząt domowych, rzucają zupełnie inne światło na ich rzekomą bezduszność. Wielu ludzi jest bardziej pozbawionymi duszy. Co gorsza, nie zdają sobie z tego sprawy, a więc nie mają świadomości &#8211; jeszcze jednej cechy mającej oddzielać świat zwierzęcy od ludzkiego. Myśliwy nie ma świadomości, że to, co robi zwierzęciu, jest straszne. Gdyby mu powiedzieć, że jest zwyrodnialcem, szczerze by się zdziwił. Przeglądając prasę branżową, wśród reklam nowych przywabiaczy, rozpryskowych kul najnowszej generacji, fachowych porad jak zdzierać skórę i listów dziękczynnych do redakcji, znalazłem takie oto wspomnienie po zmarłym myśliwym:</p>
<p>Był niezapomnianym leśnikiem, nauczycielem, myśliwym. Ale przede wszystkim był dobrym człowiekiem.</p>
<p>Jak dalece zwierzęta są tylko zabawkami, widać już choćby po charakterystycznej, zaskakującej na pierwszy rzut oka składni w podręcznikach. Jeśli się w nie wczytamy, uderzą nas dziwne, niezrozumiałe<br />
z pozoru sformułowania. Oto fragment z Wyceny trofeów łowieckich Ignacego Stachowiaka. Rozdział pt. „Trofea zwierząt chronionych”:</p>
<p>(…) kozica, niedźwiedź i żbik są w wielu krajach Europy zwierzętami łownymi. Godzi się więc, choćby tylko w najogólniejszych zarysach, poznać zasady wyceny trofeów również tych zwierząt, chociaż ich stan w Polsce oraz warunki bytowania i rozwoju nie rokują im powrotu na listę zwierząt łownych.</p>
<p>Ten niesłychany zwrot, który brzmi prawie jak „nie rokują im powrotu do zdrowia”, najdobitniej świadczy o postawie autora. W jego pojęciu zwierzęta to nie tylko zabawki, więcej: to zabawki, które cieszą się z tego, że sprawią myśliwemu satysfakcję swoją śmiercią! Stąd ta charakterystyczna składnia: „nie rokują im powrotu na listę zwierząt łownych” (w domyśle: niech żałują!) albo, jak czytamy dalej: „łosie przeżywają rozwój popularności” (brzmi prawie, jakby robiły karierę). A najszczęśliwsze z nich… „wkraczają w sfery medalowe” (!).<br />
Na koniec jeszcze bardziej niesamowity fragment podręcznika. Oto autor opisuje emocje związane z polowaniem na głuszce:</p>
<p>Dla myśliwego trofeum to zdobycz, pozyskana w atmosferze napięcia, przypływu emocji i przeżyć. To właśnie głuszec, wyniesiony na żerdzi z tokowiska, którego przedtem trzeba było w podnieceniu doskoczyć, uraczyć się jego pasjonującą pieśnią, z opanowaniem strącić go z gałęzi (strącić, czyli zastrzelić), podjąć i z tryumfem na żerdzi zawiesić. To również cietrzew, podjęty (czyli zastrzelony) po wyjęciu z budki, gdzie w podniecającym napięciu wysłuchało się jego gulgotów, urozmaiconych czuszykaniem i przerwanych uroczystym szabasem. Po tych myśliwskich przeżyciach trofeum staje się już przedmiotem żywo przypominającym przeżytą przygodę, a także przyczynkiem do chwalby wobec kolegów i przyjaciół.</p>
<p>Zabójca przed dokonaniem mordu upaja się pięknem ofiary i dźwiękiem jej głosu. Poetyka jak z filmu „Milczenie owiec”. Psychiatra miałby tu niejedno do powiedzenia. Nie potrzeba zresztą psychiatry, żeby stwierdzić, że coś tu jest nie tak, i to nie tylko z myśliwymi, lecz z całą społecznością, która toleruje ten zbrodniczy „sport”. Litujemy się, i słusznie, nad końmi wiezionymi do rzeźni, nad porzuconymi psami, nad kotami torturowanymi przez wiejskie dzieci. Sądy zaczynają wymierzać, na razie symboliczne, kary dla zwyrodnialców. A tymczasem całkiem legalnie setki tysięcy myśliwych torturuje miliony zwierząt, odrywa im łapy, wydmuchuje płuca, rozpruwa kiszki, wystrzeliwuje wątroby, robi miazgę z kości, szatkuje mięśnie &#8211; i nic! Darz bór.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/farba-znaczy-krew-nowosc/2008/06/02/" rel="bookmark" title="Czerwiec 2, 2008">Farba znaczy krew &#8211; nowość</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-w-telerank/2008/10/22/" rel="bookmark" title="Październik 22, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana w Teleranku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/sad-wojenny-sven-hassel-erica/2008/11/19/" rel="bookmark" title="Listopad 19, 2008">Sąd wojenny, Sven Hassel, Erica</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/etiopia-na-21-dni-lub-na-cale-zycie-roman-rojek-gwp/2008/11/24/" rel="bookmark" title="Listopad 24, 2008">Etiopia na 21 dni lub na całe życie, Roman Rojek, GWP</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Przed świtem, Stephenie Meyer</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 33.469 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/polowaneczko-tomasz-matkowski/2009/04/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stadion. Diabelskie igrzyska &#8211; Ify Nwamany</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/stadion-diabelskie-igrzyska-ify-nwamany/2009/04/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/stadion-diabelskie-igrzyska-ify-nwamany/2009/04/02/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 14:53:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierwsze]]></category>
		<category><![CDATA[Top artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Ify Nwamany]]></category>
		<category><![CDATA[stadion dziesięciolecia]]></category>
		<category><![CDATA[Stadion. Diabelskie igrzyska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2592</guid>
		<description><![CDATA[Przedstawiam informacje o książce Stadion. Diabelskie igrzyska, wydawnictwa Pierwsze. Już 20 kwietnia odbędzie się spotkanie z autorem książki &#8211; Ify Nwamany. Spotkanie odbędzie się w Warszawie na placu Małachowskiego 3 o godzinie 19.
Stadion. Diabelskie igrzyska ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawiam informacje o książce <strong>Stadion. Diabelskie igrzyska</strong>, <a title="wydawnictwo pierwsze" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/pierwsze/" target="_self">wydawnictwa Pierwsze</a>. Już 20 kwietnia odbędzie się spotkanie z autorem książki &#8211; Ify Nwamany. Spotkanie odbędzie się w Warszawie na placu Małachowskiego 3 o godzinie 19.</p>
<p><strong>Stadion. Diabelskie igrzyska</strong> to debiutancka powieść <strong>Ify Nwamany</strong> &#8211; Nigeryjczyka mieszkającego od kilku lat w Polsce, wydana przez wydawnictwo <a title="wydawnictwo pierwsze" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/pierwsze/" target="_self">Pierwsze</a>. Główny bohater książki, Nigeryjczyk Mike, przyjeżdża do Polski jako piłkarz na fałszywe zaproszenie z klubu sportowego. Trafia do ośrodka dla uchodźców i zaczyna handlować na Stadionie Dziesięciolecia podróbkami markowych butów. Stadion jawi mu się jako fantastyczne miejsce do zarabiania gigantycznych pieniędzy, wręcz finansowy raj.  Mike’a stać na wynajęcie mieszkania w Warszawie, kupienie używanego samochodu i pomoc licznej nigeryjskiej rodzinie.  Zaczynają się jednak pojawiać pogłoski o rychłej likwidacji wielkiego targowiska. Interesy idą coraz gorzej. Mike, który ma już w Polsce żonę i dziecko, gorączkowo szuka innych sposobów na zdobycie pieniędzy. A Nigeryjczycy są ekspertami od szczególnego rodzaju przekrętów…<br />
„Stadion” to pierwsza próba zmierzenia się w formie powieściowej z tematem afrykańskich uchodźców w Polsce. Książka momentami brutalnie szczera, bez hipokryzji, a jednocześnie niepozbawiona humoru i ciepłego spojrzenia na stosunki między przybyszami a Polakami.<br />
&#8220;Wszystkie historie, które opisałem, przydarzyły się naprawdę, ale niekoniecznie mnie&#8221; &#8211; mówi Autor.</p>
<p><strong>Ify Nwamana</strong> (ur. 1970), jest Nigeryjczykiem, od 2005 r. mieszka w Warszawie. Absolwent anglistyki, uczył angielskiego w Afryce, Azji i Europie. Jego pierwszym miejscem pracy<br />
w Polsce był Stadion Dziesięciolecia. Poznał od podszewki nie tylko mentalność stadionowych klientów, hierarchię panującą na tym największym jarmarku Europy, specjalizacje poszczególnych nacji, wymyślne metody marketingowe, ale także sposoby na pozyskanie przychylności stadionowej policji oraz mafii. „Stadion. Diabelskie igrzyska” to jego debiut powieściowy, w tej chwili pracuje już nad drugą książką.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/swiat-w-moich-dloniach/2008/12/12/" rel="bookmark" title="Grudzień 12, 2008">Świat w moich dłoniach</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/oblicza-pieniadza-nowosc-wydawnictwa-empi2/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Oblicza pieniądza &#8211; nowość Wydawnictwa eMPi2</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-spotkanie-w-empiku/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; spotkanie w Empiku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-fotorelacja-ze-spotkania-w-empiku/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; fotorelacja ze spotkania w Empiku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/sigitas-parulskis-spotkanie/2008/10/16/" rel="bookmark" title="Październik 16, 2008">Sigitas Parulskis &#8211; spotkanie</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.857 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/stadion-diabelskie-igrzyska-ify-nwamany/2009/04/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie kłam kochanie &#8211; Ilona Łepkowska, Maja Kotarska &#8211; recenzja książki</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/nie-klam-kochanie-ksiazka-ilona-lepkowska-maja-kotarska-recenzja-ksiazki/2009/04/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/nie-klam-kochanie-ksiazka-ilona-lepkowska-maja-kotarska-recenzja-ksiazki/2009/04/02/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 13:48:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ania_aina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Autorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Bliskie]]></category>
		<category><![CDATA[Top artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Ilona Łepkowska]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Kotarska]]></category>
		<category><![CDATA[Nie kłam kochanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2563</guid>
		<description><![CDATA[Chciałabym przedstawić książkę Nie kłam kochanie, która powstała na podstawie scenariusza komedii romantycznej Nie kłam kochanie, w którym główne role zagrali Piotr Adamczyk i Marta Żmuda Trzebiatowska. Książka moim zdaniem jest o wiele lepsza od ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałabym przedstawić książkę <strong>Nie kłam kochanie</strong>, która powstała na podstawie scenariusza komedii romantycznej <strong>Nie kłam kochanie</strong>, w którym główne role zagrali Piotr Adamczyk i Marta Żmuda Trzebiatowska. Książka moim zdaniem jest o wiele lepsza od filmu, co potwierdza regułę, że książki dominują nad ekranizacjami, z którą ja się akurat całkowicie zgadzam. Film <strong>Nie kłam kochanie</strong> jest dość sztuczny, w szczególności jeśli chodzi o dialogi. Fabuła ciekawa, co akurat daje plus książce, ale wykonanie jej w filmie pozostawia moim zdaniem wiele do życzenia. Może jestem trochę za krytyczna, ale może za dużo na ekranach kin oglądamy kolejnych polskich komedii romantycznych?</p>
<p>A książka? Cóż. Moim zdaniem wypada zdecydowanie lepiej w porównaniu do filmu. Książka lekka i przyjemna, akurat na wiosnę&#8230; Przedstawiam też fragment chatu ze scenarzystką Iloną Łepkowską i pisarką Mają Kotarską przeprowadzonego przez Wirtualną Polskę&#8230;</p>
<p>Ania – młoda i wrażliwa dziewczyna z niełatwą przeszłością. W pracy – rozmawia z kwiatami. W domu – marzy o mężczyźnie, który ją pokocha. Marcin od razu wpada jej w oko, ale czy Ania odnajdzie się w jego świecie?<br />
Marcin &#8211; przystojny cynik lubi kosztowne rozrywki i kobiety. Na stały związek nie ma jednak ochoty. Dlaczego? Może w tłumie pięknych dziewczyn, nie potrafi dostrzec tej „jedynej”…<br />
Pewnego dnia życie Marcina zmienia się diametralnie. Uroczy przystojniak traci pracę, a kosztowne życie na kredyt staje się przeszłością. Szczęśliwie na horyzoncie pojawia się szansa na powrót do beztroskiego życia, ale Marcin musi znaleźć… żonę.</p>
<p>A co robi w naszej powieści <a title="kaktus w sercu" href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" target="_self">kaktus</a>? Cóż, Ania, która kocha kaktusy i mówi do nich po imieniu, to chyba jedyna osoba, która w Marcinie &#8211; kłamcy i cyniku, potrafi dostrzec coś dobrego… i zapragnie go zmienić. Czy wtedy kolczasty kaktus zakwitnie pięknym kwiatem?</p>
<p>Fragment powieści <strong>Nie kłam kochanie</strong>:</p>
<blockquote><p>Ania westchnęła, zdając sobie sprawę z beznadziejności sytuacji. Obiecywała sobie tysiąc razy, że tak zaplanuje pracę, żeby nie widywać Marcina, i nic z tego nie wychodziło. Jakimś dziwnym trafem znajdowała się zawsze<br />
w pobliżu, kiedy on wchodził do domu. Patrzyła, jak znika w bramie eleganckiego apartamentowca, i wracała do swoich obowiązków.<br />
Takie było to jej nieodwzajemnione kochanie. Marcinem nazywała go wyłącznie w myślach. Oficjalnie zwracali się do siebie przez „pan” i „pani”, jak przystało na dwoje prawie całkiem obcych ludzi. Czasem wymieniali kilka błahych słów, gdy wypełniając zlecenie, przychodziła podlać rośliny w jego apartamencie. I to by było tyle, jeśli chodzi o bezpośrednie kontakty. Na co dzień mogła go obserwować jedynie z daleka. Lubiła patrzeć, jak pracuje na tarasie, taki poważny, skupiony i&#8230; niedostępny.<br />
A przecież wcale nie chciała się zakochać, przyplątała jej się ta miłość nie wiadomo skąd i została na dłużej. Nie uleczył jej nawet czas. Katar trwa tydzień, grypa dwa, z powikłaniami do miesiąca, a Ania z tym nieodwzajemnionym uczuciem męczyła się już prawie rok.<br />
Kwitła przy klombie przed budynkiem godzinami. Niestety, z mizernym skutkiem. Nikt przecież nie zauważy małego fiołka na trawniku, kiedy wszędzie wokół panoszą się róże. A Marcin Paprocki najwyraźniej gustował w różach: blondynkach, brunetkach i rudych. Dziewczynach o urodzie modelek, świetnie ubranych i pewnych siebie. Ta dzisiejsza też taka była – pociągająca i drapieżna.<br />
Z tarasu dobiegł kobiecy śmiech. Ania uniosła głowę i przez chwilę przyglądała się romantycznej scenie. Ileż by dała, żeby znaleźć się choć raz na miejscu tej dziewczyny. A może powinna powiedzieć „tych dziewczyn”, bo jakoś żadna nie zagościła tu na dłużej. To nawet lepiej, że jest ich tyle, pomyślała gorzko, próbując znaleźć jakąś pozytywną stronę tej sytuacji. Jeśli u Marcina Paprockiego zamieszka jakaś kobieta, to będzie oznaczać jedno – umarła wszelka nadzieja.<br />
Z każdą minutą Ania smutniała coraz bardziej. Czuła, że jeszcze moment, a rozklei się na dobre. Powinna zabrać się solidnie do pracy – najlepiej na drugim końcu osiedla. Tutaj niczego nie wystoi. Wiedziała, co będzie później. Zawsze było tak samo – wino, muzyka, taniec, potem&#8230;<br />
Spojrzała na taras ostatni raz. Para obejmowała się czule w powolnym, romantycznym tańcu. Marcin zdjął marynarkę i przewiesił ją przez poręcz balustrady. Nagły poryw wiatru potargał im włosy, a marynarka Marcina poszybowała w dół, ale oni nawet tego nie zauważyli, zajęci wyłącznie sobą.<br />
Ania czekała, aż ucichnie muzyka.</p></blockquote>
<p><strong><a title="Ilona Łepkowska" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ilona_%C5%81epkowska" target="_blank">Ilona Łepkowska</a></strong> (ur. 11 lipca 1954 w Warszawie) – polska scenarzystka filmowa, autorka scenariuszy telenowel, pisarka. Absolwentka (rocznik 1977) Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. W roku 1982 ukończyła Zaoczne Studium Scenariuszowe przy PWSFTViT w Łodzi. Matka operatorki Weroniki Wojnach. Poza tym od 8 marca 2008 występuje w sobotnim wydaniu Szkła kontaktowego emitowanego w TVN24.</p>
<p><strong><a title="Maja Kotarska" href="http://www.bliskie.pl/index.php/autor,11,maja-kotarska.html" target="_blank">Maja Kotarska</a></strong><br />
W moim życiu tylko trzy rzeczy pozostają niezmienne: imię, nazwisko i miejsce zamieszkania. Reszta zmienia się jak w kalejdoskopie i sama się dziwię, że jeszcze nie dostałam zadyszki&#8230;<br />
Swój przyszły zawód wybrałam w wieku lat siedmiu &#8211; marzyłam, żeby zostać naukowcem – i to koniecznie biologiem. Drugą życiową pasję – literaturę, traktowałam jako ulubione hobby, na książki patrzyłam wyłącznie z pozycji konsumenta. Rola producenta jakoś nie przyszła mi wtedy do głowy. A powinna, bo powieści wymyślałam od zawsze, zapisywałam je w głowie, potem zapominałam, robiąc miejsce na następne tomy&#8230;<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/casino-royale-ian-fleming/2008/11/08/" rel="bookmark" title="Listopad 8, 2008">Casino royale &#8211; Ian Fleming</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/konkurs-literacki-wydawnictwa-telbit/2008/10/06/" rel="bookmark" title="Październik 6, 2008">Konkurs literacki wydawnictwa telbit</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/radio-yokohama-marcin-bruczkowski/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Radio Yokohama &#8211; Marcin Bruczkowski</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nagrody-wielkiego-kalibru-dla-powiesci-kryminalnej-i-sensacyjnej/2008/11/19/" rel="bookmark" title="Listopad 19, 2008">Nagrody Wielkiego Kalibru dla powieści kryminalnej i sensacyjnej</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 33.142 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/nie-klam-kochanie-ksiazka-ilona-lepkowska-maja-kotarska-recenzja-ksiazki/2009/04/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Róże cmentarne &#8211; Krajewski, Czubaj</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/roze-cmentarne-krajewski-czubaj/2009/04/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/roze-cmentarne-krajewski-czubaj/2009/04/02/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 12:50:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kr6liczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[WAB]]></category>
		<category><![CDATA[fragment książki]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Krajwski]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Czubaj]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Róże cmentarne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2553</guid>
		<description><![CDATA[Róże cmentarne to kryminał warty zauważenia, nie tylko ze względu na autorów &#8211; Marka Krajwskiego i Mariusza Czubaja. Książka jest swego rodzaju kontynuacją Alei Samobójców, której sukces zachęcił autorów do napisania nowych przygód Patery. Wspomnę ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Róże cmentarne</strong> to kryminał warty zauważenia, nie tylko ze względu na autorów &#8211; <strong>Marka Krajwskiego</strong> i <strong>Mariusza Czubaja</strong>. Książka jest swego rodzaju kontynuacją Alei Samobójców, której sukces zachęcił autorów do napisania nowych przygód Patery. Wspomnę też, że Mariusz Czubaj kilka miesięcy temu napisał powieść kryminalną <a title="21:37" href="http://blogksiazki.pl/2137-mariusz-czubaj-ksiazka-kryminal-bez-napiecia/2008/12/04/" target="_self">21:37</a> (którą też czytałem więc mam jakieś porówanie).</p>
<p>Zagadka w Różach cmentarnych jest dość zawiła i tym samym interesująca. Autorzy wracają do postaci Patera, którego zachowanie jest dla mnie czasem komiczne, ponieważ chce jak najszybciej rozwiązać zagadkę, a przez to popełnia wiele błędów. Akcja rozgrywa się współcześnie, na Wybrzeżu&#8230; Akcja toczy się bardzo szybko, a sama książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony.</p>
<p>Nadkomisarz Jarosław Pater przygotowuje się do wakacyjnego wyjazdu z atrakcyjną kobietą, kiedy dostaje wezwanie do zbadania dziwnej sprawy: W tartaku pod Wejherowem znaleziono zmumifikowane zwłoki nieznanego mężczyzny. Co gorsza, równocześnie okazuje się, że nad morzem przebywa najprawdopodobniej seryjny morderca, który powtarza zbrodnie sprzed lat. Po ostatnim zabójstwie napisał do policji, że jedzie „pooddychać jodem”…<br />
Pater rozpoczyna śledztwo, w którym przyjdzie mu opuścić rodzinne Trójmiasto i odnaleźć się w układach i układzikach rządzących małymi miejscowościami wypoczynkowymi. Zapracowany nadkomisarz musi zwodzić obietnicami rozdrażnioną towarzyszkę. Okazuje się bowiem, że odkryta właśnie zbrodnia przypomina zabójstwo, którego sprawcy nie zatrzymał kilka lat temu. Czy tatuaż, który miały wszystkie ofiary, będzie kluczem do rozwiązania tej zagadki?</p>
<blockquote><p>Czyta się ten kryminał bardzo dobrze, intryga wciąga, podobać się mogą również dowcipne odniesienia do polskiej rzeczywistości, zarówno do bieżącej polityki jak i popkultury.<br />
Zdzisław Pietrasik, Polityka</p>
<p>Mimo współczesnego sztafażu rozpoznajemy niezawodne chwyty Krajewskiego, za pomocą których kreował duszne, niepokojące klimaty w Breslau. Jędrne słownictwo na przemian z uwagami lingwistycznymi. Mnogość charakterologicznych dewiacji i potworności. Do tego dużo alkoholu, kac i migrena.<br />
Rzeczpospolita</p></blockquote>
<p>Fragment <strong>Róży Cmentarnych</strong>:</p>
<blockquote><p>Świat zwraca ci to, co sam mu dasz.<br />
Nadkomisarz wpatrywał się bezradnie w toyotę, która zakaszlała, jakby wydawała ostatnie tchnienie, a następnie rozkraczyła się na środku ulicy.<br />
