<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BlogKsiazki.pl &#187; Video</title>
	<atom:link href="http://blogksiazki.pl/kategoria/video/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogksiazki.pl</link>
	<description>Blog o książkach - recenzje, zapowiedzi, bestsellery...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2009 16:39:51 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Porwanie Baltazara Gąbki &#8211; bajka i książka</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 09:02:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Literackie]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[bajka]]></category>
		<category><![CDATA[baltazar gąbka]]></category>
		<category><![CDATA[bartłomiej bartolini]]></category>
		<category><![CDATA[dobranocka]]></category>
		<category><![CDATA[don pedro]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Pagaczewski]]></category>
		<category><![CDATA[Porwanie Baltazara Gąbki]]></category>
		<category><![CDATA[smok wawelski]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2215</guid>
		<description><![CDATA[Porwanie Baltazara Gąbki po popularna kiedyś bajka i książka Stanisława Pagaczewskiego wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla wyrusza do Krainy Deszczowców uwolnić profesora Baltazara Gąbkę. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Porwanie Baltazara Gąbki</strong> po popularna kiedyś bajka i książka <strong>Stanisława Pagaczewskiego</strong> wydana przez Wydawnictwo Literackie. Porwanie Baltazara Gąbki to opowieść o Smoku Wawelskim, który na prośbę Króla wyrusza do Krainy Deszczowców uwolnić profesora Baltazara Gąbkę. W podróży towarzyszą mu kucharz Bartłomiej Bartolini i medyk Doktor Koyot, a za nimi podąża Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców. Przygody bohaterów śmieszą zarówno dzieci jak i ich rodziców, a książka i bajka jest ponadczasowa i jeszcze wielu dzieciom sprawi radość. Porwanie Baltazara Gąbki jako pierwsza cześć serii ukazało się w roku 1965, ale dopiero dobranocka o tym samym tytule uczyniła Porwanie Baltazara Gąbki znane szerszej publiczności dziecięcej. Poniżej cytuję fragment książki <strong>Porwanie Baltazara Gąbki:</strong></p>
<blockquote><p>- Siadaj na stole &#8211; powiedział Smok i zgarnął na ziemię stos młotków, obcążków, pilników, gwoździ i skrawków blachy.<br />
- Czy to niczym nie grozi? &#8211; zapytał Krak.<br />
- Bądź spokojny.<br />
Książę usiadł więc na stole i zaraz począł machać nogami jak mały chłopiec. W mieszkaniu Smoka czuł się młodszy o trzydzieści lat i chętnie zapominał o swej książęcej godności. Żeby już nic nie brakowało mu do szczęścia, wyjął z kieszeni dwa lizaki. Jednym poczęstował Smoka, drugi włożył sobie do ust z wyrazem niewysłowionej błogości.<br />
- Anyżkowy? &#8211; zapytał Smok.<br />
- Uhm &#8211; mruknął książę, nie wyjmując lizaka z ust.<br />
- W porządku. Bardzo lubię anyżkowe lizaki. Masz do mnie jakąś ważną sprawę?<span id="more-2215"></span><br />
- Ja mam zawsze i wyłącznie ważne sprawy &#8211; powiedział Krak. &#8211; Ostatecznie jest się tym księciem, czy nie?<br />
- Jeszcze jak &#8211; rzekł Smok. Było to jego ulubione powiedzenie.<br />
- Jedenasta trzydzieści osiem &#8211; przypomniał Krak. &#8211; Jedenasta trzydzieści osiem. Czas przystąpić do rzeczy.<br />
Smok zauważył, że książę przestał machać nogami.<br />
- To będzie z całą pewnością sprawa poważna &#8211; powiedział Krak. &#8211; Znacznie poważniejsza niż zeszłym razem, kiedy prosiłem cię o zmajstrowanie zegara z kukułką.<br />
- Przepraszam, a jak się zegar sprawuje?<br />
- Doskonale. Tylko mam kłopot z ptakiem.<br />
- Kłopot?<br />
- Wyobraź sobie: kuka co piętnaście minut przez całą dobę. Obojętne, czy to dzień, czy noc. Nie mogę spać.<br />
- To drobiazg &#8211; powiedział Smok.<br />
- Jaki drobiazg &#8211; oburzył się książę. &#8211; Po dniu wypełnionym Bardzo Ważnymi Sprawami mam chyba prawo do spokojnego snu.<br />
- Miałem na myśli, że poprawka będzie drobiazgiem. Każ przynieść zegar do mnie, a naprawię go na poczekaniu.<br />
- A teraz do rzeczy, bo czas mija &#8211; powiedział Krak i zeskoczył ze stołu. Grzebał przez chwilę w głębiach kieszeni książęcego płaszcza, potem wyciągnął płaską, zgrabną koronę i włożył ją sobie na głowę. Wyglądał teraz imponująco. Smok poczuł się nieswojo w szlafroku i przydeptanych pantoflach. Krak odłożył swój lizak na talerzyk i powiedział:<br />
- Jesteś jeszcze moim przyjacielem?<br />
- Czyżbyś miał jakieś wątpliwości co do tego?<br />
- A więc dobrze. Poproszę cię o przysługę ważną dla całego państwa. Tylko ty możesz mi pomóc.<br />
- Skądże znowu &#8211; zaprotestował Smok, gdyż był nie tylko uprzejmy i gościnny, ale także niezwykle skromny. Ale na pewno zrobiło mu się przyjemnie, bo komuż nie jest miło, gdy się go chwali?<br />
- Wiem, co mówię. Tylko ty możesz mi pomóc &#8211; powtórzył Krak. &#8211; Jak wiesz, w poniedziałki, środy i piątki mogą przychodzić do mnie obywatele ze wszystkimi sprawami, jakie uważają za ważne dla siebie. Proszą wówczas o pomoc w wychowaniu dzieci, skarżą się na nieudolność, a często także na nieuczciwość urzędników, zapraszają mnie na placek ze śliwkami, zapytują o budownictwo mieszkaniowe, i tak dalej, i tak dalej.<br />
Na wspomnienie placka ze śliwkami Smok głośno przełknął ślinkę. Przepadał wprawdzie za grysikiem z cynamonem, ale bynajmniej nie gardził plackiem, zwłaszcza gdy było na nim dużo śliwek, grubo posypanych mączką cukrową.<br />
- Uważaj, co teraz powiem &#8211; ciągnął książę, poprawiając od czasu do czasu koronę, która przekrzywiała mu się to na prawo, to na lewo. &#8211; Przyszedł do mnie czcigodny Hipolit Gąbka, właściciel znanej ci gospody „Pod Trzema Gwiżdżącymi Kotami” przy ulicy Poczciwych Flisaków, brat słynnego uczonego Baltazara Gąbki, autora wielu rozpraw z dziedziny biologii, a zwłaszcza cennej pracy o zakończeniach nerwowych w pysku ślimaka winniczka.<br />
- Momencik &#8211; powiedział Smok i podszedł do półki z książkami. &#8211; Mam to dzieło z dedykacją autora.<br />
Wyjął z biblioteki gruby tom w skórzanej oprawie, otwarł go na tytułowej stronie i przeczytał głośno: „Wielce Kochanemu Smokowi Wawelskiemu, chlubie Grodu Kraka, z serdecznymi pozdrowieniami od autora”. &#8211; Tak. To właśnie ta rozprawa. Była tłumaczona na piętnaście języków, między innymi na język ki-shaweli oraz narzecze szczepu Niam-Niam. Jej autor jest profesorem naszej Akademii i członkiem wielu zagranicznych towarzystw naukowych. Pięć lat temu wybrał się do Krainy Deszczowców, aby zebrać nowe obserwacje do pracy na temat rozwoju poczucia wspólnoty u żab latających Rhacophorus reinwardti Boie. Kraina Deszczowców ma odpowiednie warunki naturalne do studiowania tego zagadnienia. Żab jest tam znacznie więcej niż ludzi.<br />
- I jeszcze stamtąd nie wrócił?<br />
- Skąd wiesz? &#8211; zdziwił się książę.<br />
- Domyślam się tylko. Pewnie w tej sprawie przyszedł do ciebie poczciwy Hipolit Gąbka.<br />
Książę skinął głową.<br />
- Tak jest. Hipolit Gąbka obawia się, że tak długi pobyt brata w Krainie Deszczowców może niekorzystnie wpłynąć na jego zdrowie. Klimat jest tam okropny.<br />
- Wilgoć. Bagna. Mgła. Reumatyzm &#8211; wyrecytował Smok jednym tchem.<br />
- Deszczowcom to nie szkodzi &#8211; ciągnął Krak &#8211; ale normalny człowiek nie może tam przebywać dłużej niż dwa lata.<br />
- O ile mi wiadomo, Deszczowcy uważają siebie za normalnych, a nas traktują jak gorszy gatunek ludzi.<br />
- Niestety &#8211; westchnął książę. &#8211; Pan Hipolit wysyła listy do brata, namawiając go do powrotu, ale uczony tak się pogrążył w swych badaniach, że nawet słyszeć o tym nie chce. Zresztą od pewnego czasu przestał odpisywać na listy. Obawiam się, że jest na najlepszej drodze do przyjęcia obywatelstwa Krainy Deszczowców. Pomyśl, to byłoby okropne: sława naszej nauki, członek Akademii &#8211; przyjeżdżający w wannie wypełnionej deszczówką! Nie, nie chciałbym dożyć takiej chwili !<br />
Książę Krak zdjął koronę i z rozpaczy wydarł sobie garść włosów.<br />
- Postanowiłem więc posłać do niego kogoś &#8211; ciągnął dalej &#8211; kto potrafi przemówić mu do rozsądku. Jako książę nie mogę dopuścić do tego, żeby tak wielki uczony zmienił się w Deszczowca. Byłaby to niepowetowana strata dla naszej kultury.<br />
- No dobrze &#8211; powiedział Smok. &#8211; Ale co ja mam z tym wspólnego? Nigdy nie interesowałem się żabami.<br />
- Chcę cię prosić, żebyś tam pojechał i nakłonił go do powrotu.<br />
- Ja?<br />
- Tylko ty możesz wybrać się w tak długą, i po prawdzie, niezbyt bezpieczną podróż. Mnie nie pozwalają na to ważne sprawy państwowe. Muszę być stale na miejscu.<br />
- Wiesz dobrze, że od czasu ostatniej wyprawy do Krainy Smutnego Kaktusa postanowiłem zerwać z podróżami i poświęcić się dokonywaniu wynalazków. Jestem właśnie na najlepszej drodze do skonstruowania zdalnie sterowanej i niezwykle ekonomicznej polewaczki.<br />
- Byłbym złym władcą, gdybym o tym nie wiedział &#8211; rzekł Krak. &#8211; Ale pomyślałem sobie, że dobrze by ci zrobiła taka przejażdżka. Jesteś znany jako słynny podróżnik i autor wielu książek podróżniczych.<br />
- Zestarzałem się trochę &#8211; rzekł Smok ze smutkiem w głosie. &#8211; To straszne, ale najlepiej czuję się w pantoflach i szlafroku.<br />
Krak zamachał rękami, jakby się opędzał przed rojem pszczół.</p>
<p>- Nie mów tak &#8211; zawołał. &#8211; Jesteś nieśmiertelny, więc nie ma mowy o starzeniu się!</p></blockquote>
<p>Inne książki z serii Porwanie Baltazara Gąbki:</p>
<p><strong>Misja profesora Gąbki</strong><br />
Profesor Baltazar Gąbka, wybitny badacz przyrody, wyrusza na wyprawę do Krainy Mypingów, aby zbadać ich obyczaje i uwolnić Krakostan od corocznej plagi tych tajemniczych, żarłocznych stworzeń. W ekspedycji biorą udział znani już czytelnikom przyjaciele profesora: Smok Wawelski, kucharz Bartolini i doktor Koyot. Niebezpieczna wyprawa obfituje w liczne przygody, m.in. spotkanie z dinozaurami czy rozgrywki z bandą zbójów, dowodzoną przez Debiliusza Rudobrodego. Dzięki odwadze i sprytowi przyjaciół misja Profesora Gąbki kończy się szczęśliwie -wybudowanie kanału i nawodnienie Krainy Mypingów pozwoli tym zagadkowym stworzeniom zaprzestać wędrówek, a bohaterowie po powrocie do Krakostanu spotkają się z księciem Krakiem na wspaniałej uczcie.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2253" title="misja-profesora-gabki" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/misja-profesora-gabki.jpg" alt="" width="200" height="297" /></a><br />
<strong>Gąbka i latające talerze</strong><br />
Za sprawa przybyszów z kosmosu Profesor Gąbka, Bartłomiej Bartolini, Smok i książę Krak trafiają w czasy nam współczesne &#8230; i to i owo nie bardzo im się podoba. Drażni ich i przygnębia brudna Wisła czy niezbyt czyste powietrze nad Krakowem. Na dodatek przychodzi im się zmierzyć z gangsterami &#8211; jeden z nich, Mr Joe Pietruszka z Barpiwonii, postanawia porwać Smoka Wawelskiego. Na szczęście gangsterzy ponoszą sromotną klęskę, a bohaterowie, również z pomocą kosmitów, wracają do swojej epoki, za którą bardzo już im było tęskno.<br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2255" title="gabka-i-latajace-talerze" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/12/gabka-i-latajace-talerze.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/brisingr-paolini-christopher/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Brisingr &#8211; Paolini Christopher</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Ostatni wykład &#8211; Pausch Randy</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zdrowie-%e2%80%93-stres-%e2%80%93-choroba-w-wymiarze-psychologicznym-impuls/2008/07/29/" rel="bookmark" title="Lipiec 29, 2008">Zdrowie – stres – choroba w wymiarze psychologicznym-IMPULS</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Ostatni wykład</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 33.071 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/porwanie-baltazara-gabki-bajka-ksiazka/2008/12/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 13:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Znak]]></category>
		<category><![CDATA[Candace Bushnell]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[new york times]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[seks w wielkim mieście]]></category>
		<category><![CDATA[Szminka w wielkim mieście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=2168</guid>
		<description><![CDATA[Przedstawiam zwiastun filmu Seks w wielkim mieście oraz książkę Szminka w wielkim mieście, Candance Bushnell wraz z fragmentem.
Szminka w wielkim mieście to chyba tak jak i Seks w wielkim mieście typowa książka dla kobiet. Seks ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedstawiam zwiastun filmu Seks w wielkim mieście oraz książkę Szminka w wielkim mieście, Candance Bushnell wraz z fragmentem.<br />
<strong>Szminka w wielkim mieście</strong> to chyba tak jak i <strong>Seks w wielkim mieście</strong> typowa książka dla kobiet. <strong>Seks w wielkim mieście</strong> przedstawia życie kobiet Victory, Nico i Wendy w mieście zmagających się z trudami dnia powszedniego. Victory jest utalentowaną projektantką mody, Nico to redaktor naczelną magazynu dla kobiet, a Vendy toproducentka filmowa. Bohaterki przeżywają porażki i sukcesy, poszukują miłości i szczęścia oraz walczą w nierównej walce z mężczyznami&#8230;</p>
<p><strong>Seks w wielkim mieście</strong> mimo tego że był bestsellerem to nie był książką wybitną i w mojej ocenie jest to kolejna książka łatwa, lekka i przyjemna, którą można porównać do ostatnio wydanej książki Kaktus w sercu Barbary Jasnyk. Szminka w wielkim mieście to książka na pewno warta polecenia fanom Seksu w wielkim mieście, zarówno książki jak i filmu.<span id="more-2168"></span></p>
<blockquote><p>Nico, Wendy i Victory to nowojorskie kobiety sukcesu &#8211; jedna jest redaktorką magazynu o modzie, druga projektantką, a trzecia producentką. Właśnie zajęły 8, 12 i 17 miejsce w rankingu &#8220;Najbardziej wpływowe kobiety Nowego Jorku&#8221; sporządzonym przez dziennik New York Post. Bohaterki chcą w następnym roku podwyższyć swoją lokatę, ale sztuką okaże się samo utrzymanie w czołowej pięćdziesiątce&#8230;</p>
<p>Magnetyzujący Nowy Jork, eleganckie salony, pokazy mody, wielkie pieniądze. Spektakularne sukcesy i druzgoczące porażki, życie na najwyższych obrotach. W takiej właśnie scenerii umieszcza swoje bohaterki Candace Bushnell, autorka kilku światowych bestsellerów, na czele z kultowym Seksem w wielkim mieście. Piękne, bogate, samodzielne kobiety poszukujące spełnienia i miłości &#8211; to postaci także z ostatniej powieści Bushnell.</p>
<p>Być kobietą sukcesu i przetrwać w męskiej dżungli Nowego Jorku? Niełatwe zadanie! Ambitna kobieta, która chce zaistnieć w świecie wielkiego biznesu, musi zużyć do tego dwukrotnie więcej siły niż mężczyzna. Oczywiście bohaterki Candace Bushnell radzą sobie w tym nieprzyjaznym środowisku świetnie &#8211; jak nikt potrafią wykorzystać zarówno swoją inteligencję, jak i urodę. Ta ostatnia sprzyja także nawiązywaniu gorących romansów, których pikantne opisy na pewno zadowolą miłośników serialu Seks w wielkim mieście.</p>
<p>Dzień po pozytywnej recenzji w New York Timesie Szminka w wielkim mieście wskoczyła na listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i błyskawicznie rozpoczęła wspinaczkę na czołowe miejsca. Zawrotna kariera książki specjalnie nie dziwi &#8211; po pierwsze wpływa na nią sława poczytnej autorki, po drugie forma i treść samej książki sprawiają, że nie trzeba przekonywać do niej ani zwolenniczek literatury typu chick-lit, ani dojrzałych fanek powieści kobiecych. Połączenie lekkiej formy z soczystym językiem oraz trafnych, zjadliwo-ironicznych uwag dojrzałej kobiety zjedna sobie serca zarówno tych czytelniczek, które czują się spełnione w życiu zawodowo-osobistym, jak i tych, które tęsknią do lepszej rzeczywistości.</p></blockquote>
<p><strong>Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell &#8211; fragment:</strong></p>
<blockquote><p>Fiasko z Shane&#8217;em to najprawdopodobniej najbardziej interesująca rzecz, jaka zdarzyła się w tym małżeństwie, tłumaczyła Wendy, usadowiona naprzeciwko Victory. Jej przytrafiało się mnóstwo interesujących rzeczy, uświadomiła sobie jednak ze smutkiem, że Shane&#8217;owi raczej nie. Ale przecież to nie jej wina, prawda? Zresztą do cholery, na co się uskarżał? Miał dzieci! Szczęściarz. Spędzał z nimi tyle czasu, ile chciał. Nie rozumiał, jakie to cenne? A mógł robić to dzięki niej.<br />
Victory pokiwała głową ze zrozumieniem.<br />
- Przy okazji, widziałaś Seldena Rose&#8217;a? Wychodził, kiedy ja wchodziłam. Z całą pewnością zrobił coś z włosami. Wyglądają na wyprostowane. To pewnie ta nowa japońska technika, całymi godzinami trzeba siedzieć w salonie&#8230;<br />
Na wzmiankę o Seldenie Rosie i o jego włosach Wendy poczerwieniała.<br />
- Selden jest w porządku &#8211; oświadczyła. &#8211; Bardzo miło zareagował, kiedy opowiedziałam mu o Shanie.<br />
- Sądzisz, że był&#8230; zainteresowany?<br />
Wendy gorączkowo pokręciła głową. W ustach miała pełno sałaty.<br />
- Na pewno ma dziewczynę &#8211; oświadczyła, przełykając. &#8211; A Shane zatrudnił terapeutkę małżeńską!<br />
- Co z Rumunią?<br />
- Może nie będę musiała jechać. Dowiem się na pewno za godzinę albo dwie. Jeśli cholerny reżyser raczy zadzwonić &#8211; powiedziała Wendy. Wzięła do ręki komórkę i popatrzyła na nią podejrzliwie, a następnie położyła aparat obok talerza, żeby na pewno usłyszeć dzwonek. &#8211; Poza tym to terapia, wiesz? Warczymy na siebie przez godzinę, a potem czuję, że wszystko jest w porządku i jakoś mogę przeżyć następny tydzień. &#8211; Telefon zadzwonił, chwyciła go błyskawicznie. &#8211; Tak?<br />
Umilkła i spojrzała na Victory, a wyraz jej twarzy wskazywał, że nie o tę rozmowę chodziło.<br />
- Tak, aniele &#8211; powiedziała nieco zbyt dziarsko. &#8211; To brzmi cudownie. Będzie zachwycona&#8230; Nie, jeszcze nie wiem&#8230; Tylko na parę dni. Pewnie wrócę w sobotę po południu. &#8211; Skrzywiła się. &#8211; Aha, dzięki, że się tym zająłeś, aniele. Kocham cię.<br />
- Shane? &#8211; zapytała Victory.<br />
Wendy pokiwała głową, a jej oczy się rozszerzyły, jakby nie mogła uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszała.<br />
- Planuje wyjechać na weekend do Pensylwanii. Szukać kucyka dla Magdy. &#8211; Umilkła i popatrzyła na minę Victory. &#8211; Tak będzie lepiej, naprawdę. W zeszłym tygodniu Tyler zrobił kupę w majtki, a to się nie zdarzyło od ponad trzech lat&#8230;<br />
Victory ze zrozumieniem kiwała głową. Pewnie lepiej dla Wendy, że Shane wrócił, nawet jeśli był męską odmianą snobistycznej, bogatej i zepsutej gospodyni domowej. Poza samym sobą interesowali go jedynie znani ludzie, których poznawał przez Wendy, a także wspaniałe przyjęcia oraz modne kurorty, gdzie jeździli na wakacje, oraz chwalenie się kosztami tego wszystkiego, co było tym bardziej irytujące, że wiódł boskie życie, choć w żaden sposób na nie nie zapracował. Nawet w restauracji Wendy zawsze za niego płaciła. Podobno ktoś poprosił kiedyś Shane&#8217;a o pięć dolarów na napiwek, a Shane wzruszył ramionami i odparł beztrosko: „Wybacz, nie mam ani grosza”.<br />
- Nie miał nawet pięciu dolarów! &#8211; wykrzyknęła Nico z niedowierzaniem. &#8211; Za kogo on się uważa? Za królową?<br />
