Już jutro ukaże się w wydawnictwie Mag “Akwaforta”, nominowana do World Fantasy Award
„Akwaforta zwyciężyła mnie stylem, klimatem i nienachalną, nieefekciarską pomysłowością, bardziej jednak niż w scenografii, przejawiającą się w zapętleniach fabularnych, układankach symboli, filozoficznych rebusach”– pisze Jacek Dukaj w swojej recenzji Akwaforty.
K. J. Bishop nie zaciska na fabule i postaciach żadnego schematu przewidywalnej intrygi. Opowieść płynie w leniwym, meandrycznym nurcie zdarzeń niekoniecznych, po równo możliwych i niemożliwych, właściwym dla porannego snu lub życia wspominanego na łożu śmierci, że dopiero gdy spojrzymy wstecz, objawi nam się tu wzór kodujący jakiś sens, a w istocie wiele różnych sensów, spośród których sami musimy dokonać wyboru.
Pojawiają się nawiązania do rozmaitych tradycji literackich (pułkownik Bright sprzedający broń tubylcom toczącym plemienną wojnę w sercu dżungli wygląda na żywcem wyjętego z Josepha Conrada czy Grahama Greena), sprawiając wrażenie, że autorka nie tyle pozostawiła wolność odczytania ich sensu czytelnikowi, ile sama nie miała serca wyciąć malowniczego nadmiaru.
“Myślę sobie, że gdyby Julio Cortazar wychował się na urban fantasy, zaczynałby pewnie od czegoś podobnego”. – Jacek Dukaj “Czas Fantastyki”





Dodaj komentarz