„Może powinienem być trochę milszy dla tej dziewczyny w biurze podróży”, pomyślał Pater. A później przypomniał sobie wyświetlacz telefonu, napis: „Żarówa”, i przysłowie, że nieszczęścia lubią chodzić parami. Miał złe przeczucia, a zarazem wiedział, że jest sam sobie winien. Tak. Może powinien być lepszy dla świata, i wtedy świat byłby łaskawszy dla niego.<br />
Zostawił samochód na poboczu niedaleko redakcji „Dziennika Bałtyckiego”. Na klawiaturze telefonu wystukał numer znajomego mechanika. Umówili się, że Pater zostawi kluczyki do toyoty w komendzie. Ostatni kilometr do Komendy Wojewódzkiej pokonał pieszo.<br />
Nie spieszył się. Zatrzymał się przy witrynie prezentującej pierwsze strony gazety z Wybrzeża. Przypatrywał się tytułom i zdjęciom, jakby widział je pierwszy raz w życiu. Śmierć Józefa Stalina. Porozumienia sierpniowe komunistów z „Solidarnością”. Wizyta papieża na Westerplatte w 1987 roku. Triumf Lecha Wałęsy w wyborach prezydenckich. Katastrofa promu „Heweliusz”.<br />
W gabinecie Cichowskiego pragnął znaleźć się jak najpóźniej. Wszedł do baru „Istambuł” i zjadł kebaba. Po raz pierwszy od wielu lat patrzył na Gdańsk jak na obce miasto. Tak jakby przybył w to miejsce z daleka. Na przykład z greckich wysp. W oddali mignęła mu wojewódzka biblioteka. Przypomniał sobie, że kilka lat temu podczas remontu znaleziono w tym budynku, który w czasie wojny był szpitalem, zamurowane zwłoki. Tożsamości mężczyzny pogrzebanego dziesiątki lat temu nie udało się ustalić. Nagle wrócił myślami do ufoludka z tartaku. I poczuł się tak, jakby nigdy nie opuszczał Wybrzeża i nigdy nie miał już tego zrobić.<br />
W przejściu podziemnym, prowadzącym wprost na teren komendy, spojrzał na graffiti przedstawiające parę w namiętnym pocałunku. Minął ponury gmach z ciemnoczerwonej cegły, należący do ABW i kojarzący się z kazamatami. Schody komendy ozdobione były betonowymi kulami, które Wielochowi zawsze przypominały kształt głowy naczelnika Cichowskiego.<br />
Pater wszedł do sekretariatu szefa i spojrzał na panią Marzenkę, sekretarkę, która słynęła ze swoich min, jakimi opisywała wchodzącym aktualny nastrój szefa. Widząc Patera, pani Marzenka podniosła w górę oczy, odsłoniła zęby, a kąciki jej warg zjechały ku brodzie. Miało to chyba znaczyć: „Stary jest wściekły i zdumiony”. Nadkomisarz prychnął pogardliwie. Był zdania, że nawet kobiety występujące w filmach porno mają więcej talentu aktorskiego niż sekretarka szefa. Bez pukania wszedł do gabinetu Cichowskiego i głośno – zbyt głośno! – wyrzucił z siebie słowa powitania.<br />
Nikt na nie nie zareagował. Żarówa wydawał pani Marzence przez starożytny interkom polecenie pełnej blokady swojego gabinetu. Jakaś tęga kobieta w wyciągniętym T-shircie biła opuszkami po klawiszach potężnego telefonu komórkowego. Szczupły szpakowaty mężczyzna z bródką à la Jerzy Dudek przeglądał leżące przed nim zadrukowane kartki. Sześćdziesięcioletni – chyba farbowany – brunet pił gorącą herbatę z lekkim świstem. Pater stanął zdumiony. Ludzi tych widział po raz pierwszy w życiu.<br />
– Siadaj, Jarek – mruknął Cichowski. – Kawa? Herbata?<br />
Pater usiadł. Przypomniał sobie smak „Ekspresowej” w woreczkach i cienkiej kawy, po której musiał wydłubywać sobie z zębów kawałki zmielonych ziaren.<br />
– Dziękuję – odparł – za kawę i za herbatę. Czy mógłbym prosić o szklankę wody? – Cichowski posunął w jego stronę kubek z napisem „Kochaj swoją policję” i potężną czaszką odruchowo wskazał plastikową butlę, która spoczywała w wysokim drewnianym stojaku.<br />
Pater nalał sobie wody, lecz jej nie wypił. Brunatna obwódka w niedomytym kubku pomogła mu skutecznie na pragnienie. Wpatrywał się w nią uparcie, prawie nie słysząc, jak komendant przedstawiał zebranym jego osobę. Dotarł do niego jednak komplement: „mój najlepszy oficer śledczy”. Następnie Cichowski krótko przedstawił zebranych.<br />
– Pani profesor Artemida Prociw-Bury jest językoznawcą z Uniwersytetu Gdańskiego, pan komisarz Jacek Aleksandrowski jest panu chyba znany, a pan nadkomisarz Zygfryd Marks jest policyjnym psychologiem z Komendy Głównej.<br />
W głowie Patera zapanował mętlik. Poczuł coś w rodzaju przesytu. Artemida Prociw-Bury, Zygfryd Marks&#8230; „Za dużo tych osobliwych nazwisk naraz”, pomyślał. Spojrzał najpierw na krótko ostrzyżoną siwą panią profesor. Wyciągnięty i sprany T-shirt mocno kontrastował z modnymi okularami o potężnych oprawkach, które zasłaniały jej pół twarzy. Spod spódnicy wystawały stopy w sandałach i w kraciastych podkolanówkach. Zygfryd Marks spojrzał na Patera z powagą spod farbowanych na czarno brwi, na które składały się liczne, długie i poskręcane włosy. Pater odwrócił się do Jacka Aleksandrowskiego i już miał zapytać, gdzie i kiedy się poznali, kiedy ten uprzedził jego pytanie.<br />
– Jestem członkiem kolegium redakcyjnego „Przeglądu Policyjnego”. – Musnął swoją bródkę kciukiem i palcem wskazującym. – A pan kiedyś opublikował u nas swój artykuł&#8230; Ale w realu widzimy się po raz pierwszy.</p>
<p>Pater postanowił zapytać swoją siostrzenicę o znaczenie wyrazu „real”, który jemu samemu kojarzył się z przepłacanymi, narcystycznymi i metroseksualnymi piłkarzami ze stolicy Hiszpanii.<br />
– Zaczynamy. – Cichowski podrapał się po błyszczącym czole. – Komu w drogę, temu trampki parują, jak ja to mówię. Nadkomisarzu Marks, bardzo proszę!<br />
– Tak. – Marks wyjął paczkę papierosów, pokręcił nią po stole i schował z powrotem do kieszeni, widząc surowe spojrzenie pani profesor Prociw-Bury. – Ulica Sobieskiego w Krakowie, drugiego lipca, godzina szósta rano. W przechodniej bramie znaleziono zwłoki dziewczyny. Andżelika Janas, lat siedemnaście, kilkanaście ran nożem. Ostatni raz widziano ją, jak wychodzi z dyskoteki „Afera”, aby porozmawiać z kimś przez telefon. Dyskoteka ta jest oddalona o dziesięć minut drogi od miejsca znalezienia zwłok. Na Sobieskiego nikt niczego nie widział. Brak motywu seksualnego. Czy to się panu z czymś kojarzy? – zwrócił się do Patera.<br />
– Mnie się kojarzy dzisiejszy dzień jedynie z piłką nożną – powiedział lekko poirytowany Pater. – Pańskie nazwisko ze świetnym napastnikiem Ruchu Chorzów, Joachimem Marksem, a nazwisko tej zamordowanej z byłym trenerem naszej reprezentacji&#8230;<br />
– Achim Marks to mój kuzyn ze strony ojca – rozpromienił się czarnobrewy. – Ale pan jest za młody, nie może go pan pamiętać&#8230; A zresztą, po co mamy sobie „panować”, jeśli mamy razem pracować. Mnie jest Zyga, a jak tobie?<br />
– Jarosław – mruknął Pater, w najwyższym stopniu zaniepokojony zapowiedzią jakiegoś wspólnego działania.<br />
– Ciekawa burza mózgów, panowie – przerwała im pani profesor – ale ja nie mam czasu ani na burzę mózgów, ani na panów bruderszafty.<br />
– Komisarzu Aleksandrowski, bardzo proszę – powiedział Cichowski – panu to na pewno się z czymś kojarzy.<br />
– Tego samego dnia, kiedy znaleziono tę licealistkę – redaktor znów pomasował wypielęgnowaną bródkę – jeden z mieszkańców kamienicy, tej z przechodnią bramą, przypomniał naszym krakowskim kolegom, że w tym samym miejscu przed laty Karol Kot zaatakował jedną ze swoich ofiar. To też była młoda dziewczyna. Wtedy zwrócono się do mnie jako eksperta&#8230;<br />
– Komisarz Aleksandrowski – Cichowski wszedł mu w słowo, widząc pytające spojrzenie Prociw-Bury – jest jednym z najlepszych znawców historii polskiej kryminalistyki.<br />
– Wtedy zwrócono się do mnie jako eksperta – powtórzył Aleksandrowski upartym i nieco poirytowanym głosem, jakby nie słyszał pochwalnej opinii z ust komendanta – żebym sprawdził, czy przypadkiem jakieś ostatnio popełnione i niewyjaśnione zabójstwa nie zgadzają się ze sprawami sprzed lat. Tak jak sprawa Andżeliki Janas ze sprawą Karola Kota. Wysłałem mejle do naczelników wydziałów zabójstw na terenie wszystkich województw. Poprosiłem o przysłanie mi danych na temat ostatnich morderstw. Otrzymałem odpowiedzi i zrobiło mi się gorąco. Popełniono bowiem dwa morderstwa, które przypominają zabójstwa sprzed lat. Proszę państwa, być może mamy do czynienia z kimś, kogo w amerykańskiej literaturze na temat seryjnych morderców nazywa się copycat killer.<br />
– Byłbym wdzięczny, gdybyśmy używali polskich określeń i zrezygnowali z nazw, które niepotrzebnie zaśmiecają nasz język. – Irytacja Patera narastała, co nie przeszkodziło mu zauważyć, że językoznawczyni z uniwersytetu przyjęła jego uwagę z aprobatą.<br />
Aleksandrowski zrobił zdumioną minę. Teraz wyglądał jak Jerzy Dudek przepuszczający między nogami piłkę lekko podaną przez własnego obrońcę, w meczu Liverpoolu z Manchesterem United.<br />
– Morderca naśladowca. – Marks wyjął papierosa i włożył go do ust, nie zapalając. – Widziałeś, Jarek, film Psychopata?<br />
– Nie. Pewnie jakieś kino klasy D z litrami keczupu? – drwiąco odpowiedział Pater.<br />
– Całkiem niezły film. Z Sigourney Weaver, która cierpi na agorafobię, a ma pomóc w schwytaniu psychola. Otóż ten osobnik w filmie – ciągnął Marks – zabijał, powtarzając wyczyny innych morderców. Naśladował swoich idoli. Niektórzy mordercy, zwłaszcza w tej pieprzonej Ameryce, mają status gwiazd rocka czy sportu.<br />
– Ale nasz kraj to nie jest pieprzona Ameryka, jak się pan&#8230; jak się wyraziłeś – z niechęcią poprawił się Pater.<br />
– Jesteś w błędzie. – Marks uśmiechnął się. – Nie gniewaj się, ale to nie najlepszy argument. Otóż&#8230;<br />
– Przepraszam, przerwę wam – powiedział Cichowski. – Mam zaraz następne spotkanie, o szczegółach pogadacie beze mnie.<br />
– Zaraz, zaraz – myśli Patera wirowały niczym ubranie podczas ostatecznej fazy prania – co to znaczy „pogadacie beze mnie”?<br />
– Widzisz, Jarek – Cichowski poluzował granatowy krawat w myszki miki i rozpiął pod szyją różową koszulę z krótkim rękawem – z tym osobami przy tym stole tworzymy ekipę. Nadkomisarz Marks jest policyjnym psychologiem, który profiluje przestępcę, komisarz Aleksandrowski zna dawne zbrodnie i przewiduje, gdzie ten skurwiel uderzy, a pani bada&#8230; Co? Jak to się nazywa?<br />
– Idiolekt i socjolekt mordercy – wtrąciła Prociw-Bury, wyraźnie niezadowolona z pominięcia przez Cichowskiego jej stopnia naukowego. – To znaczy osobniczą, indywidualną odmianę języka oraz ewentualny żargon. Mam pomóc dowiedzieć się na podstawie językowych cech idiolektycznych i socjolektycznych, kim on jest. Na przykład – uśmiechnęła się nieznacznie, widząc nieco zdesperowaną minę komendanta – pan użył, panie inspektorze, substandardowego wyrazu „skurwiel”. Użycie to pozwala mi na wyciągnięcie wniosku, że&#8230;<br />
Pater nie słyszał dalszego ciągu. Monotonny wywód pani profesor ginął pośród głuchych uderzeń krwi w uszach. „Jesteśmy jedną ekipą. Tworzymy ekipę. Jesteśmy razem, wir sind ein Team, jak krzyczeli niemieccy piłkarze przed meczami na ostatnim mundialu. Ja jednak nie należę do żadnej ekipy”, pomyślał, „bo ja z nimi nie zostanę przy tym stole, a oni ze mną nie polecą na Folegandros. Nie obchodzi mnie pogrobowiec Karola Kota”. Komórka zawibrowała w jego kieszeni. Przyszedł SMS. Pewnie od Joasi. Nie patrząc na brunatną pręgę na ścianie kubka, Pater wypił duży łyk wody i wstał gwałtownie. Prawie biegiem ruszył do drzwi.<br />
– Wszystkie urlopy odwołane, Jarek! – krzyknął komendant.<br />
Nadkomisarz zdjął dłoń z klamki i odwrócił się gwałtownie do zebranych.<br />
– Wszystkie urlopy odwołane? – Pater zrobił minę podobną do tej, którą niedawno stroiła pani Marzenka, i zaczął syczeć. Jego głos załamywał się ze wściekłości. – A co my tu, w Gdańsku, mamy wspólnego z jakimś krakowskim Karolem Kotem i jakimś krakowskim mordercą naśladowcą? Wszystkie urlopy odwołane? Moi ludzie, Wieloch i Kulesza, nie wyjadą na wczasy ze swoimi rodzinami, bo w Krakowie nastąpiła reinkarnacja Karola Kota?<br />
Cichowski szarpnął krawatem i całkiem go rozwiązał. Rozpiął kolejny guzik różowej koszuli. Obie te części garderoby dostał niedawno od swojego wnuczka na pięćdziesiąte urodziny i traktował je z wyjątkowym pietyzmem. Jednak nie teraz. Skierował się do językoznawczyni i zabrał jej sprzed nosa kartkę. Podszedł do Patera, chwycił go za szyję i obrócił w stronę ściany. Drugą ręką przycisnął do ściany ową kartkę. Na jej brzegach była zaschnięta krew.<br />
– Wiesz, czyja to krew? Dziewczyny z Krakowa, Andżeliki Janas – wysapał i owionął Patera nikotynowym oddechem. – A teraz czytaj to, kurwa! Na głos!<br />
– I kto to wie prócz mnie? Wystarczy Krakowa. Idą wakacje. Pora pooddychać jodem. Tym razem bez atrakcji. Atrakcją będzie śmierć. Odezwę się po swojemu, możecie być pewni – przeczytał nadkomisarz.<br />
– Czytaj czwarte zdanie! – warknął Cichowski.<br />
– Pora pooddychać jodem.<br />
– Jodem, rozumiesz, Jarek? – Cichowski puścił Patera i odwrócił się do okna. – On tego jodu nie kupi w aptece. Już wiesz, dlaczego żaden z pomorskich, żaden ze słupskich, koszalińskich, szczecińskich i gdańskich policjantów nie wyjedzie teraz na wakacje? Ale choćby wszyscy pojechali na Seszele, to ty i tak nigdzie nie pojedziesz, a wiesz dlaczego? Bo będziesz go szukał.<br />
Komendant uderzył ręką w parapet tak mocno, że podskoczyły kwiatki i zabrzęczały talerzyki, które służyły za podstawki pod doniczki. Kraciaste podkolanówki profesor Prociw-Bury zadrżały.<br />
– I ty go, kurwa, znajdziesz!</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/milosc-jak-pole-bitwy-eileen-chang-wab/2008/11/15/" rel="bookmark" title="Listopad 15, 2008">Miłość jak pole bitwy, Eileen Chang, WAB</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ogien-i-woda-pauline-rowson/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Ogień i woda &#8211; Pauline Rowson</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/" rel="bookmark" title="Grudzień 2, 2008">Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wiezy-krwi-patricia-briggs/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Więzy krwi &#8211; Patricia Briggs</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/piorun-ksiazka-film/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Piorun &#8211; książka, film</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 36.521 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/roze-cmentarne-krajewski-czubaj/2009/04/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zrozumieć świat. Rozmowy z uczonymi 25 lat później &#8211; Wiktor Osiatyński</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/zrozumiec-swiat-rozmowy-z-uczonymi-25-lat-pozniej-wiktor-osiatynski/2009/04/01/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/zrozumiec-swiat-rozmowy-z-uczonymi-25-lat-pozniej-wiktor-osiatynski/2009/04/01/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 07:42:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnik]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[Wiktor Osiatyński]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[Zrozumieć świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2531</guid>
		<description><![CDATA[Prezentowany tom jest wyborem z wydawanych w „Czytelniku” wywiadów, które Wiktor Osiatyński przeprowadził z uczonymi amerykańskimi, radzieckimi oraz polskimi. Książki z tymi rozmowami ukazywały się w cyklu &#8220;Zrozumieć świat&#8221; i w tomie &#8220;Poznać świat&#8221; w ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prezentowany tom jest wyborem z wydawanych w „Czytelniku” wywiadów, które Wiktor Osiatyński przeprowadził z uczonymi amerykańskimi, radzieckimi oraz polskimi. Książki z tymi rozmowami ukazywały się w cyklu &#8220;Zrozumieć świat&#8221; i w tomie &#8220;Poznać świat&#8221; w latach 70. i 80. XX wieku.<br />
Wśród rozmówców są m. in. Linus Pauling, Grzegorz Białkowski, Noam Chomsky, Alvin Toffler, Nikołaj Czawczawadze, Lech Falandysz, Jan Szczepański czy modny ostatnio w Polsce Philip Zimbardo.<br />
Dzięki starannemu wyborowi i selekcji pozornie historycznych już dziś wypowiedzi obecne wydanie książki &#8220;Zrozumieć świat&#8221; stanowi ciągle fascynującą i nietracącą na aktualności lekturę.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/przeklenstwo-fantazji-znow-w-sprzedazy/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">&#8220;Przekleństwo fantazji&#8221; znów w sprzedaży!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/miedzynarodowe-targi-ksiazki/2008/05/19/" rel="bookmark" title="Maj 19, 2008">53 Międzynarodowe Targi Książki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zwiazkowe-doskonalenie-nauczycieli-w-polsce/2008/10/03/" rel="bookmark" title="Październik 3, 2008">Związkowe doskonalenie nauczycieli w Polsce (1944–1989)</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/cuda-jezusa/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Cuda Jezusa</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/droga-do-prawdy-autobiografia-lech-walesa-swiat-ksiazki/2008/11/25/" rel="bookmark" title="Listopad 25, 2008">Droga do prawdy. Autobiografia, Lech Wałęsa, Świat Książki</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.798 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/zrozumiec-swiat-rozmowy-z-uczonymi-25-lat-pozniej-wiktor-osiatynski/2009/04/01/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe trendy w orientacji i doradztwie zawodowym w gimnazjum</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/nowe-trendy-w-orientacji-i-doradztwie-zawodowym-w-gimnazjum/2009/04/01/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/nowe-trendy-w-orientacji-i-doradztwie-zawodowym-w-gimnazjum/2009/04/01/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 07:41:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>eMPi2</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[eMPi2]]></category>
		<category><![CDATA[doradztwo zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[kariera zawodowa]]></category>
		<category><![CDATA[poradnictwo zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[świat zawodów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2459</guid>
		<description><![CDATA[Książka kierowana do dyrektorów, doradców zawodowych, pedagogów szkolnych, nauczycieli i wychowawców, a także rodziców; ukazuje kluczową rolę orientacji i doradztwa zawodowego w gimnazjum. Prezentuje ciekawe i innowacyjne metody poznawania świata zawodów. Zawiera scenariusze zajęć, które ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książka kierowana do dyrektorów, doradców zawodowych, pedagogów szkolnych, nauczycieli i wychowawców, a także rodziców; ukazuje kluczową rolę orientacji i doradztwa zawodowego w gimnazjum. Prezentuje ciekawe i innowacyjne metody poznawania świata zawodów. Zawiera scenariusze zajęć, które aktywizują uczniów do większej pracy nad sobą i pomagają przygotować się do podjęcia racjonalnych i trafnych decyzji zawodowych. Liczne załączniki na końcu książki są interesującymi materiałami pomocniczymi dla nauczycieli do wykorzystania na spotkaniach z uczniami.</p>
<p>Autorka: Urszula Małgorzata Fiała</p>
<p>Wyd. 1, 2009, ISBN 978-83-61249-13-9, ss. 134<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/milosc-nad-rozlewiskiem-malgorzata-kalicinska/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Miłość nad rozlewiskiem &#8211; Małgorzata Kalicińska</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zwiazkowe-doskonalenie-nauczycieli-w-polsce/2008/10/03/" rel="bookmark" title="Październik 3, 2008">Związkowe doskonalenie nauczycieli w Polsce (1944–1989)</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/poznac-dziecko-analiza-testu-rysunkowego-ja-i-moja-rodzina/2008/07/25/" rel="bookmark" title="Lipiec 25, 2008">Poznać dziecko. Analiza testu rysunkowego &#8220;Ja i moja rodzina&#8221;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wojna-swiatow-z-angielskim-nauka-angielskiego-przez-ksiazke/2008/12/03/" rel="bookmark" title="Grudzień 3, 2008">Wojna światów&#8230; z angielskim &#8211; nauka angielskiego przez książkę</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/pedagog-w-blogosferze-boguslaw-sliwerski-impuls/2008/11/26/" rel="bookmark" title="Listopad 26, 2008">Ped@gog w blogosferze, Bogusław Śliwerski, Impuls</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.553 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/nowe-trendy-w-orientacji-i-doradztwie-zawodowym-w-gimnazjum/2009/04/01/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka Marie &#8211; Usamaru Furuya</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/muzyka-marie-usamaru-furuya/2009/03/31/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/muzyka-marie-usamaru-furuya/2009/03/31/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 17:47:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hanami</dc:creator>
				<category><![CDATA[Hanami]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[manga]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka Marie]]></category>
		<category><![CDATA[opowieść filozoficzna]]></category>
		<category><![CDATA[Usamaru Furuya]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2521</guid>
		<description><![CDATA[20 marca ukaże się w Polsce komiks Usamaru Furuyi zatytułowany Muzyka Marie. Ta dwutomowa mini seria to filozoficzna opowieść, o klasycznej narracji, osadzona w misternie utkanym, artystycznym świecie.