Nico i Victory zgodnie stwierdziły, że najgorzej Shane zachował się na swoich zeszłorocznych urodzinach. Wendy kupiła mu skuter marki Vespa i kazała dostarczyć go do Da Silvano, gdzie zorganizowała przyjęcie urodzinowe. Planowanie wszystkiego musiało jej zająć wiele godzin, ale znakomicie wywiązała się z zadania. Gdy w sali pojawił się tort, przed restauracją przystanęła biała ciężarówka z napisem Vespa Motors, drzwi z tyłu się otworzyły i wyłoniła się vespa Shane&#8217;a przewiązana czerwoną wstążką. Wszyscy w restauracji zaczęli wiwatować, ale Shane nie był zadowolony. Vespa miała jasnoniebieski kolor, a on oświadczył bezczelnie:<br />
- Cholera, Wen, chciałem czerwoną.<br />
Wendy zawsze jednak powtarzała, że Shane to wspaniały ojciec (czasem nawet skarżyła się, że zbyt wspaniały i dzieci zawsze domagają się jego, nie jej, przez co czuła się jak frajerka) i lepiej, żeby dzieci miały tatę w domu. Wobec tego Victory powiedziała:<br />
- To wspaniale, że przyjęłaś go z powrotem, Wen. Tak trzeba.<br />
Wendy nerwowo skinęła głową. Zawsze się niepokoiła w trakcie kręcenia ważnego filmu, ale teraz była szczególnie podminowana.<br />
- Poprawił się &#8211; powiedziała, jakby chcąc przekonać samą siebie. &#8211; Może ta terapeutka pomaga.<br />
Victory umierała z ciekawości, ale w tej samej chwili zadzwonił jej telefon.<br />
- Dobrze się bawisz? &#8211; zagruchał Lyne Bennett.<br />
Victory rozejrzała się wokół. Lyne siedział dwa stoliki dalej, razem z opasłym miliarderem George&#8217;em Paxtonem. Obaj popatrzyli na nią i pomachali.<br />
- Witaj. &#8211; Nawet nie była niezadowolona. Nie widzieli się co najmniej od tygodnia, ze względu na nadmiar obowiązków.<br />
- George chce wiedzieć, czy przyjmiemy zaproszenie do jego domu w St. Tropez &#8211; oświadczył Lyne niskim, przyjemnym głosem.<br />
- Nie mogłeś podejść i spytać mnie osobiście?<br />
- Tak jest bardziej seksownie.<br />
Victory parsknęła śmiechem i przerwała połączenie.<br />
„Jestem zajeta, pamietasz? Pokaz mody”, napisała w esemesie.<br />
Odwróciła się do Wendy. Rozmawiały przez kilka minut, po czym telefon Victory znów zadzwonił.<br />
- Chciałem tylko, żebyś wiedziała, że nie znam się na esemesach &#8211; oświadczył Lyne.<br />
- Upośledzony technicznie, co? Cieszę się, że istnieje coś, na czym się nie znasz.<br />
- Nie chcę się znać.<br />
- Może poprosisz Ellen, żeby ci pisała esemesy? &#8211; Victory odwróciła głowę, żeby Wendy nie widziała jej uśmiechu. Znów się rozłączyła.<br />
Wtedy zadzwoniła komórka Wendy. Podniosła ją i spojrzała na numer. Dzwonili z jej biura.<br />
- To on &#8211; powiedziała ponuro.</p></blockquote>
<p>Poniżej zamieszczam jeszcze notkę o książce <strong>Seks w wielkim mieście.</strong><br />
<a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/seks-w-wielkim-miescie.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-2170" title="seks-w-wielkim-miescie" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/seks-w-wielkim-miescie-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<blockquote><p>Witamy w wieku braku niewinności. Zapraszamy do świata, gdzie panują niekiedy szokujące, a często zabawne zwyczaje dobierania się w pary. Korzystając z doświadczeń zdobytych podczas pisania dowcipnych, a czasami brutalnie szczerych felietonów do kolumny towarzyskiej &#8220;New York Observera&#8221;, Candace Bushnell wprowadza nas między młodych i pięknych, którzy włóczą się po przyjęciach, barach i klubach, rozpaczliwie usiłując znaleźć wyśnioną drugą połowę. Czytaliście o nich wiele razy. Teraz przeniknijcie poza błyszczące stronice czasopism i poznajcie prawdę. Bohaterka Seksu w wielkim mieście, dziennikarka Carrie Bradshaw jest uważana za bliską krewną Bridget Jones oraz Ally McBeal. Mimo, że bardziej perwersyjna, podobnie jak one, w głębi duszy jest niepoprawną romantyczką, szukającą swego księcia z bajki.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/alicja-i-ciemny-las-jacek-piekara/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Alicja i Ciemny Las &#8211; Jacek Piekara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/dolina-nicosci/2008/05/28/" rel="bookmark" title="Maj 28, 2008">&#8216;Dolina nicości&#8217;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/stosunek-seksualny-nie-istnieje/2008/11/29/" rel="bookmark" title="Listopad 29, 2008">Stosunek seksualny nie istnieje</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-bestsellerem-sieci-barnes-noble/2008/10/08/" rel="bookmark" title="Październik 8, 2008">Księga cmentarna bestsellerem sieci Barnes &amp; Noble</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-fragment/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet &#8211; fragment</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 33.533 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motor kupił Duszan, Dariusz Basiński</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/motor-kupil-duszan-dariusz-basinski/2008/11/26/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/motor-kupil-duszan-dariusz-basinski/2008/11/26/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 11:15:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Znak]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Basiński]]></category>
		<category><![CDATA[kabaret]]></category>
		<category><![CDATA[Motor kupił Duszan]]></category>
		<category><![CDATA[mumio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1678</guid>
		<description><![CDATA[Motor kupił Duszan, Dariusza Basińskiego to książka, na którą warto będzie zwrócić uwagę właśnie ze względu na jej autora. Motor kupił Duszan to debiut książkowy Dariusza Basińskiego ze znanego wszystkim kabaretu Mumio. Książka jak przypuszczam ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Motor kupił Duszan, Dariusza Basińskiego</strong> to książka, na którą warto będzie zwrócić uwagę właśnie ze względu na jej autora. Motor kupił Duszan to debiut książkowy Dariusza Basińskiego ze znanego wszystkim kabaretu Mumio. Książka jak przypuszczam będzie jakimś zbiorem najlepszych skeczów, tekstów Dariusza Basińskiego&#8230;<span id="more-1678"></span> Tymczasem <a title="Znak" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/znak/" target="_self">wydawnictwo Znak</a> zapowiada książkę tak:</p>
<blockquote><p>Autor jest znany.</p>
<p>Występuje w grupie Mumio, której jest współzałożycielem, i którą chyba tylko przez skojarzenie z tytułem ich pierwszego spektaklu niektórzy nieopatrznie nazywają kabaretem.</p>
<p>Utwory nienudne i trudne, opowiastki, a nawet komiksowe paski (no i obrazki!) &#8211; tak wygląda wyprawa w świat Dariusza Basińskiego.</p>
<p>Choć nie wiadomo, kiedy żartuje, a kiedy mówi serio, zawładnął wyobraźnią wielu Polaków. Jego wrażliwość i poczucie humoru sprawiają, że wspomnienie z dzieciństwa, zdarzenia z podwórka czy osiedlowego sklepu zaskakują, zniewalają absurdalnością i wzruszają.</p>
<p>Panie i Panowie &#8211; przed wami Dariusz Basiński. Tym razem solo.</p></blockquote>
<p><strong><a title="Dariusz Basiński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dariusz_Basi%C5%84ski" target="_blank">Dariusz Basiński</a></strong> (ur. 5 maja 1967 w Katowicach) – polski aktor filmowy i teatralny oraz artysta kabaretowy. Współtwórca grupy Mumio. Współzałożyciel Teatru GuGalander: działał w nim w latach 1986-1995. W latach 1995 do 2000 współtworzył Teatr Epty-a. Razem z resztą Mumio promuje Plus GSM poprzez zabawne reklamy-skecze.</p>
<p>Role filmowe:<br />
* 2005 &#8211; Metanoia, jako przewodnik<br />
* 2005 &#8211; Święta polskie, odc. &#8220;Barbórka&#8221;, jako pijany Mikołaj<br />
* 2006 &#8211; Hi Way, jako Pablo<br />
* 2007 &#8211; Raj za daleko, jako sprzedawca na stacji benzynowej<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Kaktus w sercu</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/slask-czyta-przed-muzeum/2008/07/22/" rel="bookmark" title="Lipiec 22, 2008">&#8220;Śląsk czyta&#8221; …przed muzeum</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/psychologia-podrecznik-akademicki-red-jan-strelau-dariusz-dolinski/2008/11/12/" rel="bookmark" title="Listopad 12, 2008">Psychologia. Podręcznik akademicki, red. Jan Strelau, Dariusz Doliński</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/biuro-detektywistyczne-lassego-i-mai-martin-widmark/2008/10/23/" rel="bookmark" title="Październik 23, 2008">Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai &#8211; Martin Widmark</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/50/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Spotkanie z Rafałem Ziemkiewiczem</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.555 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/motor-kupil-duszan-dariusz-basinski/2008/11/26/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Komiks Włatcy móch część 4 &#8211; Wiedźma Shigella, Higieniczny blues</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/komiks-wlatcy-moch-czesc-4-wiedzma-shigella-higieniczny-blues/2008/11/24/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/komiks-wlatcy-moch-czesc-4-wiedzma-shigella-higieniczny-blues/2008/11/24/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Nov 2008 15:04:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kr6liczek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Nasza Księgarnia]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Higieniczny blues]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[Wiedźma Shigella]]></category>
		<category><![CDATA[Włatcy móch część 4]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1643</guid>
		<description><![CDATA[Włatcy móch część 4 Odcinki: Wiedźma Shigella, Higieniczny blues to komiks oparty na serialu Włatcy Móch. Komiks jest odbiciem scenariusza, można w nim zobaczyć klatki z filmu.
W komiksie Włatcy móch część 4 ma być załączony ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Włatcy móch część 4 Odcinki: Wiedźma Shigella, Higieniczny blues to komiks oparty na serialu Włatcy Móch. Komiks jest odbiciem scenariusza, można w nim zobaczyć klatki z filmu.</p>
<p>W komiksie Włatcy móch część 4 ma być załączony platkat z Anusiakiem.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/drugi-cel-mark-frost/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Drugi cel, Mark Frost</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Kaktus w sercu</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/" rel="bookmark" title="Listopad 17, 2008">Zmarł Janusz Christa autor komiksu Kajko i Kokosz</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/muzyka-marie-usamaru-furuya/2009/03/31/" rel="bookmark" title="Marzec 31, 2009">Muzyka Marie &#8211; Usamaru Furuya</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.256 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/komiks-wlatcy-moch-czesc-4-wiedzma-shigella-higieniczny-blues/2008/11/24/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od i Do, Norman Davies &#8211; video z YouTube</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/od-i-do-norman-davies-video-z-youtube/2008/11/21/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/od-i-do-norman-davies-video-z-youtube/2008/11/21/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 16:30:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Rosikon Press]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[norman davies]]></category>
		<category><![CDATA[Od i do]]></category>
		<category><![CDATA[Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1614</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki uprzejmości wydawnictwa Rosikon Press, zamieszczam materiał video, w którym Norman Davies opowiada o swojej najnowszej książce Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej.Podobne artykuły:

Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki uprzejmości wydawnictwa <a title="Rosikon Press" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/rosikon-press/" target="_self">Rosikon Press</a>, zamieszczam materiał video, w którym Norman Davies opowiada o swojej najnowszej książce <a title="Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej" href="http://blogksiazki.pl/od-i-do-najnowsze-dzieje-polski-wedlug-historii-pocztowej-norman-davies/2008/10/01/" target="_self">Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej</a>.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/od-i-do-najnowsze-dzieje-polski-wedlug-historii-pocztowej-norman-davies/2008/10/01/" rel="bookmark" title="Październik 1, 2008">Od i Do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej. Norman Davies</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkania-norman-daviese/2008/10/07/" rel="bookmark" title="Październik 7, 2008">Spotkania autorskie z Normanem Daviesem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-fotorelacja-ze-spotkania-w-empiku/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; fotorelacja ze spotkania w Empiku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/uwaga-wydawcy-piractwo-ksiazkowe/2008/06/05/" rel="bookmark" title="Czerwiec 5, 2008">Uwaga Wydawcy &#8211; piractwo książkowe!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/50/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Spotkanie z Rafałem Ziemkiewiczem</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.620 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/od-i-do-norman-davies-video-z-youtube/2008/11/21/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piekielna kuchnia, Marco Pierre White, Pascal</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/piekielna-kuchnia-marco-pierre-white-pascal/2008/11/21/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/piekielna-kuchnia-marco-pierre-white-pascal/2008/11/21/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 15:13:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ania_aina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Pascal]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[gotowanie]]></category>
		<category><![CDATA[książka kucharska]]></category>
		<category><![CDATA[Marco Pierre White]]></category>
		<category><![CDATA[Piekielna kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1520</guid>
		<description><![CDATA[Piekielna kuchnia, Marco Pierre&#8217;a White&#8217;a może być ciekawą pozycją dla tych, którzy myślą o ugotowaniu czegoś innego. Książka przedstawia przepisy moim zdaniem dość wyszukanych potraw w prosty sposób, który pozwala je przyrządzić w domowej kuchni. ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Piekielna kuchnia</strong>, <strong>Marco Pierre&#8217;a White&#8217;a</strong> może być ciekawą pozycją dla tych, którzy myślą o ugotowaniu czegoś innego. Książka przedstawia przepisy moim zdaniem dość wyszukanych potraw w prosty sposób, który pozwala je przyrządzić w domowej kuchni. Ja do tej pory takich przepisów szukałam głównie w sieci. Można je znaleźć na różnych blogach, ale chyba najlepiej spisuje się tu serwis Ugotuj.to.</p>
<p>Jak na książkę kucharską z piekła rodem przystało, „Piekielna kuchnia Marco Pierre White’a” ma białą okładkę. Owa piekielność wynika z faktu, że zawiera ona 100 przepisów na piekielnie dobre dania i z temperamentu autora, jednego z najbardziej znanych restauratorów i szefów kuchni w Wielkiej Brytanii oraz gwiazdy mediów.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę szata graficzna książki: surowa, oszczędna, nowoczesna. Na drugi (rzut oka) &#8211; niezwykła czytelność i przejrzystość, która sprawia, że nawet najbardziej roztargniony czytelnik i kiepski kucharz z łatwością skorzysta z jej zawartości.</p>
<p>Marco Pierre White prezentuje receptury i przepisy na smakowite, ale nieczęsto spotykane dania w przystępny sposób. Każdy czytelnik według jego wytycznych przygotuje choćby zupę krem z małży z curry, rosyjskie bliny z czarnym kawiorem, sałatkę z homara, młodych ziemniaków i trufli, ravioli z nadzieniem z langustynek. Będzie potrafił też elegancko podać zwykłe ziemniaki. Przepisy szef kuchni okrasza radami, podpowiedziami, anegdotami. Dzięki temu książkę można czytać nie tylko w kuchni, ale także do poduszki.</p>
<p>„Piekielna kuchnia Marco Pierre White’a” zainteresuje wszystkich, którzy lubią autorów i książki „z pieprzem”. Zwróci uwagę również miłośników serii programów telewizyjnych „Piekielna kuchnia”, emitowanych w amerykańskiej, angielskiej, a także w polskiej telewizji. W tym reality show grupka adeptów sztuki kulinarnej, pod kierunkiem budzącego chwilami postrach szefa Gordona Ramsaya, doskonali swoje umiejętności: prowadzi restaurację, gotuje, obsługuje gości. Trzecią serię „Piekielnej kuchni” w brytyjskiej telewizji przyjął Marco Pierre Withe – nauczyciel Gordona Ramsaya, sprawiając tym samym, że temperatura programu jeszcze się podniosła, o ile w przypadku piekielnej kuchni jest to w ogóle możliwe. Marco Pierre White bowiem to zdobywca trzech gwiazdek Michalina (jako pierwszy Brytyjczyk), nazywany „ojcem chrzestnym” nowoczesnej brytyjskiej kuchni, znany z bezkompromisowych opinii.</p>
<blockquote><p>Zupa z barweny z szafranem<br />
Soupe de rouge au safran</p>
<p>Tę prostą, a jednocześnie wyrafinowaną zupę rybną charakteryzuje delikatny smak barweny połączony z szafranem. Przygotowania należy zacząć dzień wcześniej, umieszczając barwenę w marynacie. O niezwykłym smaku zupy decydują przyprawy, więc nie należy ich skąpić. Wraz z zupą powinno się podać także przyprawy, aby każdy mógł je dodać według smaku.</p>
<p>10 barwen<br />
100 ml oliwy<br />
kilka wiórków szafranu<br />
szczypta pieprzu Cayenne<br />
1 cebula<br />
½ selera<br />
½ bulwy kopru włoskiego<br />
½ główki czosnku<br />
250 g pomidorów w kostkach<br />
450 g przecieru pomidorowego<br />
450 purée z ziemniaków<br />
175 ml Pernod (anyżówki)<br />
175 ml koniaku<br />
2 l bulionu rybnego<br />
½ dużego ziemniaka pokrojonego w cienkie plastry</p>
<p>Przybranie:<br />
rouille<br />
starty ser gruyère<br />
małe chrupkie grzanki</p>
<p>1. Oczyścić ryby, odciąć głowy. Usunąć i wyrzucić wnętrzności, skrzela i oczy. Umyć dokładnie w zimnej wodzie. Pokroić każdą rybę na 3 równe części.<br />
2. Wymieszać oliwę z szafranem i pieprzem Cayenne. Natrzeć rybę oliwą, pozostawić w marynacie w lodówce na 24 godz.<br />
3. Obrać cebulę, seler, koper i czosnek, pokroić w drobną kostkę (tzw. mirepoix). Smażyć w dużym rondlu w niewielkiej ilości oliwy z marynaty, aż nabiorą złotego koloru. Dodać pomidory, a po odparowaniu wody także przecier pomidorowy, wymieszać. Smażyć na małym ogniu przez ok. 10 min.<br />
4. W tym czasie wyciągnąć rybę z marynaty. Smażyć na patelni przez kilka minut z każdej strony, aż nabierze złoto-brązowego koloru.<br />
5. Wlać anyżówkę i koniak do rondla z warzywami i podpalić. Kiedy płomienie przygasną, gotować do czasu, aż alkohol wyparuje. Dodać kawałki ryby. Zalać rybę i warzywa bulionem rybnym, w razie konieczności dolać trochę wody. Wrzucić kawałki ziemniaka. Gotować na wolnym ogniu przez 1 godz. 30 min.<br />
6. Zdjąć z palnika i zmiksować (także ości) w mikserze na gładką masę, jeżeli to konieczne, partiami. Przecedzić do sześciu razy przez bardzo gęste sito, aby uzyskać gładką konsystencję.<br />
7. Powoli podgrzać. Podawać na gorących talerzach z miseczkami z rouille, startym serem gryuère i grzankami.</p>
<p>Uwaga: Do przyrządzenia tej zupy należy użyć ryb najlepszej jakości. Radzę zrobić bulion rybny wcześniej, zamrozić go i używać w razie potrzeby.</p></blockquote>
