Intruz, Stephenie Meyer

Opublikowany Autor blogksiazki

Pisałem już dziś o Przed świtem Stephenie Meyer, teraz czas na Intruza. Intruz to powieść Stephenie Meyer napisana z myślą o dorosłych czytelnikach, science-fiction dla osób nieprzepadających za tym gatunkiem, pasjonującą historia o potędze miłości oraz istocie człowieczeństwa. Określana jako thriller psychologiczny uwodzi czytelnika mroczną atmosferą i zawiłą intrygą, a także walką psychiczną, jaka toczy się między głównymi bohaterami. Mimo to świat przedstawiony w powieści nie przeraża, daje nadzieję na zwycięstwo dobra nad złem.
Intruz opowiada o przyszłości, w której nasz świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, istot ludzkich jest Melanie, która wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona wyjątkowa dusza o imieniu Wagabunda. Intruz nie spodziewa się, że poprzednia właścicielka ciała będzie stawiać mu tak zażarty opór. Dusza nie potrafi oddzielić swoich uczuć od pragnień ciała i zaczyna tęsknić za mężczyzną, którego miała pomóc schwytać – Jareda, który ukrywa się na pustyni. Wkrótce jednak Wagabunda i Melanie stają się sojuszniczkami i wyruszają na poszukiwanie człowieka, którego obie kochają.

Fragment Intruza można pobrać ze strony internetowej Stephanie Meyer.

Do Intruza powinno być dołączane ostrzeżenie: ta książka wciąga po uszy i spędza sen z powiek. Nie przestaniesz o niej myśleć nawet po skończeniu lektury. Stephanie Meyer po mistrzowsku snuje opowieść i odmalowuje postacie.
Ridley Pearson

Stephanie Meyer to wyjątkowa pisarka – opowiada historie zarazem mroczne i pełne światła. Choć jej postacie wiele cierpią, powieści Meyer są pełne optymizmu i nadziei.
Orson Scott Card

Niezwykły, fascynujący thriller psychologiczny. Po lekturze Intruza wyrażenie „bratnia dusza” nabiera nowego, zaskakującego znaczenia!
Katherine Neville

Stephenie Meyer, autorka bestsellerowego cyklu Zmierzch to jedna z ciekawszych pisarek ostatnich lat. Już w marcu przyszłego roku pojawi się jej kolejna książka Przed świtem nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego. Więcej o autorce można dowiedzieć się na jej stronie internetowej.

34 odpowiedzi na Intruz, Stephenie Meyer

  1. czytałam. pochłonęłam całą w niespełna weekend:) styl typowy dla tej autorki: początek trochę nudnawy i w środku trochę się wlecze, ale końcówka jak zwykle świetna i pasjonująca. opłacało się przeczytać. bardzo mi się podobała. polecam:)