Furuya urodził się w 1968 roku. Ukończył Tama ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>20 marca ukaże się w Polsce komiks Usamaru Furuyi zatytułowany Muzyka Marie. Ta dwutomowa mini seria to filozoficzna opowieść, o klasycznej narracji, osadzona w misternie utkanym, artystycznym świecie.</p>
<p>Furuya urodził się w 1968 roku. Ukończył Tama Art University w Tokio, na kierunku malarstwo olejne. Interesował się też rzeźbą, teatrem oraz tańcem buto. Próbował swoich sił również jako reżyser. Na scenie komiksowej zadebiutował w 1994 roku, publikując w magazynie Garo powieść graficzną Palepoli. Późniejsze prace Furuyi pojawiały się w wielu czasopismach komiksowych, np. Young Sunday. Jego nowele są zróżnicowane graficznie i tematycznie. Można w nich odnaleźć zarówno wyszukane, surrealistyczne kompozycje, jak i proste, komediowe formy. Furuya znany jest również z realizacji komiksów z wykorzystaniem przeróżnych materiałów (ukazywały się one w czasopiśmie kulturalnym Studio Voice). Jego znakiem rozpoznawczym jest płynne poruszanie się między stylami rysunkowymi, zabawa formą oraz głębokie nawiązania do popkultury. Usamaru często balansuje na granicy groteski i niejednokrotnie porusza w swoich pracach kontrowersyjną tematykę.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/komiks-wlatcy-moch-czesc-4-wiedzma-shigella-higieniczny-blues/2008/11/24/" rel="bookmark" title="Listopad 24, 2008">Komiks Włatcy móch część 4 &#8211; Wiedźma Shigella, Higieniczny blues</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/" rel="bookmark" title="Listopad 17, 2008">Zmarł Janusz Christa autor komiksu Kajko i Kokosz</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/william-wharton-nie-zyje/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">William Wharton nie żyje</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ludobojstwo-wznowione/2008/07/30/" rel="bookmark" title="Lipiec 30, 2008">Ludobójstwo wznowione!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/od-i-do-norman-davies-video-z-youtube/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Od i Do, Norman Davies &#8211; video z YouTube</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.754 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/muzyka-marie-usamaru-furuya/2009/03/31/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ryzyko zawodowe &#8211; Rimington Stella</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/ryzyko-zawodowe-rimington-tella/2009/03/31/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/ryzyko-zawodowe-rimington-tella/2009/03/31/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 17:43:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pawel Ilecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Red Horse]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[MI5]]></category>
		<category><![CDATA[Rimington Stella]]></category>
		<category><![CDATA[Ryzyko zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[terroryzm]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2510</guid>
		<description><![CDATA[Gdy do przypominającego mrowisko ze stali i mlecznego szkła Thames House – siedziby MI5, czyli służby odpowiedzialnej za zapobieganie infiltracji Wielkiej Brytanii przez obce wywiady i terrorystów, dociera informacja, iż w jednym z islamskich obozów ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy do przypominającego mrowisko ze stali i mlecznego szkła Thames House – siedziby MI5, czyli służby odpowiedzialnej za zapobieganie infiltracji Wielkiej Brytanii przez obce wywiady i terrorystów, dociera informacja, iż w jednym z islamskich obozów szkoleniowych pojawił się bojownik o europejskim wyglądzie, wprowadzony zostaje najwyższy stopień gotowości. Bowiem pozyskanie przez wroga „niewidzialnego”, to przekleństwo i najgorsza możliwa wiadomość dla każdego kontrwywiadu.</p>
<p>Terminem „niewidzialny” określa się terrorystę należącego do etnicznej ludności kraju, który jest celem ewentualnego ataku. Taki ktoś może swobodnie przekraczać granice, podróżować nie wzbudzając podejrzeń, przenikać z łatwością do chronionych instytucji i obiektów, latami ukrywać, organizując zaplecze dla wykonawców zamachu.</p>
<p>Islamski Syndykat Terrorystyczny – co jest ogólnym terminem dla grup takich jak Al-Kaida, Islamski Dżihad, Hamas i tysiąca innych im podobnych, z zasady nie przyjmuje w swe szeregi białych Europejczyków. Gdy jednak w radykalnej organizacji „Dzieci Niebios” ktoś taki się pojawia, to dla Liz Carlyle, oficera MI5 oznacza początek operacji, która stanie się testem jej sil i umiejętności, gdyż w miarę napływania nowych informacji wydaje się jasnym, ze zamach terrorystyczny jest nieunikniony.</p>
<p>Kto, lub co jest celem ? Kim jest i gdzie na terenie wysp brytyjskich przebywa „niewidzialny” ? W desperackich, acz upartych poszukiwaniach, z narażeniem życia, Liz musi polegać na swojej intuicji, oraz umiejętności przewidywania następnego kroku przeciwnika, bowiem to jedyna szansa, by zapobiec ogromnej tragedii.</p>
<p>Zaczynając od pozornie błahego wydarzenia – odkrycia zwłok rybaka, zastrzelonego z bardzo nietypowej broni i w podejrzanych okolicznościach, Liz, jak po nitce do kłębka, podąża tropem szmuglującej ekonomicznych imigrantów „karawany”, przekonana, ze tym razem wśród poszukujących lepszego życia Azjatów, zakamuflował się ktoś naprawdę niebezpieczny.</p>
<p>Czy żmudne sprawdzanie każdego, kto nie nie był tam, gdzie być powinien naprowadzi na trop „niewidzialnego” ? Jakimi metodami śledczymi posługuje się współczesny kontrwywiad i czy Liz Carlyle wywiąże się ze swej myśli – dowiemy się z lektury tej pasjonującej powieści.</p>
<p>Wartym zastanowienia jest również niejako proroczy podtekst wpleciony w kanwę przez doskonale zorientowana w realnych zagrożeniach autorkę.</p>
<p>Islam, a szczególnie jego ostre i radykalne odłamy, zakazuje wiary w innego boga niż Allah. Zakaz ten obejmuje także fałszywych bożków pieniędzy, władzy i handlu. Dla wielu młodych ludzi z Europy, rozczarowanych rzeczywistością i poszukujących prawd absolutnych, taka wiara może stać się zbroja wobec rozdętego korporacjonizmu, bezdusznej władzy kapitału i zysku, a z czasem przerodzić w cicha nienawiść i chęć zniszczenia wszystkiego co nie pochodzi z islamu. Tym bardziej, ze zinstytucjonalizowany Kościół Rzymsko-katolicki ze swa hipokryzja, chęcią władzy i dóbr materialnych, oraz skrzętnie zamiatana pod dywan degeneracja i zwyrodnieniem, dawno już stracił swa uczciwość i czystość duchowa. Jedyne mogące przeciwstawić się ekspansji radykalnego islamu kościoły ewangelicznego chrześcijaństwa są skutecznie blokowane przez watykańską hierarchie.</p>
<p>Dlatego tez, książka Stelli Rimington zostawia po sobie głęboki osad niepokoju. Jak wielu młodych ludzi, również w naszym kraju, jest gotowych z pełną wiara i ufnością stać się „niewidzialnymi” &#8211; ideowymi narzędziami w rekach Islamskiego Syndykatu ?</p>
<p>Fabula i perfekcyjnie dopracowane szczegóły „Ryzyka zawodowego” aż emanują znajomością tematu i profesjonalizmem. I nic dziwnego.</p>
<p>Stella Rimington pracowała w brytyjskim kontrwywiadzie od 1965 r., a w 1995 została jako pierwsza kobieta dyrektorem generalnym MI5. W czasie swej służby zajmowała się kolejno wszystkimi głównymi zagadnieniami leżącymi w kompetencjach Secret Service – od kontrwywiadu do zabezpieczania UK przed terrorystyczna infiltracja. Można więc śmiało powiedzieć, ze jej powieści to nie bajeczki z Bondem, lecz ubrane w fikcje kulisy wywiadu, gdyż Stella Rimington zabiera nas w nich w głąb labiryntu, który zna lepiej niż ktokolwiek inny.</p>
<p>Paweł Ilecki.</p>
<p>Stella Rimington &#8211; „Ryzyko zawodowe” Red Horse 2007.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/pustynia-jean-marie-gustave-le-clezio-instytut-wydawniczy-pax/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Pustynia, Jean-Marie Gustave Le Clezio, Instytut Wydawniczy Pax</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/harmonia-caelestis-esterhazy-peter-angelus/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Harmonia caelestis &#8211; Esterhazy Peter &#8211; Angelus</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/etiopia-na-21-dni-lub-na-cale-zycie-roman-rojek-gwp/2008/11/24/" rel="bookmark" title="Listopad 24, 2008">Etiopia na 21 dni lub na całe życie, Roman Rojek, GWP</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/suppli-7-mari-okazaki/2009/02/22/" rel="bookmark" title="Luty 22, 2009">Suppli 7 &#8211; Mari Okazaki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/antropologia-kulturowa-impuls/2008/11/28/" rel="bookmark" title="Listopad 28, 2008">Antropologia kulturowa, Impuls</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.686 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/ryzyko-zawodowe-rimington-tella/2009/03/31/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marley i ja</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/marley-i-ja/2009/03/31/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/marley-i-ja/2009/03/31/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 15:31:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pierwsze</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierwsze]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[marley i ja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2499</guid>
		<description><![CDATA[Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli ‐ młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli ‐ młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co naprawdę liczy się w życiu.</p>
<p>Rozbawia i wzrusza do łez ‐ pisali krytycy w Stanach Zjednoczonych. Biografia psa Marleya spisana przez jego właściciela, znanego amerykańskiego dziennikarza i felietonistę, szybko podbiła serca czytelników i trafiła na pierwsze miejsca list bestsellerów.<br />
W grudniu 2008 r. do kin w USA trafiła ekranizacja książki (reż. David Frankel, „Diabeł ubiera się u Prady”), która już w pierwszym tygodniu stała się filmowym przebojem. Polska premiera filmu planowana jest na 20 marca 2009 r.</p>
<p>To nie poradnik dla właścicieli czworonogów ani gloryfikacja psiego gatunku. To książka o rodzinie, która decyduje się przyjąć kolejną istotę. O odpowiedzialności, jaka wiąże się z takim krokiem, o ludzkich słabościach, bezradności, heroizmie i miłości.<br />
Izabela Marczak, „Dziennik”</p>
<p>Choć John Grogan pisze o swojej żonie, rodzących się dzieciach, przeprowadzkach, zawodowych kryzysach, najważniejsza w tym wszystkim jest opowieść o przyjaźni psa i człowieka<br />
Jacek Pawlicki, „Gazeta Wyborcza”</p>
<p>Pod anegdotyczną warstwą kryje się coś więcej – studium miłości, odpowiedzialności i wszystkich takich spraw, które w dzisiejszym łatwym konsumpcyjnym świecie lepiej pominąć milczeniem albo zbyć żartem.Ewa Winnicka, „Polityka”</p>
<p>Nie ma właściciela czworonoga, który nie odnalazłby w Marleyu cech własnego pupila. Wzruszająca, zabawna i bezpretensjonalna książka. Polecam nawet kociarzom.<br />
Beata Kęczkowska, „Co jest grane”<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jaroslawiwaszkiewicz-spotkanie/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">Jarosław Iwaszkiewicz &#8211; spotkanie</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/trudna-prawda-lisa-scottoline/2008/10/21/" rel="bookmark" title="Październik 21, 2008">Trudna prawda &#8211; Lisa Scottoline</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/juz-jutro-ukaze-sie-w-wydawnictwie-mag-akwaforta-nominowana-do-world-fantasy-award/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Już jutro ukaże się w wydawnictwie Mag &#8220;Akwaforta&#8221;, nominowana do World Fantasy Award</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jest-sekret-bedzie-odpowiedz/2008/10/01/" rel="bookmark" title="Październik 1, 2008">Jest Sekret, będzie Odpowiedź</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.112 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/marley-i-ja/2009/03/31/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Suppli 7 &#8211; Mari Okazaki</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/suppli-7-mari-okazaki/2009/02/22/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/suppli-7-mari-okazaki/2009/02/22/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Feb 2009 16:01:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hanami</dc:creator>
				<category><![CDATA[Hanami]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[agencja reklamowa]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[manga]]></category>
		<category><![CDATA[Mari Okazaki]]></category>
		<category><![CDATA[Suppli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2400</guid>
		<description><![CDATA[Mari Okazaki udało się świetnie oddać klimat pracy w branży reklamowej, zapewne zawdzięczamy to temu, że autorka zanim zaczęła zawodowo zajmować się rysowaniem komiksów przez kilka lat pracowała w Hokuhōdō, drugiej co do wielkości agencji ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mari Okazaki udało się świetnie oddać klimat pracy w branży reklamowej, zapewne zawdzięczamy to temu, że autorka zanim zaczęła zawodowo zajmować się rysowaniem komiksów przez kilka lat pracowała w Hokuhōdō, drugiej co do wielkości agencji reklamowej w Japonii.</p>
<p>Suppli jest komiksem skierowanym do dorosłych czytelników, w szczególności do osób w przedziale wiekowym 20-35 lat, aktywnych zawodowo. Porusza problemy życia i pracy we współczesnej Japonii. Dzięki Mari Okazaki czytelnicy mogą poznać jak wygląda robienie kariery „po japońsku” i przekonać się, że wbrew pozorom życie korporacyjne jest bardzo podobne, bez względu na szerokość geograficzną. Główna bohaterka serii Minami Fujii pracuje w agencji reklamowej. Jest młoda, kreatywna, goni za sukcesem w pracy, jednak w życiu osobistym nie radzi już sobie tak dobrze. Tak jak większość zapracowanych ludzi na całym świecie ma problemy z ułożeniem sobie życia osobistego. Dobrze zna smak rozgoryczenia czy samotności.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zdrowie-i-choroba-problemy-teorii-diagnozy-i-praktyki-red-j-m-brzezinski-l-cierpialkowska-gwp/2008/11/19/" rel="bookmark" title="Listopad 19, 2008">Zdrowie i choroba. Problemy teorii, diagnozy i praktyki; red. J. M. Brzeziński, L. Cierpiałkowska; GWP</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/terapia-muzyka-w-pracy-z-dziecmi-niepelnosprawnymi/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Terapia muzyką w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nowosci-wakacyjne-w-impulsie/2008/07/07/" rel="bookmark" title="Lipiec 7, 2008">Nowości wakacyjne w IMPULSIE</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/" rel="bookmark" title="Listopad 7, 2008">Sieć niebios Lian Hearn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/czarna-gora-wilkon/2008/12/03/" rel="bookmark" title="Grudzień 3, 2008">Czarna Góra, Wilkoń</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.676 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/suppli-7-mari-okazaki/2009/02/22/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>William Lashner &#8211; Zdradziecki swiadek</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/william-lashner-zdradziecki-swiadek/2009/02/22/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/william-lashner-zdradziecki-swiadek/2009/02/22/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Feb 2009 15:48:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pawel Ilecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[PWRSA]]></category>
		<category><![CDATA[Grisham]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[William Lashner]]></category>
		<category><![CDATA[Zdradziecki swiadek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2347</guid>
		<description><![CDATA[Wydawać by się mogło, iż po znakomitej serii prawniczych thrillerów Grishama, trudno będzie stworzyć coś nowego i równie rewelacyjnego w tej dziedzinie. A jednak udało się to Williamowi Lashnerowi, na dodatek w jego pierwszej, debiutanckiej ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wydawać by się mogło, iż po znakomitej serii prawniczych thrillerów Grishama, trudno będzie stworzyć coś nowego i równie rewelacyjnego w tej dziedzinie. A jednak udało się to Williamowi Lashnerowi, na dodatek w jego pierwszej, debiutanckiej powieści. Początkowo fabula zdaje się być bardzo sztampowa i nie odbiegać w swej strukturze od innych tego rodzaju książek. Młody adwokat, Victor Carl, po 6 latach mało udanej praktyki wciąż marzy o sprawie, która odmieni jego karierę i życie. Przy okazji drobnych negocjacji, jeden z najbardziej wziętych filadelfijskich prawników zleca mu przeprowadzenie pozornie prostej sprawy. Uroczo irytujący Carl, którego jednak trudno nie polubić, z właściwym sobie niefrasobliwym wdziękiem zgadza się przekonany, ze jest to właśnie ów dar niebios spełniający jego marzenia. Niestety zlecenie staje się znacznie bardziej skomplikowane, niż można by początkowo przypuszczać, a Victor popada w coraz większe tarapaty, próbując stać się równorzędnym partnerem w grze o wielkie pieniądze, a w której z założenia wyznaczono mu role pionka. Intryga rozkręca się błyskawicznie, nieodparcie wciągając czytelnika, tym bardziej, ze autor dostarcza nam wiele zagadek, bezbłędnie manipulując korowodem barwnych, psychologicznie żywych postaci, stojących po obu stronach prawa. Znajdziemy w „Zdradzieckim świadku” również watek romansowy, oraz mnóstwo zabawnych sytuacji okraszonych zabawnymi dialogami i ripostami, których nie powstydziłby się chandlerowski Marlowe.<span id="more-2347"></span> Warte zauważenia są tez rozmyślania i wspomnienia bohatera na temat jego rodzinnych korzeni, przemian kultury i życia imigrantów żydowskich w USA, oraz wspaniale dialogi z ortodoksyjnym, typowym jidisz – detektywem Morrisem Kapustino. Z kart książki wylania się tez prawdziwy obraz elit władzy w Ameryce, której podstawa wcale nie jest wolna wola wyborców, a pieniądz. To kraj, w którym w rzeczywistości nic nie przychodzi łatwo i tanio, american dream jest mitem i nawet prezydent przez cala kadencje musi gromadzić fundusze na następne wybory. Nie wolno zwolnic tempa, nawet na sekundę, taka jest teraźniejszość i tradycja amerykańskiej polityki. Można więc spokojnie stwierdzić, ze tak oszałamiający debiut Lashnera jest niezwykłą gratka dla miłośników prawniczych thrillerów, podpartych dodatkowo naprawdę rzetelna proza spoleczno-obyczajowa. Tym bardziej, ze zachęcony sukcesem pierwszej powieści autor, zapowiada kontynuacje prawdopodobnie równie ciekawych dziejów adwokata Carla, której po lekturze „Zdradzieckiego świadka”, każdy czytelnik będzie niecierpliwie oczekiwał.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/oblicza-pieniadza-nowosc-wydawnictwa-empi2/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Oblicza pieniądza &#8211; nowość Wydawnictwa eMPi2</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-stieglarsson/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet &#8211; Stieg Larsson</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/czy-michalkiewicz-jest-jasnowidzem/2008/07/17/" rel="bookmark" title="Lipiec 17, 2008">Czy Michalkiewicz jest jasnowidzem?</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Intruz, Stephenie Meyer</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/odziedziczone-marzenia-barack-obama/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Odziedziczone marzenia &#8211; Barack Obama</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.104 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/william-lashner-zdradziecki-swiadek/2009/02/22/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kaktus w sercu &#8211; opowieść transmedialna</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-opowiesc-transmedialna/2009/01/05/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-opowiesc-transmedialna/2009/01/05/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jan 2009 09:09:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Widmower</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[WAB]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[barbara jasnyk]]></category>
		<category><![CDATA[kaktus w sercu]]></category>
		<category><![CDATA[opowieść transmedialna]]></category>
		<category><![CDATA[teraz albo nigdy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2350</guid>
		<description><![CDATA[
Książka, która z ekranu przeniknęła do rzeczywistości…

 – pod tym przewrotnym hasłem zacierającym granice pomiędzy serialową fikcją, a rzeczywistością odbyła się literacka premiera Kaktusa w sercu, napisanego przez bohaterkę popularnego serialu Teraz albo nigdy!