<p>Więcej przepisów można znaleźć we fragmencie książki, który dostępny jest na <a title="Piekielna kuchnia, Pascal" href="http://ksiegarnia.pascal.pl/data/produkty/pdf/Piekielna_kuchnia.pdf" target="_blank">stronie księgarni wydawnictwa Pascal</a>.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/juz-wkrotce-w-twoim-stylu/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Już wkrótce w Twoim Stylu.</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kuchnia-szefow-kulisy-gotowania/2008/10/15/" rel="bookmark" title="Październik 15, 2008">Kuchnia Szefów. Kulisy gotowania</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wampiry-strzygi-i-spolka/2009/06/02/" rel="bookmark" title="Czerwiec 2, 2009">Wampiry, strzygi i spółka</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/szczepan-twardoch-w-empiku/2008/10/21/" rel="bookmark" title="Październik 21, 2008">Szczepan Twardoch w Empiku Manufaktura w Łodzi</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/lekcje-pana-kuki-spotkanie-w-empiku/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Lekcje pana Kuki &#8211; spotkanie w Empiku</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.686 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/piekielna-kuchnia-marco-pierre-white-pascal/2008/11/21/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmarł Janusz Christa autor komiksu Kajko i Kokosz</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 20:52:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Christa]]></category>
		<category><![CDATA[Kajko i Kokosz]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1410</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Christa to jeden z najwybitniejszych twórców komiksu, jego Kajko i Kokosz sprzedał się w ponad 6 milionach egzemplarzy. Bohaterowie komiksu &#8211; Kajko i Kokosz to dwaj wojowie słowiańscy, którzy stawiają czoła Hegemonowi i jego ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Janusz Christa</strong> to jeden z najwybitniejszych twórców komiksu, jego <strong>Kajko i Kokosz</strong> sprzedał się w ponad 6 milionach egzemplarzy. Bohaterowie komiksu &#8211; Kajko i Kokosz to dwaj wojowie słowiańscy, którzy stawiają czoła Hegemonowi i jego zastępcy &#8211; Kapralowi&#8230;</p>
<p><strong><a title="Janusz Christa" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Christa">Janusz Christa</a></strong> (ur. 19 lipca 1934 r. w Wilnie, zm. 15 listopada 2008 r. w Sopocie) – autor komiksów, rysownik i scenarzysta zamieszkały w Sopocie. Zadebiutował w 1957 r. Dziś nie wiadomo już, czy początkiem były jednostronicowe historyjki o dwóch chłopcach, Kuku Ryku, publikowane w magazynie Przygoda, czy całostronicowy komiks bez dymków Opowieść o Armstrongu, drukowany w magazynie Jazz. Wkrótce związał się z Wieczorem Wybrzeża i drukował w nim najpierw przygody Kajtka-Majtka, potem Kajtka i Koka (z najdłuższą polską epopeją komiksową &#8220;W Kosmosie&#8221;), oraz trzy pierwsze historyjki o Kajku i Kokoszu (Złoty puchar, Szranki i konkury, Woje Mirmiła). Jego najpopularniejsze dzieło, Kajko i Kokosz, powstało w 1972 r. i zasłynęło na całą Polskę, gdy po raz pierwszy ukazało się, jako odcinkowa historia jednostronicowa, w Świecie Młodych (de facto była to czwarta historyjka o obu wojach).<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/muzyka-marie-usamaru-furuya/2009/03/31/" rel="bookmark" title="Marzec 31, 2009">Muzyka Marie &#8211; Usamaru Furuya</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/komiks-wlatcy-moch-czesc-4-wiedzma-shigella-higieniczny-blues/2008/11/24/" rel="bookmark" title="Listopad 24, 2008">Komiks Włatcy móch część 4 &#8211; Wiedźma Shigella, Higieniczny blues</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/sigitas-parulskis-spotkanie/2008/10/16/" rel="bookmark" title="Październik 16, 2008">Sigitas Parulskis &#8211; spotkanie</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/antropologia-kulturowa-oficyna-wydawnicza-impuls/2008/08/02/" rel="bookmark" title="Sierpień 2, 2008">Antropologia kulturowa &#8211; Oficyna Wydawnicza IMPULS</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kuchnia-szefow-kulisy-gotowania/2008/10/15/" rel="bookmark" title="Październik 15, 2008">Kuchnia Szefów. Kulisy gotowania</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.866 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przemilczane ludobójstwo na Kresach, Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Wydawnictwo Małe</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/przemilczane-ludobojstwo-na-kresach-tadeusz-isakowicz-zaleski-wydawnictwo-male/2008/11/17/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/przemilczane-ludobojstwo-na-kresach-tadeusz-isakowicz-zaleski-wydawnictwo-male/2008/11/17/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Nov 2008 09:11:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>literat56</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Małe]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[dokument]]></category>
		<category><![CDATA[kresy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura popularnonaukowa]]></category>
		<category><![CDATA[ludobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Przemilczane ludobójstwo na Kresach]]></category>
		<category><![CDATA[Tadeusz Isakowicz-Zaleski]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wydawnictwo Małe]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1389</guid>
		<description><![CDATA[Książka Przemilczane ludobójstwo na Kresach Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przedstawia zbrodnie na Polakach i Ormianach na Kresach i Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej w latach 1939-1946. Tadeusz Isakowicz-Zaleski stara się przybliżyć nam te ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książka <strong>Przemilczane ludobójstwo na Kresach</strong> <strong>Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego</strong> przedstawia zbrodnie na Polakach i Ormianach na Kresach i Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej w latach 1939-1946. Tadeusz Isakowicz-Zaleski stara się przybliżyć nam te wydarzenia i woła o pamięć nad ofiarami, nie o zemstę. Książka jest dokumentem wprowadzjącym Czytelnika w to wielkie okrucieństwo, przez które zginęło około 150 tysięcy istnień ludzkich.<br />
Do dnia dzisiejszego wydarzenia te są owiane mroczną tajemnicą, a na Ukrainie stawia się pomniki tym, którzy byli organizatorami ludobójstwa&#8230;</p>
<blockquote><p>Po opublikowaniu serii artykułów w „Gazecie Polskiej”, jak i po licznych wypowiedziach medialnych, na temat ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich, dostałem bardzo wiele listów. Zawierały one tak osobiste wspomnienia z tamtych tragicznych lat, jak i liczne pytania. Te ostatnie pochodziły głównie od osób z młodego pokolenia, które wbrew obiegowej opinii w dużym stopniu zainteresowane jest historią, zwłaszcza tą najnowszą.  Po lekturze całej tej obfitej korespondencji doszedłem do wniosku, że istnieje potrzeba wydania publikacji książkowej, napisanej przystępnym językiem, która zawierałaby  odpowiedzi na wspomniane pytania, a zarazem byłaby opisem najważniejszych wydarzeń oraz polemiką z tzw. poprawnością polityczną, skazującą Kresy i dramaty tam rozegrane na świadome przemilczenie.</p>
<p>Dlatego też przedkładam Czytelnikom niniejszą publikację. Zawarte w niej materiały zostały tak dobrane, aby osobom urodzonym po wojnie przybliżyć tragedię, która była udziałem pokolenia ich rodziców i dziadków. Z kolei dla Kresowian będzie to swoistego rodzaju „podróż sentymentalna”. Publikacja podzielona została na trzy części. Pierwsza z nich składa się ze zbioru felietonów zamieszczonych od stycznia do sierpnia 2008 r. w „Gazecie Polskiej”. Niektóre z nich są w wersji rozbudowanej. Do felietonów tych dołączonych jest siedem nowych, dotąd niepublikowanych.</p>
<p>Druga część  składa się z opracowania historycznego na temat zagłady wsi Korościatyn k. Monasterzysk, rodzinnej miejscowości moich Dziadków. Opracowanie to było już publikowane w monografii o ludobójstwie na Tarnopolszczyźnie, ale niniejsza wersja jest mocno poszerzona i wzbogacona o przypisy. Trzecia cześć, najobszerniejsza, składa się z kolejnego opracowania historycznego, tym razem całkiem nowego, dotyczącego mordów dokonanych na Ormianach i Polakach w Kutach nad Czeremoszem.  Zawarta jest w nim też historia owego miasta, które leżąc na Pokuciu, było jednym z najpiękniejszych zakątków Kresów. Opracowanie to, przygotowywane przez kilka lat, powstało na podstawie relacji świadków i kwerendy w archiwach.</p>
<p>Niniejsza publikacja sfinansowana została z honorarium otrzymanego za książkę  „Moje życie nielegalne” oraz z Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza za książkę „Księża wobec bezpieki”.</p>
<p>Wszystkich Czytelników zapraszam do stałego odwiedzania strony internetowej <a title="Taduesz Isakowicz-Zaleski" href="http://www.isakowicz.pl/" target="_blank">www.isakowicz.pl</a> , na której oprócz spraw bieżących zamieszczam wiele tekstów dużo o Kresach i Kresowianach, a także o Ormianach. Będę wdzięczny za nadsyłanie kolejnych informacji lub wspomnień, które z pewnością wykorzystam przy pisaniu następnych felietonów i publikacji historycznych.</p></blockquote>
<p><strong>Przemilczane ludobójstwo na Kresach, Tadeusz Isakowicz-Zaleski &#8211; fragment:</strong><br />
[Poniższy wyciąg zawiera tekst stronic od 157 do 164 - z pominięciem przypisów.]</p>
<blockquote><p>Wielki Piątek w Janowej Dolinie</p>
<p>Dokonywanie mordów na Polakach w okresie świąt rzymskokatolickich, a także w czasie innych uroczystości religijnych, było stałą, perfidną praktyką nacjonalistów ukraińskich.</p>
<p>&#8220;Wołyńską Gdynią&#8221; nazywana była osada Janowa Dolina, ale nie względu na port, bo takiego oczywiście tam nie było, ale ze względu na fakt, że powstała ona z niczego. Od lat dwudziestych ubiegłego wieku wznoszono ją bowiem na mało zagospodarowanych dotąd terenach koło Kostopola, w pobliżu Horynia, który tworzy w tym miejscu malowniczą dolinę wśród wysokich, urwistych i porosłych lasami brzegów. Osada swoją nazwę otrzymała na pamiątkę króla Jana Kazimierza, który ponoć tutaj polował. Była ona budowana dla prawie tysiąca robotników, zatrudnio-nych w nowopowstałych Państwowych Kamieniołomach Bazaltu. A bazalt ów był doskonałej jakości, więc świetnie nadawał się jako materiał do budowy dróg. Ustawiczne zapotrzebowanie na niego powodowało, że przedsiębiorstwo rozwijało się szybko, ściągając kolejnych pracowników.</p>
<p>Janową Dolinę jako wzorowe osiedle robotnicze wznoszono na wzór amerykański. Najpierw między kamieniołomami a rzeką wycięto znaczny fragment sosnowego lasu, na miejscu którego wyznaczono ulice przecinające się pod kątem prostym. Wszystkie domy budowano z kolei na wzór fiński. Były one drewniane, dwukondygnacyjne, ale z murowanym podpiwniczeniem i dwu-spadowym dachem przykrytym ceramiczną dachówką. Każdy dom był przeznaczony dla czterech rodzin. Coś jak śląskie &#8220;familoki&#8221;, ale o niebo nowocześniejsze, bo zelektryfikowane i skanalizowane. Do każdego domu przydzielone były działki rolnicze i ogródki. W centrum osiedla znajdował się murowany blok w kształcie litery U, przeznaczony na biura, świetlice, teatr, klub sportowy i pomieszczenia dla różnorodnych organizacji społecznych. Obok znajdowało się boisko sportowe oraz teren pod budowę murowanego kościoła. Tego ostatniego nie zdołano wybudować przed wojną, więc msze św. odbywały się w drewnianej kaplicy. Łącznie mieszkało tutaj ok. 3000 osób, w przeważającej większości Polacy, choć nie brakowało także Ukraińców, Czechów i Niemców.</p>
<p>Z chwilą zajęcia Wołynia przez Sowietów w 1939 r. spadły pierwsze represje na Polaków, z których wielu w powodu donosów składanych przez Ukraińców było w ramach czterech kolejnych deportacji aresztowanych przez NKWD i wywożonych na zsyłkę do Kazachstanu lub na Syberię. Po zajęciu tych terenów przez Niemców też nie było łatwo. Wspomniany blok w centrum osiedla zajęło wojsko niemieckie. Stacjonowała tutaj znaczna ilość żołnierzy, a cały budynek był zabezpieczony bunkrami, palisadą i zasiekami. Prawdziwa twierdza. Pod koniec 1942 r. zaczęły dochodzić pierwsze informacje o mordach dokonywanych w innych miejscowościach wołyńskich. Wśród mieszkańców osady istniały wprawdzie struktury podziemnej konspiracji, ale nie posiadały one jakiejkolwiek broni. Uspokajano się więc obecnością oddziału niemieckiego. Nie spodziewano się też napaści ze strony ukraińskich sąsiadów.</p>
<p>Zagłada osady nastąpiła w Wielkim Tygodniu 1943 r. Termin ten był wybrany celowo, bo wiedziano, że na święta wielka-nocne rodziny gromadzą się w domach, a zadaniem tego ataku, jak i wszystkich innych, było nie tyle wypędzenie Polaków, co wymordowanie ich w jak największej ilości. Podobne podstępy zastosowano w wielu następnych przypadkach. Do mordów Ukraińska Armia Powstańcza, choć wtedy dopiero się tworzyła, przygotowała się precyzyjnie, przeprowadzając wcześniej odpowiednie rozpoznanie i koncentrując znaczne siły.</p>
<p>W Wielki Czwartek, czyli 22 kwietnia, po zakończonym nabożeństwie w kaplicy wszyscy mieszkańcy Janowej Doliny poszli spokojnie spać. W tym czasie osadę otaczały już oddziały UPA, które przecięły druty telegraficzne i zablokowały drogi ucieczki. Liczba napastników sięgała aż 1500 osób.Uzbrojonym w broń palną banderowcom (zwanym tutaj &#8220;bulbowcami&#8221;, od dowódcy Tarasa Borowcia ps. &#8220;Taras Bulba&#8221;) towarzyszyli podszczuci ukraińscy chłopi, wyposażeni w siekiery, widły,noże i innego rodzaju prymitywne narzędzia do zabijania. Były wraz z nimi także kobiety, których zadaniem było rabowanie, a następnie podpalanie domów. Nie brakowało też nastolatków, z których każdy w tym bandyckim procederze miał także swoje wyznaczone miejsce.</p>
<p>Napastnikom, poruszającym się leśnymi ścieżkami, udało się podejść niepostrzeżenie pod pierwsze domy. Uderzyli tuż po północy, a więc już w Wieki Piątek. Wdzierali się oni do mieszkań, mordując wszystkich jak popadło. Nie darowano nawet niemowlętom, które chwytając za nogi roztrzaskiwano o ściany. Polacy w panice wyskakiwali przez okna, ale dosięgały ich kule, bądź ciosy siekier i wideł. Ci, co chowali się w piwnicach, ginęli w płomieniach, gdyż ukraińskie kobiety po zrabowaniu najcenniejszych przedmiotów od razu podpalały domy. Poza tym, napastnicy celowo wrzucali granaty i butelki z benzyną do piwnicz-nych okienek.</p>
<p>Niektórzy z Polaków pobiegli w kierunku bloku z żołnierzami niemieckimi, szukając u nich ratunku, ale ci zachowywali się biernie, ostrzeliwując się jedynie dookoła. Inni z kolei ukryli się u rodzin ukraińskich, ale gdy ich tam znaleziono, to mordowano ich wraz z tymi, co im pomagali. Bandyci napadli także na szpital. Chorych ukraińskich wynieśli, a pozostałych wraz z polskim personelem medycznym, wymordowali. Nie było litości dla nikogo. W sumie zabito 600 osób. Działy się tam dantejskie sceny, gdyż banderowcy i &#8220;czerń&#8221; dokonywali niesamowitych aktów barbarzyństwa, nie tylko zabijając, ale i torturując swoje ofiary, np. przez rozpru-wanie brzuchów czy obcinanie rąk i nóg.</p>
<p>Rano na miejscu, gdzie miał stanąć kościół, wykopano wielki rów, do którego wrzucono ofiary. Prawie wszystkie domy były spalone. Dzisiaj nie ma śladu po Janowej Górze. Na miejscu zagłady, w 55. rocznicę jej dokonania, byli mieszkańcy postawili skromny pomnik z niewiele mówiącym napisem &#8220;Polakom z Janowej Góry&#8221;. Na nic więcej bowiem nie pozwoliła strona ukraińska. Nie zazna-czono nawet daty mordu, ani ilości pomordowanych. W czasie uroczystości odsłonięcia protestowali nacjonaliści z Ludowego Ruchu Ukrainy, wołając &#8220;Won polscy policjanci&#8221; i &#8220;Won esesmańskie sługusy&#8221;.</p>
<p>Szefem owego Ruchu został późniejszy minister spraw zagranicznych Ukrainy Borys Tarasiuk, który w październiku 2007 r., w 65. rocznicę powstania UPA wezwał do uznania tej zbrodniczej formacji za organizację walczącą o niepodległość Ukrainy. Pisał wówczas do prezydenta Ukrainy: UPA z honorem wypełniała swe obowiązki wobec narodu i zasługuje na pamięć i szacunek ze strony państwa i obywateli. Janowa Dolina jest najlepszym przykładem tego, na czym ów &#8220;honor&#8221; i owe &#8220;obowiązki&#8221; polegały.</p>
<p>Ryszard Szawłowski</p>
<p>Ludobójstwo ukraińskie na Polakach &#8211; najstraszniejszym genocydem dokonanym w Europie w czasie II wojny światowej</p>
<p>Jednym z działów wyłaniającej się nowej dyscypliny &#8211; genocydologii &#8211; jest ludobójstwo porównawcze (komparatystyka). Porównuje się na przykład ludobójstwo tureckie na Ormianach z holocaustem niemieckim na Żydach. Piszący te słowa zajmuje się m.in. studiami porównawczymi w zakresie ludobójstwa na Polakach w okresie II wojny światowej: niemieckiego, sowieckiego i ukraińskiego. W paru publikacjach wskazywałem już, że wynikiem owej komparatystyki musi być uznanie, iż tragiczną &#8220;palmę pierwszeństwa&#8221; dzierży tu genocyd ukraiński.</p>
<p>Ocena taka wynika z paru rzucających się wprost w oczy przyczyn (z braku miejsca ograniczamy się do dwóch): 1. Systematyczne mordowanie wszystkich dostępnych Polaków, bez różnicy płci i wieku &#8211; od niemowląt po starców; nie było tego w genocydzie niemieckim i sowieckim na Polakach (wystąpiło natomiast w holocauście na Żydach, &#8220;genocydzie na genocydami&#8221;, który tu pomijamy).</p>
<p>2. Rozfanatyzowanym ludobójcom ukraińskim nie wystar-czyło samo mordowanie Polaków. Pełną satysfakcję osiągali z reguły wówczas, gdy przed zamordowaniem poddali swe ofiary torturom albo doprowadzali je do stanu, w którym dogorywały one w mękach (hasłowo: siekiery, piły; łamanie rąk i nóg, wrzucanie do studni, wyrywanie języków czy wyłupywanie oczu). Ze względu na owe dodatkowe cierpienia, stosowane z czystego sadyzmu, tego rodzaju genocydalne uśmiercanie określiliśmy jako genocidium atrox (genocyd straszny, dziki, okrutny). Ten termin zaczyna się już przyjmować w literaturze. Ani Niemcy, ani Sowieci takiego genocydu nie stosowali.</p>
<p>W rezultacie ludobójstwo ukraińskie okazało się najbardziej zbrodniczym genocydem dokonanym na Polakach w czasie II wojny światowej.</p>
<p>Dalsze badania doprowadzają jednak do jeszcze szerszego wniosku. Chodziło o bliższe ustalenie, czy ludobójstwo dokonane w latach 1941-1944/45 przez faszystowski rząd ustaszów poglavnika (&#8221;Führera&#8221;) Ante Pavelicia w &#8220;niepodległej (z łaski Niemców) Chorwacji na tamtejszych Serbach nie dorównywało pod każdym względem genocydowi dokonanemu przez Ukraińców na Polakach. Wyłania się tu obraz następujący .</p>
<p>Mimo pewnych uderzających podobieństw, w szczególności faktu, iż w obu przypadkach miało miejsce genocidium atrox, istnieje jednak pewna wielka różnica. Mianowicie ludobójstwo chorwackie bynajmniej nie oznaczało wymordowania wszystkich &#8220;osiągalnych&#8221; Serbów. Tymczasem sytuacja ustaszów w Chorwacji była znacznie &#8220;korzystniejsza&#8221; niż ich przyjaciół z OUN-UPA w Polsce &#8211; kontrolowali bowiem cały obszar, łącznie z miastami. Otóż w Chorwacji ci Serbowie, którzy szybko przeszli z prawosławia na katolicyzm byli przeważnie uratowani &#8211; w ten sposób ocalało około 250 do 350 tysięcy ludzi. Inni byli przymusowo wypędzani do Serbii lub wysyłani na roboty do Niemiec. Z braku miejsca nie omawiamy tu jeszcze jednej drogi ratunku.</p>
<p>Tego wszystkiego nie dopuszczano na terenach opanowanych przez OUN-UPA. Jeśli np. na Wołyniu pojedynczy Polacy, chcąc ratować życie, usiłowali przejść na prawosławie (który wyznawali tam Ukraińcy), byli już za samo to mordowani . To samo dotyczy innych wzmiankowanych wyżej dróg ratunku istniejących dla Serbów. Brak miejsca nie pozwala na rozwinięcie również tego tematu.</p>
<p>W każdym razie prawdopodobnie większość Serbów &#8220;chorwackich&#8221;, których liczbę określa się na około 1,8 do 2 milionów, przeżyła tragiczne lata ludobójstwa ustaszów. Oceny liczby ofiar w literaturze dalece od siebie odbiegają: od około 250 tysięcy (M.W. Weithmann) do ocen prof. S. Avramov, która &#8211; jak się wydaje &#8211; mocno przesadnie w jednym miejscu swej cytowanej pracy (s. 331) mówi o &#8220;nieco ponad milionie&#8221;, dalej (s. 428) jednak ostrożniej o &#8220;setkach tysięcy&#8221;. Gen. A. Löhr, jeden z dowodzących wojskami niemieckimi w Jugosławii, w raporcie z 20 IV 1943 r. oceniał liczbę ofiar na ok. 400 tysięcy.</p>