  2. To thriller psychologiczny dla dorosłych, ale sądzę, że nastolatki, które przeczytały sagę Zmierzchu też po niego sięgną. Podobna sytuacja jak z publikacjami Rafała Kosika. Pisze serię dla dzieci i młodzieży „Felix, Net i Nika”, a kiedy wydał „Vertical” fani także nie mogli się doczekać, by ją przeczytać…
    A wracając do tematu.
    Powieść ma ok. 600 stron, a trudno się od niej oderwać. Jak się przekonałam autorka idealnie opisała postaci i nadała temu odpowiedni klimat. Ciekawi mnie do czego przyczepią się krytycy i recenzenci, nie zapominajmy, że na „Zmierzchu” i jego ekranizacji nie pozostawiono suchej nitki. Czasem musiałam odkładać powieść, żeby to sobie wszystko przeanalizować. Dużą zaletą i jednocześnie atutem Intruza jest utworzenie krótkich, aczkolwiek znamiennych rozdziałów, m. in. Zabieg, Kres, Tajemnica, Zadanie, Dotyk, Wpadka czy Niepamięć. Nie jest to powieść idealna, w której bohaterowie wszystko potrafią, a koniec jest przewidywalny. Szczerze mówiąc to właśnie ostatnie strony zapadają w pamięć i nikt aż do samego końca nie wie jak to się skończy. Najciekawsze i pewnie najtrudniejsze było niewątpliwie połączenie ciała Melanie i duszy Wagabundy, a raczej więź między nimi. Najpierw Stryder nienawidziła Duszy za przejęcie jej ciała, lecz potem wspólny cel połączył je w przyjaźni. Oczywiście czymże byłaby powieść Stephenie Meyer bez romansu? No właśnie, prawdziwym thrillerem? Nie, tu miłość odgrywa znaczącą rolę i to nie jest bynajmniej zwykła i platoniczna, ale trudna i pełna wyrzeczeń. Można tu znaleźć odpowiedź na jedno z najważniejszych pytań: Jaka jest rola człowieka na Ziemi, sens jego istnienia i egzystencji? Nikt nie doszuka się tutaj pustych, filozoficznych myśli i sentencji ani wydarzeń rodem z prawdziwego science-fiction. Można tu znaleźć powódź uczuć: miłość, nienawiść, szczęście, pech, radość, złość, siłę, bezsilność, łatwiznę, trud…
    Dlatego polecam ją wszystkim czytelnikom, nie tylko zakochanym nastolatkom i studentkom literatury angielskiej…
    Warto ją kupić i czytać w wolnych chwilach. Po prostu warto.

  3. Książka naprawde wciągająca nie żałuje że kupiłam bardzo fajnie sie ją czyta naprawde gorąco polecam :):) po przeczytaniu całej sagi zmierzchu sądziłam, że ”Intruz” to nic ciekawego ale kiedy skończyłam lekture tej ksiązki stwierdziłam że sie myliłam 🙂

  4. Intruz to świetna książka 🙂 prawie tak samo wciągająca, chociaż nie potrafiła mnie wzruszyć tak jak saga zmierzchu 😉 nie uważam, żeby to było tylko dla dorosłych 😛 jako nastolatka muszę przyznać,że czyta się bardzo szybko 😀 polecam ;]

  5. Intruz jest poprostu boską książką i dużo lepszą od całej sagi zmierzch. Początek jest troche nudnawy ale reszta wciąga i nie można się od niej odciągoć ;]

  6. ..a ja mam 19 ( 😉 ) i mimo,że zazwyczaj czytuję książki w stylu Stephena Kinga,to także uważam,że „Intruz” jest po prostu świetny 🙂 owszem początek trochę się dłużył,ale później było już tylko lepiej i książkę pochłonęłam w zaledwie jeden dzień.

    Mam ogromną nadzieję,że na kontynuację S.Meyer się jednak zdecyduje i dojdzie do powstania trylogii 🙂

    Serdecznie pozdrawiam.

  7. Heh a ja się popłakałam, nie wiedząc do końca z jakiego powodu. Myślę, że wzruszyło mnie wszystko po części, a najbardziej chyba to w jaki sposób Wanda chciała ze sobą skończyc. To prawda, że ksiązka jest dobrym thrillelem psychologicznym, POLECAM!

  8. nikt nie uważa, że cała ta historyjka jest niewiarygodnie naiwna? i nie mówcie mi, że nie domyśliliście sie zakonczenia, gdyz ja wiedzialam jak sie to skonczy po jakichs 100 str… wlasciwie niczym sie to nie rozni od zmierzchu, ta sama fabula, te same postaci, charaktery… tylko okolicznosci inne. i nie dzielilabym ksiazek na te, ktore sa przeznaczone dla doroslych i na te, ktore sa przeznaczone dla nastolatek- dobra literatura powinien czytac kazdy, bez wzgedu na wiek. mierna ksiazka, mierna autorka. harlequiny tez szybkko sie czyta ;/ jak dla mnie zal. i nie rozumiem tego calego zachwytu pania meyer