Wydarzenie to ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="color: #808080;"><strong><span style="font-family: Arial;">Książka, która z ekranu przeniknęła do rzeczywistości…</span></strong></span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> – pod tym przewrotnym hasłem zacierającym granice pomiędzy serialową fikcją, a rzeczywistością odbyła się literacka premiera <em><a title="Kaktus w sercu" href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" target="_self">Kaktusa w sercu</a>,</em> napisanego przez bohaterkę popularnego serialu <em>Teraz albo nigdy!</em></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Wydarzenie to natychmiast rozpaliło emocje czytelników. Jak to możliwe, żeby Barbara Jasnyk napisała książkę i wydała ją na jak najbardziej realnym rynku? – pytali zdezorientowani internauci. Czy to Katarzyna Maciąg, odtwórczyni roli Basi jest jej autorką? Niemożliwe! Kto zatem jest autorem widmowego dzieła, które ze świata symulakrów prześliznęło się na księgarskie półki? W rankingu domniemanych autorów obok popularnych twórców literatury kobiecej pojawili się scenarzyści, a zaraz po nich tajemniczy ghostwriter, który nigdy nie ujawni swojej tożsamości… Lecz to był jedynie początek gorączkowych dociekań fanów serialu i przyszłych czytelników. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Co było pierwsze książka czy serial? Jak powieściowy świat <em>Kaktusa w sercu</em> ma się do perypetii i bohaterów przedstawionych w<em> Teraz albo nigdy</em>? Czy książka jest przeróbką filmowych wydarzeń, czy autonomicznym dziełem otwierającym przed nami psychologiczny portret bohaterki, który w ramach serialowego formatu został zaledwie zarysowany? Wzbogaca zatem wiedzę o filmowym świecie, czy wręcz przeciwnie, skazuje czytelnika na lekturę typu przeżyjmy to jeszcze raz? Odpowiedzi można było szukać jedynie w lekturze książki, więc czytelnicy ruszyli do księgarń, a <em>Kaktus w sercu</em> już w pierwszym tygodniu sprzedaży wspiął się na pierwsze miejsca list bestsellerów.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Fakt ten nie mógł umknąć uwadze ekspertów od marketingu, a promocji w szczególności. Strategia promocyjna <em>Kaktusa w sercu</em> okrzyknięta została jako <strong><em>odwrócony product placement,</em></strong> a książka porównana do piwa <em>Mocny Full</em> wprowadzonego na chwilę do sprzedaży, po uprzednim wypromowaniu go przez serial <em>Świat według Kiepskich</em>. Butelka piwa i utwór literacki odnoszący się do treści fabularnych serialu to jednak dwa odrębne światy, ale co tam, dzisiaj wszystko jest produktem!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"><strong><em>Sprytny zabieg marketingowy</em></strong> – orzekli specjaliści z branży, a zaraz po tym pojawiły się podejrzenia, co do jakości promowanej książki. Konia z rzędem dla tego eksperta, który choć zajrzał do utworu Barbary Jasnyk, ale na wszelki wypadek uderzono na alarm. Gdzie są granice wciskania kitu otumanionym czytelnikom? Ile jeszcze kasy zamierza wyjąć TVN z portfeli zakręconych fanów? Nie dość telewizji lukratywnych zysków z reklam i wszędobylskiej krypciochy pętającej się po szklanym ekranie? </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Podejrzenia zamieniły się w oburzenie. No cóż, tym razem naruszony został święty obszar prawdziwej literatury zarezerwowanej dla dzieł rzeczywistych, tworzonych w trudzie, pod prawdziwymi nazwiskami i ze szlachetnymi intencjami. <em>Kaktus w sercu</em> jak niechciany bękart serialowej popkultury wdarł się w to szacowne grono, a co gorsze, słowa fikcyjnego wydawcy o literackim wydarzeniu jesieni okazały się być prorocze.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">No i mamy problem. Z jednej strony oburzenie branży i poważnej publiczności, która dwoi się i troi w ostrzeżeniach przed literackim bękartem, a co najwyżej zachowuje chłodny dystans pomijając ten wybryk milczeniem. Z drugiej strony akceptacja i zainteresowanie czytelników, którzy oddali swój głos w tysiącach polskich księgarń. Czy to czytelnik jest niedojrzały, bo dał zwieść się sprytnym zabiegom marketerów, a może ekspert jest bezradny, bo nie potrafi zdefiniować tego największego od lat fenomenu polskiego rynku księgarskiego?</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Rodzima krytyka od dawna ma problem z rozwiązaniem wewnętrznej dychotomii w stosunku do literatury popularnej. Może nadeszła więc pora, żeby poważnie zająć się kontekstem wydawniczym książki i <em>last but not least Kaktusem</em> samym?</span></p>
<p><span id="more-2350"></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"><br />
</span></p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="color: #808080;"><span style="font-family: Arial;"><strong>Jak czytam informacje o naszej książce, to chyba nikt przed nami nie spróbował takiego eksperymentu. Takiej formy zabawy i takiego poszerzenia komunikowania się z widzami, a zarazem czytelnikami…</strong></span></span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">- <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1880708,19,znamy_autorow_kaktusa_w_sercu,item.html" target="_blank">powiedziała</a> w DDTVN Dorota Chamczyk, producentka serialu <em>Teraz albo nigdy!</em></span><span style="font-size: 12pt; font-family: Arial;"><em> </em></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">To prawda, nie można odmówić stacji pierwszeństwa w tej materii, ale dodajmy, wyłącznie na polskim rynku medialnym. Siedemnaście lat temu, kiedy kultowy serial <em>Twin Peaks</em> Dawida Lyncha podbijał serca i wyobraźnię widzów, na rynku księgarskim pojawiła się niepozorna książeczka pod tytułem <em>Sekretny dziennik Laury Palmer.</em> To właśnie w tym mrocznym pamiętniku, który <strong>prześliznął się z fikcji do rzeczywistości</strong>, widzowie szukali odpowiedzi na nurtujące ich pytanie: kto zabił Laurę Palmer? Z dnia na dzień, książka stała się obowiązkową lekturą dla fanów serialu, dopełniając ich wiedzę o sennym świecie bliźniaczych wzgórz.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Stało się w wówczas coś bardzo ważnego – bierny do tej pory widz telewizyjnego formatu pokazał, że skłonny jest na własną rękę składać puzzle tasiemcowych perypetii i sam dochodzić prawdy, nawet jeżeli będzie to wymagało szczegółowych studiów na innych niż filmowe polach artystycznego przekazu. Fakt ten nie pozostał nie zauważony przez show biznes.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Minęło kilka lat naznaczonych gwałtownym rozwojem mediów elektronicznych, a o wiele odważniejsze eksperymenty na granicy światów stały się normą w budowaniu wizerunków znanych marek. <em>Gwiezdne Wojny, Matrix, Zagubieni, Harry Potter</em>… każda z tych opowieści znalazła swoje <strong>subnarracje </strong>na różnych platformach przekazu. Blogi bohaterów seriali, pamiętniki fikcyjnych postaci, komiksy rozwijające poszczególne motywy, gry komputerowe, alternatywne opowieści – wszystkie te artefakty stały się częścią wielowątkowej mozaiki dopełniającej, ale i poszerzającej  świat przedstawiony filmu.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Weszliśmy w epokę <strong>opowieści transmedialnych.</strong></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"><strong><br />
</strong></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="color: #808080;"><strong><span style="font-family: Arial;">Opowieść transmedialna rozwija się na różnych platformach medialnych, a każdy tekst stanowi wyróżniającą się i ważną część całości. W idealnej formie opowiadania transmedialnego każde medium porusza się w sferze, w której jest najlepsze, tak aby historia mogła zostać wprowadzona w filmie, a rozwinięta przez telewizję, powieści i komiksy.(…) Każda forma dostępu do marki powinna być samowystarczalna, abyśmy nie musieli obejrzeć filmu po to, by cieszyć się grą i odwrotnie. Każdy produkt jest punktem dostępu do marki jako całości. Czytanie poprzez różne media podtrzymuje taką głębię doświadczenia, która motywuje do większej konsumpcji.</span></strong></span></p>
</blockquote>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">- pisze Henry Jenkins w swojej programowej książce <a href="http://www.e-mentor.edu.pl/artykul_v2.php?numer=19&amp;id=409" target="_blank"><em>Kultura konwergencji: zderzenie starych i nowych mediów.</em></a></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Bez zrozumienia tego nowego kontekstu, w którym współegzystują współczesne media, w którym artyści o odmiennych doświadczeniach jednoczą swoje wysiłki w celu osiągnięcia bardziej różnorodnego efektu – fenomen <em>Kaktusa w sercu</em> pozostanie nierozwiązany, skazując nas na powtarzanie ciągle tych samych, coraz mniej znaczących mantr: <a href="http://www.marketing-news.pl/article.php?art=1561" target="_blank"><em>odwrócony product placement</em></a>&#8230; <em><a href="http://film.onet.pl/seriale/0,1524287,artykul.html" target="_blank">sprytny zabieg marketingowy.</a>..</em><br />
</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial; color: green;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Pora więc nazwać rzecz po imieniu: <em>Kaktus w sercu</em> to pierwsza polska <strong>powieść transmedialna.</strong> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Napisana przez Barbarę Jasnyk, bohaterkę <em>Teraz albo nigdy</em>, rozgrywa się w odniesieniu do wydarzeń i postaci przedstawionych w filmie, ale nie przenosi ich bezpośrednio na swoje karty.<span style="color: #999999;"> </span>Autorka cofa się w niej do wydarzeń poprzedzających początek pierwszej serii i opowiada dramatyczne dzieje swojego związku z ukochanym, zakończonego rozstaniem na Maderze.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Widzowie, którzy sięgną po ten literacki <em>prequel </em>mają szansę uzupełnić brakujące ogniwa swojej wiedzy na temat motywacji postaci i przyczyn zerwania –  wydarzenia kluczowego dla rozwoju całej serii. W ten sposób świat książki dopełnia telewizyjną fikcję, a emocjonalny kontakt z Basią zostaje pogłębiony o znajomość tego literackiego świadectwa.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Powieść ta nie jest jednak tylko autobiograficznym wyznaniem. Możemy domyślać się, że główny bohater książki to <em>porte parole</em> jej serialowego narzeczonego, ale postać ta, podobnie jak pozostali bohaterowie <em>Kaktusa</em> <em>w sercu</em> podlegają zasadom powieściowej kreacji.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Barbara Jasnyk ma ambicje mówienia o otaczającej nas rzeczywistości. Przetwarza swoje doświadczenie pokazując świat agresywnych mediów, warszawskich klubów, wybiegów mody i alternatywnych nisz kulturowych. Czasem jest to obraz groteskowy, innym razem nastrojowy, lecz w każdym wypadku mocno zakotwiczony w otaczającej nas współczesności, której tropy śledzić możemy w zaskakujących analogiach.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">I oto na kanwie serialowej fikcji wyrasta kolejna fikcja, która zaczyna rządzić się własnymi prawami. Subtelna wymiana motywów i sensów pomiędzy tymi dwoma światami jest z całą pewnością przyczyną satysfakcji płynącej z lektury powieści. Nie zmienia to jednak faktu, że czytelnik nie znający serialu może wciągnąć się w wir powieściowych przygód, a wówczas być może zasiądzie przed ekranem telewizora…</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Na naszych oczach spełnia się model konwergencji opisanej przez Jenkinsa. Konsument otrzymuje dzisiaj jednocześnie dostęp do <a href="http://www.empik.com/empikultura/aktualnosci/kaktus-w-sercu-z-serialu-do-ksiegarni,264770">trzech produktów</a><span style="color: gray;"> </span>– każdy z nich odnosi się do treści fabularnych <em>Teraz albo nigdy,</em> lecz każdy z nich realizuje swoje autonomiczne przesłanie na innym polu artystycznej ekspresji. Serial, powieść, soundtrack złożony z filmowych piosenek – wszystkie one tworzą uniwersum tego świata, czyniąc go ciekawszym i złożonym. Jak powiada Jenkins: </span><em><span style="font-family: Arial;">To nie jest ustalony i skończony porządek, lecz ciągły proces i seria zdarzeń pomiędzy wieloma systemami medialnymi.<a name="do3"></a></span></em></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Nie zdziwię się, jeżeli w trzeciej serii <em>Teraz albo nigdy!</em> Basia Jasnyk pojawi się na planie kręconego na podstawie jej książki filmu, a premiera tego filmu w realnych kinach odbędzie się jesienią. Nie będę zaskoczony, jeżeli już wkrótce na estradzie królować będzie wokalistka o znajomo brzmiącym pseudonimie <em>Figa</em>, a nastolatki będą nosić kreacje z metką o wdzięcznie brzmiącej nazwie <em>Studio Banialongo…</em></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Proces przenikania jest nieunikniony. Jak grzyby po deszczu będą rodzić się kolejne wcielenia popularnych światów, przekraczając granice między fikcją i rzeczywistością, nie tylko dlatego, że stoją za tym interesy producentów, ale przede wszystkim dlatego, że dzisiejszy konsument kultury jest bardziej wymagający i otwarty na alternatywne źródła opowieści.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal"><strong><span style="font-family: Arial;">POST SCRIPTUM</span></strong></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">Kilka tygodni temu, dając kres spekulacjom i domysłom, ujawniona została umiejętnie podsycana przez Wydawcę tajemnica autorstwa <em>Kaktusa w sercu</em>. Pod pseudonimem Barbary Jasnyk ukrył się literacki tandem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_Karwan-Jastrz%C4%99bska">Ewy i Marka Karwan-Jastrzębskich.</a><strong> </strong>Nie po raz pierwszy firmują oni transmedialne przedsięwzięcie. To z ich literackiej manufaktury wyszedł cykl powieści dla disneyowskiego brandu W.I.T.C.H. tłumaczonych i wydanych w kilkunastu językach europejskich, a także scenariusze do popularnej animacji <em>Miś Fantazy</em>. Nie jest więc przypadkiem, że mając takie doświadczenia, to oni właśnie podjęli się wyzwania zmaterializowania dzieła, istniejącego dotąd jedynie w świecie serialowej fikcji.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="font-family: Arial;">e.widmower@onet.eu<br />
</span></p>
<p class="MsoNormal">
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Kaktus w sercu</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/" rel="bookmark" title="Listopad 7, 2008">Sieć niebios Lian Hearn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/trzech-kumpli-znak/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">Trzech kumpli &#8211; Znak</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/drugi-cel-mark-frost/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Drugi cel, Mark Frost</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 34.468 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-opowiesc-transmedialna/2009/01/05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świat w moich dłoniach</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/swiat-w-moich-dloniach/2008/12/12/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/swiat-w-moich-dloniach/2008/12/12/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2008 10:53:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wydawnictwo Credo</dc:creator>
				<category><![CDATA[Credo]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[dłoniach]]></category>
		<category><![CDATA[hepp]]></category>
		<category><![CDATA[moich]]></category>
		<category><![CDATA[Peter]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2326</guid>
		<description><![CDATA[
Spotkanie z autorem książki &#8220;Świat w moich dłoniach. Życie bez słuchu i wzroku&#8221;, Peterem Heppem połączone z promocją książki. Promocji towarzyszyć będzie projekcja filmu o życiu i pracy autora oraz ciekawe rozmowy z zaproszonymi gośćmi.
Spotkanie ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://credo.org.pl/images/swiatwmoichdloniach_255.jpg" border="0" alt="" align="left" /></p>
<p style="center;"><strong>Spotkanie z autorem książki &#8220;Świat w moich dłoniach. Życie bez słuchu i wzroku&#8221;</strong>, Peterem Heppem połączone z promocją książki. Promocji towarzyszyć będzie projekcja filmu o życiu i pracy autora oraz ciekawe rozmowy z zaproszonymi gośćmi.</p>
<p style="center;"><span style="#cc0000;"><em><big><strong><span style="Verdana;">Spotkanie z Peterem Heppem</span></strong></big><br />
<span style="Verdana;">Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</span><br />
<span style="Verdana;">ul. Wóycickiego 1/3, Audytorium Maximum, sala nr 114</span><br />
</em></span><strong><span style="Verdana;"><span style="#cc0000;"><em>15 grudnia 2008, godz. 13:15</em></span></span></strong></p>
<p><strong>zapraszają:<br />
Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym<br />
</strong><span style="Verdana;"><a class="moz-txt-link-abbreviated" href="http://www.tpg.org.pl/">www.tpg.org.pl</a><br />
<strong>Wydawnictwo i Fundacja Credo</strong><br />
<a class="moz-txt-link-abbreviated" href="http://www.credo.org.pl/">www.credo.org.pl</a><br />
</span><strong><span style="Verdana;">Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie</span></strong><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/pyskata-w-krainie-zakochanych-katarzyna-zychla/2008/06/09/" rel="bookmark" title="Czerwiec 9, 2008">Pyskata w krainie zakochanych | Katarzyna Zychla</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkania-norman-daviese/2008/10/07/" rel="bookmark" title="Październik 7, 2008">Spotkania autorskie z Normanem Daviesem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/slask-czyta-%e2%80%93-czyli-jak-to-sie-robi-na-poludniu/2008/05/30/" rel="bookmark" title="Maj 30, 2008">&#8220;Śląsk czyta&#8221; – czyli jak to się robi na południu</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-spotkanie-w-empiku/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; spotkanie w Empiku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/slask-czyta-kolejna-edycja/2008/06/19/" rel="bookmark" title="Czerwiec 19, 2008">Śląsk czyta &#8211; kolejna edycja</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.705 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/swiat-w-moich-dloniach/2008/12/12/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Peter Esterhazy &#8220;Harmonia caelestis&#8221;</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/peter-esterhazy-harmonia-caelestis/2008/12/09/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/peter-esterhazy-harmonia-caelestis/2008/12/09/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2008 11:29:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnik]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Angelus]]></category>
		<category><![CDATA[Harmonia caelestis]]></category>
		<category><![CDATA[Peter Esterhazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2291</guid>
		<description><![CDATA[Peter Esterhazy otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS za książkę &#8220;Harmonia caelestis&#8221; w tłumaczeniu Teresy Worowskiej.
Dopełnieniem &#8220;Harmonii caelestis&#8221; jest &#8220;Wydanie poprawione&#8221; (2008 ).