<p>O tym jak liczni Serbowie przeżyli na terenie samej Chorwacji świadczy fakt, iż jeszcze pod koniec wojny, w drugiej połowie 1944 r., Pavelić skierował prośbę do Niemców, aby przesiedlili 500 tys. prawosławnych Serbów z Chorwacji do Serbii. Podkreślamy &#8220;prawosławnych&#8221;, bowiem nie należy zapominać o wzmiankowanych wyżej 250-350 tys. Serbów, którzy zmuszeni strasznymi okolicz-nościami przeszli w Chorwacji na katolicyzm.</p>
<p>Tymczasem w Polsce &#8211; powiedzmy to brutalnie szczerze &#8211; gdyby OUN-UPA sprawowały w okresie podobnych paru lat niepodzielną władzę, włącznie z miastami, na terenie 4 przed-wojennych województw (wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie i lwowskie), owe terytoria byłyby, w pełni zgodnie z ich planami, jak owa wysuwana przez nich symbolicznie &#8220;szklanka czystej wody&#8221; &#8211; praktycznie &#8220;oczyszczone&#8221; z żywych Polaków. Podobnie, jak zdołali oni na tych terenach, wspólnie z Niemcami &#8211; &#8220;ostatecznie rozwiązać kwestię żydowską&#8221;.</p>
<p>W konkluzji: ludobójstwo ukraińskie na Polakach wyłania się &#8211; pod względem swego niesłychanego totalnego radykalizmu &#8211; jako najgorszy genocyd dokonany w Europie w czasie II wojny światowej.</p></blockquote>
<p><a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/tadeusz-isakowicz-zaleski.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1392" title="tadeusz-isakowicz-zaleski" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/tadeusz-isakowicz-zaleski-209x300.jpg" alt="" width="209" height="300" /></a><strong><a title="Taduesz Isakowicz-Zaleski" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Isakowicz-Zaleski" target="_blank">Tadeusz Isakowicz-Zaleski</a></strong>, pseud. Jacek Partyka, Jan Kresowiak, Ksiądz Robak (ur. 7 września 1956 w Krakowie) – Polak ormiańskiego pochodzenia, duchowny katolicki obrządków: ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, poeta.<br />
Jego prześladowania przez SB stały się kanwą filmu Macieja Gawlikowskiego Zastraszyć księdza (2006).<br />
Za swoje zasługi, 3 maja 2006 odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.<br />
We wrześniu 2007 Rzecznik Praw Obywatelskich przyznał ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu Nagrodę Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica &#8220;za odwagę w występowaniu w obronie podstawowych wartości i prawd nawet wbrew zdaniu i poglądom większości&#8221;.<br />
Kawaler Orderu Uśmiechu (1997). Współpracownik &#8220;Tygodnika Powszechnego&#8221;, laureat przyznawanego przez &#8220;TP&#8221; Medalu św. Jerzego. Od 2007 jest felietonistą Gazety Polskiej.</p>
<p><strong>Publikacje Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego:</strong><br />
* &#8220;Oblężenie&#8221; (1981) &#8211; tomik poezji wydany w podziemiu pod pseudonimem Jacek Partyka<br />
* &#8220;Wspomnienia&#8221; (1985) &#8211; tomik poezji wydany w podziemiu pod pseudonimem Jan Kresowiak<br />
* &#8220;Morze Czerwone&#8221; (1988) &#8211; tomik poezji wydany w podziemiu pod pseudonimem Jan Kresowiak<br />
* &#8220;Świętych obcowanie&#8221; (1993) &#8211; tomik poezji<br />
* &#8220;Słownik biograficzny księży ormiańskich i pochodzenia ormiańskiego w Polsce w latach 1750-2000&#8243; (2001)<br />
* &#8220;Arcybiskup ormiański Izaak Mikołaj Isakowicz &#8220;Złotousty&#8221; : duszpasterz, społecznik i patriota 1824-1901&#8243; (2001)<br />
* &#8220;Wiersze&#8221; (2006)<br />
* &#8220;Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej&#8221; (2007)<br />
* &#8220;Moje życie nielegalne&#8221; (2008)<br />
* &#8220;Przemilczane ludobójstwo na Kresach&#8221; (2008)<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ludobojstwo-wznowione/2008/07/30/" rel="bookmark" title="Lipiec 30, 2008">Ludobójstwo wznowione!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/slask-czyta-przed-muzeum/2008/07/22/" rel="bookmark" title="Lipiec 22, 2008">&#8220;Śląsk czyta&#8221; …przed muzeum</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zasypie-wszystko-zawieje-wlodzimierz-odojewski/2008/11/10/" rel="bookmark" title="Listopad 10, 2008">Zasypie wszystko, zawieje &#8211; Włodzimierz Odojewski</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/motor-kupil-duszan-dariusz-basinski/2008/11/26/" rel="bookmark" title="Listopad 26, 2008">Motor kupił Duszan, Dariusz Basiński</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/slask-czyta-%e2%80%93-czyli-jak-to-sie-robi-na-poludniu/2008/05/30/" rel="bookmark" title="Maj 30, 2008">&#8220;Śląsk czyta&#8221; – czyli jak to się robi na południu</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 36.014 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/przemilczane-ludobojstwo-na-kresach-tadeusz-isakowicz-zaleski-wydawnictwo-male/2008/11/17/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość jak pole bitwy, Eileen Chang, WAB</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/milosc-jak-pole-bitwy-eileen-chang-wab/2008/11/15/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/milosc-jak-pole-bitwy-eileen-chang-wab/2008/11/15/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Nov 2008 16:39:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[WAB]]></category>
		<category><![CDATA[ang lee]]></category>
		<category><![CDATA[Eileen Chang]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[literatura piękna]]></category>
		<category><![CDATA[Miłość jak pole bitwy]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[Ostrożnie pożądanie]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1331</guid>
		<description><![CDATA[Miłość jak pole bitwy (Memoir of a Bygone Love) Eileen Chang wydawnictwa WAB w tłumaczeniu Katarzyny Kulpy ukaże się 20 listopada. Książka przedstawia Szanghaj lat 40 i 50-tych z okrucieństwem wojny i komnistycznym reżimem. W ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Miłość jak pole bitwy</strong> (Memoir of a Bygone Love) <strong>Eileen Chang</strong> <a title="Wydawnictwo WAB" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/wab/" target="_self">wydawnictwa WAB</a> w tłumaczeniu Katarzyny Kulpy ukaże się 20 listopada. Książka przedstawia Szanghaj lat 40 i 50-tych z okrucieństwem wojny i komnistycznym reżimem. W książce znajdziemy pięć opowiadań i scenariusz filmowy&#8230;</p>
<p><a title="Eileen Chang" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eileen_Chang" target="_self"><strong>Eileen Chang</strong></a> (ur. 1920, zm. 1995) – chińska pisarka, autorka powieści, opowiadań i licznych scenariuszy filmowych. Eileen Chang studiowała literaturę na uniwersytecie w Hongkongu. Już pierwsze książki przyniosły jej olbrzymią popularność. W 1955 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkała i tworzyła do końca życia.</p>
<blockquote><p>Luozhen nie znajduje dla siebie miejsca w świecie konwenansów i hipokryzji – wybierając samotne życie, opuszcza kraj, być może na zawsze. Jiayin nie może wybaczyć ojcu, który związał się z inną kobietą i opuścił matkę. Jednak jako guwernantka sama ma romans ze swoim żonatym pracodawcą. Pani Xun i pani Wu po latach wojennej i politycznej zawieruchy próbują odnowić przyjaźń, łączącą je silniej niż więzi rodzinne. Choć kobiety rozdzieliła komunistyczna władza, to obydwie uznają, że nie zawsze to polityka była przyczyną osobistych dramatów, zwłaszcza niedobranych par. Mimo zmian obyczajowych małżeństwa nadal aranżuje rodzina, a młode dziewczyny wydaje się za znacznie starszych mężczyzn.<br />
Bohaterki Chang potrafią równie mocno kochać jak nienawidzić. Angażują się w walkę polityczną, prowadzą niebezpieczne gry, uwodzą przeciwników&#8230; i wpadają we własne sidła.</p></blockquote>
<p><strong>Miłość jak pole bitwy, Eileen Chang</strong> &#8211; fragment:</p>
<blockquote><p>– Witaj, kuzynko.<br />
– Miło cię widzieć, kuzynko.<br />
Urodziły się w tym samym roku, jedna kilka miesięcy po drugiej. „Kuzynko” – tak zwracały się do siebie.<br />
– Witaj, ciotko! – rzekła córka kuzynki.<br />
– Witaj, Yuanmei – odparła z uśmiechem pani Xun.<br />
Sporo przytyła od przyjazdu do Szanghaju. Haftowane jedwabne wdzianko fałdowało się na niej, jakby jakiś wielki wąż o kolorowej łusce owinął jej się wokół pasa. Idąc ulicą, trzymała ręce z przodu i kołysała się na boki. Jeśli coś takiego nazywa się kaczym chodem, pani Xun była prawdziwą kaczką mandarynką. Jej zwinięte w lekko opadający kok włosy były kruczoczarne, podobnie jak gęste brwi nad wyrazistymi oczyma bez mongolskiej fałdy. Owalną twarz zdobił rumieniec przywodzący na myśl żółtko solonego kaczego jaja, prześwitujące przez białko.<br />
– Jak tam Shaofu? A Zuzhi i Zuiyi? Pisali coś ostatnio? – spytała pani Wu, gdy już wymieniły pozdrowienia.<br />
Państwo Xun mieli córkę i syna w Pekinie; do Szanghaju zabrali jedynie młodszego syna. Pani Xun wypytała Yuanmei o wieści od jej rodzeństwa – ci z kolei studiowali w Ameryce. Ich ojciec nie mieszkał w Szanghaju. Po wojnie, w związku z działalnością komunistów, ostrożni przedsiębiorcy przenieśli swoje interesy do Hongkongu, który rozkwitł wprost niewyobrażalnie. Należał do nich także pan Wu. Te wszystkie polityczne podziały bywały nawet korzystne dla tradycyjnie aranżowanych, często niedobranych małżeństw – podobnie jak wcześniej, w czasie wojny, istnienie Chongqingu i terenów okupowanych. Mąż pani Wu wyjechał z inną kobietą – swoją sekretarką, z którą miał syna. Pani Wu nigdy o nim nie wspominała.<br />
Zięć państwa Wu także wyjechał na specjalistyczne studia, Yuanmei zamieszkała więc z matką. Bez rodzeństwa i męża czuła się opuszczona i samotna. Ówczesna młodzież nie była zbyt gadatliwa – nie bez powodu tę awangardę lat pięćdziesiątych nazywano „milczącym pokoleniem” – toteż prócz zdawkowego „Co tam u Zifana?” pani Xun nie zadawała jej więcej pytań.<br />
Obie kuzynki zaś, ledwie usiadły, rozpoczęły ożywioną, przetykaną śmiechami rozmowę. Mówiły półgłosem, nieledwie szepcząc, tak jak przywykły w dzieciństwie. Po zamążpójściu nawyk pozostał – wokół zawsze było tylu intrygantów, gotowych roznosić plotki. Pani Wu, mimo że mieszkała we własnym, dużym domu, wciąż obawiała się, że ściany mają uszy.<br />
– Masz nową trwałą, kuzynko, jak ci ładnie! – Silny pekiński akcent pani Xun potęgował wrażenie powrotu do lat dziecinnych.<br />
– E tam, pełno siwych kosmyków, popatrz tylko&#8230; – pani Wu zachichotała wstydliwie, pochyliła głowę i przeczesała palcami krótkie loki na potylicy.<br />
– Też je mam, kochana, oj, mam!<br />
– Nic nie widać! – Pani Wu włożyła okulary i przyjrzała się uważnie pani Xun.<br />
– I ja też nic tu nie widzę!<br />
Obie kobiety zaczęły badać nawzajem swoje fryzury, jakby szukały wszy. Od czasu do czasu, gdy któraś z nich odkryła biały kosmyk, rozlegał się cichy okrzyk: „Nie ruszaj się!” – po czym znalazczyni z triumfalnym uśmiechem wyłuskiwała siwy włos spomiędzy loków przyjaciółki i wyrywała go.<br />
Pani Xun była flegmatyczna – przywykła do robienia wszystkiego bardzo powoli. Pierwotnie był to jej odruch samoobronny. Gdy wykonało się swoje domowe obowiązki zbyt szybko, zaraz dostawało się kolejne zadanie – inaczej ktoś mógłby przecież zauważyć, że siedzi bezczynnie.<br />
– Zobacz tylko, jakie rzadkie – rzekła z uśmiechem pani Wu. – Pomyśleć, że zawsze miałam ich za dużo. Miałam taki gruby warkocz i wyglądałam jak głupia. Nie pozwalali mi go ściąć, mówili, że włosy mogą od tego powypadać!<br />
Pani Wu w młodości była brzydkim kaczątkiem.<br />
Córka odziedziczyła po niej krótkowzroczność, ale nie chciała nosić okularów. W dzisiejszych czasach ludziom jest wszystko jedno, ale wtedy uważano, że do popularnych fryzur z grzywką okulary w żadnym wypadku nie pasują. A były podówczas w modzie najróżniejsze grzywki: z przedziałkiem, rozchodzące się na boki albo proste, lecz zakrywające brwi. Były też asymetryczne, opadające skosem na czoło. Małe, okrągłe okularki na nosie takiej dziarskiej panny wyglądałyby po prostu idiotycznie.<br />
– Wtedy modne było upinanie włosów w takie luźne sploty – wspominała pani Xun. – Z tymi kosmykami z przodu robiło się różne dziwne rzeczy, zakręcało się je, splatało. W domu trzeciej stryjecznej babki była służąca, która umiała świetnie czesać, raz trafiłam na nią przypadkiem i dałam sobie upiąć włosy. Akurat następnego dnia wybierałam się na wesele, więc kiedy wróciłam do domu, położyłam się spać na stole, nie do łóżka, żeby przypadkiem nie popsuć fryzury!<br />
Moda ta była skutkiem zachodnich wpływów, lecz strzyżenie i trwała ondulacja były wówczas nie do pomyślenia. Z wielki trudem upinano więc długie, proste włosy w pozawijane pukle, piętrzące się na głowie. Warkoczy ani kucyków nie ściągano ciasno, lecz pozwalano włosom opadać na szyję i zasłaniać uszy. Wśród niektórych studentek i nauczycielek akademickich moda na krótsze fryzury powoli się przyjmowała; naśladowały ją też panie z przybytków rozrywki. Obie kuzynki jednak pochodziły z konserwatywnych rodzin i takie nowości widywały tylko na obrazkach z pudełek papierosów.<br />
– Wesele&#8230; Pamiętam, jak opowiadałaś, że chciało ci się ziewać, i tak się powstrzymywałaś, że aż ci łzy poleciały. Ale ubaw! – odparła pani Wu.<br />
Yuanmei przysłuchiwała się temu wszystkiemu z uśmiechem, czując się, jakby słuchała starych legend.<br />
– Chciałabym mieć tak pięknie upięte, długie włosy – rozmarzyła się pani Wu.<br />
– Żeby nosić upięte włosy, trzeba mieć służącą, która potrafi czesać – odparła pani Xun z uśmiechem. – Jeśli będziesz próbowała sama, tylko cię ręce rozbolą od tego wykręcania i trzymania w górze. Ja mam okropny reumatyzm w ramieniu. Nadwerężyłam je dawno temu, kiedy nosiłam im pakunki – mówiąc to, jeszcze bardziej zniżyła głos, jakby obawiała się, że ktoś podsłuchuje.<br />
– Taak, „synowa pomoże dźwigać”&#8230; – rzekła pani Wu, marszcząc brwi i naśladując nonszalancki ton starej pani Xun.<br />
– Zobacz tylko. Całkiem mi opadło! – Pani Xun zwróciła się ramieniem w stronę kuzynki. – Swego czasu to się nazywało „ramiona piękności”&#8230;<br />
Barki pani Xun, niegdyś muskularne od ciężkiej pracy, teraz zbliżyły się do dawnego ideału urody – były bardzo spadziste. Z zewnątrz jednak nie dawało się zauważyć choroby. Gdy ból stawał się zbyt silny, pani Xun chodziła do masażysty.<br />
– Wszystko przez nich. – Pani Wu zrobiła pełną odrazy minę.<br />
– Taaa&#8230; ci Xunowie już tacy są. – Pani Xun spojrzała przyjaciółce w oczy z uśmiechem. Mówiła ledwo słyszalnym szeptem, jakby to był sekret, który wyjawiała jej po raz pierwszy w życiu.<br />
– Obiad też zawsze synowa. „Synowa dobrze gotuje!”, „Nie potrafisz? To się naucz”. – Znowu zniżyła głos do tajemniczego szeptu. – A jak zrobisz coś nie tak, bura!<br />
– A kiedy ciebie nie było pod ręką, to kto gotował?<br />
– Stara Li, rzecz jasna. – Uśmiech znikł z twarzy pani Xun, a jej ton stał się na powrót dźwięczny. – Służąca, bo kucharza nie mieli. Znak, że w rodzinie bieda.<br />
Chwila milczenia.<br />
Weszła pokojówka z herbatą.<br />
– Zapalisz, kuzynko?<br />
Pani Wu nie paliła. Pani Xun twierdziła, że nauczyła się palić, siedząc na nocniku. Było to po zamążpójściu i wyjeździe do Pekinu, gdzie nie miała klozetu z bieżącą wodą.<br />
– Jak ja nie cierpiałam tych ich tekowych mebli w salonie. – Pani Xun uniosła podbródek i zapaliła papierosa. – Wszystkie miały jakieś szpony&#8230; Trzeba było je polerować na błysk, jakby się froterowało buty, na kolanach, trwało to tyyyle czasu – dodała tonem marudnego dziecka, przeciągając słowa. – No i oczywiście przyszedł raz gość, a ja nie zdążyłam się schować, i zobaczył mnie, jak tak klęczałam na podłodze. – W jej głosie wyczuwało się głębokie zawstydzenie, wręcz poczucie upokorzenia.<br />
– Oj, tak, w Pekinie modne były takie meble, wszyscy mówili, że to antyki – rzekła pani Wu.<br />
– Te ich cholerne rodzinne zwyczaje!<br />
– A mnie twoja teściowa traktowała wprost fantastycznie. Kiedy przychodziłam, zawsze byłam zapraszana do twojego pokoju, a ty miałaś mnie zabawiać. Jadłam też u ciebie, tylko w twoim towarzystwie. Czasem Shaofu zaglądał na chwilę, ale zaraz wychodził, gbur jeden.<br />
Roześmiały się.<br />
W tamtych czasach pani Wu jeszcze nie była mężatką. Odwiedziła parę razy panią Xun w Pekinie, gdy pojechała tam razem ze starszym bratem i bratową. Shaofu poznała już wcześniej, gdy młodzi udali się do Szanghaju złożyć zwyczajową wizytę w domu matki żony. Był niskim i pulchnym mężczyzną o ciemnej karnacji, tępym, lecz dumnym i zapalczywym. Pani Wu do dziś nie mogła pogodzić się z tym, że jej krewną i serdeczną przyjaciółkę oddano rodzinie Xun. Pewnego razu, gdy Yuanmei pochwaliła urodę pani Xun, pani Wu oburzyła się wręcz:<br />
– Nie widziałaś jej kiedyś. Miała piękne oczy, z takim szelmowskim błyskiem. Kiedy wyszła za mąż, jej spojrzenie zgasło. Cała zgasła&#8230; – Głos pani Wu załamał się, oczy jej poczerwieniały.</p></blockquote>
<p>Chang wie, jak naturalną prostotą i kunsztem literackim oczarować czytelników.<br />
ForeWord Magazine</p>
<p>Gigantka współczesnej literatury chińskiej.<br />
The New York Times</p>
<p>Opowiadania oryginalne, zapadające głęboko w pamięć i nieporównywalne z żadnymi innymi powstałymi w ostatnich czasach.<br />
Kirkus Reviews</p>
<p>Chang kreśli podziały chińskiego świata językiem jak ostrze noża. Ukazuje rozdarcie pomiędzy tradycją, patriarchatem a nowoczesnością. Jako jedna z nielicznych potrafi spojrzeć na tę złożoną rzeczywistość z dwóch odmiennych perspektyw. Eileen Chang to upadły anioł literatury chińskiej.<br />
Ang Lee</p>
<p>Królowa krótkiej formy… W surowym i tajemniczym świecie Chang ludzie szukają miłości, często jednak brakuje im sił, by oprzeć się presji ze strony rodziny, tradycji, konwenansu.<br />
The New Yorker</p>
<p>Chang usypia uwagę spokojnymi dialogami matron grających w madżonga, by chwilę później wciągnąć w sam środek szpiegowskiej intrygi.<br />
Dziennik</p>
<p>U Chang nie ma miejsca na słodycz, głębokie spojrzenia w oczy czy nawet chwilowe szczęście. Jest za to brutalna wojenna rzeczywistość, mimo że sama wojna nie została opisana. Są też niedopowiedzenia sprawiające, że historia Yi i Jiazhi nigdy nie popada w banał.<br />
Newsweek Polska</p>
<p><a href="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/ostroznie-pozadanie.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1336" title="ostroznie-pozadanie" src="http://blogksiazki.pl/wp-content/uploads/2008/11/ostroznie-pozadanie.jpg" alt="" width="120" height="159" /></a><a title="Wydawnictwo WAB" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/wab/" target="_self">Wydawnictwo WAB</a> wydało również inną książkę <strong>Eileen Chang</strong> &#8211; <strong>Ostrożnie, pożądanie</strong>.<br />
Szanghaj, lata 40. XX wieku. Japonia okupuje terytorium Chin. Pan Yi jest dygnitarzem marionetkowego rządu. Daje się uwieść pięknej studentce Jiazhi. Dziewczyna należy do podziemnej opozycji, ma za zadanie ułatwić likwidację polityka. Czy &#8211; wbrew rozsądkowi i mimo wszelkich różnic &#8211; do ich erotycznych spotkań może się wkraść uczucie?</p>
<blockquote><p>Eileen Chang to królowa krótkiej formy.<br />
&#8220;The New Yorker&#8221;</p>
<p>Żadne inne jej opowiadanie nie jest tak okrutne i tak piękne jednocześnie.<br />