  9. nescent opinia bardzo dobra sama cos napisz bo piszesz bardzo przystepnym jezykiem;) a ksiazka swietna nie tzreba nawet komentowac

  10. Hmmm … Przeczytałam sagę ,, Zmierzch ,, i wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Następnie pojawił się ,,Intruz,, gdy zobaczyłam ją w księgarni , Podziękowałam widząc format i ilość stron. Ale nie wiedząc czemu ( może z czystej ciekawości) sięgnęłam po nią. Tak rzeczywiście styl jest taki sam. Uważam , że nie jest to książka tylko dla dorosłych . Dla młodzieży jak najbardziej. Znów Stephenie Meyer pokazała potęge miłości. Koniec mnie nie zaskoczył. Nie wiem dlaczego, ale myślałam autorka posunie sie do ryzykowniejszych i mroczniejszych treści. Ale podoba mi się psychologia zawarta w ,,Intuzie ,, Napiszę tak; polecam tę książke, choć na początku jest troche nudnawo . Mam nadzieję że autorka nastepnym razem mnie wzruszy do łez i zaskoczy . 🙂

  11. „INTRUZ” tak jak powyżsi czytelnicy uważam , że początek był troche nudnawy , ale cała fabuła zaczęła sie rozwijac i coraz bardziej zaczęłam się wciagać.Chyba najbardziej podobała mi sie postawa IANA ktory powiedział do wagabundy , że Kocha ją nie za ciało w którym jest nie za to , że Melani jest piękną kobieta ale za to , jaka jest , za jej „wnetrze”. Stephenie pokazuje czym jest MIŁOŚĆ , PRZYJAŹŃ , ODDANIE czym jest zycie. Uważam , że jest to świetna książka, warta przeczytania oraz polecenia innym. Styl pisania , może jest podobny do Zmierzchu , no ale wiadomo każdy autor musi mieć jakis punkt zaczepienia , mimo tego ludzie chętnie czytają jej książki więc myślę, że nie ma co sie rozpisywac na temat tego czy jest to podobne do tego czy do tamtego , ważne jest , że powieść przemawia do czytelnika , daje mu do myslenia i nie pozwala w jakimś stopniu przestac mysleć o niej. Naprawdę książka zachwyca swoją prostotą , przenikliwością . Pozwala zrozumieć a przynajmniej zastanowic sie nad pewnymi aspektami życia. POLECAM!!!

  12. Przeczytałam sagę Zmierzchu i zakochałam się w tych książkach. Jest to po prostu rewelacja 😀
    Widząc w księgarni Intruza i czytając jego opis, jakoś nie miałam ochoty nawet na to patrzeć.
    Ale w końcu przemogłam się i przeczytałam. I byłam pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się, że ta książka może mi się aż tak spodobać. Nie mówię, że przebija Sagę, nie, nie! Ale przyznam, że jeszcze żadna książka tak mnie nie wzruszyła.
    Jakoś do samego końca zastanawiałam się co będzie dalej. A ostatnie sceny wycisnęły ze mnie tyle łez…!
    Polecam Intruza i Sagę Zmierzchu. Stephenie Meyer jest rewelacyjną pisarką.

  13. Początek, jest troszkę nudny ale później wszystko się zmienia.
    Książka warta uwagi, naprawdę mi się podobała.
    Dosłownie ją „połknęłam”.
    Za każdym razem, gdy ją zamykałam długo myślałam.
    Tak naprawdę jest to bardzo prawdziwe.
    Teksty pojawiające się tam czasami mnie zaskakiwały, bo wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z niektórych rzeczy.
    Dzięki niej to zobaczyłam, mimo tergo, ze to co jest w książce jest pozornie tak odległe od prawdziwego życia.