Peter Esterhazy odebrał Angelusa 2008 &#8211; nagrodę miasta Wrocławia &#8211; w czasie trwania ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Peter Esterhazy otrzymał Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS za książkę &#8220;<a title="Harmonia Caelestis" href="http://blogksiazki.pl/harmonia-caelestis-esterhazy-peter-angelus/2008/10/29/" target="_self">Harmonia caelestis</a>&#8221; w tłumaczeniu Teresy Worowskiej.</p>
<p>Dopełnieniem &#8220;Harmonii caelestis&#8221; jest &#8220;Wydanie poprawione&#8221; (2008 ).</p>
<p>Peter Esterhazy odebrał Angelusa 2008 &#8211; nagrodę miasta Wrocławia &#8211; w czasie trwania Wrocławskich Promocji Dobrych Książek.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/harmonia-caelestis-esterhazy-peter-angelus/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Harmonia caelestis &#8211; Esterhazy Peter &#8211; Angelus</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nastepca-ismail-kadare-swiat-ksiazki/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Następca, Ismail Kadare, Świat Książki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zludna-gra-iga-karst-telbit-gra-miejska/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Złudna Gra, Iga Karst, Telbit &#8211; gra miejska</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkania-norman-daviese/2008/10/07/" rel="bookmark" title="Październik 7, 2008">Spotkania autorskie z Normanem Daviesem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/" rel="bookmark" title="Listopad 29, 2008">Stosunek seksualny nie istnieje</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.612 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/peter-esterhazy-harmonia-caelestis/2008/12/09/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>21:37, Mariusz Czubaj &#8211; książka, kryminał bez napięcia</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/2137-mariusz-czubaj-ksiazka-kryminal-bez-napiecia/2008/12/04/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/2137-mariusz-czubaj-ksiazka-kryminal-bez-napiecia/2008/12/04/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 11:30:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[WAB]]></category>
		<category><![CDATA[21:37]]></category>
		<category><![CDATA[Czubaj]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1620</guid>
		<description><![CDATA[21:37 to ciekawy krymniał od Mariusza Czubaja wydany przez WAB. Książka zaczyna się dwóch zamordowanych kleryków z napisem 21:37 na foliowej torebce. Tajemnicę morderstwa wjaśnia Rudolf Heinz&#8230; Książka 21:37 jest moim zdaniem przeciętna. Za mało ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>21:37 to ciekawy krymniał od Mariusza Czubaja wydany przez <a title="WAB" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/wab/" target="_self">WAB</a>. Książka zaczyna się dwóch zamordowanych kleryków z napisem 21:37 na foliowej torebce. Tajemnicę morderstwa wjaśnia Rudolf Heinz&#8230; Książka 21:37 jest moim zdaniem przeciętna. Za mało w niej napięcia, które jest charakterystyczne dla kryminału. Fabuła za to ciekawa, a nawet kontrowersyjna, ponieważ 21:37 to godzina śmierci Jana Pawła II.</p>
<blockquote><p>&#8220;21:37&#8243; rozpoczyna cykl powieści kryminalnych Mariusza Czubaja &#8220;Polski psychopata&#8221; z komisarzem Rudolfem Heinzem w roli głównej.</p>
<p>Rudi zbliża się do pięćdziesiątki. Lubi kuchnię śląską, cierpi na reumatologiczne zapalenie stawów, a w wolnych chwilach słucha Johna Lee Hookera oraz Steviego Ray Vaughana i gra na gitarze rockowe standardy. Wychowuje dorastającego syna, z którym coraz bardziej traci kontakt. Przede wszystkim zaś jest &#8220;samotnym łowcą tropiącym dzikie, unikatowe sztuki w rodzaju seryjnych morderców&#8221;, czyli najlepszym w kraju profilerem. Typuje sprawców najbardziej brutalnych i tajemniczych przestępstw.</p>
<p>Wiosną 2007 Rudolf Heinz dołącza do specjalnej grupy operacyjnej, która ma wyjaśnić sprawę makabrycznego morderstwa. W pobliżu warszawskiego Centrum Olimpijskiego znaleziono ciała dwóch młodych mężczyzn. Morderca najwidoczniej postanowił zabawić się z policją i pozostawił dodatkowe wskazówki. Co oznaczają różowe trójkąty namalowane szminką na torbach foliowych, którymi owinięto głowy ofiar, i liczby: 21 i 37? Policja podejrzewa, że zbrodnia może mieć charakter rytualny. Okazuje się, że ofiary były studentami seminarium duchownego, do którego prowadzi jeden z tropów. Komisarz Heinz podejmuje ryzykowną, intelektualną grę z mordercą.</p>
<p>Czy &#8220;samotny łowca&#8221; wpadnie na właściwy ślad? I czy odnajdzie wspólny język z policjantami z Warszawy: Karloffem i &#8220;Czarną Wiedźmą&#8221;? Śledztwo Heinzowi utrudniają traumatyczne doświadczenia z przeszłości oraz to, że na Śląsku – a więc jego macierzystym terenie – zaczyna grasować morderca kobiet.</p>
<p>Klasyczny kryminał osadzony w polskich, bardzo współczesnych realiach. Napisany z mistrzowską precyzją i antropologiczną wyobraźnią. A komisarz Heinz – niczym inspektor Maigret Simenona – nie spocznie, póki nie wyjaśni każdej, najbardziej nawet demonicznej zagadki.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/rewolucja-cyfrowa-w-red-horse/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Rewolucja cyfrowa w Red Horse!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/czerwcowe-spotkania-z-marcinem-wronskim-i-komisarzem-maciejewskim/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Czerwcowe spotkania z Marcinem Wrońskim i Komisarzem Maciejewskim</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/" rel="bookmark" title="Grudzień 1, 2008">Jean Christophe Grange &#8211; Przysięga otchłani</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nagrody-wielkiego-kalibru-dla-powiesci-kryminalnej-i-sensacyjnej/2008/11/19/" rel="bookmark" title="Listopad 19, 2008">Nagrody Wielkiego Kalibru dla powieści kryminalnej i sensacyjnej</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/roze-cmentarne-krajewski-czubaj/2009/04/02/" rel="bookmark" title="Kwiecień 2, 2009">Róże cmentarne &#8211; Krajewski, Czubaj</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.482 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/2137-mariusz-czubaj-ksiazka-kryminal-bez-napiecia/2008/12/04/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojna światów&#8230; z angielskim &#8211; nauka angielskiego przez książkę</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/wojna-swiatow-z-angielskim-nauka-angielskiego-przez-ksiazke/2008/12/03/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/wojna-swiatow-z-angielskim-nauka-angielskiego-przez-ksiazke/2008/12/03/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Dec 2008 12:21:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Telbit]]></category>
		<category><![CDATA[angielski]]></category>
		<category><![CDATA[Jemielniak]]></category>
		<category><![CDATA[Obrodzki]]></category>
		<category><![CDATA[Wojna światów z angielskim]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2213</guid>
		<description><![CDATA[Wojna światów&#8230; z angielskim, Dariusz Jemielniak, Tomasz Obrodzki. O Wojnie światów z angielskim znakomita specjalistka w nauczaniu języka angielskiego, Elżbieta Jendrych, napisała: &#8220;Nauka naprawdę staje się przyjemnością.&#8221; Wojna światów z angielskim to kontynuacja serii wydawnictwa ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wojna światów&#8230; z angielskim</strong>, Dariusz Jemielniak, Tomasz Obrodzki. O Wojnie światów z angielskim znakomita specjalistka w nauczaniu języka angielskiego, Elżbieta Jendrych, napisała: &#8220;Nauka naprawdę staje się przyjemnością.&#8221; Wojna światów z angielskim to kontynuacja serii wydawnictwa <a title="Telbit" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/telbit-wydawnictwa/" target="_self">Telbit</a> &#8211; pierwsza książka to Trzech panów w łódce&#8230; z angielskim. Wojna światów&#8230; z angielskim to kurs do samodzielnej nauki języka angielskiego oparty na klasycznej i jednej z najgłośniejszych powieści science-fiction Herberta G. Wellsa &#8220;The War of the Worlds&#8221;.</p>
<p>Najważniejsze zalety tej książki to:</p>
<p>* Wiele osób na poziomie FCE ma duże kłopoty z czytaniem po angielsku, ale musi już czytać nieadaptowane teksty książek w oryginale (wymóg egzaminacyjny!). Niniejszy podręcznik do doskonała forma nauki dla tych właśnie czytelników.</p>
<p>* Fabuła książki wciąga i znacznie ułatwia przyswajanie słownictwa, starannie dobranego w taki sposób, by umożliwić osobom na poziomie średnio zaawansowanym i zaawansowanym opanowanie nowych słów.</p>
<p>* Dzięki obcowaniu z literaturą i późniejszemu kilkukrotnemu przećwiczeniu konkretnych zasobów leksykalno-gramatycznych szansa na pamięciowe opanowanie materiału znacznie się zwiększa.</p>
<p>* Umieszczanie tłumaczeń słów obok tekstu umożliwia czytelnikowi śledzić tok książki bez częstego sięgania do słownika.</p>
<p>* Bardzo liczne ćwiczenia i wyjaśnienia gwarantują przyswojenie sobie nie tylko słów, ale i struktur gramatycznych, a nawet wybranej wiedzy z zakresu kultury anglosaskiej.</p>
<p>* Wielu nauczycieli potrzebuje interesujących materiałów na lekcje – wybrana tu lektura, podzielona na małe fragmenty to dobry szablon lekcyjny, a dobór znakomitej powieści gwarantuje, że lekcje nie będą nudne.</p>
<blockquote><p>Interesująca forma poznania i utrwalenia słownictwa w oparciu o pobudzający wyobraźnię, autentyczny tekst słynnej powieści science-fiction. Objaśnienia najtrudniejszych słów podane na marginesie tekstu ułatwiają czytanie, a kreatywne i wszechstronne ćwiczenia, przeznaczone dla inteligentnego odbiorcy, utrwalają poznane słownictwo.<br />
Autorzy nie zapomnieli o warstwie gramatyczno-strukturalnej języka; dali świetne objaśnienia w języku polskim i dużo ćwiczeń gramatycznych. Idealna i godna polecenia pozycja dla osób dość dobrze znających język angielski &#8211; nauka naprawdę staje się przyjemnością.<br />
Elżbieta Jendrych &#8211; Kierownik Zespołu Języka Angielskiego Centrum Języków Obcych, Akademia Leona Koźmińskiego</p></blockquote>
<p><strong>Dariusz Jemielniak</strong> jest adiunktem w Akademii Leona Koźmińskiego. Pracował jako tłumacz agencyjny i książkowy, jest także współautorem podręcznika &#8220;Angielski &#8211; sztuka unikania błędów&#8221; (2003, Wiedza Powszechna),&#8221;Encyklopedii języka angielskiego&#8221; (2004, Wydawnictwo Literackie), &#8220;Trzech panów w łódce… z angielskim!&#8221; (2008, TELBIT). Jest twórcą największego polskiego serwisu o języku angielskim, angielski.edu.pl, oraz najpopularniejszego (i zarazem najobszerniejszego) darmowego słownika internetowego ling.pl. Stypendysta m.in. Collegium Invisibile, MEN, Fundacji Nauki Polskiej, Fundacji W. Fulbrighta, Fundacji Kościuszkowskiej, odbywał staże naukowe na Cornell University<br />
(2004-2005), Harvard University (2007), University of California, Berkeley (2008).</p>
<p><strong>Tomasz Obrodzki</strong> jest absolwentem filologii angielskiej o specjalizacji nauczyciel języka angielskiego. Jego specjalnością jest metodyka nauczania języków obcych, z której napisał i obronił pracę licencjacką oraz magisterską. Redaktor naczelny i ekspert największego w Polsce portalu do nauki języka angielskiego &#8211; angielski.edu.pl, nauczyciel, lektor, korepetytor, autor materiałów &#8220;online&#8221; do nauki języka angielskiego, autor serwisu ang.edu.pl &#8211; &#8220;Jak pisać wypracowania po angielsku – poradnik dla zielonych.&#8221;<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/chcesz-poflirtowac/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Chcesz poflirtować?</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nowy-tytul-z-serii-monografie-fundacji-na-rzecz-nauki-polskiej/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Nowy tytuł z serii Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zmarl-michael-crichton/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Zmarł Michael Crichton</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/przewodnicy-w-swiecie-ciszy/2008/10/03/" rel="bookmark" title="Październik 3, 2008">Przewodnicy w świecie ciszy</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/psychologia-podrecznik-akademicki-recenzja/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Psychologia. Podręcznik akademicki &#8211; recenzja</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.294 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/wojna-swiatow-z-angielskim-nauka-angielskiego-przez-ksiazke/2008/12/03/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarna Góra, Wilkoń</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/czarna-gora-wilkon/2008/12/03/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/czarna-gora-wilkon/2008/12/03/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Dec 2008 10:29:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ania_aina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Twój Styl]]></category>
		<category><![CDATA[Czarna Góra]]></category>
		<category><![CDATA[dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Taborska]]></category>
		<category><![CDATA[unzen]]></category>
		<category><![CDATA[Wilkoń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2273</guid>
		<description><![CDATA[Czarna Góra Józefa Wilkonia i Agnieszki Taborskiej to pogodna opowieść o tym, jak mieszkańcy nawiedzonej przez żywioł krainy odbudowują swoje życie. Czarna Góra ukazała się w Japonii w 2001 roku. Inspiracją do jej powstania był ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czarna Góra Józefa Wilkonia i Agnieszki Taborskiej</strong> to pogodna opowieść o tym, jak mieszkańcy nawiedzonej przez żywioł krainy odbudowują swoje życie. Czarna Góra ukazała się w Japonii w 2001 roku. Inspiracją do jej powstania był wybuch wulkanu Unzen, który zniszczył Park Narodowy, pustosząc okoliczne osady i odstraszając przyjezdnych. &#8220;Czarna Góra&#8221; jest też metaforą innych kataklizmów – wojen, powodzi, cyklonów, pożarów, osobistych tragedii. Optymizm i poczucie humoru zwierzęcych bohaterów pomagają wyjść z każdej opresji.</p>
<p><strong>Agnieszka Taborska</strong> jest pisarką, historykiem sztuki, autorką tłumaczonych na angielski i francuski książek o surrealizmie. Wydała między innymi &#8220;Senny żywot Leonory de la Cruz&#8221;, &#8220;Abecadło Topora&#8221;, &#8220;Okruchy amerykańskie&#8221;, &#8220;Spiskowców wyobraźni&#8221; oraz przekłady książek Philippe’a Soupaulta, Gisèle Prassinos i Spaldinga Graya. Jej bajki ukazały się w Polsce, Niemczech, Japonii i Korei. &#8220;Czarna Góra&#8221; to jej trzecia – po &#8220;Szalonym zegarze&#8221; i &#8220;Księżycowych duchach&#8221; – książka dla dzieci, jaka wychodzi w wydawnictwie książkowym Twój Styl.</p>
<p><strong>Józef Wilkoń</strong> jest artystą światowej sławy, laureatem licznych międzynarodowych nagród, znanym czytelnikom i kolekcjonerom od Europy poprzez Stany Zjednoczone po Japonię. Zilustrował i nadał szatę graficzną ponad stu książkom dla dzieci i dorosłych wydanym w Polsce oraz blisko siedemdziesięciu wydanym za granicą. Uprawia malarstwo sztalugowe, scenografię, projektuje gobeliny. Retrospektywna wystawa w warszawskiej Zachęcie w 2007 roku pokazała go jako wybitnego rzeźbiarza. Jego interpretacje arcydzieł literatury dla dzieci i dorosłych należą do klasyki polskiej ilustracji.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/tadeusz-konwicki-laureat-nagrody-literackiej-miasta-warszawy-biografia/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Tadeusz Konwicki &#8211; laureat Nagrody Literackiej miasta Warszawy, biografia</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/suppli-7-mari-okazaki/2009/02/22/" rel="bookmark" title="Luty 22, 2009">Suppli 7 &#8211; Mari Okazaki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/inne-tempo-jacka-gutorowa-nominowane-do-nagrody-mediow-publicznych-cogito/2009/06/16/" rel="bookmark" title="Czerwiec 16, 2009">Inne tempo Jacka Gutorowa nominowane do Nagrody Mediów Publicznych COGITO</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-audiobookiem-roku-w-usa/2009/06/02/" rel="bookmark" title="Czerwiec 2, 2009">Księga cmentarna Neila Gaimana audiobookiem Roku w USA</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/moj-tata-z-obcej-planety-joanna-rudniansk/2008/10/22/" rel="bookmark" title="Październik 22, 2008">Mój tata z obcej planety &#8211; polska premiera książki Joanny Rudniańskiej</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.338 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/czarna-gora-wilkon/2008/12/03/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbrodnia Churchilla, Carlos Thompson</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/zbrodnia-churchilla-carlos-thompson/2008/12/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/zbrodnia-churchilla-carlos-thompson/2008/12/02/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 09:05:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>literat56</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Prószyński i S-ka]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Thompson]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[Giblartar]]></category>
		<category><![CDATA[Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrodnia Churchilla]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2221</guid>
		<description><![CDATA[Zbrodnia Churchilla (The assassination of Winston Churchill) Carlos&#8217;a Thompson&#8217;a wydawnictwa Prószyński i S-ka to książka poświęcona tajemniczej śmierci Generała Sikorskiego. Czy była to tytułowa zbrodnia churchilla?
Katastrofa w Giblartarze i śmierć Sikorskiego to jeden z najbardziej ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zbrodnia Churchilla (The assassination of Winston Churchill) Carlos&#8217;a Thompson&#8217;a wydawnictwa Prószyński i S-ka to książka poświęcona tajemniczej śmierci Generała Sikorskiego. Czy była to tytułowa zbrodnia churchilla?</p>
<blockquote><p>Katastrofa w Giblartarze i śmierć Sikorskiego to jeden z najbardziej tajemniczych epizodów II wojny światowej, który pomimo wielkich wysiłków historyków polskich (ostatnio T. A. Kisielewskiego) nie doczekał się definitywnego wyjaśnienia, głównie ze względu na brak dostępu do archiwów brytyjskch. Książka Carlosa Thompsona, argentyńskiego aktora i pisarza, opublikowana została w 1968 roku w odpowiedzi na sensacyjne tezy o udziale premiera Wielkiej Brytani w zamachu na premiera rządu RP przedstawione w książce D. Irvinga &#8220;Wypadek&#8221; (1967) i w sztuce zachodnioberlińskiego dramaturga R. Hochhuta &#8220;Soldaten&#8221;, które wywołały wówczas skandal na skalę międzynarodową. Książka Thompsona powstała na zamówienie rodziny sir W. Churchilla, w celu definitywnego odparcia zarzutów. Publikujemy ją dziś po blisko 40 latach jako świadectwo i żródło historyczne, które może nas przybliżyć do wyjaśnienia wszystkich elementów wydarzeń w Giblartarze.</p></blockquote>
<p><strong>Zbrodnia Churchilla &#8211; fragment:</strong></p>
<p>Pierwszy ważny świadek<br />
Anthony Quayle</p>
<p>Dwudziestego trzeciego sierpnia pojechałem do Francji, do St. Mało, gdzie Anthony Quayle* i ja odbyliśmy pierwszą „poważną&#8221; rozmowę. Najpierw rozmawialiśmy o &#8220;Żołnierzach&#8221; ogólnie. Tony powiedział:<br />
- To dla mnie podejrzana sprawa, że ktoś pisze sztukę, a nie książkę, na taki temat. Powiedzieć, że Churchill był odpowiedzialny za śmierć Sikorskiego, to bardzo ciężkie oskarżenie. Dotyczy nie tylko zmarłego Churchilla, ale nas wszystkich, żyjących dzisiaj, ponieważ te fale, które wytwarza, nadal obmywają nasze brzegi. Takie oskarżenie wymaga bardzo starannych badań i udokumentowanego potwierdzenia. Wtedy może być pracą o wielkim znaczeniu historycznym &#8211; ale wymaga książki, napisanej przez wnikliwy i naukowy umysł. Żaden autor nie może oczekiwać, że zarobi dużo pieniędzy na takiej książce, ale wniesie wkład w historię. Ale sztuka to instrument czysto emocjonalny. To zły nośnik dla tak poważnego zarzutu, chociaż może być bardziej dochodowy.<span id="more-2221"></span><br />
Przerwałem, aby wtrącić:<br />
- Chcę zasugerować, że chociaż twój argument jest przekonywający, nie dowodzi złej woli Hochhutha. To nie jego wina, że jest urodzonym dramatopisarzem, że taki jest jego styl. Poza tym uważam, że należy go traktować jak przedstawiciela Nowych Niemiec, ludzi, którzy mają obecnie po trzydzieści, trzydzieści pięć lat, których dręczyło narzucone im poczucie wielkiej zbiorowej winy i którzy próbują się wyzwolić, wyrwać ze stereotypu, że alianci byli dobrzy, a Niemcy źli. Chcą, by wszyscy wyprali swoją brudną bieliznę.<br />
- Doskonale to rozumiem. Jeśli Hochhuth wygrzebał coś o istotnym znaczeniu historycznym, niewątpliwie powinien to ujawnić! Ale nie w sztuce, ponieważ reguły dramatu zniekształcają temat, który wymaga podejścia naukowego, i nadają wymiar emocjonalny sprawom, które wymagają analizy intelektualnej. Uważam za niezwykle ważne, abyśmy rozmawiali o znanych postaciach historycznych, kimkolwiek by nie były, w sposób absolutnie uczciwy, abyśmy poznawali tak dokładnie, jak to tylko możliwe, dobre i złe strony tak zwanych wielkich ludzi; dlatego jestem jak najbardziej za tym, aby współcześni historycy odkrywali przeszłość, badali ją, nawet oceniali. Nie mam szowinistycznych i staroświeckich poglądów, by otoczyć śmierć Sikorskiego tajemnicą. Jestem daleki od tego. Próbowałbym to zbadać możliwie dokładnie, dopóki są dokumenty archiwalne, dopóki można dotrzeć do ludzi, którzy tam byli; zatem jeśli Irving i Hochhuth dążą do prawdy, powiedziałbym: tak, róbcie to, jestem za, i jeśli rzeczywiście Churchill wydał rozkaz, osobiście lub za pośrednictwem Linde-manna, jest rzeczą o najwyższym znaczeniu, abyśmy o tym wiedzieli. Ale fakt, że bez żadnego przekonywającego dowodu, bez strzępka nawet, przerabia się to na sensacyjną sztukę, trąci znajomą pogonią za sukcesem. Dlaczego nie mógł poczekać, aż pojawią się prawdziwe odpowiedzi? Czy to nie podejrzane? Pomyśl o Rebecce West. Ona też interesuje się takimi rzeczami, rzucaniem światła na ciemne zakamarki historii. Ale nie pisze emocjonalnych sztuk. Pisze z chirurgiczną precyzją. Mówi: chcę przedstawić, chłodno i metodycznie, to, co wiem. To bardzo zwodniczy argument, że zamordowanie sojusznika i przyjaciela, z jakiegokolwiek powodu, umacnia wielkość Churchilla. Nie, ten człowiek pisze jedną sensacyjną sztukę po drugiej. Najpierw o papieżu, teraz o Churchillu.<br />