Ang Lee</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ogien-i-woda-pauline-rowson/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Ogień i woda &#8211; Pauline Rowson</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu-jasnyk-barbara/2008/10/28/" rel="bookmark" title="Październik 28, 2008">Kaktus w sercu &#8211; Jasnyk Barbara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/" rel="bookmark" title="Listopad 28, 2008">Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/balbaryk-liskowacki/2008/11/10/" rel="bookmark" title="Listopad 10, 2008">Balbaryk, Liskowacki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/jean-christophe-grange-przysiega-otchlani/2008/12/01/" rel="bookmark" title="Grudzień 1, 2008">Jean Christophe Grange &#8211; Przysięga otchłani</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 34.769 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/milosc-jak-pole-bitwy-eileen-chang-wab/2008/11/15/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Intruz, Stephenie Meyer</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Nov 2008 13:53:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolnośląskie]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[Intruz]]></category>
		<category><![CDATA[melanie]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[science fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Stephenie Meyer]]></category>
		<category><![CDATA[thriller]]></category>
		<category><![CDATA[wagabund]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1261</guid>
		<description><![CDATA[Pisałem już dziś o Przed świtem Stephenie Meyer, teraz czas na Intruza. Intruz to powieść Stephenie Meyer napisana z myślą o dorosłych czytelnikach, science-fiction dla osób nieprzepadających za tym gatunkiem, pasjonującą historia o potędze miłości ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pisałem już dziś o <strong><a title="Przed świtem Stephenie Meyer" href="http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/" target="_self">Przed świtem</a></strong> <strong>Stephenie Meyer</strong>, teraz czas na <strong>Intruza</strong>. <strong>Intruz</strong> to powieść <strong>Stephenie Meyer</strong> napisana z myślą o dorosłych czytelnikach, science-fiction dla osób nieprzepadających za tym gatunkiem, pasjonującą historia o potędze miłości oraz istocie człowieczeństwa. Określana jako thriller psychologiczny uwodzi czytelnika mroczną atmosferą i zawiłą intrygą, a także walką psychiczną, jaka toczy się między głównymi bohaterami. Mimo to świat przedstawiony w powieści nie przeraża, daje nadzieję na zwycięstwo dobra nad złem.<br />
<strong>Intruz</strong> opowiada o przyszłości, w której nasz świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, istot ludzkich jest Melanie, która wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona wyjątkowa dusza o imieniu Wagabunda. Intruz nie spodziewa się, że poprzednia właścicielka ciała będzie stawiać mu tak zażarty opór. Dusza nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać &#8211; Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wkrótce jednak Wagabunda i Melanie stają się sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, którego obie kochają.</p>
<p><a title="Fragment Intruza" href="http://www.stepheniemeyer.com/pdf/thehost_chapter4.pdf" target="_self">Fragment Intruza można pobrać ze strony internetowej Stephanie Meyer</a>.</p>
<blockquote><p>Do Intruza powinno być dołączane ostrzeżenie: ta książka wciąga po uszy i spędza sen z powiek. Nie przestaniesz o niej myśleć nawet po skończeniu lektury. Stephanie Meyer po mistrzowsku snuje opowieść i odmalowuje postacie.<br />
Ridley Pearson</p>
<p>Stephanie Meyer to wyjątkowa pisarka &#8211; opowiada historie zarazem mroczne i pełne światła. Choć jej postacie wiele cierpią, powieści Meyer są pełne optymizmu i nadziei.<br />
Orson Scott Card</p>
<p>Niezwykły, fascynujący thriller psychologiczny. Po lekturze Intruza wyrażenie &#8220;bratnia dusza&#8221; nabiera nowego, zaskakującego znaczenia!<br />
Katherine Neville</p></blockquote>
<p><strong>Stephenie Meyer</strong>, autorka bestsellerowego cyklu <strong>Zmierzch</strong> to jedna z ciekawszych pisarek ostatnich lat. Już w marcu przyszłego roku pojawi się jej kolejna książka <a title="Przed świtem Stephenie Meyer" href="http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/" target="_self">Przed świtem</a> nakładem <a title="wydawnictwo dolnośląskie" href="http://blogksiazki.pl/kategoria/wydawnictwa/dolnoslaskie/" target="_self">Wydawnictwa Dolnośląskiego</a>. Więcej o autorce można dowiedzieć się na jej <a title="Stephenie Meyer" href="http://www.stepheniemeyer.com" target="_blank">stronie internetowej</a>.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Przed świtem, Stephenie Meyer</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wampiry-strzygi-i-spolka/2009/06/02/" rel="bookmark" title="Czerwiec 2, 2009">Wampiry, strzygi i spółka</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/protokol-le-clezio/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Protokół &#8211; Le Clezio</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/harmonia-caelestis-esterhazy-peter-angelus/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Harmonia caelestis &#8211; Esterhazy Peter &#8211; Angelus</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/gomorra-roberto-saviano/2008/10/16/" rel="bookmark" title="Październik 16, 2008">Gomorra &#8211; Roberto Saviano</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.091 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed świtem, Stephenie Meyer</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Nov 2008 09:39:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Dolnośląskie]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[amazon]]></category>
		<category><![CDATA[Breaking Dawn]]></category>
		<category><![CDATA[Intruz]]></category>
		<category><![CDATA[Przed świtem]]></category>
		<category><![CDATA[Publicat]]></category>
		<category><![CDATA[seria]]></category>
		<category><![CDATA[Stephenie Meyer]]></category>
		<category><![CDATA[Zmierzch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1193</guid>
		<description><![CDATA[Przed świtem (Breaking Dawn), 4 tom serii Zmierzch Stephenie Meyer ukaże się w Polsce w marcu 2009 nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego (grupa Publicat), a w listopadzie 2008 na polskim rynku ukaże się na powieść Intruz, inaugurująca ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przed świtem (Breaking Dawn)</strong>, 4 tom serii <strong>Zmierzch</strong> <strong>Stephenie Meyer</strong> ukaże się w Polsce w marcu 2009 nakładem <strong>Wydawnictwa Dolnośląskiego</strong> (grupa Publicat), a w listopadzie 2008 na polskim rynku ukaże się na powieść <strong>Intruz</strong>, inaugurująca nowy cykl Stephenie Meyer. Teraz w sprzedaży znajdują się trzy pierwsze części serii: &#8220;Zmierzch&#8221;, &#8220;Księżyc w nowiu&#8221; oraz &#8220;Zaćmienie&#8221;. <strong>Tymczasem Przed świtem i Intruz to odpowiednio numery 1 i 10 na liście najlepszych książek roku 2008 sklepu <a title="Amazon, best books of 2008" href="http://www.amazon.com/gp/feature.html/ref=amb_link_7360162_4?ie=UTF8&amp;docId=1000298771&amp;pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&amp;pf_rd_s=center-6&amp;pf_rd_r=01T7GS4MAYF7EGQNS7YP&amp;pf_rd_t=101&amp;pf_rd_p=461022201&amp;pf_rd_i=283155" target="_blank">Amazon.com</a>.</strong></p>
<p>Stworzona przez Stephenie Meyer bestsellerowa seria książek, którą rozpoczyna Zmierzch, stała się prawdziwym fenomenem kulturowym i zjawiskiem społecznym napędzanym przez wielomilionową rzeszę fanów. Ekranizacja pierwszej części bestsellerowej serii już 9 stycznia 2009 w polskich kinach. W związku z premierą filmu Wydawnictwo Dolnośląskie zaplanowało wydanie specjalnej edycji Zmierzchu w nowej, filmowej okładce. Książka pojawi się w sprzedaży w grudniu 2008.</p>
<p><strong><a title="Stephenie Meyer" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephenie_Meyer" target="_blank">Stephenie Meyer</a></strong> urodziła się 24 grudnia 1973 roku w Connecticut. Dzieciństwo spędziła w Phoenix, w stanie Arizona. Uczęszczała do liceum Chaparral High School w Scottsdale i na Brigham Young University w Provo w stanie Utah, gdzie ukończyła wydział literatury angielskiej. Stephenie Meyer nigdy nie zamierzała zostać pisarką &#8211; zwierzyła się, że 2 czerwca 2003 roku przyśnił się jej 13 rozdział Zmierzchu, fascynującej historii o miłości zwykłej nastolatki i… wampira.</p>
<blockquote><p>Sen był pierwszym impulsem. Dobrze się tego dnia bawiłam. To było tylko dziesięć stron. Nie myślałam o pisaniu książki, chciałam po prostu zobaczyć, co się zdarzyło potem.</p></blockquote>
<p>Choć wcześniej niczego nie napisała, już po trzech miesiącach przedstawiła wydawnictwu gotową powieść. Następnie podpisała ze spółką Little, Brown and Company umowę na trzy kolejne książki opiewającą na kwotę 750 tys. dolarów&#8230;</p>
<p>W rezultacie cała seria osiągnęła imponujący wynik 17 milionów sprzedanych egzemplarzy i 91 tygodni znajdowała się na liście bestselllerów New York Times&#8217;a. Zmierzch został także uznany Najlepszą Książką Roku według Publishers Weekly oraz Najlepszą Książką Dekady według Amazon. Trzecia część serii potrzebowała zaledwie 2 tygodni żeby znaleźć się na pierwszym miejscu listy bestsellerów, detronizując tym samym ostatnią część Harry Pottera. Od tej pory sukces Stephenie Meyer jest porównywany do J.K.Rowling, a magazyn Time umieścił ją na liście 100 najbardziej wpływowych osób. Ostatnia książka autorki &#8220;Przed świtem&#8221;, wydana w sierpniu 2008 w ciągu pierwszych 24 godzin sprzedała się w ilości 1 miliona 300 tysięcy egzemplarzy!<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Intruz, Stephenie Meyer</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/konkurs-wydawnictwa-ksiazkowego-twoj-styl/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Konkurs Wydawnictwa Książkowego Twój Styl</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/milosc-nad-rozlewiskiem-malgorzata-kalicinska/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Miłość nad rozlewiskiem &#8211; Małgorzata Kalicińska</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zmarl-janusz-christa-autor-komiksu-kajko-i-kokosz/2008/11/17/" rel="bookmark" title="Listopad 17, 2008">Zmarł Janusz Christa autor komiksu Kajko i Kokosz</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/witajcie-w-swiecie-christophera-moorea/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Witajcie w świecie Christophera Moore’a!</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.055 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/przed-switem-stephenie-eyer/2008/11/14/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>80</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Demony Łukasz Śmigiel &#8211; recenzja i fragment</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/demony-lukasz-smigiel-recenzja-i-fragment/2008/11/09/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/demony-lukasz-smigiel-recenzja-i-fragment/2008/11/09/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Nov 2008 10:56:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina.matlak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Red Horse]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[demony]]></category>
		<category><![CDATA[fragment]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Łukasz Śmigiel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1053</guid>
		<description><![CDATA[Demony Łukasza Śmigiela to dwanaście opowiadań z dreszczykiem. Demony opowiadają o ludziach targanych namiętnościami. Nikt tu nie jest bez winy. Czyste zło, zawiść, zazdrość, pożądanie, okrucieństwo i zachłanność – po jednym demonie na każdą historię, ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Demony Łukasza Śmigiela</strong> to dwanaście opowiadań z dreszczykiem. <strong>Demony</strong> opowiadają o ludziach targanych namiętnościami. Nikt tu nie jest bez winy. Czyste zło, zawiść, zazdrość, pożądanie, okrucieństwo i zachłanność – po jednym demonie na każdą historię, jedna mroczna opowieść na każdy miesiąc w roku&#8230;</p>
<p>Wszystko to zebrane w kilkunastu opowieściach grozy, opisanych filmowo i plastycznie. Jak dwanaście nowych odcinków klasycznej „Strefy Mroku”. Zamiast włączać telewizor, usiądź wygodnie i otwórz książkę. Jest w niej zamknięte dwanaście demonów, a każdy z nich ma do opowiedzenia jedną historię&#8230;</p>
<blockquote><p>Łukasz Śmigiel odrobił lekcję u zachodnich mistrzów grozy &#8211; jego opowiadania są przewrotne, zabawne i straszne. Rozumie konwencję, w której się porusza, umie dodać do niej coś swojego, a jego demony są także naszymi.<br />
Łukasz Orbitowski</p></blockquote>
<p><a title="fragment demony" href="http://blogksiazki.pl/demony-lukasz-smigiel/2008/09/10/" target="_self"><strong>Fragment Demonów</strong></a> już był tutaj zamieszczany, ale przytaczam go raz jeszcze poniżej:</p>
<blockquote><p>Ciasto uderzyło o blat i w powietrze wzbiła się chmura mąki. Rozradowana Gwen zaczęła głośno kichać. Jej długie palce wbiły się w lepką masę. Niedawno poznana przyjaciółka, Annie, pomogła jej zawczasu przygotować wszystkie składniki niezbędne do produkcji gwiazdkowych przysmaków i kilka godzin temu pojechała do siebie. Wigilię mieli spędzić tylko we dwoje &#8211; ona i David. Tymczasem jego wciąż nie było. Gwen wprawdzie przyzwyczaiła się już do nowego otoczenia i zostając sama na farmie, potrafiła sobie całkiem nieźle radzić, ale akurat tego wieczoru dopadło ją wyjątkowo nieprzyjemne uczucie niepokoju.</p>
<p>Chcąc chociaż na chwilę odsunąć od siebie złe myśli, poczęstowała się migdałami i cmokając z zadowolenia, oblizała palce. Z salonu dochodziły dźwięki jej ulubionych świątecznych piosenek. David nagrał dla niej kilka wyjątkowych składanek. Pamiętała, że kiedy jeszcze pracował w radiu w L.A., tuż przed Bożym Narodzeniem zawsze starał się puszczać w swoich nocnych audycjach jak najwięcej z nich, wiedząc, że gdzieś tam, po drugiej stronie siedzi ona, słucha i czeka na jego powrót. Na powrót magicznego głosu. Czy mogło być inaczej? Czy ślepa dziewczyna mogła zakochać się w czymś innym, niż głos? Gwen sięgnęła po rodzynki, delikatnie je rozgryzając. Głos Davida był ważny, to jasne, ale chodziło także o to, co ten głos do niej mówił.</p>
<p>Kuchnię wypełniły dźwięki „Power Of Love”, w wykonaniu Frankie Goes To Hollywood. Podobno zespół wziął swą nazwę z nagłówka artykułu w jednej z gazet. Pisali w niej o Franku Sinatrze, który jechał do miasta gwiazd. David opowiadał jej setki takich historyjek. Po co? A czy miało to jakieś znaczenie? Opowiadał je dla niej. Nic więcej się nie liczyło.</p>
<p>Wytarła ręce w fartuch i pewnie wymijając meble, ruszyła do pokoju gościnnego po telefon. Przyjechali do Dream Cone niecałe dwa miesiące temu, a ona zadziwiająco szybko nauczyła się radzić sobie w nowym otoczeniu. Lubiła je. Farmę zbudował ojciec Davida. Nie do końca wiedziała, dlaczego się między nimi nie układało. Nigdy też nie poznała Connorsa seniora osobiście. Mimo to „Stary”, jak wyrażał się o nim junior, zapisał mu w spadku cały majątek. Dream Cone było znakomicie utrzymaną, otoczoną świerkowym lasem farmą. Ojciec Davida w rekordowo krótkim czasie przemienił totalny ugór w doskonale prosperujący interes. Pamiętała, że jego syn zawsze powtarzał, iż najlepsza inwestycja w życiu każdego muzyka to napisanie świątecznej piosenki, na którą przynajmniej raz w roku znajdzie się czas na antenie każdej stacji. Stary Connors kierował się widocznie podobnym przeświadczeniem, bo tuż przed Bożym Narodzeniem stworzone przez niego Dream Cone przeradzało się w choinkowy raj. W celu zakupu tradycyjnych świątecznych drzewek przyjeżdżali do niego mieszkańcy trzech najbliższych miasteczek.</p>
<p>Gwen długo przekonywała Davida, aby po śmierci jego ojca chociaż na chwilę przyjechali na miejsce i sprawdzili, co stary mu zapisał. Dave był świetnym radiowcem, ale szczerze mówiąc, nie powodziło im się najlepiej. W porównaniu z małą kawalerką i długami w L.A., Dream Cone &#8211; otoczone z każdej strony naturą i kanadyjskim powietrzem, położone z dala od zgiełku wielkiego miasta, było istnym rajem. Miała nadzieję, że uda się jej przekonać Dave’a, aby zostali tu na dłużej. Za spory sukces uznała już samo to, że David zgodził się zająć w tym sezonie interesem ojca. Naprawdę nie chciała opuszczać tego miejsca. Była przekonana, że mają tu wszystko, czego im potrzeba.</p>
<p>Chwyciła za telefon i wcisnęła trójkątny przycisk, pod którym ukrywał się jego numer. Aparat zabzyczał i dał się słyszeć sygnał połączenia. Sądziła, że powinien już wracać z miasteczka. Pojechał z psem do weterynarza. Titus zawsze pełnił rolę jej opiekuna pod nieobecność Davida. Rodzice kupili psa przewodnika, gdy tylko pozbierała się po utracie wzroku i twardo oznajmiła, że chce mieszkać sama. Titi był z nią prawie przez piętnaście lat. Wczorajszego wieczoru, szwendając się po farmie, wyczuł coś w lesie i popędził na oślep, prawie ją przy tym przewracając. Podjęła szybką decyzję i puściła smycz. Nie chciała pokaleczyć się o gałęzie w szalonym biegu , a poza tym zdawała sobie sprawę z tego, że w tak gęstym lesie jak ten, mogą się łatwo zgubić nawet zdrowi ludzie o sokolim wzroku.</p>
<p>Znaleźli Titusa kilka godzin później, ze złamaną łapą. Dave strasznie się wściekał o to, że Titi uciekł do lasu. Zagroził, że następnym razem powiesi go na łańcuchu, co oczywiście było niedorzecznością. Ostatecznie zgodził się pojechać z nim do weterynarza. Nie wracał już od kilku dobrych godzin.</p>
<p>***<br />
Kręcenie kierownicą i szarpanie biegów nie przyniosło rezultatów. Zakopane w śniegu koła boksowały, ale nie ruszyły się z miejsca ani o centymetr. Phil Baxton ze złością uderzył pięścią w tapicerkę. Ból w nadgarstku szybko ostudził wściekłość. Nadgarstek pękł mu, kiedy w wieku piętnastu lat spadł ze swojego czerwonego BMX-a. Teraz, z każdym rokiem dokuczał coraz bardziej. Czy to możliwe, że zaczynał się starzeć? Pociągnął z dezaprobatą nosem. Sprawy nie miały się najlepiej. Do Wigilii pozostały jakieś trzy godziny, a on utknął zakopany na amen w śnieżnej zaspie. Jeśli nie przywiezie na czas choinki, Emma go rozszarpie. Jego syn zbezcześci pozostawione przez matkę truchło ojca, a teściowie będą się temu linczowi spokojnie przyglądać, pieszczotliwie zachęcając córkę i wnuczka do jeszcze większego okrucieństwa.</p>
<p>Zaklął i chwycił za podręczną latarkę na baterie. Na zewnątrz było już zupełnie ciemno. Wysiadł z wozu, oceniając sytuację i naparł na auto. Białe volvo w białej zaspie śniegu! Miał ochotę się roześmiać. Gdyby zgasił światła, nie zauważyłby go żaden z przejeżdżających samochodów. Chwilowo nie miało to jednak specjalnego znaczenia, ponieważ od czterdziestu minut na drodze nie było widać żywego ducha. O tej godzinie wszystkie normalne rodziny krzątały się już po ciepłych domach, nucąc pod nosem kolędy i szykując przysmaki na wspólną wieczerzę. Ze złością kopnął w najbliższe koło wozu.</p>
<p>- I na co komu te całe święta?! &#8211; wrzasnął.</p>
<p>Otaczające go białe pagórki nie odpowiedziały. Nie odezwała się też majacząca za nimi czarna ściana lasu. Stawiając niepewne kroki na oblodzonej nawierzchni, Phil ruszył powoli w stronę wijącej się ciemną serpentyną jezdni. Oczywiście kwestię choinki mógł załatwić o wiele wcześniej. Emma niewątpliwie zwróci mu na to uwagę, kiedy jutrzejszego ranka odwiedzi go w szpitalu, gdzie trafi z powodu odmrożeń. Rozpaczliwie potrząsnął latarką, widząc, że jej nikłe światełko zupełnie zanika.</p>
<p>- Nawet nie jestem wierzący! &#8211; wrzasnął znowu.</p>
<p>Żarówka zgasła.</p>