  14. Ja także uważam, że to świetna książka. (jedna z moich ulubionych)
    Koniec jest zdecydowanie najlepszy…
    Ja też płakałam i uważam, że to normalne… Przy końcu trudno opanowac emocje…
    Zdecydowanie polecam!!:)

  15. ksiąza wręcz cudowna „pożarłam” ją w dwie noce i jestem nastolatka po przeczytaniu sagi „zmierzch” i nie boję się wspomniec ze tylo dlatego po nia sięgnełam , jednakże ciesze sie ze to zrobilam bo naprawde strasznie mi sie spodobala ta ksiazka,uwielbiam klimat kiazek S.Meyer. też uważam że koniec byl niespodziewany chociaz prawde mówią cnie do końca mi sie spodobał bo za małow nim było emocji ..hmm troche sztuczności, widac ze nie za miala za bardzo pomyslu jak zakonczyc te opowiesc,jednak uwazam „Intruza” za jedna z moim ulubionych ksiazek do ktorej na pewno będę jescze wracać.

  16. PRzeczytałam sagę zmierzchu i przyznam ,że była świetna.. A czkolkiek intruz zostawia po sobie wiele do myślenia i nie daje o sobie zapomnieć.. Świetna książka jestem pełna podziwu i bardzo pozytywnie zaskoczona po jej przeczytaniu. 😉

  17. ja szczerze mówiąc tez sięgnelam po Intruza tylko dlatego ze kocham sage Zmierzch. i po przeczytaniu pierwszych 20 stron mialam ochote odlozyc tą ksiazke, ale w koncu przeczytalam i jestem pozytywnie zaskoczona. jest wspaniala, i nie uwazam zeby miala byc tylko dla dorosłych. 3 ostatnie rozdzialy są bardzo wzruszające. a Meyer to moim zdaniem doskonała pisarka

  18. Ok, przyznaję- sięgnęłam po „Intruza” ze względu na urok, jaki rozprzestrzeniła w moim umyśle saga „Zmierzch”. Początek rzeczywiście nie jest porywający, tak jak już wspomnieliście. Ale nie uważam też, że jest męczący dla czytelnika i nudzi, po prostu akcja się rozwija dość wolno. Dla mnie momentem, gdy przebieg wydarzeń przyspieszył, była „wycieczka”, jaką pod nieobecność Jereda, zorganizował po jaskini Jeb. Wyciągnął ją z tej klitki, pokazał wszystkim i sytuacja zaczęła ewoluować. Książka jest mocno w stylu Meyer, wszyscy są szczęśliwi, wszyscy zachowują życie i świadomość. Co prawda ginie Walter i Wes, ale to są trzecioplanowe tragedie. Sama Wandzia, to przesympatyczna duszyczka, która nie omieszkała zrobić wszystkiego, by przysłużyć się swoim człowieczym przyjaciołom. Generalnie- polecam! Końcówka kapitalna, mniej więcej od momentu, gdy Jered i Wagabunda wracają z wyprawy po zapasy i zatrzymują ich Łowcy. Kupiłam sobie „Intruza” w prezencie gwiazdkowym i ani trochę nie jestem zawiedziona.