Po chwili dodał:<br />
- Na miłość boską, bądźmy uczciwi bez względu na cenę. Nie utajniajmy działań Churchilla tylko dlatego, że był naszym wielkim przywódcą w czasie wojny i człowiekiem, któremu zawdzięczamy przetrwanie, ale zajmijmy się tym jak prawdziwi historycy. Jeśli pojawi się ktoś i przedstawi DOWÓD, ja pierwszy powiem, że musimy go ujawnić!<br />
Spodziewałem się, że Tony zbagatelizuje całą sprawę. Tymczasem przemawiał tutaj rzecznik objawienia.<br />
Dodał:<br />
-Jeśli Hochhuth przedstawi dobrze swoją sprawę, znajdzie w Anglii chętnych odbiorców. Naród brytyjski jest dzisiaj w bardzo pokornym nastroju; wszyscy mówią: no cóż, znaleźliśmy się w bardzo niezręcznej sytuacji, wygraliśmy wojnę, ale przegraliśmy pokój, dokąd teraz pójdziemy? Jaka jest nasza rola w świecie? Bóg wie, że w Brytyjczykach pozostało niewiele arogancji, ale jednocześnie, jak sądzę, nadal jesteśmy narodem myślącym, odpornym na histerię; możemy być pokorni, ale nikt nie uwierzy „na słowo” w takie oskarżenie. Mimo to, jeśli powiesz naszemu narodowi: oto sztuka, w której się mówi, że Churchill był wielkim człowiekiem, ale żeby być naprawdę wielkim, trzeba być również strasznym, a więc zdolnym do zadekretowania śmierci niezwykłego człowieka, przyjaciela, do popełnienia strasznej zbrodni &#8211; jeśli przedstawisz ludziom dowód, że tak było, powiedzą: chcemy wiedzieć, musimy wiedzieć. Ale jeśli im powiesz: wszystko, co mogę wam zaoferować, to słowa człowieka, którego istnienia nie mogę wam udowodnić, a jego tożsamość zostanie ujawniona, kiedy nas wszystkich nie będzie już wśród żywych, po prostu nie potraktują cię poważnie. O samej katastrofie Quayle powiedział:<br />
- Oczywiście, że tam byłem; ale nikt nie mógł tego widzieć, naprawdę, ponieważ było zupełnie ciemno.<br />
- John Perry powiedział mi, że odwiózł Cazaleta na lotnisko. Czy odwiozłeś kogoś z tych, którzy tam zginęli?<br />
- Nie pamiętam, z kim jechałem. Bardzo dobrze pamiętam, że spędziliśmy przyjemny wieczór przy kolacji w rezydencji rządowej, a później, około dziesiątej trzydzieści, pojechaliśmy na lotnisko.<br />
- Gdzie byłeś, dokładnie, kiedy samolot wystartował?<br />
- Stałem w pobliżu pasa z dowódcą bazy, pułkownikiem Bollandem; czekając na start, rozdzieliśmy się na małe grupki, zabijając czas rozmową. Pamiętam, że razem z Bollandem zaczęliśmy iść w kierunku samochodów, kiedy samolot kołował, a kiedy spojrzeliśmy znowu &#8211; pamiętam to bardzo dokładnie &#8211; zobaczyliśmy światła pozycyjne i niewyraźny kształt samolotu, który z rykiem odrywał się od ziemi.<br />
- Czy odniosłeś wrażenie, że start był nienormalny?<br />
- Nie.<br />
- Perry mówi, że samolot z całą pewnością oderwał się od pasa za późno, a on pobiegł, instynktownie wyciągając ręce, jakby chciał go podtrzymać.<br />
- Kiedy się obejrzałem, Bolland i ja szliśmy w stronę naszych samochodów, a samolot rozpędzał się przed startem. Nie zauważyłem niczego nienormalnego.<br />
- Czy kiedykolwiek spotkałeś Prchala?<br />
- Nie. Ale pamiętam, że widziałem go, z jednego z górnych okien rezydencji rządowej, jakiś czas po katastrofie, kuśtykającego o kulach przez dziedziniec.<br />
- Irving powiedział Johnowi, że Prchal przemycał pół tony pomarańczy i że samolot był straszliwie przeciążony, z powodu skrzynek whisky, brandy i czego tam chcesz, które nie tylko Prchal, ale wszyscy inni, w tym ludzie z otoczenia Sikorskiego, przemycali do Anglii.<br />
- Pamiętam, że zajrzałem do samolotu, kiedy wszyscy wsiedli, i pomyślałem: ależ bałagan! Wyglądał strasznie nieporządnie i był straszliwie zapchany, wyładowany różnymi rzeczami. W oczach laika, oczywiście.<br />
Zapamiętałem tę uwagę o „oczach laika”. Pobieżne spojrzenie do wnętrza ogromnego samolotu może pozostawić błędne wrażenie; „nieporządek” nie musi oznaczać „przeładowania” ani nawet „złego rozłożenia ciężaru”.<br />
- Czy wiesz coś o komandorze Baileyu, który był wtedy płetwonurkiem w Gibraltarze?<br />
- Nie pamiętam, czy go spotkałem, ale wiem o nim. Irving wspomniał mi chyba, że mieszka w Lizbonie.<br />
- Od niego dowiem się dokładnie, co znaleźli na dnie morza. Intryguje mnie te pół tony pomarańczy. &#8211; Też o tym słyszałem, ale wtedy z pewnością o tym nie wiedziałem.<br />
- Kiedy zobaczyłeś ciało generała Sikorskiego, jak szybko po katastrofie?<br />
- Następnego dnia. Łubieński i ja włożyliśmy je do trumny.<br />
- Kto to jest Łubieński?<br />
- Łubieński był polskim oficerem łącznikowym w Gibraltarze. Nazywaliśmy go „Lulu”. Teraz opiekuje się polskimi uchodźcami i mieszka w Monachium. To mój bardzo dobry przyjaciel. Mam jego adres i dam ci go, razem z numerem telefonu, jeśli to ci się do czegoś przyda.<br />
- Jeśli dasz mi list do niego, czy mnie przyjmie?<br />
- Z pewnością.<br />
- Rozumiesz, chciałbym pomóc Larry’emu w miarę swoich możliwości.<br />
- Czy cię poprosił, żebyś zbadał tę sprawę w jego imieniu?<br />
- Nie. Sam postanowiłem to zrobić. Teraz mam podwójny powód: jestem zafascynowany całą tą sprawą i chcę zdobyć wszelkie dowody, jakie uda mi się zebrać.<br />
- Obawiam się, że Lulu nie dostarczy ci żadnych dowodów, wątpię, czy ktokolwiek zdoła. Wspomniałeś o Irvingu. Przyszedł zobaczyć się również ze mną. Przez całą godzinę opowiadał mi o swoich dowodach, ale nie miał niezbędnego klucza; po prostu go nie było.<br />
- Czy widziałeś ogromną ranę na głowie Sikorskiego?<br />
- Nie pamiętam żadnej ogromnej rany na głowie.<br />
- Powiedziano mi, że biegła wokół całej czaszki&#8230;<br />
- To nieprawda.<br />
- Powiedz mi, proszę, co widziałeś, jakie rany zauważyłeś na ciele generała? Albo lepiej powiedz mi, co dokładnie powiedziałeś Irvingowi.<br />
- Powiedziałem mu, że zauważyłem bardzo małą ranę, która mogła zostać zadana tym &#8211; pokazał mi swoje wieczne pióro &#8211; w kąciku jednego oka, nie mogę sobie przypomnieć, czy to było lewe, czy prawe oko, ale poza tym pamiętam to bardzo dobrze. Pamiętam też obrażenia na nogach i oczywiście sińce na twarzy.<br />
- Nie wiesz, czy Baileyowi rozkazano nurkować, żeby wyłowić jakieś bardzo ważne dokumenty, nie mówiąc już o ciałach?<br />
- Samolot był pełen dokumentów. Poza wszystkim innym, było tam coś niezwykle ważnego. W samolocie była lista wszystkich jednostek biorących udział w lądowaniu na Sycylii. Lista miała trafić do Anglii, żeby Główny Urząd Pocztowy mógł przeadresowywać pocztę dla naszych ludzi, tak aby docierała do nich tam, gdzie stacjonowali przed inwazją. Ta lista była w samolocie &#8211; wiem o tym &#8211; i gdyby wpadła w ręce Niemców, dowiedzieliby się o jednostkach i sile naszych wojsk uczestniczących w inwazji na Sycylię.<br />
(Pamiętam, że Lloyd powiedział: „Na pokładzie tego samolotu były dokumenty dotyczące inwazji na Sycylię”).<br />
- Pamiętasz, czy Liberator, kiedy kołował, stał przez dłuższy czas na końcu pasa?<br />
- Na pamiętam. Ale kiedy Irving przyszedł się ze mną zobaczyć, powiedział mi o tym. Powiedział: „Wie pan oczywiście, że kiedy samolot pokołował na zachodni kraniec pasa, stał tam co najmniej dziesięć minut”. „Całkiem możliwe &#8211; odparłem. &#8211; Nie pamiętam tego, ale mogło tak być&#8221;. Potem on powiedział: „No tak, kto może wiedzieć, czy w ciągu tych dziesięciu minut&#8230; wie pan, nieprawdaż, że na pasie startowym znaleziono worek z pocztą&#8230;?”. „Tak, słyszałem o tym &#8211; odparłem &#8211; ale nigdy nie miałem na to dowodu. Wtedy krążyło wiele pogłosek”. „No cóż &#8211; powiedział Irving &#8211; rozumie pan, że w ciągu tych dziesięciu minut cała załoga, z wyjątkiem Prchala, mogła wysiąść z samolotu, a podczas wysiadania worek z pocztą mógł wypaść&#8230;?”<br />
Kto to może wiedzieć&#8230; Mógłby wiedzieć&#8230; Hochhuth powiedział nam, nie pozostawiając miejsca na wątpliwości: „&#8230;załoga wysiadła”!<br />
(…)</p>
<p>*Quayle jest aktorem dobrze znanym również w Polsce z takich filmów jak &#8220;Działa Nawarony&#8221; czy &#8220;Lawrence z Arabii. Specjalizował się w rolach brytyjskich oficerów, więc z uwagi na swą przeszłość wojenną grał niejako siebie (przyp. red.).<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/juz-wkrotce-w-twoim-stylu/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Już wkrótce w Twoim Stylu.</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/operacja-red-ball-express-david-l-robbins/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Operacja Red Ball Express &#8211; David L. Robbins</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kolysanki-dla-malych-kryminalistow-heather-oneill/2008/10/21/" rel="bookmark" title="Październik 21, 2008">Kołysanki dla małych kryminalistów Heather O&#8217;Neill</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-knapp-radek/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; Knapp Radek</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-trafi-na-ekrany/2008/11/03/" rel="bookmark" title="Listopad 3, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana trafi na ekrany</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 34.989 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/zbrodnia-churchilla-carlos-thompson/2008/12/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 09:02:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[baltazar gąbka]]></category>
		<category><![CDATA[bartłomiej bartolini]]></category>
		<category><![CDATA[dobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[don pedro]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Pagaczewski]]></category>
		<category><![CDATA[Porwanie Baltazara Gąbki]]></category>
		<category><![CDATA[smok wawelski]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2215</guid>
		<description><![CDATA[Porwanie Baltazara Gąbki po popularna kiedyś bajka i książka Stanisława Pagaczewskiego wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla wyrusza do Krainy Deszczowców uwolnić profesora Baltazara Gąbkę. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Porwanie Baltazara Gąbki</strong> po popularna kiedyś bajka i książka <strong>Stanisława Pagaczewskiego</strong> wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla wyrusza do Krainy Deszczowców uwolnić profesora Baltazara Gąbkę. W podróży towarzyszą mu kucharz Bartłomiej Bartolini i medyk Doktor Koyot, a za nimi podąża Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców. Przygody bohaterów śmieszą zarówno dzieci jak i ich rodziców, a książka i bajka jest ponadczasowa i jeszcze wielu dzieciom sprawi radość. Porwanie Baltazara Gąbki jako pierwsza cześć serii ukazało się w roku 1965, ale dopiero dobranocka o tym samym tytule uczyniła Porwanie Baltazara Gąbki znane szerszej publiczności dziecięcej. Poniżej cytuję fragment książki <strong>Porwanie Baltazara Gąbki:</strong></p>
<blockquote><p>- Siadaj na stole &#8211; powiedział Smok i zgarnął na ziemię stos młotków, obcążków, pilników, gwoździ i skrawków blachy.<br />
- Czy to niczym nie grozi? &#8211; zapytał Krak.<br />
- Bądź spokojny.<br />
Książę usiadł więc na stole i zaraz począł machać nogami jak mały chłopiec. W mieszkaniu Smoka czuł się młodszy o trzydzieści lat i chętnie zapominał o swej książęcej godności. Żeby już nic nie brakowało mu do szczęścia, wyjął z kieszeni dwa lizaki. Jednym poczęstował Smoka, drugi włożył sobie do ust z wyrazem niewysłowionej błogości.<br />
- Anyżkowy? &#8211; zapytał Smok.<br />
- Uhm &#8211; mruknął książę, nie wyjmując lizaka z ust.<br />
- W porządku. Bardzo lubię anyżkowe lizaki. Masz do mnie jakąś ważną sprawę?<span id="more-2215"></span><br />
- Ja mam zawsze i wyłącznie ważne sprawy &#8211; powiedział Krak. &#8211; Ostatecznie jest się tym księciem, czy nie?<br />
- Jeszcze jak &#8211; rzekł Smok. Było to jego ulubione powiedzenie.<br />
- Jedenasta trzydzieści osiem &#8211; przypomniał Krak. &#8211; Jedenasta trzydzieści osiem. Czas przystąpić do rzeczy.<br />
Smok zauważył, że książę przestał machać nogami.<br />
- To będzie z całą pewnością sprawa poważna &#8211; powiedział Krak. &#8211; Znacznie poważniejsza niż zeszłym razem, kiedy prosiłem cię o zmajstrowanie zegara z kukułką.<br />
- Przepraszam, a jak się zegar sprawuje?<br />
- Doskonale. Tylko mam kłopot z ptakiem.<br />
- Kłopot?<br />
- Wyobraź sobie: kuka co piętnaście minut przez całą dobę. Obojętne, czy to dzień, czy noc. Nie mogę spać.<br />
- To drobiazg &#8211; powiedział Smok.<br />
- Jaki drobiazg &#8211; oburzył się książę. &#8211; Po dniu wypełnionym Bardzo Ważnymi Sprawami mam chyba prawo do spokojnego snu.<br />
- Miałem na myśli, że poprawka będzie drobiazgiem. Każ przynieść zegar do mnie, a naprawię go na poczekaniu.<br />
- A teraz do rzeczy, bo czas mija &#8211; powiedział Krak i zeskoczył ze stołu. Grzebał przez chwilę w głębiach kieszeni książęcego płaszcza, potem wyciągnął płaską, zgrabną koronę i włożył ją sobie na głowę. Wyglądał teraz imponująco. Smok poczuł się nieswojo w szlafroku i przydeptanych pantoflach. Krak odłożył swój lizak na talerzyk i powiedział:<br />
- Jesteś jeszcze moim przyjacielem?<br />
- Czyżbyś miał jakieś wątpliwości co do tego?<br />
- A więc dobrze. Poproszę cię o przysługę ważną dla całego państwa. Tylko ty możesz mi pomóc.<br />
- Skądże znowu &#8211; zaprotestował Smok, gdyż był nie tylko uprzejmy i gościnny, ale także niezwykle skromny. Ale na pewno zrobiło mu się przyjemnie, bo komuż nie jest miło, gdy się go chwali?<br />
- Wiem, co mówię. Tylko ty możesz mi pomóc &#8211; powtórzył Krak. &#8211; Jak wiesz, w poniedziałki, środy i piątki mogą przychodzić do mnie obywatele ze wszystkimi sprawami, jakie uważają za ważne dla siebie. Proszą wówczas o pomoc w wychowaniu dzieci, skarżą się na nieudolność, a często także na nieuczciwość urzędników, zapraszają mnie na placek ze śliwkami, zapytują o budownictwo mieszkaniowe, i tak dalej, i tak dalej.<br />
Na wspomnienie placka ze śliwkami Smok głośno przełknął ślinkę. Przepadał wprawdzie za grysikiem z cynamonem, ale bynajmniej nie gardził plackiem, zwłaszcza gdy było na nim dużo śliwek, grubo posypanych mączką cukrową.<br />
- Uważaj, co teraz powiem &#8211; ciągnął książę, poprawiając od czasu do czasu koronę, która przekrzywiała mu się to na prawo, to na lewo. &#8211; Przyszedł do mnie czcigodny Hipolit Gąbka, właściciel znanej ci gospody „Pod Trzema Gwiżdżącymi Kotami” przy ulicy Poczciwych Flisaków, brat słynnego uczonego Baltazara Gąbki, autora wielu rozpraw z dziedziny biologii, a zwłaszcza cennej pracy o zakończeniach nerwowych w pysku ślimaka winniczka.<br />
- Momencik &#8211; powiedział Smok i podszedł do półki z książkami. &#8211; Mam to dzieło z dedykacją autora.<br />
Wyjął z biblioteki gruby tom w skórzanej oprawie, otwarł go na tytułowej stronie i przeczytał głośno: „Wielce Kochanemu Smokowi Wawelskiemu, chlubie Grodu Kraka, z serdecznymi pozdrowieniami od autora”. &#8211; Tak. To właśnie ta rozprawa. Była tłumaczona na piętnaście języków, między innymi na język ki-shaweli oraz narzecze szczepu Niam-Niam. Jej autor jest profesorem naszej Akademii i członkiem wielu zagranicznych towarzystw naukowych. Pięć lat temu wybrał się do Krainy Deszczowców, aby zebrać nowe obserwacje do pracy na temat rozwoju poczucia wspólnoty u żab latających Rhacophorus reinwardti Boie. Kraina Deszczowców ma odpowiednie warunki naturalne do studiowania tego zagadnienia. Żab jest tam znacznie więcej niż ludzi.<br />
- I jeszcze stamtąd nie wrócił?<br />
- Skąd wiesz? &#8211; zdziwił się książę.<br />
- Domyślam się tylko. Pewnie w tej sprawie przyszedł do ciebie poczciwy Hipolit Gąbka.<br />
Książę skinął głową.<br />
- Tak jest. Hipolit Gąbka obawia się, że tak długi pobyt brata w Krainie Deszczowców może niekorzystnie wpłynąć na jego zdrowie. Klimat jest tam okropny.<br />
- Wilgoć. Bagna. Mgła. Reumatyzm &#8211; wyrecytował Smok jednym tchem.<br />
- Deszczowcom to nie szkodzi &#8211; ciągnął Krak &#8211; ale normalny człowiek nie może tam przebywać dłużej niż dwa lata.<br />
- O ile mi wiadomo, Deszczowcy uważają siebie za normalnych, a nas traktują jak gorszy gatunek ludzi.<br />
- Niestety &#8211; westchnął książę. &#8211; Pan Hipolit wysyła listy do brata, namawiając go do powrotu, ale uczony tak się pogrążył w swych badaniach, że nawet słyszeć o tym nie chce. Zresztą od pewnego czasu przestał odpisywać na listy. Obawiam się, że jest na najlepszej drodze do przyjęcia obywatelstwa Krainy Deszczowców. Pomyśl, to byłoby okropne: sława naszej nauki, członek Akademii &#8211; przyjeżdżający w wannie wypełnionej deszczówką! Nie, nie chciałbym dożyć takiej chwili !<br />
Książę Krak zdjął koronę i z rozpaczy wydarł sobie garść włosów.<br />
- Postanowiłem więc posłać do niego kogoś &#8211; ciągnął dalej &#8211; kto potrafi przemówić mu do rozsądku. Jako książę nie mogę dopuścić do tego, żeby tak wielki uczony zmienił się w Deszczowca. Byłaby to niepowetowana strata dla naszej kultury.<br />
- No dobrze &#8211; powiedział Smok. &#8211; Ale co ja mam z tym wspólnego? Nigdy nie interesowałem się żabami.<br />
- Chcę cię prosić, żebyś tam pojechał i nakłonił go do powrotu.<br />
- Ja?<br />
- Tylko ty możesz wybrać się w tak długą, i po prawdzie, niezbyt bezpieczną podróż. Mnie nie pozwalają na to ważne sprawy państwowe. Muszę być stale na miejscu.<br />
- Wiesz dobrze, że od czasu ostatniej wyprawy do Krainy Smutnego Kaktusa postanowiłem zerwać z podróżami i poświęcić się dokonywaniu wynalazków. Jestem właśnie na najlepszej drodze do skonstruowania zdalnie sterowanej i niezwykle ekonomicznej polewaczki.<br />
- Byłbym złym władcą, gdybym o tym nie wiedział &#8211; rzekł Krak. &#8211; Ale pomyślałem sobie, że dobrze by ci zrobiła taka przejażdżka. Jesteś znany jako słynny podróżnik i autor wielu książek podróżniczych.<br />
- Zestarzałem się trochę &#8211; rzekł Smok ze smutkiem w głosie. &#8211; To straszne, ale najlepiej czuję się w pantoflach i szlafroku.<br />
Krak zamachał rękami, jakby się opędzał przed rojem pszczół.</p>
<p>- Nie mów tak &#8211; zawołał. &#8211; Jesteś nieśmiertelny, więc nie ma mowy o starzeniu się!</p></blockquote>
<p>Inne książki z serii Porwanie Baltazara Gąbki:</p>
<p><strong>Misja profesora Gąbki</strong><br />
Profesor Baltazar Gąbka, wybitny badacz przyrody, wyrusza na wyprawę do Krainy Mypingów, aby zbadać ich obyczaje i uwolnić Krakostan od corocznej plagi tych tajemniczych, żarłocznych stworzeń. W ekspedycji biorą udział znani już czytelnikom przyjaciele profesora: Smok Wawelski, kucharz Bartolini i doktor Koyot. Niebezpieczna wyprawa obfituje w liczne przygody, m.in. spotkanie z dinozaurami czy rozgrywki z bandą zbójów, dowodzoną przez Debiliusza Rudobrodego. Dzięki odwadze i sprytowi przyjaciół misja Profesora Gąbki kończy się szczęśliwie -wybudowanie kanału i nawodnienie Krainy Mypingów pozwoli tym zagadkowym stworzeniom zaprzestać wędrówek, a bohaterowie po powrocie do Krakostanu spotkają się z księciem Krakiem na wspaniałej uczcie.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2253" title="misja-profesora-gabki" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki.jpg" alt="" width="200" height="297" /></a><br />
<strong>Gąbka i latające talerze</strong><br />
Za sprawa przybyszów z kosmosu Profesor Gąbka, Bartłomiej Bartolini, Smok i książę Krak trafiają w czasy nam współczesne &#8230; i to i owo nie bardzo im się podoba. Drażni ich i przygnębia brudna Wisła czy niezbyt czyste powietrze nad Krakowem. Na dodatek przychodzi im się zmierzyć z gangsterami &#8211; jeden z nich, Mr Joe Pietruszka z Barpiwonii, postanawia porwać Smoka Wawelskiego. Na szczęście gangsterzy ponoszą sromotną klęskę, a bohaterowie, również z pomocą kosmitów, wracają do swojej epoki, za którą bardzo już im było tęskno.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2255" title="gabka-i-latajace-talerze" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/brisingr-paolini-christopher/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Brisingr &#8211; Paolini Christopher</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Ostatni wykład &#8211; Pausch Randy</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zdrowie-%e2%80%93-stres-%e2%80%93-choroba-w-wymiarze-psychologicznym-impuls/2008/07/29/" rel="bookmark" title="Lipiec 29, 2008">Zdrowie – stres – choroba w wymiarze psychologicznym-IMPULS</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Ostatni wykład</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 33.846 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jean Christophe Grange &#8211; Przysięga otchłani</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 17:38:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Pawel Ilecki</dc:creator>
				<category><![CDATA[Albatros]]></category>
		<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Jean Christophe Grange]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał]]></category>
		<category><![CDATA[melech]]></category>
		<category><![CDATA[Przysiega otchlani]]></category>
		<category><![CDATA[sensacja]]></category>
		<category><![CDATA[wiktoria]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2237</guid>
		<description><![CDATA[Jean Christophe Grange &#8211; &#8220;Przysięga otchłani&#8221; Wyd. Albatros 2008 przekład Wiktoria Melech.