<p>- Niech to szlag! Nie dość, że haruję do nocy, to jeszcze w związku z tym, że jacyś idioci, diabli wiedzą, ile lat temu, umówili się, że 24 grudnia będzie się jadło indyka, składało wymyślone na poczekaniu życzenia i wieszało plastikowe duperele na drzewku z lasu, moje dziesięcioletnie małżeństwo skończy się rozwodem!</p>
<p>Wykrzykując ostatnie słowa, poczuł, że zimny wiatr robi swoje i dopada go chrypka. Latarka poleciała w stronę kołyszących się w pobliżu drzew. Wtedy też kolejny raz zerwał się wicher i Phil, naciągając na głowę wełnianą czapę, nagle znieruchomiał. Z wysiłkiem zmrużył łzawiące oczy. Gdzieś po lewej stronie drogi pokazały się światła. Wciąż trochę niedowierzając, Baxton przyspieszył kroku. Bez wątpienia zbliżał się samochód</p>
<p>O dziwo, pokonując pędem ostatnich kilka metrów, które dzieliły go od jezdni, Baxton ani razu nawet się nie zachwiał. Mimo nikczemnego wzrostu, w collegeu był całkiem niezły w bieganiu na krótkie dystanse. Kierujący wozem musiał chyba dostrzec jego szalony sprint i starając się jednocześnie nie wpaść w poślizg, zaczął wyraźnie zwalniać. Prowadził stary model Pickupa. Ku swojemu zdziwieniu, na drzwiach od strony pasażera Phil dostrzegł biały napis i znajome logo. Pojazd bez wątpienia należał do któregoś z pracowników choinkowej farmy Dream Cone. Żwawo obszedł wóz, wypatrując twarzy kierowcy. Za opuszczającą się boczną szybą dostrzegł dość młodo wyglądającego mężczyznę. Facet miał na nosie okulary w grubej oprawie z jednym pękniętym szkłem i rudawy zarost, który okrywał wydatne szczęki. Armia gęstych włosów na głowie była w wyraźnym odwrocie, przesuwając się na tył czaszki.</p>
<p>Phil widział go już kilka razy w miasteczku. To musiał być młody Connors. Słyszał, że stary właściciel Dream Cone zapisał tuż przed śmiercią cały majątek synowi i ten, o dziwo, nie tylko przyjechał do Kanady, ale i z racji zbliżającego się sezonu świątecznego obiecał zająć się choinkowym biznesem. Bomount było małym miasteczkiem. Przez pierwszy miesiąc po przyjeździe młodej pary aż wrzało od plotek. Przyszła pani Connors była podobno ślepa.</p>
<p>Baxton skorzystał z uśmiechu numer dwadzieścia dwa i uniósł rękę na powitanie. Być może istniała jeszcze szansa na uratowanie małżeństwa.</p>
<p>- Dobry wieczór! &#8211; zaczął, nie rezygnując z uśmiechu. &#8211; Jakie to szczęście, że akurat pan tędy przejeżdżał! Na imię mi Phil, znamy się z miasteczka!</p>
<p>Boczna szyba przestała się opuszczać. Kierowca taksował go uważnym spojrzeniem. Jedną ręką wyłączał właśnie pikającą komórkę.</p>
<p>- Witam &#8211; odparł głębokim, przyjemnym głosem. &#8211; Jestem David Connors. Chyba rzeczywiście mijaliśmy się kilka razy na zakupach w centrum. Zamierza pan spędzić Wigilię w lesie, panie Baxton?</p>
<p>Kilka minut później Phil siedział już wygodnie na miejscu pasażera w Pickupie młodego Connorsa. Volvo mógł ściągnąć do miasta dopiero jutrzejszego ranka, więc chwilowo skupił się na choince i powrocie do domu. Gdyby dojechali do farmy w ciągu pół godziny i kupiłby pierwsze lepsze drzewko, a później tyle samo czasu poświęcił na powrót pożyczonym od Connorsa wozem…</p>
<p>Z rozmyślań wyrwał go rytmiczny hałas dochodzący z tyłu samochodu. Za każdym razem, kiedy auto podskakiwało na śnieżnej muldzie, z tyłu na przyczepie coś uderzało o samochodową blachę. Tylko ten odgłos przerywał dość niezręczną ciszę. Connors najwyraźniej także zwrócił na nią uwagę, bo po chwili włączył radio. Z głośników poleciał śpiewany na dwa głosy „Little Drummer Boy”.</p>
<p>- Sądziłem, że radiowcy nie słuchają zbyt często radia &#8211; chrząknął Phil &#8211; że macie go dość w pracy.</p>
<p>David uśmiechnął się szeroko. Z kołnierzyka koszuli odpadło trochę zaschniętego błota.</p>
<p>- Przeciwnie &#8211; odparł. &#8211; W studio nie ma za bardzo czasu na rozkoszowanie się muzyką. Cały czas myśli się i pracuje nad następnym wejściem. Nie sądziłem, że wieści tak szybko się rozchodzą. Pewnie już całe miasteczko wie, czym się zajmowałem &#8211; roześmiał się.</p>
<p>Phil nerwowo rzucił okiem na zegarek. Nagle doszedł do wniosku, że oddałby wszystko za papierosa.</p>
<p>- Pali pan? &#8211; zapytał. &#8211; Chciałem uspokoić nerwy.</p>
<p>Connors przecząco pokręcił głową.</p>
<p>- Miałem kiedyś w studio gościa, jakiegoś historyka, który opowiedział mi między innymi o tym, że w wielu krajach w czasie wojny maszyny do produkcji papierosów przestawia się na produkcję pocisków do kałasznikowa. Ponoć mają taką samą średnicę. Po tej opowiastce zacząłem zupełnie inaczej traktować hasło„palenie zabija” &#8211; parsknął. &#8211; Na szczęście nie palę, ale mam coś na ukojenie pańskich nerwów.</p>
<p>To mówiąc, sięgnął do kieszeni kurtki. Wyjął z niej małą torebkę wypełnioną czymś, co na pierwszy rzut oka przypominało Philowi nasiona.</p>
<p>- To orzeszki piniowe &#8211; powiedział David i potrząsnął zachęcająco torebką. &#8211; Proszę się częstować. Zaufany dostawca… Mówił mi, że świetnie wpływają na potencję &#8211; wyszczerzył się, przez co jego twarz przybrała groteskowy wyraz.</p>
<p>Baxton z ociąganiem skorzystał z propozycji. Rozgryzł pierwszą skorupkę i usta wypełnił mu cierpki, migdałowy smak. Chwilę później przyłapał się na tym, że nie tylko przyjemnie rozmawia mu się z Connorsem, ale że nawet z niejakim zaciekawieniem wsłuchuje się w jego opowieść o Bobie Geldofie i pewnej dziewczynce z Etiopii.</p>
<p>***<br />
Muzyka w pokoju gościnnym ucichła i cały dom wypełnił się nieznośną ciszą. Gwen odstawiła szklankę z rodzynkami, sprawdzając, czy stoi na równi z innymi. Chciała znowu skupić się na pracy w kuchni, ale wiążące się z tym uczucie radości znikło bez śladu. David nie odebrał telefonu. Być może komórka się rozładowała. Jednak od czasu, kiedy mieszkali w L.A i Gwen nie radziła sobie ze swoją ślepotą jeszcze tak dobrze, jak teraz &#8211; Dave przyjął zasadę, że może zapomnieć o wszystkim, tylko nie o tym, aby ich telefony były sprawne i naładowane.</p>
<p>Wyminęła stół, chcąc ponownie włączyć muzykę. Jeszcze nigdy nie została w domu całkiem sama. Bez psa, bez Davida. Rzeczywiście, w czasie kilku ostatnich dni sprzedaży drzewek bywało tak, że Titi wychodził na chwilę pobiegać po farmie, a David akurat obsługiwał jakiegoś klienta, ale wtedy ich nieobecność wcale nie przeszkadzała. Na zewnątrz brzmiał wówczas nieustanny gwar rozmów, śmiech dzieciaków. Co chwilę ktoś przebiegał pod oknem. Słyszała, jak śnieg wpadał im za kołnierze kurtek, jak o ortalion ubrań pracowników farmy uderzały świerkowe gałązki. Teraz za oknami brzmiał jedynie nieustanny szum drzew i odgłosy wiatru. Na szczęście odrobinę tłumiły je rolety. Ojciec Davida zamontował je specjalnie po to, aby chodzący dookoła domu klienci nie zaglądali mu</p>
<p>w okna.</p>
<p>Weszła do salonu i pewnym krokiem zbliżyła się do regału, na którym stała Davidowa wieża. Od kiedy straciła wzrok, wszystkie regały, stoły i inne rzeczy zawsze ukazywały się jej w myślach pod postacią tych, które pamiętała najlepiej &#8211; mebli z jej rodzinnego domu.</p>
<p>Zmieniła płytę, po czym wcisnęła trzeci przycisk od lewej, w drugim rządku. Kompakt zaszumiał i wtedy od strony tarasu usłyszała dziwny dźwięk. Znieruchomiała, nadstawiając uszu. Coś zastukało. Tak bardzo skoncentrowała się na tym niespodziewanym dźwięku, że kiedy w głośnikach pojawił się głos Barry’ego White’a, prawie podskoczyła. Natychmiast przyciszyła muzykę i czekała z napięciem. Stukanie dochodziło zza tarasowych drzwi. Zupełnie tak, jakby po schodkach znajdujących się tuż za nimi przechadzał się podkuty kuc. Zaintrygowana, zaczęła się do nich powoli zbliżać. Krok za krokiem. Żart Davida? Nie, na pewno nie. Wobec tego, co? Plastikowa butelka, którą przywiał wiatr? Zabłąkana gałązka?</p>
<p>Starała się iść najciszej, jak tylko się dało. W końcu poczuła wyraźny chłód. Wielkie, dwuskrzydłowe drzwi musiały być tuż przed nią. Mimo podwójnej szyby i opuszczonych na zewnątrz rolet i tak przepuszczały odrobinę zimna. David raz nawet wspomniał, że są odrobinę nieszczelne i powinno się je kiedyś wymienić. Naturalnie, gdyby tylko planowali tu zostać…</p>
<p>Wyciągnęła przed siebie dłoń i dotknęła szkła. W tej samej chwili stukot ustał. Gwen ostrożnie przystawiła do szyby ucho. Przeszył ją dreszcz. Włoski na karku stanęły dęba. Wyobraźnia płatała jej figle. Na ułamek sekundy w głowie pojawiła się wizja czegoś, co, wyczuwając ją, znieruchomiało po drugiej stronie drzwi i stało teraz dokładnie naprzeciwko niej. Panika ścisnęła ją za gardło, a wiedziała doskonale, że nie ma nic gorszego, niż ślepy człowiek wpadający w panikę. Przecież nie miała żadnych podstaw do tego, aby tak reagować! Jeszcze przez moment czujnie nasłuchiwała, ale dźwięk się nie powtórzył. W końcu nabrała tchu i spróbowała się rozluźnić. Oddech za oddechem czuła się coraz pewniej. Serce trochę się uspokoiło. Zrobiła dwa niepewne kroki w stronę regału. I jeszcze dwa, aż w końcu odwróciła się do drzwi plecami. Z pewnością zaraz wróci Dave i przywiezie Titusa, a za trzy godziny nie będzie pamiętała, że ta cała niedorzeczna sytuacja w ogóle miała miejsce.</p>
<p>Wyciągnęła przed siebie rękę i palce dotknęły półki z płytami. Raz, dwa, trzy, cztery… szósty od lewej &#8211; George Michael. „Boski Jerzy”, przy którym pierwszy raz całowała się z Davidem. Jakimś cudem w połowie pocałunku poleciało wtedy „Kissing A Fool” i nie mogli powstrzymać się od śmiechu.</p>
<p>Wyjęła płytę z pudełka i już miała odłożyć je na miejsce, kiedy na piętrze rozległ się trzask i głuche uderzenie. Znała ten dźwięk, pojawiał się zawsze, gdy silny podmuch wiatru uderzał framugą okna w sypialni o wyłożoną boazerią ścianę. Dwie godziny temu specjalnie poszła na górę, aby upewnić się, czy okno jest zamknięte i czy nie będzie niepotrzebnego przeciągu. Dotyk palców na haczyku od okiennej ramy. Pamiętała go bardzo wyraźnie. Przez kilka sekund stała jak sparaliżowana w zupełnym bezruchu, koncentrując uwagę jedynie na odgłosach pustego domu. Trwałaby w tej pozycji pewnie znacznie dłużej, gdyby nagle od strony kuchni nie rozległ się dźwięk dzwonka. Rytmiczne, elektroniczne ćwierkanie. To piekarnik dawał znać o tym, że świąteczna pieczeń z indyka jest gotowa. Po piątym sygnale zapadła cisza.</p>
<p>Davidzie, dlaczego jeszcze cię tu nie ma, myślała gorączkowo dlaczego nie odebrałeś telefonu?</p>
<p>Czuła, jak dłonie coraz bardziej się jej pocą. Nastrój zbliżającej się, uroczystej kolacji znikł bezpowrotnie. Bardzo powoli wyciągnęła przed siebie ręce i wtedy jej serce zamarło z przerażenia. Powietrze w pokoju się poruszyło. Zupełnie tak, jakby coś bezszelestnie przemknęło korytarzem. Jakby przeszło po miękkim, grubym dywanie, doskonale tłumiącym kroki.</p>
<p>Gwen zerwała się do biegu. Gdyby tylko zdołała dotrzeć do spiżarni, która miała grube drzwi i duży, łatwy do odszukania po omacku zamek… Było to małe, ciepłe i bezpieczne pomieszczenie. Zamknie się tam i spokojnie poczeka, ochłonie i uspokoi. Mózg pracował jak oszalały, podsuwając jej kolejne obrazy. Fotel w pokoju gościnnym, zawinięty róg dywanu w korytarzu, trochę krzywa framuga drzwi, zakręt i myśl, że po wyminięciu wszystkich przeszkód wpadnie wprost na intruza, który mógł na nią czekać, czając się dosłownie wszędzie. Szalony bieg wydłużał się w nieskończoność &#8211; poręcz schodów z grubą gałką i zdradziecki schodek tuż przed drzwiami od spiżarni. Uderzyła w niego z impetem, na moment tracąc równowagę i pozwalając, aby z piersi nareszcie wydobył się jej stłumiony krzyk. Zimna klamka i skrzypniecie zawiasów, zaraz po tym z impetem naparła na drzwi.</p>
<p>Nareszcie w środku, otoczona zapachem trzymanych w skrzynkach jabłek, worków z ziemniakami i słoików z konfiturami, które stały tu podobno od czasów śmierci matki Davida. Trzask zamka i ostra krawędź przesuwającego się opornie rygla. Udało się! Chciała ponownie histerycznie krzyknąć, lecz zamiast tego mogła jedynie łapczywie wciągać powietrze. Na wszelki wypadek zostawiła w drzwiach klucz i cofnęła się. Usiadła na worku z mąką. Automatycznie poprawiła rozrzucone włosy i wtedy na korytarzu prowadzącym do spiżarni rozległ się tupot. Zupełnie, jakby ciężko podkute buty ścierały się z drewnem posadzki. Później nastąpiło potężne uderzenie w drzwi. Klucz niczym pocisk wypadł z zamka, raniąc ją w ramię. Coś po drugiej stronie przeciągle parsknęło, wciągając powietrze i jęknęło z dezaprobatą.</p>
<p>***<br />
Wspólnie szarpali się z ciężką, stalową bramą, która przesuwając się po zardzewiałych szynach, niemiłosiernie piszczała. Phil nienawidził tego rodzaju skrzypienia. Kojarzyło mu się z żoną. Emma pracowała jako nauczycielka i nawet kiedy przychodziło jej pomagać w odrabianiu lekcji ich własnym dzieciom, zawsze korzystała ze szkolnej tablicy, którą Baxton musiał na jej specjalne życzenie zamontować w jednym z pokoi. Cholerna kreda wydawała podobny dźwięk, a on dostawał od tego dreszczy.</p>
<p>Connors otrzepał ręce i Phil, przeżuwając powoli kolejnego orzeszka, spojrzał na niego z wdzięcznością. Jeśli na świecie rzeczywiście jeszcze istniał gdzieś tak zwany Duch Świąt, z pewnością odwiedził właśnie farmę Davida. Connors zgodził się na pożyczenie Baxtonowi wozu i stwierdził, że w związku z końcem sezonu nie chce nawet ani grosza za choinkę!</p>
<p>- Co pan myśli o tych świętach, Baxton? Ktoś czeka na to drzewko u pana w domu?</p>
<p>Phila zemdliło na samą myśl.</p>
<p>- Owszem &#8211; skrzywił się. &#8211; Żona, syn, teściowie… Z dzieckiem jest jeszcze najmniejszy kłopot, bo jemu i tak wszystko się spodoba &#8211; krzywa choinka, stare plastikowe ozdoby, nie przywiązuje do tego uwagi. Ono jeszcze czuje magię tej nocy. Wystarczy mu atmosfera i czekanie na prezenty.</p>
<p>David roześmiał się głośno i schrupał następnego orzeszka.</p>
<p>- Wiem dokładnie, o czym mówisz, chłopie &#8211; popatrzył Philowi w oczy. &#8211; Moja narzeczona przynajmniej nie jęczy z powodu rzadkiej choinki, bo i tak jej nie widzi! &#8211; parsknął, a Baxton odniósł wrażenie, że Connors zachowuje się, jakby był na rauszu.</p>
<p>Wciąż chichocząc, podał Philowi klucze od pomieszczeń dla pracowników, gdzie znajdowały się narzędzia do wycinki, a sam skierował się w stronę domu.</p>
<p>Baxton szedł szeroką, wybrukowaną dróżką. Przed chwilą znowu rozpadał się śnieg i zaczęło robić się nieprzyjemnie ślisko. Miał nadzieję, że w drodze powrotnej nie będzie miał już żadnych kłopotów z samochodem. Nerwowo rzucił okiem na podświetlany zegarek. Wyglądało na to, że w zapasie ma jeszcze przynajmniej godzinę, ale i tak trzeba było się spieszyć. Emma już pewnie dostawała szału i miotała się wściekle po całym domu, obgadując go ze swoją wredną matką. Przygryzł wargę. &#8211; W Wigilię mamy sobie wybaczać, czyż nie? &#8211; pomyślał.</p>
<p>Minął kilka drzewek poustawianych w donicach i zbliżył się do drzwi pierwszego budynku. Pomimo bieli śniegu dokoła panowała ciemność. Na farmie nie paliły się żadne światła. Zastanawiał się, czy Connors nie miał oporów, aby tu zamieszkać. Facet wcześniej pracujący w radiu, na dodatek ze ślepą narzeczoną, w takim miejscu jak to &#8211; sami na odludziu, na dodatek otoczeni prawdziwym lasem. Wprawdzie posiadłość otaczał mocny płot, ale mimo wszystko &#8211; przecież bywało już tak nie raz, że zimą do miasta zbliżały się wygłodniałe wilki, które natychmiast przeganiano.</p>
<p>W budynku było nawet dość przytulnie. Poszukał ręką włącznika światła i po chwili rozbłysło kilka żarówek. W wielkim, nieco zagraconym pomieszczeniu walały się świerkowe gałązki, kawałki sznurka i siatki do pakowania. W powietrzu unosił się przyjemny zapach żywicy.</p>
<p>Phil po chwili zastanowienia stwierdził, że cały ten bałagan jest mimo wszystko o wiele bardziej świąteczny, niż wystrój w sterylnie czystym, zapchanym dmuchanymi Mikołajami supermarkecie. Rozejrzał się dokoła, ale w oczy rzuciły mu się tylko ustawione pod ścianą spalinowe piły. Jako dziecko był świadkiem nieszczęśliwej próby odpalenia takiej maszyny przez ojca. Od tamtej pory omijał je z daleka. Miał nadzieję, że gdzieś znajdzie się także tradycyjna piła albo chociaż stara, dobra siekiera.</p>
<p>Szarpnął za drzwiczki jednej z szafek i prawie natychmiast w twarz uderzył go obrzydliwy odór. Odruchowo odwrócił głowę w drugą stronę, czując, jak coś zalewa mu kurtkę. Phil odskoczył do tyłu, patrząc oniemiałym wzrokiem na to, co się przed nim znajdowało. Ktoś wsadził do szafki martwego psa. Z wybebeszonego brzucha wyszły wnętrzności. Jedno z jelit przytrzymywane dotąd przez zamknięte drzwiczki, teraz powoli zsuwało się w dół, poza drewnianą krawędź. Baxton starał się powstrzymać narastającą chęć zwymiotowania. Ciężko oparł się o pobliską ścianę, na której zamontowano głośnik domofonu i zahaczył o jego słuchawkę. Roztrzęsiony sięgnął ręką, aby odwiesić ją na miejsce i wtedy głośnik zatrzeszczał.</p>
<p>***<br />
Gwen była absolutnie pewna, że jakiś czas temu usłyszała warkot silnika, a później hałasy od strony bramy wjazdowej. To musiał być David! W pierwszej chwili poczuła ulgę, ale zaraz potem wyobraziła sobie, jak tajemniczy włamywacz zamiast się spłoszyć, zastawia w domu pułapkę na jej ukochanego. Chwyciła za słuchawkę domofonu, aby usłyszeć, co dzieje się na zewnątrz. Mogłaby przysiąc, że ktoś po drugiej stronie podniósł ją i odwiesił na miejsce! A jeżeli napastników było kilku?! Strach ścisnął ją za gardło. Musiała jakoś ostrzec Davida! Roztrzęsiona przyłożyła ucho ponownie do drzwi spiżarni. Cisza. Wstrzymała oddech. Nagle gdzieś w domu zgrzytnął zamek. Później zabrzmiały miarowe kroki. Znała je bardzo dobrze. Były zawsze dopasowane do jakiejś melodii. Serce znowu podskoczyło jej do góry.</p>
<p>- Dave! &#8211; krzyknęła rozpaczliwie, ale małe pomieszczenie tłumiło jej głos. &#8211; Uważaj! Ktoś jest w domu!</p>
<p>- Kochanie?! &#8211; odpowiedział, wyraźnie przyspieszając kroku. &#8211; Wróciłem. Co się stało?!</p>
<p>Po chwili szarpał już za klamkę po drugiej stronie drzwi. Gwen najszybciej jak tylko mogła wymacała zamek i wypadła na zewnątrz, rzucając mu się na szyję. Najwyraźniej niczego nie rozumiał, bo szepnął jej tylko coś na ucho. Miała w oczach łzy, czuła, że napięcie zaczyna opadać i nagle znieruchomiała. Nie mogła zobaczyć, ale wyczuła to doskonale. Coś właśnie stanęło za Davidem. Coś wielkiego i cuchnącego mokrym, psim futrem.</p>
<p>Pisnęła z przerażenia. W odpowiedzi palce Davida zacisnęły się na jej karku. Mocno, coraz mocniej wbijały się w skórę. Zaczęła krzyczeć, a wtedy on odepchnął ją tak zdecydowanie, że straciła równowagę i uderzyła głową o ścianę. Głos uwiązł jej w gardle. Spróbowała coś z siebie wykrztusić, lecz na jej twarz spadł pierwszy cios.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nie-klam-kochanie-ksiazka-ilona-lepkowska-maja-kotarska-recenzja-ksiazki/2009/04/02/" rel="bookmark" title="Kwiecień 2, 2009">Nie kłam kochanie &#8211; Ilona Łepkowska, Maja Kotarska &#8211; recenzja książki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-fragment/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet &#8211; fragment</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/alicja-i-ciemny-las-jacek-piekara/2008/09/10/" rel="bookmark" title="Wrzesień 10, 2008">Alicja i Ciemny Las &#8211; Jacek Piekara</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/szminka-w-wielkim-miescie-candace-bushnell/2008/11/28/" rel="bookmark" title="Listopad 28, 2008">Szminka w wielkim mieście, Candace Bushnell</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 38.632 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/demony-lukasz-smigiel-recenzja-i-fragment/2008/11/09/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Świadectwo Stanisław Dziwisz recenzja &#8211; książka, film</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/swiadectwo-stanislaw-dziwisz-recenzja-ksiazka-film/2008/11/08/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/swiadectwo-stanislaw-dziwisz-recenzja-ksiazka-film/2008/11/08/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Nov 2008 12:11:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>apostrofy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[jan paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[papież]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[śiwadectwo]]></category>