  19. Mam 16 lat i jestem zachwycony tą książką… I jak czytam, jestem pierwszym facetem który pisze tu recenzję ;p Kupiłem ją na ślepo, pierwszy raz spotykając się z tym tytułem na półce sklepowej. Spędzała mi ona sen z powiek na długo po jej przeczytaniu… Nie czytałem sagi zmierzchu, jednak autorka zapadła mi w pamięci po wielu pochwałach moich rówieśniczek, jak się można domyślić, na temat wspomnianej już sagi o zmierzchu. Pomyślałem, że ciekawie było by coś takiego dostać na święta. Opis na tyle książki prezentował się powiem szczerze średnio. Nie byłem pewien w 100% czy fabuła mnie wciągnie. Jednak już po pierwszych kilku stronach wiedziałem, że te 40 zł to nie były stracone pieniądze ;D Nie rozumiem dla czego piszecie, że na początku nie jest ciekawie… Mnie wprost to rozpaliło… W ogóle nie wiedziałem o co chodzi, a to jeszcze bardziej podsyciło moją ciekawość. Nie rozumiem czytelnika o nicku helena… Jak zakończenie mogło wydawać Ci się przewidywalne ?? Mnie łzy w oczach się kręciły pod koniec tej powieści… Kiedy to myślałem, że zakończenie nie będzie różowe. Po rozwinięciu się fabuły spodziewałem się szczerze jakichś gorących scenek ;D Niestety niedoczekanie ;p Czytałem, że możliwe, że Stephenie ma w planach zrobić z tego trylogię… Nie umiem się już doczekać 😀 Serdecznie polecam. Po prostu pierwsza książka, która wzbudziła we mnie tak spotęgowane emocje. Żal, poczucie niesprawiedliwości, aż w końcu nieokreślony żal pod koniec i wielka radość ze szczęśliwego zakończenia.

    Gorąco polecam ;D
    I nie jest to tylko książka dla rozpalonych nastolatek ;D
    Jak widać, niekiedy faceci również sięgają po takie książki 😀

    pozdrawiam

  20. Dzisiaj skończyłam czytać tą książkę i wielka szkoda bo strasznie mnie wciągnęła! Polecam !!! Ona jest suuuper. Zastanawiam się czy nie lepsza od sagi:Zmierzch , chociaż wcześniej myślałam, że nic jej nie przebije 😉

  21. Ta książka jest niesamowita !!! Przeczytałam ja w niespełna 2 dni czytałam tez sagę zmierzch którą przeczytałam w tydzień te ksiązki które pisze meyer sa po prostu wspaniałe bardzo wciągające !!! Bardzo polecam księżke Intruz i oczywiście całą segę zmierzch !!! pozdrawiam wszystkich miłośników jej książek jaki i filmów Zmierzch !!!!

  22. Hej, nie zgadzam się co do opinii ‚Nescent’.
    Osobiście od razu po przeczytaniu sagi Zmierzch sięgnęłam po Intruza.
    Pomimo to, że słyszałam iż ta książka jest dla dorosłych, przeczytałam zakochana w nią po uszy.
    Kiedy ją czytałam, w tamtym roku, miałam 12 lat.
    POLECAM INTRUZA WSZYSTKIM, BEZ WZGLĘDU NA WIEK!!!!!!!!!!!!!
    Intruz to lepsza książka i bardziej wciągająca niż Twilight.
    Czekam na nast. części!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  23. Żadna książka nie wycisnęła ze mnie tylu łez co „Intruz”. Nie ma tutaj co porównywać jej do sagi Zmierzchu.. opowieść o wampirze Edwardzie również mnie zaciekawiła, ale jednak nie w takim stopniu jak „Intruz”. Zmierzch był bardzo przewidywalny, i przez to z czasem stawał się nudny. w Intruzie najbardziej do gustu przypadła mi postać Iana i Wagabundy. Ogólnie książkę gorąco polecam.

  24. wczoraj kupiłam ta ksiąrzke i przeczytałam kilka naście rozdziałów,
    jak na razie bardzo mi sie podoba;]] polecam..

  25. Bardzo ciekawa książka. Wczoraj ja skończyłam… Czytałam ja 3 dni xD Bardzo mnie pochłonęła nie mogłam przestać o niej myśleć.
    Przeczytalam rowniez Sage Zmierzchu tez bardzo wciagajace ;p;p
    Lubie czytac ksiazki tej autorki 😉
    Polecam !!!