Powieści sensacyjne, których zatrzęsienie mamy od kilku lat w księgarniach i bibliotecznych polkach, dziele na dwie zasadnicze kategorie. Pierwsza stanowią niejako „klasyczne” kryminały i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jean Christophe Grange &#8211; &#8220;Przysięga otchłani&#8221; Wyd. Albatros 2008 przekład Wiktoria Melech.</p>
<p>Powieści sensacyjne, których zatrzęsienie mamy od kilku lat w księgarniach i bibliotecznych polkach, dziele na dwie zasadnicze kategorie. Pierwsza stanowią niejako „klasyczne” kryminały i druga, znacznie liczniejsza, za co chwała autorom, tłumaczom i wydawcom, gdzie watek sensacyjny jest spoiwem służącym do ukazania szerokiej panoramy realiów kulturowych, obyczajowych, politycznych i długo by wymieniać jakich, współczesnego świata. Po lekturze książek tego drugiego typu, nie mam uczucia straconego czasu, lecz wrażenie,ze dowiedziałem się czegoś nowego, poznałem jakiś fragment rzeczywistości, o istnieniu którego nie miałem dotąd nawet pojęcia. Dlatego obok takich autorów jak Grisham, Patterson, czy Kellerman wysoko cenie powieści Jeana Ch. Grange.<br />
Dwóch przyjaciół z dzieciństwa, niedoszłych księży i teologów, a w wyniku pewnej ekspiacji i chęci aktywnej walki ze złem – oficerów paryskiej policji. Sprzeczne, oderwane o siebie elementy bez najmniejszego powiązania. Samobójca chroniony przez świętego Michała  Archanioła. Diabelska ikonografia, zagadkowe zdanie „znalazłem wyjście”. Zabójstwo dealera narkotyków. Morderca w koloratce. A wreszcie mroczna, pełna zagadek sceneria zamieszkanych przez Afrykanów i Arabów dzielnic „Paryża nie dla turystów”.  Tak wygląda sytuacja, gdy kapitan Mathieu Durey z wydziału zabójstw dowiaduje się, ze jego leżący w śpiączce na skutek samobójczej próby utopienia się przyjaciel, był w trakcie wyjaśniania niesamowitego morderstwa. Ciało ofiary, w sztucznie spowodowanych rożnych fazach rozkładu, z nietknięta głowa, oraz atrybutami świadczącymi o dokonaniu satanistycznego rytuału, znaleziono na terenie prowincjonalnego klasztoru. Gdyby nie upór i dociekliwość Dureya , sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, gdyż otoczona została głęboką dyskrecja i blokada informacji, podobnie jak wszystkie wydarzenia mogące w jakikolwiek sposób zaszkodzić wizerunkowi Kościoła. O zachowanie tajemnicy dba Kongregacja Doktryny Wiary, dawniej zwana Świętym Oficjum. Jej członkowie to spadkobiercy trybunałów inkwizycji i niezliczonych stosów. Cenzorzy wiary i obyczajów – ludzie, którzy uzurpowali sobie role Boga i każdego dnia decydują gdzie jest granica między Dobrem i Złem, między prawowiernością i herezja. To oni tropią anomalie i odchylenia, lecz nie od Słowa Bożego, a sprzeczne z linia i interesem Watykanu. Tym razem jednak gra toczy się o wysoka stawkę. Okazuje się bowiem, iż od lat istnieje tajne stowarzyszenie „Poskromionych”, ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczna, lecz na końcu tunelu ujrzeli miast światła – demona. Szukają oni osób o podobnych doświadczeniach, aby z ich bezpośredniego kontaktu z diabłem poznać treść paktu, Przysięgę Otchłani i stworzyć autentyczna, oparta na objawieniu biblie szatana. Jednak czy ten właśnie trop jest kluczem do wyjaśnienia serii okrutnych morderstw? Atmosfera powieści jest wręcz infernalna, a wraz z każdym wiodącym śladem diabla krokiem zaniepokojenie czytelnika wzrasta. Czyta się znakomicie, tym bardziej, ze znajdujemy w niej akcent polski – fragment akcji dzieje się w Krakowie. Szkoda jedynie, ze J.Ch. Grange kilkakrotnie powtarza ugruntowana, acz bledną tezę o dobrych uczynkach wiodących ku zbawieniu, kiedy uważni czytelnicy Nowego Testamentu doskonale wiedza, iż „laska zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was: Boży to dar: nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” Ef.2. 8,9.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Intruz, Stephenie Meyer</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spinalonga-jacek-rebacz-supernowa-nominacja-do-nagrody-wielkiego-kalibru/2008/11/18/" rel="bookmark" title="Listopad 18, 2008">Spinalonga, Jacek Rębacz, SuperNowa &#8211; nominacja do Nagrody Wielkiego Kalibru</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/poznac-dziecko-analiza-testu-rysunkowego-ja-i-moja-rodzina/2008/07/25/" rel="bookmark" title="Lipiec 25, 2008">Poznać dziecko. Analiza testu rysunkowego &#8220;Ja i moja rodzina&#8221;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zrozumiec-swiat-rozmowy-z-uczonymi-25-lat-pozniej-wiktor-osiatynski/2009/04/01/" rel="bookmark" title="Kwiecień 1, 2009">Zrozumieć świat. Rozmowy z uczonymi 25 lat później &#8211; Wiktor Osiatyński</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/przeklenstwo-fantazji-znow-w-sprzedazy/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">&#8220;Przekleństwo fantazji&#8221; znów w sprzedaży!</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.939 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stosunek seksualny nie istnieje</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2008 10:06:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Krytyka Polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[Jaś]]></category>
		<category><![CDATA[Kapela]]></category>
		<category><![CDATA[Stosunek seksualny nie istnieje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2187</guid>
		<description><![CDATA[Stosunek seksualny nie istnieje, Jasia Kapeli to książka, do której dołączona będzie prezerwatywa aby stosunek seksualny nie tylko zaistniał, ale również był bezpieczny. Stosunek seksualny nie istnieje to opowieść o dwóch studentach kierunku humanistycznego. Eligiusz ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Stosunek seksualny nie istnieje, Jasia Kapeli</strong> to książka, do której dołączona będzie prezerwatywa aby stosunek seksualny nie tylko zaistniał, ale również był bezpieczny. Stosunek seksualny nie istnieje to opowieść o dwóch studentach kierunku humanistycznego. Eligiusz chce poderwać Dodę Elektrodę. I dlatego postanawia zostać pisarzem. Wojtkowi wydaje się, że człowiek nie może kierować swoimi pragnieniami. I dlatego przestaje  robić cokolwiek. Prapremiera książki już 1 grudnia na Światowy Dzień Walki z AIDS, a premiera 5 grudnia na Wrocławskich Promocjach Dobrych Książek.</p>
<blockquote><p>Nareszcie ciekawa książka o współczesnej Polsce.<br />
Marta Sawicka, „Wprost”</p>
<p>Jestem zachwycony. Wręczyłbym autorowi kwiaty, gdyby nie był mężczyzną.<br />
Jerzy Urban, „Nie”</p>
<p>Wstrętne, antysemickie, polakożercze, nihilistyczne, bezbożne wywalanie własnych banalnych flaków. Żenada.<br />
Szymon Babuchowski, „Gość Niedzielny”</p>
<p>On jest z Krakowa? Na pewno nie z urodzenia.<br />
Jan Rokita dla TVP</p></blockquote>
<p><span id="more-2187"></span><br />
<strong>Stosunek seksualny nie istnieje &#8211; fragment:</strong></p>
<blockquote><p>Zawsze coś stanie na przeszkodzie. To dlatego nie zostałeś najemnikiem w Iraku, piłkarzem Legii ani nawet właścicielem prężnie rozwijającej się firmy świadczącej usługi seksualne. Jest tyle możliwości. Tyle żywotów, które można by przeżyć. Tymczasem, zamiast tego, siedzisz tu, czytasz tę książkę i sobie wyobrażasz. Równie dobrze mógłbyś pójść zwalić konia.</p></blockquote>
<p>Jaś Kapela (ur. 1984) — poeta, zwycięzca niezliczonej ilości poetyckich slamów, wydał tomiki wierszy Reklama (2005) oraz Życie na gorąco (2007). Stosunek seksualny nie istnieje to jego prozatorski debiut. Studiował w Krakowie, mieszka w Warszawie.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/30-maja-wielkie-wydarzenie-w-swiecie-biznesu/2008/05/28/" rel="bookmark" title="Maj 28, 2008">30 maja &#8211; wielkie wydarzenie w świecie biznesu!!!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wyspa-wypacykowanej-kaplanki-milosci/2008/10/06/" rel="bookmark" title="Październik 6, 2008">Wyspa wypacykowanej kapłanki miłości</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zludna-gra-iga-karst-telbit-gra-miejska/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Złudna Gra, Iga Karst, Telbit &#8211; gra miejska</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/" rel="bookmark" title="Grudzień 1, 2008">Jean Christophe Grange &#8211; Przysięga otchłani</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/akt-malzenski-ksawery-knotz/2008/11/11/" rel="bookmark" title="Listopad 11, 2008">Akt małżeński, Ksawery Knotz</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.191 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Godot i jego cień, Madame, Libera</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/godot-i-jego-cien-madame-libera/2008/11/28/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/godot-i-jego-cien-madame-libera/2008/11/28/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 15:28:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Znak]]></category>
		<category><![CDATA[Antoni]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[Godot i jego cień]]></category>
		<category><![CDATA[Libera]]></category>
		<category><![CDATA[Madame]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2179</guid>
		<description><![CDATA[Godot i jego cień to kolejna książka Antoniego Libery autora książki Madame wydawnictwa Znak. Godot i jego cień może stać się bestsellerem co wnioskuję po przeczytaniu fragmentu. Czytając Madame wróciłem pamięcią do własnych czasów licealnych, ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Godot i jego cień</strong> to kolejna książka <strong>Antoniego Libery</strong> autora książki Madame wydawnictwa <a title="Znak" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/znak/" target="_self">Znak</a>. <strong>Godot i jego cień </strong>może stać się bestsellerem co wnioskuję po przeczytaniu fragmentu. Czytając <strong>Madame</strong> wróciłem pamięcią do własnych czasów licealnych, ponieważ bohaterem jest młody chłopak zakochany w tajemniczej nauczycielce francuskiego, tytułowej Madame&#8230; Wspaniały język, odniesienia do filozofii, ale także wiele zabawnych sytuacji.<strong> </strong>Poniżej cytuję <strong>fragment</strong> książki Godot i jego cień ze <a title="Fragment Godot i jego cień" href="http://www.antoni-libera.pl/node/64" target="_blank">strony autora</a>.</p>
<blockquote><p>Byłoby nadużyciem uznać to za początek &#8211; trudno nawet uwierzyć, że w ogóle miało to miejsce &#8211; a jednak takie są fakty.<br />
Rok pięćdziesiąty siódmy. Pamiętna upalna jesień. Od ponad dwunastu miesięcy &#8211; od wiecu na placu Defilad, gdzie padło wiele słów o wyrządzonym złu, o błędach i wypaczeniach i o tym, że takie rzeczy więcej się nie powtórzą &#8211; panuje w całym kraju dziwny, odświętny nastrój. Mam wówczas osiem lat i nie mam pojęcia, w czym rzecz. Chodzę do drugiej klasy i zajmuje mnie głównie zbieranie znaczków pocztowych &#8211; technika ich odklejania (od kopert, a zwłaszcza pocztówek), układanie w klaserze, duplikaty, wymiany &#8211; nie mogę jednak nie widzieć różnych zmian dookoła. Na przykład mniej czerwieni &#8211; sztandarów, transparentów. Barwniejsza, swobodniejsza, jakby weselsza ulica. Nowe audycje radiowe, inny ton i muzyka. Jednakże przede wszystkim nieznany dotąd klimat i atmosfera w domu. Ożywienie rodziców powracających z pracy, częste wizyty znajomych, intensywne rozmowy ciągnące się w późną noc. Wizyty cudzoziemców &#8211; język francuski, angielski, zachodnie pisma, książki, wina i papierosy. Pierwsze wyjazdy ojca za żelazną kurtynę &#8211; jego powroty, prezenty. Podniecenie, nadzieja!<span id="more-2179"></span><br />
Aż nagle, na początku nowego roku szkolnego, podmuch trujących wieści: przed gmachem Politechniki rozbito wiec studentów, którzy demonstrowali przeciw zamknięciu «Po prostu», wolnościowego pisemka; są pobici i ranni, wielu aresztowano. I idący w ślad za tym zmierzch szampańskiego nastroju. W rozmowach, które słyszę, choć wciąż niewiele rozumiem, pojawiają się dziwne, złowróżbne wyrażenia, takie jak: „wraca nowe&#8221; lub „przykręcanie śruby&#8221;, albo mówione szyderczo: finita la commedia, a zwłaszcza zagadkowe: „czekanie na Godota&#8221;. To ostatnie wyraźnie wybija się nad inne, staje się leitmotivem, rytualnym zaklęciem. Które brzmi głucho, złowieszczo &#8211; jakby „czekanie na szafot&#8221; &#8211; a w każdym razie posępnie, niemile intrygująco. Nie wytrzymuję w końcu i pytam o jego znaczenie. Ach nie, to nic takiego, otrzymuję odpowiedź, to tytuł pewnej sztuki, o której teraz się mówi, granej na całym świecie i u nas, w Teatrze Współczesnym.<br />
- No dobrze, lecz co to znaczy? &#8211; nie daję za wygraną. &#8211; Kim albo czym jest Godot?<br />
- To ktoś lub coś, czego nie ma. Kto miał przyjść, lecz nie przyszedł. Co miało się stać, lecz nie stało i pewnie się nigdy nie stanie.<br />
- Koniec świata?<br />
- Nie, nie &#8211; tu pobłażliwy uśmiech &#8211; absolutnie nie to. Lecz jeśli chcesz wiedzieć więcej, to musisz trochę poczekać, aż uda nam się wreszcie zobaczyć to przedstawienie. Wtedy ci opowiemy. Na razie nie ma biletów.<br />
Wyczuwam, że ta odpowiedź jest jakoś wymijająca. Nie wyjaśnia wszystkiego, odkłada sprawę na później. Cóż jednak mogę zrobić? Tacy już są dorośli. Jeśli z jakichś powodów nie chcą czegoś powiedzieć, nic ich do tego nie skłoni. A zresztą, bez przesady, nie jest to aż tak ważne. Bez porównania ważniejsze jest to, że po raz pierwszy wysłano w przestrzeń kosmiczną sztucznego satelitę. Udało się to wprawdzie znienawidzonym Kacapom, w tym szczególnym wypadku nie ma to jednak znaczenia. Taki krok poza Ziemię jest czymś ponadpaństwowym, to osiągnięcie ludzkości &#8211; otwierające drogę ku gwiazdom i innym światom, o których człowiek marzył od niepamiętnych czasów.<br />
Może się wreszcie okaże, co tam właściwie jest &#8211; ponad naszymi głowami? Mieszka tam kto, czy nie? Czy Niebo jest błękitne, takie, jak jawi się z Ziemi w jasny, pogodny dzień, czy jednak czarne i puste, jak podczas bezgwiezdnej nocy? Strach myśleć o takiej pustce ciągnącej się w nieskończoność; strach myśleć nawet o tym, że z takich podróży w kosmos, choćby okołoziemskich, można nigdy nie wrócić. A nie można nie myśleć, bo oto nie mija miesiąc, a w przestrzeń kosmiczną leci pierwsze żywe stworzenie: pies Łajka, „przyjaciel człowieka&#8221;, jak zwą go nagłówki prasowe. Właśnie, przyjaciel. Wierny. Ucieleśnienie wierności. Wszak mówi się „wierny jak pies&#8221;. I temu przyjacielowi gotuje się taki los? Oswaja się go, głaszcze, zdobywa zaufanie, po czym zamyka w kapsule i wysyła w przestworza? Pies, przeszedłszy dziesiątki albo i setki prób, myśli&#8230; no, raczej czuje, że to się wkrótce skończy &#8211; ten pobyt w ciasnym pudle, dusznym i całkiem ciemnym (chyba nie ma tam światła?) &#8211; że ludzie, ci „dobrzy panowie&#8221; otworzą wkrótce zasuwę i tuląc go, poklepując, będą dawać w nagrodę ulubione przysmaki. Tymczasem nic podobnego. Mijają godziny, doby i nic się takiego nie dzieje. Cisza, kompletna cisza (co może być tam słychać? „sputnik&#8221; nie ma silnika) i ciemność, nieprzenikniona. Kończy się tlen i żywność i oto kończy się świat &#8211; już nawet nie ze skomleniem.<br />
Którejś niedzieli &#8211; telefon. Dzwoni pan Jerzy Kreczmar, dobry znajomy rodziców, niegdysiejszy pedagog i wykładowca logiki, obecnie &#8211; wybitny reżyser, czołowa osobistość współczesnego teatru. To właśnie on wystawił na scenie Współczesnego Czekając na Godota, spektakl, który się cieszy od blisko dziesięciu miesięcy niezwykłym powodzeniem i powszechnym uznaniem. Pan Kreczmar się sumituje, że nie zaprosił wcześniej na tę inscenizację, a teraz z propozycją dzwoni w ostatniej chwili, bo na najbliższy wieczór. No, ale tak to już jest, bilety są wyprzedane na wiele tygodni naprzód i nawet on, reżyser, twórca tego spektaklu, ma bardzo ograniczone możliwości zaproszeń. A zatem czy rodzice mają czas i ochotę, by pójść do teatru dziś wieczór? &#8211; Oczywiście, że mają, jakżeby mogli nie mieć i stracić taką okazję.<br />
- Trudno, zostaniesz sam w domu &#8211; słyszę chłodną odpowiedź na wyraz moich obiekcji &#8211; nie jesteś już małym dzieckiem. Poczytasz sobie książkę albo posłuchasz radia. Możesz położyć się później, zaczekać, aż wrócimy. W nagrodę dowiesz się od nas, kim dokładnie jest Godot.<br />
Wypowiedziane hasło przywołuje natychmiast nierozwiązaną zagadkę i nagle przychodzi mi na myśl, że przecież mógłbym otrzymać odpowiedź z pierwszej ręki &#8211; ze sceny, ze spektaklu. A przy okazji nareszcie zobaczyć prawdziwy teatr, o którym tyle słyszę jako o czymś magicznym. Rzecz jasna, wiem co to teatr, nieraz już w nim bywałem, pokazywano tam jednak przedstawienia dla dzieci: bajki o krasnoludkach, o Czerwonym Kapturku, historie kukiełkowe. A teatr dla dorosłych to ponoć coś innego, coś niesamowitego! A zatem nie ma co zwlekać! Kiedy się znowu nadarzy tego rodzaju okazja?<br />
- Nie zostanę sam w domu &#8211; oświadczam z determinacją. &#8211; Źle się czuję. Mam lęki.<br />
- Lęki? &#8211; Zdumienie, groza, niedowierzanie w głosach. No, bo i rzeczywiście, nie zgłaszałem dotychczas podobnych przypadłości. &#8211; A co cię tak niepokoi?<br />
- Trudno powiedzieć &#8211; bąkam. &#8211; Sam nie wiem, co to jest. Ten pies wysłany w kosmos?<br />
- Psa w kosmosie się boisz? &#8211; ojciec moją odpowiedź próbuje obrócić w żart.<br />
- Nie jego &#8211; odpowiadam &#8211; tylko tego, czy wróci.<br />
- Dobrze, zostanę z nim &#8211; matka chce się poświęcić. &#8211; Idź sam &#8211; mówi do ojca &#8211; weź kogoś na moje miejsce.<br />
Ojciec zdaje się jednak mieć inny plan działania. Zamyka się w gabinecie, rozmawia przez telefon, po czym ogłasza krótko, że idę razem z nimi.<br />
- Nadzwyczaj pedagogiczne! &#8211; matka nie kryje wzburzenia. &#8211; Doprawdy, co za pomysł! To nie jest sztuka dla dzieci, zwłaszcza znerwicowanych.<br />
- Dla dzieci pewnie i nie &#8211; ojciec wyraźnie łagodzi, starając się być dowcipny &#8211; ale dla neurotycznych to może i wskazana.<br />
Ta różnica poglądów nie ma już jednak znaczenia. Postanowione, idę.</p>
<p>W teatrze dziki tłum, wszystkie miejsca zajęte, ludzie stoją po bokach. Pan Kreczmar poleca komuś, by mi dostawić krzesło obok rzędu rodziców. Matka znów się poświęca: to ona będzie tam siedzieć. Ja z ojcem w fotelach, po środku.<br />
Zapada ciemność. Gong. Kurtyna idzie w górę. I niemal od razu zdumienie. Sądziłem, że teatr poważny, to znaczy dla dorosłych, to jest coś poważnego: postaci „romantyczne&#8221;, z prawdziwego zdarzenia &#8211; królowie, damy, panowie &#8211; słowem: bohaterowie, którzy w dodatku mówią do rymu i rytmicznie. A tutaj co? Błazenada &#8211; gagi, wygłupy, cyrk. Klown smutny i niezaradny; i drugi &#8211; mądrzejszy od niego. I jeszcze inna para, gruby i chudy: pan &#8211; sługa. Że są to klowni, to widać już po samych kostiumach, uszytych z materiału w taką lub inną kratę, a pod względem rozmiarów &#8211; niezbyt dopasowanych. Klown głupszy ma wszystko za duże, a mądrzejszy &#8211; za ciasne. Poza tym kapelusze &#8211; jak Charliego Chaplina. I buty &#8211; znów komiczne: za duże albo szpiczaste, albo jaskrawo białe i na wysokim obcasie. I wreszcie imiona postaci: Didi, Gogo lub Pozzo. Czy nie brzmią one podobnie jak klasyczny Bim-Bom?<br />
No tak, lecz są i różnice. Po pierwsze, cyrkowi klowni &#8211; poza tym, że błaznują &#8211; na ogół coś jeszcze umieją: żonglować, chodzić na rękach, robić fikołki w powietrzu. Ci zaś nie wykazują takich umiejętności. Ich popisy są żadne, w najlepszym razie niezdarne. Poza tym klownada w cyrku jest zawsze na wesoło, tylko chwilami na smutno. Natomiast to błazeństwo jest prawie wyłącznie na smutno. Postaci nawet padając czy tracąc równowagę &#8211; albo głupio się ciesząc, albo głupio się bojąc &#8211; budzą głównie współczucie. Żal ich. To nieszczęśnicy. A kiedy pod koniec aktu okazuje się wreszcie, że czekali daremnie, że tajemniczy Godot znów odwołał przybycie i każe czekać dalej, to nawet więcej niż żal, po prostu litość bierze. No bo cóż smutniejszego niż niespełniona nadzieja, zwłaszcza żywiona tak długo?<br />