		<category><![CDATA[stanisław dziwisz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1075</guid>
		<description><![CDATA[Świadectwo Stanisław Dziwisz &#8211; recenzja książki i filmu
Świadectwo Stanisława Dziwisza to bardzo osobista opowieść o Janie Pawle II przedstawiona w książce i filmie. Książka jest podzielona na dwie zauważalne części. Pierwsza część to wspomnienia o ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Świadectwo Stanisław Dziwisz &#8211; recenzja książki i filmu</strong></p>
<p>Świadectwo Stanisława Dziwisza to bardzo osobista opowieść o Janie Pawle II przedstawiona w książce i filmie. Książka jest podzielona na dwie zauważalne części. Pierwsza część to wspomnienia o Karolu Wojtyle jako arcybiskupie i metropolicie krakowskim. W tej części autor opisuje komunistyczną rzeczywistość i stosunki z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. Druga, zdecydowanie obszerniejsza część to okres pontyfikatu Jana Pawła II. Stanisław Dziwisz daje w książce świadectwo tego pontyfikatu, przedstawia wspomnienia z pielgrzymek, chwile miłe i chłodne, pokazuje to jak Jan Paweł II był postrzegany.</p>
<p>Książka na pewno warta przeczytania. Dla mnie szczególne znaczenie, poza treścią oczywiście miała systematyka samej treści, która jest ułożona chronologicznie oraz tematycznie. Mimo dużej powagi książki jest ona napisana lekkim, przyjemnym dla czytelnika językiem, ale nie znajdziemy tu żadnych anegdotek lub plotek na temat Papieża.</p>
<p>Podsumowując postawię takie pytanie &#8211; czy możliwe jest napisanie książki o człowieku, o którym przez ostatnie kilkanaście lub kilkadziesiąt lat ciągle mówiono? Tak, Stanisław Dziwisz to udowodnił, a książka daje &#8220;świadectwo&#8221; czynów naszego Papieża.</p>
<blockquote><p><strong>Książka Świadectwo Stanisława Dziwisza</strong> &#8211; wyznanie, której zakres obejmuje lata w Polsce (1966-1978) i lata pontyfikatu (1978-2005). Wspomnienia zebrał włoski watykanista polskiego pochodzenia, Gian Franco Svidercoschi. Słowami kardynała Dziwisza opowiadana jest historia Jana Pawła II, podkreślająca jego postawę i osobowość podczas przełomowych wydarzeń, takich jak upadek muru berlińskiego czy 11 września, jego podróże, epokowe decyzje, ale również codzienność, modlitwy i choroby. To niepublikowane wcześniej materiały, przedstawiające portret wielkiego człowieka naszych czasów. W książce są także wspomnienia, dotyczące zamachu na Jana Pawła II, pobytu papieża w klinice Gemelli oraz sieci podsłuchów, jaką Karol Wojtyła był otoczony w Krakowie, czego jako przyszły papież był świadom.</p>
<p>&#8220;Byłem przy nim prawie czterdzieści lat. Najpierw przez dwanaście lat w Krakowie, a potem przez kolejnych dwadzieścia siedem w Rzymie. Zawsze przy nim. Zawsze u jego boku. A teraz, w chwili śmierci, poszedł sam. (&#8230;) Po tamtej stronie, kto mu towarzyszy?&#8221;<br />
kard. Stanisław Dziwisz</p>
<p>Kard. Stanisław Dziwisz urodził się 27 Kwietnia 1939 w Rabie Wyżnej w Polsce. Wyświęcony na księdza przez Karola Wojtyłę w 1963, dołączył do jego personelu jako osobisty sekretarz i piastował to stanowisko aż do śmierci Papieża w 2005 roku. 3 czerwca 2005 roku Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Krakowa, po czym podniósł go do godności kardynała 24 marca 2006.</p>
<p>Prowadzący rozmowę z kardynałem &#8211; Gian Franco Svidercoschi urodził się w Ascoli Piceno we Włoszech. Pisarz i dziennikarz, był korespondtentem ANSY na II soborze Watykańskim i pełnił funkcję redaktora naczelnego gazety &#8220;Osservatore Romano&#8221;.</p></blockquote>
<p>Teraz czas na recenzję filmu. <strong>Świadectwo</strong> to film na podstawie bestsellerowej książki kardynała <strong>Stanisława Dziwisza</strong>. W Polsce jej pierwszy, 250-tysięczny nakład zniknął z półek księgarskich w ciągu niecałych dwóch dni, a niedługo później przekroczył milion egzemplarzy!<br />
Świadectwo w sposób realistyczny przedstawia nowe fakty z życia Karola Wojtyły, wydarzenia i ich interpretacje. Jest wyjątkowym świadectwem, złożonym przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego sekretarza i przyjaciela Ojca Świętego, który towarzyszył mu przez prawie 40 lat &#8211; począwszy od czasów krakowskich, aż do ostatnich dni w Watykanie. Po raz pierwszy przed kamerą ks. kardynał Stanisław Dziwisz ujawnia wiele niepublikowanych dotąd informacji z życia Jana Pawła II. W filmie pojawią się również liczne materiały archiwalne do tej pory nie prezentowane publicznie.</p>
<p>Świadectwo ciężko recenzować, ponieważ nie można go w żaden sposób porównać z innymi filmami, choćby z tego względu jak wielkie ten film ma znaczenie dla Polaków i jakie emocje wywołał i będzie wywoływać tak długo jak długo będziemy pamiętać o naszym Papieżu. Film nie pozwala oderwać oczu od ekranu podczas gdy kardynał Stanisław Dziwisz opowiada widzowi o Janie Pawle II.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spotkanie-ze-stanislawem-michalkiewiczem/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Spotkanie ze Stanisławem Michalkiewiczem</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/impuls-zaprasza-na-promocje-tarot-a-religia-pawel-dziwisz/2008/07/25/" rel="bookmark" title="Lipiec 25, 2008">Impuls zaprasza na promocję &#8211; &#8220;Tarot a religia&#8221; Paweł Dziwisz</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/swiat-w-moich-dloniach/2008/12/12/" rel="bookmark" title="Grudzień 12, 2008">Świat w moich dłoniach</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/trzech-kumpli-znak/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">Trzech kumpli &#8211; Znak</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/droga-do-prawdy-autobiografia-lech-walesa-swiat-ksiazki/2008/11/25/" rel="bookmark" title="Listopad 25, 2008">Droga do prawdy. Autobiografia, Lech Wałęsa, Świat Książki</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.626 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/swiadectwo-stanislaw-dziwisz-recenzja-ksiazka-film/2008/11/08/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sieć niebios Lian Hearn</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Nov 2008 09:43:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[WAB]]></category>
		<category><![CDATA[Lian Hearn]]></category>
		<category><![CDATA[opowieści rodu otori]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>
		<category><![CDATA[Sieć niebios]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1047</guid>
		<description><![CDATA[Sieć niebios Lian Hearn
Sieć niebios Lian Hearn &#8211; powieść wydawnictwa W.A.B. pojawi się już 13 listopada. Sieć niebios należy do cyklu Opowieści rodu Otori, na który składają się także: Po słowiczej podłodze, Na posłaniu z ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sieć niebios Lian Hearn</strong><br />
<strong>Sieć niebios Lian Hearn</strong> &#8211; powieść wydawnictwa W.A.B. pojawi się już 13 listopada. <strong>Sieć niebios</strong> należy do cyklu Opowieści rodu Otori, na który składają się także: Po słowiczej podłodze, Na posłaniu z trawy, W blasku księżyca, Krzyk czapl.</p>
<p>Sieć Niebios jest zarazem pierwszą i ostatnią opowieścią o rodzie Otorich, znajdującą swój finał tam, gdzie rozpoczyna się akcja Po słowiczej podłodze. Otori Shigeru, syn przywódcy klanu, nie wie jeszcze, że kiedyś będzie przybranym ojcem Takeo, legendarnego władcy Trzech Krain. Cofamy się wiele lat wstecz, by być świadkami jego dzieciństwa i młodości – treningów w sztukach walki, nawiązywania stosunków z plemieniem skrytobójców, a w końcu bitwy, która stała się próbą jego umiejętności i talentu. Na tle tego wszystkiego rozwija się uczucie Shigeru do pięknej pani Maruyamy.</p>
<p>Lian Hearn po raz kolejny wprowadza czytelników w przedziwną rzeczywistość na poły mitycznej, na poły realistycznej Japonii. Sieć Niebios to opowieść o dojrzewaniu do miłości i cierpienia, o grozie wojny i naturze władzy, w której najważniejsze okazuje się panowanie nad własnym umysłem i sercem. Dla fanów serii to lektura obowiązkowa. Dla nowych czytelników – idealny początek.</p>
<blockquote><p>Szeroka jest sieć Niebios, lecz jej oka drobne.<br />
Lao-Tzu</p></blockquote>
<p>Patronat medialny nad książką: Interia.pl, fanstasyworld.pl, esensja.pl, Valkiria.net, Poltergeist.pl</p>
<blockquote><p>Znakomita fantastyka historyczna<br />
&#8220;Ursula K. Le Guin&#8221;</p>
<p>Hearn z łatwością i wdziękiem łączy rzeczywistość z fikcją, by wyczarować bogaty i urzekający świat magii.<br />
„Publishers Weekly”</p>
<p>Jeśli jeszcze tego nie czytaliście, znaczy że jesteście szaleni.<br />
„The Guardian”</p>
<p>Krwiste czytadło z orientalnym smakiem i wartką fabułą hipnotyzującą niczym spojrzenie Richarda Chamberlaina z niezapomnianego Shoguna.<br />
„Gazeta Wyborcza”</p>
<p>Hearn doskonale panuje nad skomplikowaną fabułą odkrywającą osobiste i polityczne perturbacje bohaterów, sprytne manewrowanie między lojalnością w stosunku do rodziny a koniecznością walki o władzę. Surowa moralność i rygoryzm obyczajów tamtych czasów podsycają mroczną atmosferę, w której wypełnia się przeznaczenie.<br />
„The Independent”</p>
<p>Intrygująca i wciągająca powieść z malowniczymi scenami walk i mistrzowsko nakreślonymi sylwetkami bohaterów.<br />
„The Daily Telegraph”</p>
<p>Najwyższej klasy wyprawa do dawno minionych epok i odległych miejsc.<br />
„The Guardian”</p>
<p>Hearn przewodzi kolejnej tajemnej wyprawie w świat średniowiecznej Japonii, która zachwyci zarówno fanów serii, jak i całego gatunku.<br />
„Booklist”</p></blockquote>
<p><a title="lian hearn" href="http://www.lianhearn.com/" target="_blank"><strong>Lian Hearn</strong></a> – absolwentka wydziału filologicznego uniwersytetu w Oksfordzie, przed powrotem do rodzinnej Australii pracowała w Londynie jako krytyk filmowy i redaktor artystyczny. Jej wieloletnia fascynacja Japonią zaowocowała cyklem Opowieści rodu Otori. Pierwsza część, Po słowiczej podłodze, ukazała się nakładem W.A.B. w 2003 roku. Za tę powieść autorka otrzymała szwedzką Nagrodę Piotrusia Pana. Druga część cyklu, Na posłaniu z trawy (W.A.B. 2004), uhonorowana została przez redakcję „New York Timesa” tytułem wybitnej książki roku 2003. Kolejne tomy sagi, W blasku księżyca (W.A.B. 2005) oraz Krzyk czapli (W.A.B. 2007), również cieszyły się uznaniem i popularnością. Cykl wydano już w dwudziestu pięciu krajach, wytwórnia Universal Pictures zakupiła prawa do ekranizacji. Sieć Niebios (2007) to ostatni tom, który obejmuje czasy poprzedzające akcję Po słowiczej podłodze.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-stieglarsson/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet &#8211; Stieg Larsson</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nastepca-ismail-kadare-swiat-ksiazki/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Następca, Ismail Kadare, Świat Książki</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/gra-aniola/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Gra Anioła</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/witaj-na-swiecie-malenka/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Witaj na świecie maleńka</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/william-lashner-zdradziecki-swiadek/2009/02/22/" rel="bookmark" title="Luty 22, 2009">William Lashner &#8211; Zdradziecki swiadek</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.163 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gra Anioła</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/gra-aniola/2008/11/06/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/gra-aniola/2008/11/06/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 18:33:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ksiazkomaniak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Muza]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[autor]]></category>
		<category><![CDATA[barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Carlos Ruiz Zafon]]></category>
		<category><![CDATA[cień wiatru]]></category>
		<category><![CDATA[cmentarzysko zampomnianych książek]]></category>
		<category><![CDATA[gra anioła]]></category>
		<category><![CDATA[powieść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1041</guid>
		<description><![CDATA[Gra Anioła &#8211; Carlos Ruiz Zafon
Gra Anioła Carlosa Ruiza Zafona, autora Cienia Wiatru, to powieść w scenerii Barcelony i Cmentarzysk Zapomnianych książek. Gra anioła to jedna z najbardziej oczekiwanych książek na całym świecie.
W mrocznej, niebezpiecznej ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gra Anioła &#8211; Carlos Ruiz Zafon</strong><br />
<strong>Gra Anioła</strong> Carlosa Ruiza Zafona, autora Cienia Wiatru, to powieść w scenerii Barcelony i Cmentarzysk Zapomnianych książek. Gra anioła to jedna z najbardziej oczekiwanych książek na całym świecie.</p>
<blockquote><p>W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może coś więcej&#8230; Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor <strong>Cienia wiatru</strong> ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarzyska Zapomnianych Książek, by obdarować nas niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści. Kiedy następnym razem będziesz chciał uratować jakąś książkę nie ryzykuj życia&#8230; Zaprowadzę cię do tajemnego miejsca gdzie książki nigdy nie umierają i nikt nie może ich zniszczyć. Poznajmy fascynujący labirynt <strong>Carlosa Ruiza Zafona</strong> autora Cienia wiatru. Świat Barcelony wraz z jej tajemniczymi zakamarkami i mrocznymi sekretami. Świat zapomnianych książek, cudownych i wyklętych, ich autorów i czytelników, świat wielkich miłości, wielkich rozczarowań i wielkich nadziei.</p></blockquote>
<p><a title="carlos ruiz zafon" href="http://www.carlosruizzafon.co.uk" target="_blank"><strong>Carlos Ruiz Zafon</strong></a> (ur. 1964 w Barcelonie) debiutował w 1993 roku powieścią Książę mgły, którą otrzymał nagrodę Edebe. Światowy rozgłos przyniósł mu dopiero wydany w 2001 roku Cień wiatru.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/30-maja-ukaza-sie-krwiopijcy-ch-moorea/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">30 maja ukażą się &#8220;Krwiopijcy&#8221; Ch, Moore&#8217;a</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega_cmentarna_neil_gaiman/2008/10/02/" rel="bookmark" title="Październik 2, 2008">Księga cmentarna &#8211; Neil Gaiman</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/witajcie-w-swiecie-christophera-moorea/2008/11/13/" rel="bookmark" title="Listopad 13, 2008">Witajcie w świecie Christophera Moore’a!</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kocur-mruzy-slepia-zlote-maria-ekier-hokus-pokus/2008/11/18/" rel="bookmark" title="Listopad 18, 2008">Kocur mruży ślepia złote, Maria Ekier, Hokus-Pokus</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-bestsellerem-sieci-barnes-noble/2008/10/08/" rel="bookmark" title="Październik 8, 2008">Księga cmentarna bestsellerem sieci Barnes &amp; Noble</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.834 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/gra-aniola/2008/11/06/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piorun &#8211; książka, film</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/piorun-ksiazka-film/2008/11/06/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/piorun-ksiazka-film/2008/11/06/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 10:52:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ania_aina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[piorun]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=1013</guid>
		<description><![CDATA[Książka Piorun wydawnictwa Egmont. Od 28 listopada w kinach będzie można obejrzeć film Piorun. Piorun to opowieść o nieustraszonym psie, który nie zważając na żadne przeciwności, postanawia odnaleźć swoją właścicielkę i odpowiedzieć na pytanie, jaki ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Książka Piorun</strong> wydawnictwa <strong>Egmont</strong>. Od 28 listopada w kinach będzie można obejrzeć film <strong>Piorun</strong>. <strong>Piorun </strong>to opowieść o nieustraszonym psie, który nie zważając na żadne przeciwności, postanawia odnaleźć swoją właścicielkę i odpowiedzieć na pytanie, jaki naprawdę jest świat, w którym żyje. Piorun będzie pojawi się w księgarniach 10 listopada.</p>
<blockquote><p>Piorun, młody owczarek niemiecki, jest psim aktorem, który gra rolę superbohatera w sensacyjnym serialu. Obdarzony nieziemskimi mocami, broni w nim swojej pani przed złowrogim naukowcem i bandą zimnych łotrów. Kiedy przypadkiem z Hollywood trafia do Nowego Jorku, rozpoczyna pełną przygód podróż, nie zdając sobie sprawy, że z filmowego planu przeniósł się do rzeczywistego świata. Rozczarowanie nie jest jednak bardzo bolesne, bo w prawdziwym życiu spotyka przyjaciół i dowiaduje się, że aby zostać bohaterem, nie trzeba mieć nadzwyczajnych mocy!</p></blockquote>
<p><a title="piorun" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Piorun_(film_2008)" target="_blank">Wersja polska</a>: SUN STUDIO POLSKA<br />
Reżyseria: Grzegorz Pawlak<br />
Dialogi: Jan Jakub Wecsile<br />
W wersji polskiej udział wzięli:<br />
* Borys Szyc – Piorun<br />
* Julia Kunikowska – Penny<br />
* Sonia Bohosiewicz – Mittens<br />
* Tomasz Karolak – Rhino<br />
* Krzysztof Kowalewski – Gołąb<br />
* Wojciech Paszkowski − Reżyser<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/krulewna-sniezka-butenko-bohdan/2008/11/08/" rel="bookmark" title="Listopad 8, 2008">KrUlewna śnieżka Butenko Bohdan</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/spiewnik_karaoke/2008/10/03/" rel="bookmark" title="Październik 3, 2008">Śpiewnik karaoke</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/kaktus-w-sercu/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Kaktus w sercu</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/poza-ekranem-polska-kinematografia-w-latach-1896-2005-edward-zajicek/2009/06/17/" rel="bookmark" title="Czerwiec 17, 2009">Poza ekranem Polska kinematografia w latach 1896-2005, Edward Zajicek</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neila-gaimana-trafi-na-ekrany/2008/11/03/" rel="bookmark" title="Listopad 3, 2008">Księga cmentarna Neila Gaimana trafi na ekrany</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.632 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/piorun-ksiazka-film/2008/11/06/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odziedziczone marzenia &#8211; Barack Obama</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/odziedziczone-marzenia-barack-obama/2008/11/05/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/odziedziczone-marzenia-barack-obama/2008/11/05/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Nov 2008 09:56:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>literat56</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Media Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[barack obama]]></category>
		<category><![CDATA[biografia]]></category>
		<category><![CDATA[Odziedziczone marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Spadek po moim ojcu]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=937</guid>
		<description><![CDATA[Barack Obama Odziedziczone marzenia. Spadek po moim ojcu.