  26. Powiem tak. Jestem świeżo po przeczytaniu. Saga „Zmierzch” była, owszem, fajna, jednak „Intruz” jest o wiele ciekawszy. To nie jest książka, którą czytasz bez zastanowienia. Nad nią trzeba odrobinę pomyśleć, zastanowić się nad jej sensem. Była pisana z myślą o dorosłych, lecz wiem po sobie, że mogą ją czytać nastolatki. Opowiada o miłości ponad wszystko. Nie takiej jak w „Zmierzchu”. Ta miłość jest o wiele piękniejsza, cudowniejsza. Książkę czyta się bez opamiętania. Są w niej zaskakujące zwroty akcji. Nic nie można przewidzieć. Dlatego pochłania się ją w całości. To pierwsza książka, przy której wypłakałam morze łez. Postać Wagabundy jest niesamowita, niepowtarzalna.
    Przeczytanie tej książki zajęło mi tylko jeden dzień, pomimo tego, że ma kilkaset stron 😉
    Myślę, że opłacało się.
    Bardzo polecam 🙂

  27. CUDOWNA KSIĄŻKA!! na początku rzeczywiście nudnawa i trochę dziwna ale poźniej…mmmmm, nie mozna się oderwać! popłakałam się bardziej niż przy „zmierzchu”. POLECAM! :))

  28. Wspaniałą książką, strasznie mnie wzruszyła (ryczałam dobre 20 minut XD! Bardzo, bardzo polecam (ale nie zrażajcie się początkiem, bo jest trochę nudnawy) 🙂

  29. Książka bardzowciągająca, bardzo dokladnie pokazuje relacje ludzkie, ból, cierpienie cała paleta uczuć. Tak dobrą powieść już dawno czytałam. Najbardziej wzrusza przyjaźń połączonych ze sobą dwóch istot tak bardzo różnych a jednocześnie popdobnych, tak samo czujących. Niesamowitejak autorka opisala zachowania ludzi w obliczuogromnego zagrożenia: ściekłość, bestialstwo a zdrugiej strony współczucie i zrozumienie.

    Piękna…. poprostu

  30. MAM 14 LAT I TYLKO RAZ W ŻYCIU SIĘGNĘŁAM PO ZMIERZCH. Pisarka snuła kiepską powieść, bez zaskakujących momentów. Nie podoba mi się, i nie zamierzam czytać dalej. Nikogo nie obrażam! I oczekuję tego samego. Może i się nie znam ale to tylko moje zdanie. (piszę to gdyż sporo osób poleca intruza po zmierzchu…)
    POMIMO ZRAŻENIA NA PISARCE SIĘGNĘŁAM PO INTRUZA. Zakochałam się. Początek wbrew pozorom mi się podobał, jedyne co już było nudnawe to oprowadzanie Wandy po jaskiniach. Jej pierwsze dni zaraz po tym, jak Jamie ją polubił, a Jared wyjechał. Kiedyż to Jared z ekipą wrócił, zaczęła się niezła zabawa. Do końca – książka zaskakiwała pomysłami. Była genialna! Całkowicie odmieniłam zdanie o autorce, pozdrawiam

  31. Na początku ta książka wydawała mi się dziwna, ale w miarę jak ją dalej czytałam coraz bardziej mnie wciągała nie jest po prostu cudowna jest o niebo lepsza.Gorąco polecam!!!!!!!!!!!!!:D

  32. Ja kocham tę książkę, jak żadną inną!!! Tak, zgadzam się, że początek trochę nudny, ale pozostała część po prostu piękna…. szczerze, jeszcze nigdy nie czytałam tak fascynującej książki, która w taki sposób opowiada o miłości i poświęceniu…!!! Ona po prostu wzrusza, innej takiej nie znajdziecie i nie wiem dlaczego niemal każdy w komentarzu wspomina Sagę Zmierzch, przecież ona do Intruza się nie umywa… nie opowiada o tak silnych uczuciach przeżywanych przez bohaterów. Czytając tę książkę, ma się wrażenie że samemu uczestniczy się w akcji utworu. Mimo, że przeczytałam ja około miesiąc temu, cały czas wspominam ją, choć przyznaję, że czasami w najmniej odpowiednich momentach….wspaniała książka!