Ale jest jeszcze coś, co różni tę rzecz od cyrku. I właśnie to wywiera największe na mnie wrażenie: postać Chłopca-Posłańca, który przynosi wiadomość o przełożeniu spotkania. Od postaci cyrkowych odróżnia go nie tylko rodzaj jego kostiumu: białe ubranko pastuszka, kapelusz typu sombrero i znane mi z autopsji (mam takie same!) sandały, lecz również &#8211; i przede wszystkim &#8211; sam fakt, że gra go dziecko. W cyrku grywają karły, zwane liliputami, ale nigdy nie dzieci, przynajmniej ja nie widziałem. A oto tu gra chłopiec, co więcej, w moim wieku, wyraźnie w moim wieku, takie rzeczy się czuje.<br />
A zatem i ja bym tak mógł! Szkoda, że teatr&#8230; pan Kreczmar nie mnie obsadził w tej roli. Przecież by mógł, zna rodziców, mieszkamy po sąsiedzku. Ach, cóż by to był za traf, co za niezwykła przygoda! Znajomość z aktorami, próby (zwolnienia ze szkoły!), wychodzenie na scenę, aplauz widowni, ukłony. Ale to jeszcze nic! Grając Chłopca-Posłańca, można by wpłynąć na akcję, można by &#8211; zmienić ją! Godot wprawdzie nie przyjdzie, bo nie ma takiej postaci, mógłby on jednak na koniec przekazać inną wiadomość: nie że przyjdzie nazajutrz, lecz że zaprasza do siebie. Kluczową kwestię Chłopca wystarczy nieznacznie zmienić: „Pan Godot powiedział mi, żebym powiedział panu, że&#8230; wprawdzie przyjść nie może, ale że prosi do siebie. Za mną, panowie! Chodźmy! Zaprowadzę was tam.&#8221; Czyż takie zakończenie nie byłoby dużo lepsze?<br />
Zwierzam się z tego pomysłu podczas powrotu do domu. Jedziemy starym tramwajem, który dudni i trzęsie.<br />
- Byłoby przyjemniejsze &#8211; mówi ojciec z naciskiem &#8211; nie byłoby jednak prawdziwe.<br />
- Dlaczego by nie było? Wystarczy tak napisać. Wystarczy tak zagrać na scenie.<br />
- To właśnie byłby fałsz &#8211; ojciec broni autora. &#8211; W życiu jest tak, jak w sztuce.<br />
- Nie trułbyś mu umysłu &#8211; zwraca uwagę matka. &#8211; Od takiej filozofii odechciewa się żyć.<br />
- Niekoniecznie &#8211; do ojca argument ten nie trafia. &#8211; A czasem się człowiek hartuje. Łatwiej jest znieść wiele rzeczy, będąc przygotowanym raczej na gorsze niż lepsze, a zwłaszcza na najgorsze.<br />
Dalsza podróż do domu upływa nam w milczeniu.</p>
<p>Po późnej, małej kolacji ojciec nastawia radio i słucha Wolnej Europy. Po „Faktach&#8221; podają nagle wiadomość z ostatniej chwili. Według agencji TASS, pies Łajka, zgodnie z planem, został ostatnim posiłkiem, otrzymanym w kosmosie, humanitarnie uśpiony, po czym wracając na Ziemię, spłonął wraz z satelitą.<br />
- Zbyt piękne &#8211; mówi ojciec &#8211; aby było prawdziwe.<br />
- Co niby jest piękne? &#8211; matka. &#8211; Zastanów się, co mówisz!<br />
- To, że go wcześniej uśpili.</p></blockquote>
<p><a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/madame.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2182" title="madame" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/madame-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Madame jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek z epoką Peerelu. Tradycyjna narracja, nie pozbawiona wątku sensacyjnego, skrzy się humorem, oczarowuje i wzrusza.</p>
<blockquote><p>Sensacja w Polsce&#8230; rzecz znakomicie napisana i zmuszająca do myślenia. Można ją czytać naraz jako thriller, fascynującą historię miłosną, a także jako komiczną powieść polityczną i społeczną satyrę. Spełniając bardzo wysokie standardy artystyczne, daje głęboki wgląd w rozmaite dziedziny i sprawy &#8211; od psychologii wieku młodzieńczego po ideologiczną klęskę komunizmu.<br />
Stanisław Barańczak (o wydaniu amerykańskim)</p>
<p>Ożywcza, nadzwyczaj zajmująca książka&#8230; Lubiłby ją sam Stendhal. A gdyby znał polski, mógłby ją też napisać.<br />
„The Washington Post”</p>
<p>Wspaniałe, rzadkie osiągnięcie&#8230; Najlepsze dzieła literackie na ogół opowiadają proste historie; do panteonu wielkiej literatury wprowadza je sposób, w jaki są opowiedziane.<br />
„Los Angeles Times”</p>
<p>Powieść roku&#8230; Błyskotliwie napisana, przemyślnie zbudowana, nieustannie wciągająca, przepojona niezachwianą wiarą w piękno sztuki.<br />
„Die Welt”</p>
<p>Rzecz olśniewająca pomysłowością, precyzyjna i tak silnie pobudzająca, że zamiast ją omawiać, chce się ją po prostu podziwiać&#8230; Madame ma w sobie wszystko: poezję, politykę i miłość.<br />
„San Francisco Chronicle”</p>
<p>Powieść uhonorowana Główną Nagrodą w pierwszej edycji konkursu Wydawnictwa Znak, wyróżniona Nagrodą im. Andrzeja Kijowskiego (1999) i wybrana spośród 123 utworów zgłoszonych z całego świata do finałowej siódemki IMPAC Dublin Literary Award (2002). Przełożona dotychczas na 20 języków.</p></blockquote>
<p><a title="Antoni Libera" href="http://www.petlaczasu.pl/antoni/libera/a2067" target="_blank">Antoni Libera</a></p>
<div id="attachment_2183" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/antoni-libera.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-2183" title="antoni-libera" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/antoni-libera-150x150.jpg" alt="dziennik.com" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">dziennik.com</p></div>
<p>Reżyser, tłumacz, krytyk literacki, prozaik. Urodził się w 1949 roku w Warszawie. Studia ukończył na Uniwersytecie Warszawskim, doktoryzował się w Polskiej Akademii Nauk. Od lat zajmuje się twórczością Samuela Becketta, tłumacząc ją na język polski i wystawiając w teatrze. Uważany za najznakomitszego „beckettologa”, przez samego Becketta nazywany swoim „ambasadorem w Europie Wschodniej”. Przełożył, opracował krytycznie i wydał wszystkie dzieła dramatyczne tego pisarza, część jego utworów prozą oraz eseje i wiersze. W Polsce sztuki Becketta realizował głównie w teatrach w Warszawie i w Teatrze Telewizji. Dramaty Becketta wystawiał też w oryginale, m.in. na deskach teatrów w Londynie, Dublinie, Nowym Jorku i Melbourne.</p>
<p>Swoim pierwszym utworem literackim wywołał niezwykłe zamieszanie na polskiej scenie literackiej – wszak nie co dzień zdarzają się debiuty pięćdziesięciolatków i to debiuty w takim stylu! Powieść Madame wygrała konkurs prozatorski wydawnictwa „Znak”, Libera został nominowany do największej polskiej nagrody literackiej (Nike 1999) i uhonorowany nagrodą im. Andrzeja Kijowskiego. Utwór wydano m.in. w USA, Niemczech, Japonii i na Węgrzech. Pytany, czy dzieje platonicznej młodzieńczej miłości są rodzajem autobiografii, zaprzecza i z zapałem zapewnia: „Literatura nie jest naśladowaniem życia! Ona jest sublimacją życia. […] W życiu wszystko jest marne, nijakie, połowiczne. W literaturze może być doskonałe, co nie znaczy, że takie jest życie. Ale na tym polega istota literatury.”<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jest-sekret-bedzie-odpowiedz/2008/10/01/" rel="bookmark" title="Październik 1, 2008">Jest Sekret, będzie Odpowiedź</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/peter-esterhazy-harmonia-caelestis/2008/12/09/" rel="bookmark" title="Grudzień 9, 2008">Peter Esterhazy &#8220;Harmonia caelestis&#8221;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kielonek-alain-mabanckou/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Kielonek Alain Mabanckou</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/milosc-jak-pole-bitwy-eileen-chang-wab/2008/11/15/" rel="bookmark" title="Listopad 15, 2008">Miłość jak pole bitwy, Eileen Chang, WAB</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 35.970 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/godot-i-jego-cien-madame-libera/2008/11/28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 13:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Znak]]></category>
		<category><![CDATA[Candace Bushnell]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[new york times]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[seks w wielkim mieście]]></category>
		<category><![CDATA[Szminka w wielkim mieście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2168</guid>
		<description><![CDATA[Przedstawiam zwiastun filmu Seks w wielkim mieście oraz książkę Szminka w wielkim mieście, Candance Bushnell wraz z fragmentem.
Szminka w wielkim mieście to chyba tak jak i Seks w wielkim mieście typowa książka dla kobiet. Seks ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawiam zwiastun filmu Seks w wielkim mieście oraz książkę Szminka w wielkim mieście, Candance Bushnell wraz z fragmentem.<br />
<strong>Szminka w wielkim mieście</strong> to chyba tak jak i <strong>Seks w wielkim mieście</strong> typowa książka dla kobiet. <strong>Seks w wielkim mieście</strong> przedstawia życie kobiet Victory, Nico i Wendy w mieście zmagających się z trudami dnia powszedniego. Victory jest utalentowaną projektantką mody, Nico to redaktor naczelną magazynu dla kobiet, a Vendy toproducentka filmowa. Bohaterki przeżywają porażki i sukcesy, poszukują miłości i szczęścia oraz walczą w nierównej walce z mężczyznami&#8230;</p>
<p><strong>Seks w wielkim mieście</strong> mimo tego że był bestsellerem to nie był książką wybitną i w mojej ocenie jest to kolejna książka łatwa, lekka i przyjemna, którą można porównać do ostatnio wydanej książki Kaktus w sercu Barbary Jasnyk. Szminka w wielkim mieście to książka na pewno warta polecenia fanom Seksu w wielkim mieście, zarówno książki jak i filmu.<span id="more-2168"></span></p>
<blockquote><p>Nico, Wendy i Victory to nowojorskie kobiety sukcesu &#8211; jedna jest redaktorką magazynu o modzie, druga projektantką, a trzecia producentką. Właśnie zajęły 8, 12 i 17 miejsce w rankingu &#8220;Najbardziej wpływowe kobiety Nowego Jorku&#8221; sporządzonym przez dziennik New York Post. Bohaterki chcą w następnym roku podwyższyć swoją lokatę, ale sztuką okaże się samo utrzymanie w czołowej pięćdziesiątce&#8230;</p>
<p>Magnetyzujący Nowy Jork, eleganckie salony, pokazy mody, wielkie pieniądze. Spektakularne sukcesy i druzgoczące porażki, życie na najwyższych obrotach. W takiej właśnie scenerii umieszcza swoje bohaterki Candace Bushnell, autorka kilku światowych bestsellerów, na czele z kultowym Seksem w wielkim mieście. Piękne, bogate, samodzielne kobiety poszukujące spełnienia i miłości &#8211; to postaci także z ostatniej powieści Bushnell.</p>
<p>Być kobietą sukcesu i przetrwać w męskiej dżungli Nowego Jorku? Niełatwe zadanie! Ambitna kobieta, która chce zaistnieć w świecie wielkiego biznesu, musi zużyć do tego dwukrotnie więcej siły niż mężczyzna. Oczywiście bohaterki Candace Bushnell radzą sobie w tym nieprzyjaznym środowisku świetnie &#8211; jak nikt potrafią wykorzystać zarówno swoją inteligencję, jak i urodę. Ta ostatnia sprzyja także nawiązywaniu gorących romansów, których pikantne opisy na pewno zadowolą miłośników serialu Seks w wielkim mieście.</p>
<p>Dzień po pozytywnej recenzji w New York Timesie Szminka w wielkim mieście wskoczyła na listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i błyskawicznie rozpoczęła wspinaczkę na czołowe miejsca. Zawrotna kariera książki specjalnie nie dziwi &#8211; po pierwsze wpływa na nią sława poczytnej autorki, po drugie forma i treść samej książki sprawiają, że nie trzeba przekonywać do niej ani zwolenniczek literatury typu chick-lit, ani dojrzałych fanek powieści kobiecych. Połączenie lekkiej formy z soczystym językiem oraz trafnych, zjadliwo-ironicznych uwag dojrzałej kobiety zjedna sobie serca zarówno tych czytelniczek, które czują się spełnione w życiu zawodowo-osobistym, jak i tych, które tęsknią do lepszej rzeczywistości.</p></blockquote>
<p><strong>Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell &#8211; fragment:</strong></p>
<blockquote><p>Fiasko z Shane&#8217;em to najprawdopodobniej najbardziej interesująca rzecz, jaka zdarzyła się w tym małżeństwie, tłumaczyła Wendy, usadowiona naprzeciwko Victory. Jej przytrafiało się mnóstwo interesujących rzeczy, uświadomiła sobie jednak ze smutkiem, że Shane&#8217;owi raczej nie. Ale przecież to nie jej wina, prawda? Zresztą do cholery, na co się uskarżał? Miał dzieci! Szczęściarz. Spędzał z nimi tyle czasu, ile chciał. Nie rozumiał, jakie to cenne? A mógł robić to dzięki niej.<br />
Victory pokiwała głową ze zrozumieniem.<br />
- Przy okazji, widziałaś Seldena Rose&#8217;a? Wychodził, kiedy ja wchodziłam. Z całą pewnością zrobił coś z włosami. Wyglądają na wyprostowane. To pewnie ta nowa japońska technika, całymi godzinami trzeba siedzieć w salonie&#8230;<br />
Na wzmiankę o Seldenie Rosie i o jego włosach Wendy poczerwieniała.<br />
- Selden jest w porządku &#8211; oświadczyła. &#8211; Bardzo miło zareagował, kiedy opowiedziałam mu o Shanie.<br />
- Sądzisz, że był&#8230; zainteresowany?<br />
Wendy gorączkowo pokręciła głową. W ustach miała pełno sałaty.<br />
- Na pewno ma dziewczynę &#8211; oświadczyła, przełykając. &#8211; A Shane zatrudnił terapeutkę małżeńską!<br />
- Co z Rumunią?<br />
- Może nie będę musiała jechać. Dowiem się na pewno za godzinę albo dwie. Jeśli cholerny reżyser raczy zadzwonić &#8211; powiedziała Wendy. Wzięła do ręki komórkę i popatrzyła na nią podejrzliwie, a następnie położyła aparat obok talerza, żeby na pewno usłyszeć dzwonek. &#8211; Poza tym to terapia, wiesz? Warczymy na siebie przez godzinę, a potem czuję, że wszystko jest w porządku i jakoś mogę przeżyć następny tydzień. &#8211; Telefon zadzwonił, chwyciła go błyskawicznie. &#8211; Tak?<br />
Umilkła i spojrzała na Victory, a wyraz jej twarzy wskazywał, że nie o tę rozmowę chodziło.<br />
- Tak, aniele &#8211; powiedziała nieco zbyt dziarsko. &#8211; To brzmi cudownie. Będzie zachwycona&#8230; Nie, jeszcze nie wiem&#8230; Tylko na parę dni. Pewnie wrócę w sobotę po południu. &#8211; Skrzywiła się. &#8211; Aha, dzięki, że się tym zająłeś, aniele. Kocham cię.<br />
- Shane? &#8211; zapytała Victory.<br />
Wendy pokiwała głową, a jej oczy się rozszerzyły, jakby nie mogła uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszała.<br />
- Planuje wyjechać na weekend do Pensylwanii. Szukać kucyka dla Magdy. &#8211; Umilkła i popatrzyła na minę Victory. &#8211; Tak będzie lepiej, naprawdę. W zeszłym tygodniu Tyler zrobił kupę w majtki, a to się nie zdarzyło od ponad trzech lat&#8230;<br />
Victory ze zrozumieniem kiwała głową. Pewnie lepiej dla Wendy, że Shane wrócił, nawet jeśli był męską odmianą snobistycznej, bogatej i zepsutej gospodyni domowej. Poza samym sobą interesowali go jedynie znani ludzie, których poznawał przez Wendy, a także wspaniałe przyjęcia oraz modne kurorty, gdzie jeździli na wakacje, oraz chwalenie się kosztami tego wszystkiego, co było tym bardziej irytujące, że wiódł boskie życie, choć w żaden sposób na nie nie zapracował. Nawet w restauracji Wendy zawsze za niego płaciła. Podobno ktoś poprosił kiedyś Shane&#8217;a o pięć dolarów na napiwek, a Shane wzruszył ramionami i odparł beztrosko: „Wybacz, nie mam ani grosza”.<br />
- Nie miał nawet pięciu dolarów! &#8211; wykrzyknęła Nico z niedowierzaniem. &#8211; Za kogo on się uważa? Za królową?<br />
Nico i Victory zgodnie stwierdziły, że najgorzej Shane zachował się na swoich zeszłorocznych urodzinach. Wendy kupiła mu skuter marki Vespa i kazała dostarczyć go do Da Silvano, gdzie zorganizowała przyjęcie urodzinowe. Planowanie wszystkiego musiało jej zająć wiele godzin, ale znakomicie wywiązała się z zadania. Gdy w sali pojawił się tort, przed restauracją przystanęła biała ciężarówka z napisem Vespa Motors, drzwi z tyłu się otworzyły i wyłoniła się vespa Shane&#8217;a przewiązana czerwoną wstążką. Wszyscy w restauracji zaczęli wiwatować, ale Shane nie był zadowolony. Vespa miała jasnoniebieski kolor, a on oświadczył bezczelnie:<br />
- Cholera, Wen, chciałem czerwoną.<br />
Wendy zawsze jednak powtarzała, że Shane to wspaniały ojciec (czasem nawet skarżyła się, że zbyt wspaniały i dzieci zawsze domagają się jego, nie jej, przez co czuła się jak frajerka) i lepiej, żeby dzieci miały tatę w domu. Wobec tego Victory powiedziała:<br />
- To wspaniale, że przyjęłaś go z powrotem, Wen. Tak trzeba.<br />
Wendy nerwowo skinęła głową. Zawsze się niepokoiła w trakcie kręcenia ważnego filmu, ale teraz była szczególnie podminowana.<br />
- Poprawił się &#8211; powiedziała, jakby chcąc przekonać samą siebie. &#8211; Może ta terapeutka pomaga.<br />
Victory umierała z ciekawości, ale w tej samej chwili zadzwonił jej telefon.<br />
- Dobrze się bawisz? &#8211; zagruchał Lyne Bennett.<br />
Victory rozejrzała się wokół. Lyne siedział dwa stoliki dalej, razem z opasłym miliarderem George&#8217;em Paxtonem. Obaj popatrzyli na nią i pomachali.<br />
- Witaj. &#8211; Nawet nie była niezadowolona. Nie widzieli się co najmniej od tygodnia, ze względu na nadmiar obowiązków.<br />
- George chce wiedzieć, czy przyjmiemy zaproszenie do jego domu w St. Tropez &#8211; oświadczył Lyne niskim, przyjemnym głosem.<br />
- Nie mogłeś podejść i spytać mnie osobiście?<br />
- Tak jest bardziej seksownie.<br />
Victory parsknęła śmiechem i przerwała połączenie.<br />
„Jestem zajeta, pamietasz? Pokaz mody”, napisała w esemesie.<br />
Odwróciła się do Wendy. Rozmawiały przez kilka minut, po czym telefon Victory znów zadzwonił.<br />
- Chciałem tylko, żebyś wiedziała, że nie znam się na esemesach &#8211; oświadczył Lyne.<br />
- Upośledzony technicznie, co? Cieszę się, że istnieje coś, na czym się nie znasz.<br />
- Nie chcę się znać.<br />
- Może poprosisz Ellen, żeby ci pisała esemesy? &#8211; Victory odwróciła głowę, żeby Wendy nie widziała jej uśmiechu. Znów się rozłączyła.<br />
Wtedy zadzwoniła komórka Wendy. Podniosła ją i spojrzała na numer. Dzwonili z jej biura.<br />
- To on &#8211; powiedziała ponuro.</p></blockquote>
<p>Poniżej zamieszczam jeszcze notkę o książce <strong>Seks w wielkim mieście.</strong><br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/seks-w-wielkim-miescie.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2170" title="seks-w-wielkim-miescie" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/seks-w-wielkim-miescie-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<blockquote><p>Witamy w wieku braku niewinności. Zapraszamy do świata, gdzie panują niekiedy szokujące, a często zabawne zwyczaje dobierania się w pary. Korzystając z doświadczeń zdobytych podczas pisania dowcipnych, a czasami brutalnie szczerych felietonów do kolumny towarzyskiej &#8220;New York Observera&#8221;, Candace Bushnell wprowadza nas między młodych i pięknych, którzy włóczą się po przyjęciach, barach i klubach, rozpaczliwie usiłując znaleźć wyśnioną drugą połowę. Czytaliście o nich wiele razy. Teraz przeniknijcie poza błyszczące stronice czasopism i poznajcie prawdę. Bohaterka Seksu w wielkim mieście, dziennikarka Carrie Bradshaw jest uważana za bliską krewną Bridget Jones oraz Ally McBeal. Mimo, że bardziej perwersyjna, podobnie jak one, w głębi duszy jest niepoprawną romantyczką, szukającą swego księcia z bajki.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/alicja-i-ciemny-las-jacek-piekara/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Alicja i Ciemny Las &#8211; Jacek Piekara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/dolina-nicosci/2008/05/28/" rel="bookmark" title="Maj 28, 2008">&#8216;Dolina nicości&#8217;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/" rel="bookmark" title="Listopad 29, 2008">Stosunek seksualny nie istnieje</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-bestsellerem-sieci-barnes-noble/2008/10/08/" rel="bookmark" title="Październik 8, 2008">Księga cmentarna bestsellerem sieci Barnes &amp; Noble</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-fragment/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet &#8211; fragment</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 34.614 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