Książka, w której polski czytelnik znajdzie informacje z „pierwszej ręki” o dzieciństwie, rodzicach, kształtowaniu się osobowości politycznej nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Lektura obowiązkowa dla wszystkich zadających sobie pytanie, ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Barack Obama Odziedziczone marzenia. Spadek po moim ojcu.</strong></p>
<p>Książka, w której polski czytelnik znajdzie informacje z „pierwszej ręki” o dzieciństwie, rodzicach, kształtowaniu się osobowości politycznej nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Lektura obowiązkowa dla wszystkich zadających sobie pytanie, co przyniesie światu zmiana głównego mieszkańca Białego Domu w Waszyngtonie.<br />
<strong><br />
Odziedziczone marzenia. Spadek po moim ojcu</strong> to autobiografia <strong>Baracka Obamy</strong>, napisana na długo przed początkiem jego aktywności w sferze politycznej. Przyszły senator i  prezydent USA w bardzo osobisty sposób opisuje swe życie – dzieciństwo spędzone na Hawajach, pracę działacza społecznego w najbiedniejszych dzielnicach Chicago i wyprawę do rodzinnej Kenii – kraju swego ojca, który dla młodego Obamy na zawsze pozostał obcy. Książka to także opis trudności i dylematów, z jakimi w „białej” Ameryce muszą się zmagać czarnoskórzy obywatela.</p>
<p>Książka została wydana również w wersji audio &#8211; czyta Michał Kaleta.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Ostatni wykład</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/" rel="bookmark" title="Październik 29, 2008">Ostatni wykład &#8211; Pausch Randy</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/strategie-spolecznego-uczestnictwa-mlodziezy/2008/10/24/" rel="bookmark" title="Październik 24, 2008">Strategie społecznego uczestnictwa młodzieży</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/daleko-daleko-od-rzymu-rafaello-morgan-nowa-powiesc-sf-o-alternatywnym-swiecie-juz-na-rynku/2008/11/17/" rel="bookmark" title="Listopad 17, 2008">Daleko, daleko od Rzymu, Rafaello Morgan &#8211; nowa powieść SF o alternatywnym świecie już na rynku</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/tadeusz-konwicki-laureat-nagrody-literackiej-miasta-warszawy-biografia/2008/11/20/" rel="bookmark" title="Listopad 20, 2008">Tadeusz Konwicki &#8211; laureat Nagrody Literackiej miasta Warszawy, biografia</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.699 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/odziedziczone-marzenia-barack-obama/2008/11/05/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ścianka działowa &#8211; Sowa Izabela</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/scianka-dzialowa-sowa-izabela/2008/11/02/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/scianka-dzialowa-sowa-izabela/2008/11/02/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Nov 2008 09:48:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Dionizy Fiotroń]]></category>
		<category><![CDATA[izabela]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<category><![CDATA[ścianka działowa]]></category>
		<category><![CDATA[sowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=707</guid>
		<description><![CDATA[
Stłuczona ulubiona filiżanka, postawiona w pokoju ścianka działowa &#8211; Dionizy Fiotroń podejrzewa swoją żonę o romans i rozpoczyna swoje prywatne śledztwo&#8230;
Fragment ze strony książki:
Musi się przygotować do rozmowy z Brzytwą. Jako specjalistka na pewno zada ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="570" height="320" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Gg1BtuJcZ1E&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="570" height="320" src="http://www.youtube.com/v/Gg1BtuJcZ1E&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Stłuczona ulubiona filiżanka, postawiona w pokoju <strong>ścianka działowa</strong> &#8211; <strong>Dionizy Fiotroń</strong> podejrzewa swoją żonę o romans i rozpoczyna swoje prywatne śledztwo&#8230;</p>
<blockquote><p>Fragment ze <a title="ścianka działowa" href="http://www.sciankadzialowa.pl/proza.php" target="_blank">strony książki</a>:</p>
<p>Musi się przygotować do rozmowy z Brzytwą. Jako specjalistka na pewno zada mu wiele krępujących pytań. Będzie drążyć i rozkładać ich małżeństwo na czynniki pierwsze. Poprosi też o listę „niepokojących symptomów”, które zmotywowały Dionizego do szukania pomocy poza związkiem. Nie jest długa, uświadomił sobie nagle, musi więc zdwoić czujność. Nie, oszczędzi im obojgu upokarzających szopek ze śledzeniem. Nie będzie grzebał w komputerze Szarloty ani przeszukiwał jej osobistych rzeczy. Będzie tylko bardziej uważny, nic ponadto. Nic ponadto, powtórzył na głos i natychmiast się wzdrygnął. To takie, takie (długo szukał właściwego słowa, uciekając przed dosadnym „niegodziwe”)&#8230; nieprzyjemne. Jak noszenie trzeci dzień tej samej koszuli z plamą po ketchupie. Co gorsza, nadal będzie musiał ją wkładać, a to dlatego, pomyślał ze złością, że Szarlota zachowuje się inaczej niż na początku.</p>
<p>Wrócił ze szkolenia w górach i już od progu wyczuł zmianę. Najpierw dostrzegł ściankę dzielącą ich przestronny gabinet na dwa przytulne pokoiki. Niby ładnie i funkcjonalnie, ale, zdenerwowany przygryzł dolną wargę, zadecydowano za niego!</p>
<p>– To tylko cienka ścianka z gips-kartonu – przekonywała Szarlota, dekorując swą bladą twarz wymuszonym uśmiechem. – Narzekałeś przecież, że w gabinecie nie możesz się skupić. Teraz będziesz mieć więcej prywatności. I ja również – dodała, nalewając im obojgu bezkofeinowej robusty.</p>
<p>Nie poprosił, żeby wyjaśniła, co ma na myśli. Podziękował za niespodziankę, chwaląc jakość wykonania, zapytał o koszty i szybko uciął temat. Kiedy Szarlota, dziwnie przygnębiona, wyszła do łazienki, Fiotroń niespokojnie rozejrzał się po salonie. Niby wszystko takie samo. Strzyżony dywan, modne morelowe ściany, gustowny bukiecik późnych astrów w przeźroczystym wazonie, filmy ułożone w trzech zgrabnych kupkach, a jednak, czuł wyraźnie, coś się zmieniło. Jakby pod jego nieobecność ustalono nowe reguły&#8230; gry to chyba niewłaściwe słowo.</p></blockquote>
<p>Izabela Sowa – jedna z najpopularniejszych polskich pisarek. Rozgłos przyniosła jej bestsellerowa seria „owocowa”. Wydane w niej kolejno: „Smak świeżych malin” (2002), „Cierpkość wiśni” (2002), „Herbatniki z jagodami” (2003) oraz „Zielone jabłuszko” (2004) zapewniły autorce czołowe miejsce w rankingach najpoczytniejszych pisarek w Polsce. Następne powieści: „10 minut od centrum” (2006) i „Świat szeroko zamknięty” (2007) ugruntowały status Izabeli Sowy jako pierwszoplanowej autorki literatury środka.<strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wyspa-wypacykowanej-kaplanki-milosci/2008/10/06/" rel="bookmark" title="Październik 6, 2008">Wyspa wypacykowanej kapłanki miłości</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zatoka-trujacych-jabluszek-szwaja-monika/2008/10/23/" rel="bookmark" title="Październik 23, 2008">Zatoka Trujących Jabłuszek &#8211; Szwaja Monika</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/wyprawa-do-miodocji/2008/10/30/" rel="bookmark" title="Październik 30, 2008">Wyprawa do Miodocji</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/intruz-stephenie-meyer/2008/11/14/" rel="bookmark" title="Listopad 14, 2008">Intruz, Stephenie Meyer</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/tytul-wielkiego-ambasadora-polszczyzny-dla-tadeusza-konwickiego/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Tytuł Wielkiego Ambasadora Polszczyzny dla Tadeusza Konwickiego</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.987 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/scianka-dzialowa-sowa-izabela/2008/11/02/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostatni wykład &#8211; Pausch Randy</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Oct 2008 09:10:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina.matlak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Nowa Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[bestseller]]></category>
		<category><![CDATA[new york times]]></category>
		<category><![CDATA[ostatni]]></category>
		<category><![CDATA[pausch]]></category>
		<category><![CDATA[pożegnanie]]></category>
		<category><![CDATA[randy]]></category>
		<category><![CDATA[wykład]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=675</guid>
		<description><![CDATA[Z niecierpliwością czekam na Ostatni wykład Randy&#8217;ego Pausch&#8217;a, który ukaże się już 31 pażdziernika (piątek) i przez pierwszy tydzień będzie dostępny tylko w salonach Empik.
Książka jest na pierwszym miejscu bestsellerów według New York Times&#8217;a i ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z niecierpliwością czekam na <strong>Ostatni wykład Randy&#8217;ego Pausch&#8217;a</strong>, który ukaże się już 31 pażdziernika (piątek) i przez pierwszy tydzień będzie dostępny tylko w salonach Empik.<br />
Książka jest na pierwszym miejscu bestsellerów według New York Times&#8217;a i ma szansę być bestsellerem również u nas, w Polsce. Na pewno już jest &#8220;bestwyświetlana&#8221; na YouTube, ponieważ pożegnanie śmiertelnie chorego Randy&#8217;ego Pausch&#8217;a ze studentami zostało zamieszczone właśnie na YouTube i zyskało bardzo dużą popularność.</p>
<blockquote><p>Magazyn „Time” umieścił go na liście stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Telewizja ABC News nadała mu tytuł Człowieka Roku 2007. A wszystko dzięki swemu niezwykłemu wykładowi „Jak spełniłem swoje marzenia z dzieciństwa”<br />
To miał być zwykły, pożegnalny wykład nieznanego szerzej profesora kończącego pracę na prestiżowym amerykańskim uniwersytecie Carnegie Mellon w Pittsburghu. I pewnie przemówienie śmiertelnie chorego na raka naukowca zapamiętałaby jedynie grupka najwierniejszych studentów, gdyby nie to, że zostało ono umieszczone w Internecie. Ostatni wykład pod tytułem „Jak spełniłem swoje marzenia z dzieciństwa” błyskawicznie stał się jednym z najchętniej oglądanych nagrań w serwisie YouTube:</p></blockquote>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="570" height="320" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ji5_MqicxSo&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="570" height="320" src="http://www.youtube.com/v/ji5_MqicxSo&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<blockquote><p>„Okoliczności naszego spotkania są dość niezwykłe. Od półtora roku walczę z rakiem trzustki, ale popatrzcie: tu są najnowsze zdjęcia USG, na których widać kilkanaście guzków atakujących moją wątrobę&#8221; &#8211; zaczął swój wykład 47-letni Randy Pausch, uśmiechając się do zdumionej publiczności. A potem dodał, że przeprasza wszystkich, którzy uważają, że powinien być bardziej przygnębiony i&#8230; dziarsko wykonał kilkanaście pompek. &#8220;Ci, którzy nadal mi współczują, niech wskoczą na scenę i pokażą, czy potrafią mnie przebić&#8221; &#8211; oświadczył i zebrał lawinę oklasków.</p>
<p>Przez kolejne 74 minuty Randy Pausch tłumaczył zasłuchanym studentom, jak należy żyć. &#8220;Okazuj ludziom wdzięczność za to, co dla ciebie zrobili. Kiedy coś spieprzysz, przeproś. Nigdy nie narzekaj, po prostu pracuj jeszcze ciężej. A przede wszystkim nie rezygnuj z dziecięcych marzeń&#8221; &#8211; mówił profesor, okraszając wykład licznymi dygresjami, wspomnieniami z młodości i dowcipami. „ Większość nas miało w dzieciństwie marzenia: miejsca, które chcieliśmy zwiedzić, ludzie, których chcieliśmy spotkać, pracę, która chcieliśmy wykonywać. To wszystko to nasze marzenia, które mogą się stać potężnym źródłem motywacji. Niektórzy z czasem rezygnują z nich. Zachowanie ich to podstawowa wartość, która świadczy o naszym człowieczeństwie.” Randy Pausch w wieku 46 lat zrealizował większość ze swoich marzeń, i o tym jak je zrealizował jest też jego wykład.  Dał on wszystkim słuchaczom więcej niż jakiekolwiek podręczniki motywacji.<br />
Zachwycona publiczność wielokrotnie przerywała mu wybuchami śmiechu i owacjami. &#8220;Umieram, ale nadal dobrze się bawię i zamierzam cieszyć się życiem do końca dni, jakie mi jeszcze pozostały&#8221; &#8211; oświadczył Pausch na zakończenie, a sala wręcz eksplodowała oklaskami. Na nagraniu zamieszczonym na YouTube widać, że wielu studentów ocierało w tym momencie łzy.<br />
&#8220;Jestem zaskoczony przyjęciem, jakie spotkało mój ostatni wykład. Tak naprawdę przygotowałem go z myślą o trójce moich dzieci, które wkrótce zostaną sierotami. Ale cieszę się, że również inni ludzie znaleźli w nim coś cennego dla siebie&#8221; &#8211; napisał.<br />
Randy Pausch zmarł 25 lipca 2008 r. z powodu komplikacji wywołanych rakiem trzustki.</p></blockquote>
<p><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad/2008/10/31/" rel="bookmark" title="Październik 31, 2008">Ostatni wykład</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/gonic-kroliczka-mariola-zaczynska/2008/10/15/" rel="bookmark" title="Październik 15, 2008">Gonić króliczka &#8211; Mariola Zaczyńska</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/odziedziczone-marzenia-barack-obama/2008/11/05/" rel="bookmark" title="Listopad 5, 2008">Odziedziczone marzenia &#8211; Barack Obama</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/na-kawie-z-marilyn/2008/11/04/" rel="bookmark" title="Listopad 4, 2008">Na kawie z&#8230; Marilyn</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/siec-niebios-lian-hearn/2008/11/07/" rel="bookmark" title="Listopad 7, 2008">Sieć niebios Lian Hearn</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 32.296 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/ostatni-wyklad-pausch-randy/2008/10/29/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gomorra &#8211; wywiad z Roberto Saviano</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/gomorra-saviano-roberto-wywiad/2008/10/23/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/gomorra-saviano-roberto-wywiad/2008/10/23/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2008 07:38:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz Kruszewski-Zelman</dc:creator>
				<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Gomorra]]></category>
		<category><![CDATA[roberto]]></category>
		<category><![CDATA[saviano]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=620</guid>
		<description><![CDATA[W blogu pojawiła się już informacja książce Gomorra Roberto Saviano. Artykuł o tej książce został już przeczytany ponad 1000 razy, więc można przypuszczać, że książka stanie się bestsellerem. Poniżej zamieszczam wywiad z Roberto Saviano &#8211; ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W blogu pojawiła się już informacja książce <strong><a title="Gomorra Roberto Saviano" href="http://blogksiazki.pl/gomorra-roberto-saviano/2008/10/16/" target="_blank">Gomorra Roberto Saviano</a></strong>. Artykuł o tej książce został już przeczytany ponad 1000 razy, więc można przypuszczać, że książka stanie się bestsellerem. Poniżej zamieszczam wywiad z Roberto Saviano &#8211; Camorra is a European problem.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="570" height="320" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/_RXlTnK7afs&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="570" height="320" src="http://www.youtube.com/v/_RXlTnK7afs&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowfullscreen="true"></embed></object><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/gomorra-roberto-saviano/2008/10/16/" rel="bookmark" title="Październik 16, 2008">Gomorra &#8211; Roberto Saviano</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/od-i-do-norman-davies-video-z-youtube/2008/11/21/" rel="bookmark" title="Listopad 21, 2008">Od i Do, Norman Davies &#8211; video z YouTube</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/biuro-detektywistyczne-lassego-i-mai-martin-widmark/2008/10/23/" rel="bookmark" title="Październik 23, 2008">Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai &#8211; Martin Widmark</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/zatoka-trujacych-jabluszek-szwaja-monika/2008/10/23/" rel="bookmark" title="Październik 23, 2008">Zatoka Trujących Jabłuszek &#8211; Szwaja Monika</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/miedzynarodowe-targi-ksiazki/2008/05/19/" rel="bookmark" title="Maj 19, 2008">53 Międzynarodowe Targi Książki</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 31.725 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/gomorra-saviano-roberto-wywiad/2008/10/23/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gonić króliczka &#8211; Mariola Zaczyńska</title>
		<link>http://blogksiazki.pl/gonic-kroliczka-mariola-zaczynska/2008/10/15/</link>
		<comments>http://blogksiazki.pl/gonic-kroliczka-mariola-zaczynska/2008/10/15/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 08:41:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>czytelnik28</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytelnicy]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy]]></category>
		<category><![CDATA[Red Horse]]></category>
		<category><![CDATA[Top artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Video]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwa]]></category>
		<category><![CDATA[gonić króliczka]]></category>
		<category><![CDATA[mariola]]></category>
		<category><![CDATA[zaczyńska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogksiazki.pl/?p=422</guid>
		<description><![CDATA[Polecam, już na jesienne wieczory, książkę Gonić Króliczka Marioli Zaczyńskiej. Czytając ma się wrażenie jakby się oglądało komedię romantyczną :) Książka miła, łatwa i przyjemna...
Jagoda Kalita ma wyjątkowego pecha. Nie dość, że zamiast pójść do przyzwoitej pracy w biurze albo w banku – napisała książkę, to w dodatku jej powieść okazała się sukcesem. Teraz dziewczyna wpadła w szpony marketingu i mediów, zaś te – jak złapią – żywej jej nie wypuszczą. A ponieważ nieszczęścia są jak kibice (chodzą stadami) na horyzoncie pojawił się mężczyzna...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polecam, już na jesienne wieczory, książkę Gonić Króliczka <a title="Mariola Zaczynska" href="http://zaczynska.pl" target="_blank">Marioli Zaczyńskiej</a>. Czytając ma się wrażenie jakby się oglądało komedię romantyczną :) Książka miła, łatwa i przyjemna&#8230;</p>
<p>To znalazłem na stronie <a title="red horse" href="http://www.redhorse.pl/p104_Mariola_Zaczynska_Gonic_kroliczka.html" target="_blank">wydawcy</a>:</p>
<blockquote><p>Jagoda Kalita ma wyjątkowego pecha. Nie dość, że zamiast pójść do przyzwoitej pracy w biurze albo w banku – napisała książkę, to w dodatku jej powieść okazała się sukcesem. Teraz dziewczyna wpadła w szpony marketingu i mediów, zaś te – jak złapią – żywej jej nie wypuszczą. A ponieważ nieszczęścia są jak kibice (chodzą stadami) na horyzoncie pojawił się mężczyzna. Nie tylko przystojny i inteligentny, jeszcze bogaty! Ale jak można marzyć o prawdziwej miłości, gdy wokół trzaskają flesze, a na ulicy czatują na ciebie paparazzi?</p>
<p>Media i gierki męsko-damskie, kłamstewka polityków i pokrzykiwania feministek – oto nie tylko dowcipny portret naszych czasów. To przede wszystkim pełen ciepła i humoru romans, którego nie wymyśliłaby Rodziewiczówna. Ale Mariola Zaczyńska – dlaczego nie&#8230;</p></blockquote>
<p>A to znalazłem na YouTube:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="349" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Zde_A6qJNFA&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/v/Zde_A6qJNFA&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6&amp;border=1" allowfullscreen="true"></embed></object><strong>Podobne artykuły:</strong>
<ul class="similar-posts">
<li><a href="http://blogksiazki.pl/dzieci-ulicy-%e2%80%93-profilaktyka-zagrozen/2008/11/06/" rel="bookmark" title="Listopad 6, 2008">Dzieci ulicy – profilaktyka zagrożeń</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/benigier-media-poleca-maski-eva-montana/2008/06/26/" rel="bookmark" title="Czerwiec 26, 2008">Benigier-Media poleca &#8220;Maski&#8221; Eva Montana</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/nowosc-%e2%80%9eeuro-1960-2008%e2%80%9d/2008/09/16/" rel="bookmark" title="Wrzesień 16, 2008">Nowość „Euro 1960-2008”</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/benigier-media-poleca-z-cyklu-historia-siatkowki-igrzyska-olimpijskie/2008/05/27/" rel="bookmark" title="Maj 27, 2008">Benigier-Media poleca z cyklu Historia Siatkówki &#8220;Igrzyska Olimpijskie&#8221;</a></li>
<li><a href="http://blogksiazki.pl/50/2008/05/29/" rel="bookmark" title="Maj 29, 2008">Spotkanie z Rafałem Ziemkiewiczem</a></li>
</ul>
<p><!-- Similar Posts took 47.299 ms --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogksiazki.pl/gonic-kroliczka-mariola-zaczynska/2008/10/15/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
